10 rzeczy, za które kochamy facetów

34

Znacie na pewno te wszystkie dowcipy zaczynające się od słów: po co kobiecie jakikolwiek facet? Niektóre z nich bawią, niektóre irytują, ale ostatecznie wszystkie otwierają w głowie kobiety szufladkę z niebezpiecznym pytaniem: czy ja go naprawdę potrzebuję? Jeśli choć raz zadałaś sobie to pytanie, jeśli choć raz zaśmiałaś się, że facet jest po to, by wibrator nie kosi trawnika lub jeśli choć raz miałaś ochotę powitać swojego mężczyznę patelnią – to ten tekst jest dla Ciebie ;) 

10 rzeczy, za które kochamy facetów

A teraz, nie przedłużając, podam wam 10 rzeczy, za które kochamy facetów – mam nadzieję, że dopiszecie własne w komentarzach :)

1. Trzymają nas za rękę, gdy jest dobrze

Zwłaszcza gdy jest tak dobrze, że moją rękę Drwal może oprzeć na swoim toporku i niechcący przesuwać nią w górę i w dół… Uwielbiam swoją łapkę w łapce Drwala, choć podobno facet prosi o rękę kobiety dopiero wtedy, gdy własna już mi nie wystarcza ;)

2. Trzymają nas za rękę, gdy jest źle

Dzięki czemu nie możemy zamordować zołzy, która popsuła nam humor – bez względu na to czy to koleżanka z pracy, niedoszła teściowa, pani z urzędu – czy też może zołzą okazał się jakiś facet. Ciężko jest przecież mordować jedną ręką, zwłaszcza, gdy do do drugiej uczepiony jest niepotrzebny świadek, czyli Drwal. Choć może potem pomógłby przynajmniej pozbyć się ciała? ;)

3. Znoszą nasz PMS

…a potem nasze okresowe jęki. Choć w sumie okres to trochę transakcja wiązana – jak on mi da koc, herbatę i ciasteczko, to ja mu zafunduję oralny odlot. Albo seks na mokro. Albo jedno i drugie ;) A potem będziemy żyć długo i szczęśliwie, aż znowu obudzą się moje hormony ;)

4. Pomagają nam ogarnąć dom

Czyli potrafią wstawić pranie, wybrać najmocniejsze wirowanie, usadzić Panią w mocnym rozkroku i pokazać jej, że wirująca pralka jest niczym przy wirującym, naprężonym toporku. A pralka, jak wiadomo, nie jest jedyną opcją seksownego Pana Domu ;)

5. Zawsze przepuszczają Panią

…w drodze po kolejne orgazmy. Wiecie, że mój długodystansowy Drwal kończy mnie językiem przynajmniej dwa razy zanim w ogóle pomyśli o sobie? Wiecie, bo ciągle o tym gadam ;) Oby więcej takich dżentelmenów! :)

6. Potrafią przyznać się do błędu

…i wręcz proszą sami o karę! Ilekroć Drwal tryśnie mi spermą na włosy, niechcący wsunie mi toporek przyciskając mnie do zimnej ściany, czy przypadkiem wyliże zanim zdążę się przebrać po pracy, to sam na kolanach przychodzi po karę. Myślicie, że to może mieć coś wspólnego z tym, że u nas kary odbywają się w koronkach, na szpilkach, z kajdankami przypiętymi do łóżka – i dużą porcją lubrykantu? ;)

7. Pachną jak świeże ciasteczka

…zwłaszcza TAM. Uwielbiam zapach Drwala i narkotyzuję się nim jak najlepszą heroiną. Mogę godzinami leżeć z nosem przy jego toporku i ładować baterie swojej namiętności, bo nie ma lepszego zapachu świata niż zapach seksownego faceta.

8. Znają siłę języka

…więc mówią nam takie piękne rzeczy! Czyżbyście liczyli na inne rozwinięcie tego punktu? ;)

9. Potrafią masować

… wilgotnym, namiętnym językiem. No dobrze, w poprzednim punkcie też mnie korciło ;) Język Drwala jest najdoskonalszym uzupełnieniem mojej małej cipki – i dopiero razem wyglądają naprawdę godnie, jakby byli dla siebie stworzeni! Poza tym same wiecie – minetki tradycyjne, minetki od tyłu, francuskie tornada… no same się raczej nie zrobią ;)

10. Służą swoją „złotą rączką”

Zwłaszcza, gdy naprawy wymaga spragniona dotyku łechtaczka, płacząca z tęsknoty za precyzyjnym dotykiem Drwala. Chociaż w sumie kto wie, może łatwiej naprawić pralkę niż doprowadzić kobietę do omdlenia?

Jeśli więc ktoś kiedyś zapyta Cię po co Ci facet, odeślij go na tę stronę – i koniecznie dopisz swoje punkty! Czekam na was w komentarzach ;)

Ps. Niech Cię nie korci pisanie o mózgu, miłości itd. Ja wiem. I naprawdę kocham tego Faceta – nad życie.

