10 książek erotycznych z najlepszą fabułą

41

… najlepiej napisanymi charakterami i najmniej irytującą warstwą językową ;)

Kiedy opublikowaliśmy nasz pierwszy ranking 10 książek z najbardziej gorącym seksem pisaliście do  nas, że przecież to wampiry, kosmici albo inne nadprzyrodzone stwory i jak w ogóle można to czytać :)) Otóż moi Drodzy – tam nie chodziło o fabułę, a wyłącznie o MOKRE WERSY czyli kunszt opisywania erotycznych scen. Tym razem mamy dla Was coś zupełnie innego – zestawienie najlepszych książek erotycznych, stworzone na podstawie opinii kilku tysięcy osób. Serio. Literatura erotyczna nie jest naszą ulubioną kategorią, dlatego zawsze porównujemy nasze zdanie z całą masą opinii, komentarzy i recenzji. Dobra wiadomość jest taka, że w tym rankingu nie znajdziecie książek, których głównym tematem są wampiry, kosmici, nastolatki, wilkołaki ani inne fantastyczne stworki. Druga dobra wiadomość jest taka, że następnym rankingiem będzie ranking tego, co czytamy, gdy nie czytamy erotyków – czyli nasze prywatne Top 10 ;)

10 książek erotycznych z najlepszą fabułą

Mała uwaga – gdy książka jest częścią serii, to umieszczamy ją w rankingu tylko raz – inaczej taki Grey zgarnąłby z miejsca 3 pozycje. I nie przywiązujcie się za mocno do numerków – to, że Grey jest wyżej niż Cross znaczy jedynie tyle, że więcej osób pała do niego miłością, a my musieliśmy to jakoś uporządkować.

1. 50 twarzy Greya, E.L. James

Tak wiem – ileż można o tym Greyu – tym bardziej, że jakby nie bronić tej książki to i tak na końcu okazuje się, że para bohaterów jest płaska i na wskroś stereotypowa, sceny erotyczne są jedynie kolejną kopią kopii, a warstwa językowa dosłownie boli przy każdym kontakcie. Mój prywatny stosunek do całej serii możecie zresztą odnaleźć w recenzji Ciemniejszej strony Greya. Nie można jednak przejść obojętnie wobec fenomenu jakim jest Grey – to właśnie tę książkę z wypiekami na twarzy czytała ogromna większość czytających kobiet i to właśnie ten film przyciągał do kina prawdziwie dzikie tłumy. Tę książkę po prostu warto choćby przejrzeć – bo jak wiecie nieładnie jest krytykować czegoś, czego się nie zna ;)

2. Dotyk Crossa, Sylvia June Day

Pocałował mój pępek i zaczął sunąć niżej, łaskocząc mnie włosami po brzuchu, aż zatrzymał się między udami. Rozchylił mnie drżącymi rękoma, muskając językiem łechtaczkę. Delikatne drażniące liźnięcia wzdłuż mojej szparki oraz trzepoczące ruchy języka zanurzającego się głębiej we mnie doprowadzały mnie na krawędź szaleństwa. Podrygiwałam niespokojnie, a z gardła wyrywały mi się zachrypnięte błagania. Napięcie rozprzestrzeniło się po całym moim ciele, naprężając mnie tak bardzo, że miałam wrażenie, iż zaraz trzasnę jak gałązka pod presją jego pieszczot. I właśnie wtedy wywołał we mnie orgazm najłagodniejszym muśnięciem samego czubka języka. Z moich ust wydostał się okrzyk ulgi, rozpływającej się pulsująco po całym moim wijącym się w ekstazie ciele.
– Nie mogę cię stracić, Eva. – Gideon uniósł się nade mną, kiedy ja drżałam z rozkoszy.
– Nie mogę.

Pamiętacie? Dotyk Crossa to książka, która z pewnością ma lepszy język, bardziej interesującą główną bohaterkę i bardziej intrygujące postaci drugoplanowe niż Grey. Przypuszczam, że gdyby Sylvia Day miała lepszą głowę do marketingu, to spokojnie zdetronizowałaby E.L. James – no ale wszyscy wiemy jak jest ;) To, co w Dotyku Crossa podobało mi się najbardziej, to zaciętość, z jaką para kochanków walczyła o swój trudny związek. O innych plusach, minusach i warstwie erotycznej tej książki pisałam TU.

