10 faktów o seksie, których nauczył mnie Drwal

46

Fantastyczny seks nie jest zasługą opanowania karkołomnych technik, wykupienia połowy sex-shopu czy też przeczytania poradników o tym, jak osiągnąć orgazm w pięć minut. Fantastyczny seks jest efektem miłości, bliskości i pełnej akceptacji. Wiem, że są tu osoby, uwielbiające spontaniczny, niezobowiązujący seks, także w gronie większym niż 1+1. Nie będziemy was oczywiście nawracać, bo wyznajemy zasadę: niech każdy robi to, co jemu daje mu szczęście ;) Mimo wszystko podzielę się z wami tym, czego o seksie nauczył mnie Facet Mojego Życia.

10 faktów o seksie, których nauczył mnie Drwal

1. Siła komplementu

Nigdy nie zapomnę chwili, w której pierwszy raz staliśmy przed sobą nago… Taki perfekcyjny moment. Staliśmy na przeciw siebie, śmialiśmy się, flirtowaliśmy każdym gestem… Nie rzuciliśmy się na siebie, tylko chłonęliśmy ten boski obrazek, chcąc się nasycić widokiem. Dlaczego o tym mówię? Dlatego, że magia tej stopklatki nie byłaby możliwa, gdybym nie wiedziała, jak bardzo Mu się podobam – pod każdym względem. Drwal doskonale przygotował mnie na ten moment – i na każdy kolejny, z naszym pierwszym razem włącznie… Wiedziałam, że mnie pragnie, że zachwyca go moja skóra, że moje ciało jest jedynym, jakiego chce dotykać… Ta świadomość pełnej akceptacji sprawiła, że nie traciłam nawet sekundy na zastanawianie się czy oby wszystko ze mną jest ok. Czy go niczym nie rozczaruję. Drwal umocnił moją pewność siebie miliardem komplementów – zachwytem w jego boskich oczach, muśnięciami dłoni, uśmiechem, którym oblepiał mnie całą przy każdym naszym spotkaniu. Poczuciem wyjątkowości. Bo komplementy to przecież dużo więcej niż słowa.

2. Rozmowa najlepszym lekarstwem

… na wszystkie lęki, blokady, nieporozumienia. To, że się w ogóle spotkaliśmy, było efektem miliarda zbiegów okoliczności, które w zasadzie nie miały prawa się wydarzyć. Może właśnie dlatego od początku przyjęliśmy, że jesteśmy dla siebie takim małym prywatnym cudem – i musimy się nawzajem chronić. I wiecie w jaki sposób najlepiej chronić drugą osobę? Mówiąc jej prawdę. Wszędzie, także w łóżku. Przerobiliśmy wszystkie nasze fobie, złe doświadczenia, paskudne blizny z przeszłości… i właśnie wtedy wszystkie blokady zniknęły – te w seksie także.

3. Troje to już tłok

Trójkąty czy też jeszcze większe konfiguracje są powszechnym urozmaiceniem łóżkowego życia, jednak pomimo naszej otwartości na nowe opcje, nie chcemy się z nikim sobą dzielić. Drwal jest moim wszystkim. Moim najlepszym przyjacielem, kochankiem, jedyną osobą, za którą naprawdę oddałabym życie. Moim wschodem słońca i moim zachodem, bo tylko pod jego spojrzeniem czuję, że nie błądzę w beznadziejnej ciemności. Oboje mamy swoje życia, swoje sprawy, swoje indywidualne cele, jednak dopiero RAZEM wiem, że to wszystko po prostu ma sens. I właśnie dlatego nie wyobrażam sobie, by ktokolwiek dotykał mój prywatny cud swoimi palcami, ustami czy czymkolwiek innym.