3. Wbrew zasadom, Samantha Young

Lubię honorowych, oddanych facetów – jeśli wy też takich lubicie, to zajrzyjcie do Wbrew zasadom. Książka nie wyróżnia się pomysłem fabularnym (erotyki zwykle opierają się na dwóch schematach: albo bohaterowie są zranieni, mają traumatyczne przeżycia na koncie i przez całą książkę naprzemiennie się przyciągają lub odpychają, albo jedno z nich jest kochankiem alfa – mrocznym, dominującym i zaborczym – i przez całą książkę próbuje podporządkować sobie to drugie). O czym jest zatem powieść Samanthy Young? O ludziach, którzy choć kochają się na zabój, nie chcą się do tego przyznać. O manipulowaniu emocjami, miłosnych gierkach i naprawdę zabawnych ripostach. O sekretach, które dodają im tajemniczości. Jeśli nie macie pomysłu na długie, jesienne wieczory – to już macie :)

4. Piekło Gabriela, Sylvain Reynard

Książka z arcytandetną okładką, harlequinowskim tytułem i dość banalnymi opisami oficjalnych recenzentów. Mimo wszystko postanowiłam przemóc się i dać jej szansę, w myśl wspaniałomyślnej zasady: nie oceniaj książki po okładce. I powiem wam szczerze, że jeśli lubicie intertekstualne nawiązania do kanonów kultury (kłania się zwłaszcza Dante) oraz kopciuszkowate historie, w których intrygujący facet wybiera z tłumu szarą mysz – to będziecie zachwyceni. On jest profesorem, ona dość pechową studentką. Trafiają na siebie przypadkiem, by na końcu spotkać się w łóżku. Na końcu, bo choć książka liczy ponad 400 stron, to para kochanków dopełnia erotyczną scenę zaledwie kilka stron przed zakończeniem! – i dzięki temu to nie perwersje, ale droga, jaką kochankowie docierają do łóżka, okazuje się najciekawszą częścią historii.

5. Bezmyślna, S.C. Stephens

Długo zastanawiałam się, czy umieścić tę książkę w rankingu, bo sama mam o niej dość przeciętne zdanie. Biorąc jednak pod uwagę to, że:
a) nie jestem erotyczną wyrocznią (mówię wyłącznie o książkach! ;)
b) kilka tysięcy osób ma tę książkę w ulubionych,
c) sporo z was jest w wieku okołostudenckim,
– postanowiłam ją tu zostawić. W wielkim skrócie: główna bohaterka książki (Kiera) ma chłopaka (Denny’ego), którego kocha na zabój. Tak przynajmniej deklaruje na samym początku. Oboje są młodzi, piękni, szczęśliwi i z jakiegoś dziwnego powodu postanawiają zamieszkać u nieziemsko przystojnego przyjaciela Danny’ego (Kellan). Denny robi karierę i niespodziewanie wyjeżdża, w związku z czym nasza BEZMYŚLNA Kiera postanawia posmakować zakazanego, rockowego owocu, czyli Kellana. Jeśli masz ochotę poczytać o uniwersyteckim trójkącie – ta książka będzie dla Ciebie ;)

6. Ten mężczyzna, Jodi Ellen Malpas

Jeśli chcecie czerpać przyjemność z tej książki – przeczytajcie ją w oryginale. Polskie tłumaczenie (oraz rozbijanie wydania na dwa odrębne tomy!) nawet w procencie nie oddaje błyskotliwości ripost strzelanych przez główną bohaterkę. Sama fabuła jest typowa: on miliarder, ona przestraszona dziewuszka. On zabójczo przystojny, ona raczej przeciętna. Opisy tej książki sugerowały, że wezmę do ręki wierną kopię Greya – jednak na szczęście wcale tak nie było. Nie ma elementów BDSM, nie ma irytującej Any z jej wewnętrznymi boginiami – jest za to temperamentna bohaterka, szarmancki, zdecydowany facet i intrygująca tajemnica w tle.

7. Za sceną, Olivia Cunning

Powtórzę to, co napisałam o tej książce poprzednim razem: Za sceną to w zasadzie sam seks. Gęsty, perwersyjny, namiętny, uzależniający seks. Młoda pani doktor, która nazywa samą siebie doktorem kutasologii (w rzeczywistości jest seksuologiem), ma za sobą słabe małżeństwo i niechęć do facetów. Wyrusza zatem w trasę z niegrzecznymi chłopcami z zespołu heavymetalowego i… raczej się z nimi nie nudzi:

Ułożył się na niej, przeklinając tego, kto wymyślił ubrania, i zaczął ssać płatek ucha, skubać go i lizać. Rozłożyła dla niego uda, a on umościł się pomiędzy jej długimi, zgrabnymi nogami. Przesunął wargi nad pulsującym miejscem pod jej uchem. Zadrżała. Przesunął dłońmi po jej ramionach i barkach, rozkoszując się dotykiem jej miękkich piersi na swoim torsie i żarem jej kobiecości, przenikającym tkaninę jego dżinsów.

Wytyczył ustami szlak od jej szczęki przez podbródek do ust. Zaczął ssać jej wargi i język. Jego kutas pulsował. Oderwał od niej biodra i rozpiął spodnie. (…) Ujął kutasa w dłoń i zaczął badań gorące, wilgotne wrota do nieba. Odprężyła się pod nim z westchnieniem. Spojrzał jej prosto w oczy, gdy w nią wchodził – wypełnij ją leniwie jednym boleśnie powolnym pchnięciem. Wygięła plecy w łuk z rozkoszy, ale nie odwróciła wzroku. Wpatrywali się w siebie, lubując się łączącą ich więzią. Wysuwał się i wsuwał w nią powoli, nie szukając spełnienia, pragnąc tylko jej doświadczać. Stać się jej fizyczną częścią. Poczuć ją. Poznać.

8. Układ doskonały, Jennifer Probst

To nie jest mocny erotyk, najeżony pikantnym seksem – to raczej lekka, całkiem przyjemna lektura, do połknięcia w jeden, maksymalnie dwa wieczory. On musi się z kimś ożenić, ona nawet chciałaby wyjść za mąż – ale nie za niego. Pobierają się dla pieniędzy, a więc jak to się mówi: z rozsądku. Szybko okazuje się jednak, że rozum swoje – a serce swoje. Zabawna, momentami nostalgiczna opowieść o niecodziennych początkach miłości i pożądania. Bez obaw – sceny erotyczne też są ;)

9. Kusiciel, A.J. Gabryel

Dopracowany język, pomysł na fabułę, przepięknie prowadzone sceny erotyczne. Choć Kusiciel ma trochę wad – o których szczegółowo pisałam tutaj – to nie mogłam nie umieścić go w tym zestawieniu. Na zachętę dam wam nietypowy (jak na erotyk) cytat:

Bywały chwile, że kochałem ją, nienawidziłem i znowu kochałem w odstępie kilku minut. czasami, gdy leżę w łóżku na wpół obudzony i myślę o niej, zastanawiam się, czy to właśnie nie było tym, co ciągnęło mnie do niej najbardziej. to uczucie, że bycie z nią jest jak chodzenie po polu najeżonym minami, jak rozbrajanie tykającej bomby, która może wybuchnąć w każdej chwili, bez względu na moje dobre intencje i otaczających nas ludzi. ale bycie z nią było też jak doświadczenie pierwszego słonecznego dnia. jak nikt potrafiła dotknąć mnie do samego szpiku. słowami lub ich brakiem zabijała mnie tysiące razy, a mimo to sprawiała, że czułem się żywy. żywy i kompletny. cały. obecny. była i nadal jest zupełnie niepodobna do kogokolwiek, lecz właściwie nie potrafię wskazać, na czym polega jej inność. bo nie chodzi tu tylko o to, że z nią nigdy nic nie było jasne i proste, że przejrzystość zawsze była zmącona, że nigdy nie wiedziała, kiedy się zatrzymać. teraz wiem, że nigdy tak naprawdę jej nie znałem, choć gdy byliśmy razem, byłem pewny, że znam ją dogłębnie, od zawsze.

10. Tak blisko…, Tammara Webber

Książka, która bardzo równoważy opisy studenckiego życia, jakie można często odnaleźć w literaturze lub kinematografii (zwłaszcza amerykańskiej). Okazuje się bowiem, że jakimś cudem można być studentką i ani nie spać z kim popadnie, ani nie zakuwać po nocach, aż się wióry z ołówków sypią. Polecam przede wszystkim młodym dziewczynom, które szukają kojącej książki z przesłaniem, że miłość czai się tuż za rogiem ;) Momentami jest aż za słodko, a głównego bohatera jest wszędzie aż za pełno (znacie to uczucie, gdy celebryci wyskakują nawet z lodówek? no właśnie), ale w chłodne wieczory można przymknąć na to oko.