4. Zabawki to tylko zabawki

Wibratory są fajne, jednak nie powinny być warunkiem idealnego seksu. Drwal nauczył mnie tego, że jego palce, język czy toporek są nie do zastąpienia – a zabawki są najfajniejsze wtedy, gdy korzystamy z nich podczas wspólnych zabaw. Dlatego, choć oboje uwielbiamy eksperymenty, nie kupujemy ciągle nowych gadżetów erotycznych, a raczej kreatywnie wykorzystujemy to, co zgromadziliśmy do tej pory ;) Tym bardziej, że:

5. Najlepszym prezentem jest bielizna

– i jest to prezent dla obu stron ;) Nie żałuję żadnej złotówki wydanej na seksowne pasy, pończochy, majteczki czy gorsety – choćby były wyłącznie dekoracyjne i nadawały się na jeden raz do sypialni. I to też jest zasługa Drwala – bo jest facetem, dla którego po prostu chcę być zawsze piękna.

6. Zmęczenie jest sexy

Koronki koronkami, ale przecież normalne życie to nie tylko spektakl przebieranek – to także zmęczenie, przeziębienia, zakatarzony nos czy zamykające się, senne oczy. Taki zmęczony, przeczołgany grypą Drwal jest obrazkiem totalnie kradnącym moje serce. Mogę godzinami patrzeć na niego jak śpi, biegać z herbatą do łóżka i całować jego rozpalone czółko – to tylko sprawia, że czuję się ogromną szczęściarą, że to własnie ja mogę być z nim, gdy tego potrzebuje. A poza tym wiecie… my każdą chorobę i niemal każde zmęczenie leczymy porządnym seksem ;)

7. Eksperymenty dodają skrzydeł

To, co kiedyś mnie przerażało, teraz wzbudza we mnie ogromną ekscytację. To Drwal nauczył mnie, że seks analny może być przyjemnością, palce w tyłku potęgują orgazm, a lizanie cipki może mieć milion różnych wariantów. Teraz wystarczy, że zobaczę niebezpieczny błysk w jego oczach – i już wiem, że czeka mnie noc pełna wrażeń… ale wiem też, że nawet z najbardziej ekstremalnych zabaw, wyjdę w jednym kawałku ;)

8. Wstyd jest kwestią umowną

To, co poprawna większość uważa za wstydliwe i godne pożałowania, wcale nie musi być wstydliwe dla Ciebie. Mój poprzedni partner nie akceptował żadnych analnych zabaw i próbował zasiać we mnie przekonanie, że wszystko poza standardowym seksem jest godne potępienia. Seks owszem, ale najlepiej po ciemku i na misjonarza. Lody owszem, ale mam zaakceptować jego kłaki, bo gładkie toporki są niemęskie. Przypuszczam, że gdyby podpatrzył moje zabawy z Drwalem, to stwierdziłby, że jesteśmy jak zwierzęta. A ja uwielbiam być zwierzątkiem Drwala! Uwielbiam to, że nie wstydzimy się swoich ciał, zachowań i pragnień – a gdy mamy ochotę polizać swoje tyłeczki, to po prostu to robimy.

9. Seks zaczyna się w głowie

Drwal pokazał mi, co znaczy permanentna ochota na seks. Nie musimy być w łóżku, żeby się pragnąć – wystarczy nam zwykła myśl… To wszystko jest kwestią naszych wzajemnych starań – ja chcę być dla niego zawsze piękna, on codziennie mnie uwodzi. To zwykłe małe gesty, które utrzymują naszą chemię na możliwie najwyższym poziomie – pozornie przypadkowe muśnięcia, namiętne pocałunki w zakazanych miejscach, pikantne smsy i wulgarne szepty, gdy dzwonimy do siebie do pracy… Tyle wystarczy, by zamiast myśleć o obieraniu ziemniaków na obiad, wracać do domu w podskokach godnych nastolatki.

10. Seks bez miłości jest tylko… seksem

Nigdy nie byliśmy grzeczni ani specjalnie pruderyjni, ale dopiero będąc razem przekonaliśmy się, czym jest prawdziwy seks. Dobrze wiem, że orgazm nie musi być efektem zakochania – do tego wystarczy znajomość własnego ciała, konkretne egzekwowanie własnych potrzeb i współpracujący partner. Wiem jednak, że miłość przenosi to wszystko na wyższy poziom – bo to właśnie miłość krąży w tym magicznym pyle, dzięki któremu kochamy się czasem wyłącznie spojrzeniem…

A teraz, gdy zdradziłam wam tak wiele pikantnych szczegółów, wracam do sypialni. W końcu po tylu miłych słowach na temat mojego Drwala zasłużyłam na porządnie wibrujący… język, prawda? ;)

Komentarze46 komentarzy

  1. Boziu! Jakbym czytała opis na temat mojego chłopaka i naszego związku. Początkowo nie chciałam się z nim kochać, bałam się, że mnie wykorzysta i porzuci, ponieważ między nami jest spora różnica wieku. Jednak on okazał się inny- ciepły, miły i kochający. Nauczył mnie seksu, za co jestem mu wdzięczna. Jest moim kochankiem, partnerem i przyjacielem w jednym. Wydaje mi się, że jest podobnie jak u was Alicjo ;)

  2. Jak was czytam to wam szczerze zazdroszczę ( nie będę się rozpisywać czego wam zazdroszcze) bo zazdroszczę wszystkiego! Przejdę do meritum ( za dużo cukru – szkodzi) zgadzam się z każdym punktem i mogę powiedzieć że w moim życiu jest taka osoba „jak twój drwal” jak dla mnie Idealna lecz jest jedno ale, ja go kocham a on jest zamknięty emocjonalnie, seks – perfekcyjny ale bez Miłości dwóch stron. I szczerze? Dlaczego to piszę – nie wiem.

    • Całkowicie to rozumiem. Czytając ten artykuł, spotykając sie z roznymi, myśle tylko o Nim.. Chociaż Nas już nie ma od roku.

      • Nie raz małzenstwo okazuje sie totalna klapanp.alkoholizm,zdrady itd.nie z naszej winy….za to mozna poznac kogos kto daje wiecej niz myslimy…jesli ciala i dusze sie rozumieja to jest duzo…zaczyna sie nie winnie a moze skonczyc sie powaznie…kto to wie…Alicjo kazdemu wolno kochac i szukac prawdziwej milosci…nikt nie jest nie omylny,ludzie sie ukrywaja ze swoimi nalogami…dzieki waszej otwartosci na alkowe duzo ludzi zyskuje cenne wskazowki…bardzo dziekuje i pozdrawiam :-)

  3. Świetny tekst Alicja, pokazuje jak ważni jesteście dla siebie wzajemnie. Jeśli istnieje jakiś wzorzec idealnej pary, to Wy jestescie bardzo blisko tego wzorca – zazdroszcze

  4. Alicjo siedzisz w mojej glowie i przelewasz tu moje mysli ☺. Jestescie moim „zwiazkowym” guru. Nie zmieniajcie sie i nigdy nie zapomnijcie o dokladaniu do tego ogniska…

  5. Oj zdecydowanie mogę wysłać to mojemu Baribalowi – tym bardziej w kategorii cudu traktuje to że jesteśmy razem bo w każdej postaci byliśmy dla siebie pierwszymi i dalej nie ogarniam jak to się stało :)

  6. Zasłużyłaś Alicjo, zasłużyłaś. :) Pozdrawiam i zazdroszczę Ci tego wszystkiego. Ja swojego Drwala mam bardzo daleko. I marzę o seksie, o wyzbyciu się wszystkich blokad itp. ale najbardziej tęsknię za zasypianiem obok niego i budzeniem się w nocy, bo zabrał mi kołdrę… dobranoc.