I jeszcze małe ostrzeżenie – pojawia się wątek gwałtu, choć jest dość marginalizowany. Piszę o tym, bo wiem, że niektóre z was dyskwalifikują takie książki na starcie.

Czy coś pominęłam? Dopisujcie śmiało! :)

 

Komentarze41 komentarzy

  1. Mogę polecić serię z sukubem autorki Richelle Mead, seria zawiera się, jeśli dobrze pamiętam, w 5-6 książkach. Ostatnio sięgnęłam po inny tytuł tej samej autorki, „Córka burzy”.

  2. Pisałam już wcześniej w którymś komentarzu u Was o Anais Nin. Choć jest to lektura z „zamierzchłych „dla niektórych czasów, to jednak cudowny język i „gęsta „erotyczna atmosfera robią wrażenie. Anais była partnerką H.Millera, wiec może warto poświęcić jej jakiś miły wieczór. Polecam zbiory opowiadań erotycznych „Małe ptaszki , czy „Delta wenus ” pozdrawiam

  3. Szkoda że nie pojawiły się tutaj erotyki Anny Rice bo posiadają ciekawą fabułę ale to już zależne jest od gustu.

  4. Zdecydowanie książki Olivii Cunning..nie tylko ZA SCENĄ: ) …Mistrz-Katarzyny Michalak , S.E.C.R.E.T -Adeline, Proś mnie o co chcesz- Megan Maxwell

  5. Gorąco polecam „Ogrodnika szoguna” Thomasa Petersina, serię „Osiemdziesiąt dni” duetu pod tajemniczym pseudonimem Vina Jackson oraz mocną pozycję „Historia Carrie” Molly Weatherfield. ;-)

  6. Alicjo, seria Driven K. Bromberg – jest akcja, reakcja, dość wyraziste osobowości ( nawet postacie drugoplanowe ), dobry język, cięte riposty i całkiem niezły seks. A przede wszystkim dużo emocji. No i fabuła dość logicznie poprowadzona – uwielbiam

  7. Jakbym zaczęła wymieniać miejsca by zabrakło:) jestem w temacie od 3 lat i za mną juz naprawdę masa książek z tego gatunku. Erotyki, dark erotyki itp…
    Cała seria o Sinersach jest rewelacyjna…zresztą inne książki Pani Cunning równie gorące ;-)
    Seria Play by play Juci Barton o sportowcach mmm:)
    Trylogia Starka Julie Kenner
    Seria Dark Duet dla ludzi o mocniejszych nerwach…
    Seria Driven
    Seria Subbmissive o relacji domin – uległa ale świetnie opisana
    Rewelacyjne darki Tears of Tess, Monster in the dark, Consequences
    Seria Remy o bokserze
    Itd itd….

  8. Jina Bacarr ” Perfumy Kleopatry „. Mi osobiście bardzo się podobała, mimo, ze zdania o niej są bardzo podzielone 😉

    • Zacząłem czytać i przerwałem. Początek bardzo ciekawy, pomysł dobry i świetnie budowane napięcie. Opisy scen erotycznych i szczegółowość scenerii są tak rozwlekłe, że mnie nudziły – wydały mi się zbyt kobiece :) Wolę prostszy przekaz – ale jestem tylko facetem ;)

  9. Proponuję dodać jeszcze „After” Anny Todd i trzyczęściową książkę „Widzę Cię, słyszę Cię, pragnę Cię” Irene Cao.
    Wszystkie podobne do siebie,ale mimo wszystko różnią się od siebie. Grey przy After to erotyczna poezja. Polecam Wam bardzo gorąco ;-)

  10. Odnośnie Sylvain Reynard, to jest jeszcze „Extaza Gabriela” i „Pokuta Gabriela”. Mimo wszystko i tak lubię tę serię. Jest fajnie napisana :)

    Pamiętam, jak zaczynałam od Fanny Hill czytać takie książki :D

  11. Ja bym jeszcze dorzuciła erotyki Anne Rice :) Krzyk w niebiosa czy Ucieczka do Edenu :) Polecam! I fabuła nie jest zwykłym, oklepanym romansidłem!