    • Niestety znam to :(. Mój też jest bardzo daleko i jeszcze długa droga przed nami do takiego całkowitego zjednoczenia się, a odległość bardzo to utrudnia :/

  7. Pięknie napisane! Aż mi się łezka w oku zakręciła :’)
    Gratuluję Wam takie związku! Wiem, że aby być na Waszym poziomie trzeba dużo pracy, wzajemnego zrozumienia i rozmawiania, dlatego jeszcze bardziej Was podziwiam!
    Gdyb y każdy tak podchodził do związków jak Wy…

  8. Alicjo czytajac nr. 7 popłakałam sie.. Powiem Tobie, że mam rownież to szczescie iż moj facet akceptuje mnie taką jaka jestem. Nie boje sie przebiec z gołym tyłkiem po domu nie obawiam sie oceny tak jak miało to miejsce w poprzednim związku. Akceptacja siebie otwiera zupełnie inne drzwi do seksu.

  9. Powinniście wydać książkę. Kupiłabym ją wtedy mojemu facetowi i kazała nauczyć się na pamięć. Zwłaszcza ten wpis.
    Mega!

  10. Jesteście Super :) lubię Was czytać.. i Zazdroszczę i Cieszę się Waszym szczęściem.. :)
    Własnego nie mam i mieć nie będę..nawet gdyby .. to na to wszystko będę już za stara..
    W moim przyszłym życiu chciałabym tak…
    Serdecznie pozdrawiam :) I Życzę dużżżooo Szczęścia :D

  11. Alicjo! Napiszcie książkę! Będę pierwsza,w kolejce do księgarni! Czytam każdy wasz tekst i uwielbiam to robić.Jesteście dla mnie lekiem na każde moje wątpliwości. :) Czytając wasze teksty czuje sie jak bym czytała o swoim obecnym związku a przy okazji rozwiązuje problemy które czasem w nim się pojawiają :).Dziękuję i życzę Wam jak najlepiej bo jesteście cudowną parą :).

  12. Z pewnych powodów zrobiłam sobie ogromne u was zaległości teraz wiem że to był błąd.
    Czytając Was myślę że stanę na nogi :)

  13. Ostatnio przekonałam się że sex bez zobowiązań ,którego pragnęłam niestety tylko mi się tak wydawało nie jest dla mnie. Bliskość ma wielkie znaczenie jeśli chce się mieć obłędny sex. Mój w tych wypadkach był znośny ,a nie tego chciałam.Teraz będę czekać do skutku na swojego drwala.Pozdrawiam wspaniale się was czyta.

  14. Czytam Was często, podglądam na fb i insta, i mam taką cichą nadzieję, że kiedyś będę miała podobnie. Najważniejsze słowa- seks bez miłości to tylko seks. Może być cudowny, ale to jednak nie jest to, mam porównanie.
    Smutne, gdy spotykasz osobę, która odpowiada Ci zupełnie, intelektualnie, erotycznie, z którą dzielisz zainteresowania, macie podobne poczucie humoru, rozumiecie się w pół słowa, a potem, ni stąd, ni zowąd, słyszysz, że jesteś świetną kobietą- ale nie dla Niego. Bo to się i tak posypie, więc lepiej odpuścić sobie już teraz.
    Bardzo Wam zazdroszczę. Bez zawiści, raczej z pewną nostalgią. Tęsknotą. W gruncie rzeczy, co jest warte życie, kiedy idziesz przez nie sama?

    • Alicja

      Misty – lepiej być samotną „singielką” niż samotną w związku. Wiem, że samotność w każdej postaci jest czymś trudnym do udźwignięcia, ale wiem też, że czasem warto poczekać, bo nawet najczarniejsza noc się kiedyś kończy :)
      Przesyłam Ci moc całusów! :*

      • Dokładnie. Samotność w związku sieje większe spustoszenie niż każda inna. Zabija pięć razy szybciej i dziesięć razy więcej. Wiem co mówię

        • Niestety to racja.
          Pozostaje nadzieja że każda noc się kiedyś kończy. Jak Alicja pisze że warto na Drwala poczekać, to i w drugą stronę też to zadziała :)

  15. Kochani – uwielbiam Was z każdym postem coraz bardziej… I muszę przyznac, iż trwa to już od dosyć dawna :) Tak więc czy mogę zadać jedno pytanie? Niby tylko jedno ale w sumie aż jedno, gdyż ciekawość mnie ciągle zżera… I mam nadzieję, żę się nie obrazicie, bo pytanie jest dosyć durne ;) Chodzi o znaki zodiaku. Jakim znakiem jesteś Alicjo i jakim znakiem jest Twój ukochany? Miałam kiedyś w życiu taki związek i myślałam, że się nie potwórzy. Ale znów się zdarzył tylko w innej konfiguracji – o wiele lepszej konfiguracji bo bije na głowę poprzedni… No więc jak jest u Was? :) Pozdrowienia od zodiakalnego Barana :)

  16. Alicja

    Ariete – dziękuję Ci za wszystkie miłe słowa, ale wolelibyśmy nie podawać takich rzeczy, tym bardziej, że nie mają one dla nas większego znaczenia. Nie bierz tego do siebie, po prostu nie chcemy ujawniać zbyt wielu szczegółów :)
    Ps. Żadne z nas Baranem nie jest ;))

  17. czytelniczka

    Wolę czytac Drwala… Niby wszystko ok w Twoich tekstach no ale zostaje to niby :) Jest zbyt slodko, cukierkowo… A moim skromnym zdaniem zbyt wielka ilość słodyczy jest nie zdrowa :) Mam wrażenie że w połowie tekstu tak zaczynasz się „rozpływać”, że aż wszystko jest dość nudnawe :) wszystkie teksty ciagna sie i są do siebie podobne… Długo zastanawiałam się czy napisać tego typu komentarz, nie robię tego złośliwie czy z zazdrości( bo pewne takie hejty teraz polecą ;) ) Lubię wchodzić tu i zatopić się w dobrym,konkretnym tekście ;) Dlatego tez pozdrawiam Ciebie ,a lece szukać tekstu napisanego ręką twojego faceta ;)

  18. Zgadzam się z Tobą Alicjo w 100%, seks bez miłości nigdy nie będzie najwspanialszym seksem. Uczucie, którym darzą się partnerzy powoduje zupełnie inne doznania. Mam to szczęście mieć partnera dla mnie idealnego. Dopiero On nauczył mnie akceptacji – tej pełnej bez jakichkolwiek „ale”. On nauczył mnie szczerej rozmowy przed, w trakcie i po. Mamy podobne poczucie humoru a ono nie raz rozładowało dziwną atmosferę. Życzę Wam i tak samo nam aby takie związki przetrwały wszystkie próby. Pozdrawiam

  19. Zazdroszczę takiego związku,choć pamiętam, jak to jest być w takim. Teraz uprawiam seks 2 razy w msc.
    I jednej i drugiej stronie przestało się chcieć starać. Płomień zgasł.
    Miłość jest.
    Chociaż może to już przyzwyczajenie?
    Nie ma komplementów.
    Nie ma patrzenia sobie w oczy.
    Owszem jest czułość i bliskość,ale mało.
    Zazdroszczę.
    Chciałabym czuć się, jak kobieta.

    „Chwyć mnie za włosy, oprzyj o ścianę, kochaj, aż całkiem myśleć przestanę”

  20. To jest idealnie ujęte.. razem z moją dziewczyną zaczęliśmy niewinnie lecz z każdym dniem tygodniem miesiącem nasze pożądanie w łóżku rośnie tak jak i w związku a czytając wasze artykuły za każdym razem poprostu się uśmiecham bo widzę że tak to powinno wyglądać na akceptacji zaufaniu i co najważniejsze uczuciach dwojga ludzi świetnie to opisuje 9 -10 jesteście świetni w tym co robicie gorąco pozdrawiam i czekam na dalsze artykuły <3

Napisz komentarz

Zapisz się na nasz gorący Newsletter

Otrzymasz od nas:

Wystarczy, że zostawisz swoje imię i adres email... Zapraszamy!

Zapisz się na Newsletter