  12. proponuję książkę Kathryn Taylor” Barwy miłości” i tom 2 ” Barwy Miłości Czerwień”, godne uwagi :)

  13. Dostałam „Za sceną” od kolegi ze studiów na urodziny. Powiem szczerze, że początek mnie nie wciągnął i skończyłam na pierwszych kilku stronach. Ale po recenzji siostry, która ją ode mnie pożyczyła, od razu do niej wróciłam. I wciągnęła mnie tak, że nawet chłopak nie mógł mnie od niej odciągnąć. Teraz chętnie do niej wracam, mimo że już kilka razy ją przeczytałam. Za każdym razem odczuwam ten sam dreszczyk. Natomiast „50 twarzy Greya” i kolejne części szczerze mówiąc nie powaliły mnie aż tak jak „Za sceną”. Polecam wszystkim kobitkom i nie tylko ;)

  14. Z wymienionych czytałam tylko dwie pierwsze tzn Greya i crossa. Brakuje mi ti trylogii Irene Cao Widzę Cię. Ale resztę może w nudne wieczory przestudiuje 😃😃😃

  15. Wprawdzie czytam na bieżąco Wasz blog, ale dopiero teraz odwazylam sie na umieszczenie komentarza :-) Moje propozycje do poczytania to : Szkoła Żon – Magdelny Witkiewicz (nie ukrywam cieplej i mokro robilo mi sie podczas czytania) oraz Wszystkie Smaki Namiętności – Lilli Feisty.

  16. Jak już wcześniej wspomniano bardzo dobrą pozycją jest cykl: „Sinners on tour” autorstwa Olivii Cunning, Oprócz tego „Sprzedana” Cloe Thurlow oraz cykl: „Ten mężczyzna” Jodi Ellen Malpas, „Sukub” Richelle Mead i „Krwawe kamienie” Anny Bishop.

  17. Ja bym jeszcze dodała „Seksturystę” Adama Amblera. Zdecydowanie podniecajacych scen w niej nie brakuje, a fabuła jest czymś zupełnie innym niż typowa powieść i do tego można się nauczyć trochę o świecie. Może czasem opisy z podróży czy refleksje nie-erotyczne są za długie, ale sama miłość by chyba przemęczyla. No i brak przemocy, która mnie np.odrzucila od Greya.

    Do tego top 10 z pewnością nie pasowałyby, ale seksu jest też sporo w książkach Mastertona (w końcu z zawodu jest seksuologiem), tyle że on to głównie horrory pisze i w nich są mocne sceny (paradoksalnie łatwiej mi czytać te horrory niż Greya, chyba temu, że u Mastertona wiem, że to zupełna fikcja. A to co w Greyu jest niestety realne).

  18. Proponuję jeszcze książkę pt. „Przebudzeni” Nikki Gemmell. Jestem ciekawa, jaka byłaby Twoja opinia o tej powieści, Alicjo. :)

  19. Goraco polecam „mroczna serie” Nie pamiętam autora. Ale książka o wampirach. O rasie Karpian mezczyzn ktorych zyciowym celem jest znalezienie życiowej partnerki o która dbają o kochają bez niej ich życie traci kolory i zdolność odczuwania emocji. Każda z tych książek popowiada historię jednego Karpianina który odnajduje zyciowa partnerkę. Gorąca iciekajaca sexem seria.pokazująca miłość i wzajny szacunek na wieczność.

  20. Wbrew pozorom i wszelkim uprzedzeniom książka Sashy Grey „Klub Julietty” jest świetna. Erotyczna, sensualna, przesycona wszelkimi perwersjami i tajemnicą.

  21. Myślałam że przeczytałam już chyba wszystko, a tu nie proszę kilka pozycji które w ogole nie obiły się o oczy. Jeśli mogę coś poleić to książkę Magdy Mili „Tonąca w błękicie” Ciekawa opowieśc o kobiecie wdającej się w trójkąt miłosny.

Napisz komentarz

Zapisz się na nasz gorący Newsletter

Otrzymasz od nas:

Wystarczy, że zostawisz swoje imię i adres email... Zapraszamy!

Zapisz się na Newsletter