Komentarze34 komentarze

  1. Ja kocham faceta za jego usta, czułe słówka, skradzione pocałunki, czasami niespodziewane:-* jego język, potrafiący przekazać tak wiele;-) jego palce niestrudzenie wędrujące po ciele, by dojść tam gdzie są najbardziej potrzebne:-* oraz jego toporek, którego miejsce jest między moimi udami;-) za jego fantazje, niestrudzenie w spełnianiu moim marzeń i realizowaniu fantazji;-) nauczenie mnie wielu rzeczy w seksie;-) wytrzymywanie moich eksperymentów na jego toporku;-):-*:-*

  2. Powiem tak- runął moj swiatopoglad!!!
    Bo jak sie okazalo po przeczytaniu tych punktow to ani moj ex „nieboszczyk”,ani kolejny partner nie byli mi za bardzo potrzebni.kilka punktow ogarniali,ale nie zeby az tak!!!bo ani nie bylam telewizorem,ani pilotem ani psychologiem i misiem do przytulania,a bynajmniej nie chcialm tym byc.na szczescie to przeszlosc,a teraz ma byc juz tylko spelnianie 10 punktow.
    I jesli za te 10 rzeczy kochamy facetow to ja sie zapytam czy Drwal ma brata blizniaka?, a moze nie blizniaka?,a moze chociaz kuzyna?
    ;)
    Pozdrawiam Was ❤

  3. „Pachną jak świeże ciasteczka” – chyba, że Pan Drwal wraca do domu po nocce i nie ma siły na wykąpanie się, plus pali papierosy, więc smak i zapach spermy nie jest przyjemny :X
    Ale nie zamieniłabym go na nikogo innego <3

  4. Alicjo, Drwalu macie chyba małą usterkę. Na urządzeniach mobilnych (być może nie tylko :P) w komentarzach zjedzone są literki „i” :D sprawdzone na tablecie i telefonie, w różnych przeglądarkach. Komentarz nie na temat, więc oczywiście nie obrażę się jak nie przejdzie moderacji :D
    Pozdrawiam :)

  5. Przeczytałam i teraz taka myśl… jestem młoda więc jasne, że nie znalazłam Pana „odpowiedniego”, więc czekam i czekam, aż się zjawi- czasami uważana za feministkę itp. po prostu mam duże wymagania i zawsze uznaje, że trzeba być pewną tego wyboru i wiązać się z kimś z kim chce się planować przyszłość, a po przeczytaniu myśl jest taka: Może jednak trzeba mieć kogoś na jakiś czas na spełnienie tych paru punktów? Czy może jednak czekać na tego „właściwego”?

    • Dokladnie,tez sie nad tym zastanawiam,bo z jednej strony czeka sie na tego jedynego,a z drugiej,chcialoby sie zasmakowac szalenstwa.Sa faceci ktorzy napewno chcieliby umawiac sie na taki uklad,ale z drugiej strony,czy to dalej do czefos sensownego doprowadzi😳

      • Dziewczyny, ma podobny dylemat/problem, tylko że w drugą stronę. Jako mężczyzna. Ale generalnie problem jest ten sam.

      • Wiecie, nikt nie mówi, żeby czekać na tego jedynego. Ten jedyny może nigdy się nie pojawić, więc po co być samemu..? Trzeba próbować. Ale z doświadczenia powiem jedno – nie warto wchodzić w żadne układy. Mówisz sobie, że to sytuacja idealna, bo żadnych zobowiązań, ograniczeń, a w tym samym czasie cała masa doświadczeń, przeżyć, ekscytacji… Tyle tylko ,że seks bardzo zbliża. Człowiek, który miał być tylko na chwilę, „tylko dla przyjemności” nagle staje Ci się bardzo bliski i któregoś dnia odkrywasz, że najzwyczajniej w świecie tęsknisz. Za jego zapachem, dotykiem, spojrzeniem, głosem, za nim. A on po prostu lubi Cię przelecieć od czasu do czasu. Wierzcie mi, boli jak cholera…

        • Domyślam się, dlatego żaden taki układ (oparty na seksie) nie jest dobry na dłuższą metę. Jednak dłuższa samotność też potrafi dobijać.

          • niby nie jest. ale wydarzyć się może wszystko. zwłaszcza między kobietą, a mężczyzną. i zwłaszcza w łóżku. lew-starowicz kiedyś powiedział, że „idąc z kimś do łóżka, nigdy nie wiemy, jaki będzie efekt. sięgamy po przygodę, a ona może się okazać bardzo głębokim uczuciem na całe życie. łóżko może nam pokazać jakąś urokliwą prawdę o drugiej osobie.”. i ja się pod tym także podpisuje.

        • No właśnie ja mam za sobą pewne doświadczenie „bez zobowiązań”, które przerodziło się w zobowiązanie i zakończyło się zdradą… nic przyjemnego. Tylko jak to wypośrodkować, bo nigdy nie wiesz co ta druga osoba myśli i jak cie potraktuje, no ale też chyba cudem by było nie próbować, nie uczyć się- bo moim zdaniem tylko w taki sposób jesteśmy w stanie stworzyć dobry związek, kiedy doświadczenie z poprzednich sytuacji nas czegoś nauczy i nie traktuje swoich poprzednich związków jako błąd tylko jako lekcje, bo i ja idealna nie jestem więc jak mam oczekiwać ideału?
          Chyba lepiej próbować 10 razy, aż w końcu znajdziemy tą pełnię szczęścia niż nie próbować i nigdy jej nie znaleźć, pomimo że to kosztuje czasami trochę łez i cierpienia.
          Ja nadał głupio-romantycznie wierzę w przeznaczenie ;)

          • Ja myślę, że tak… ale nie każdy ją spotka bo zbyt wiele jest osób, które skupiają się na tym co było, patrzą wstecz albo żyją z dnia na dzień wcale nie są szczęśliwi ale stoją w miejscu/ cofają się, bo się boją iść do przodu zostawić coś za sobą i zrobić miejsce na nowych ludzi i nowe doświadczenia, czasami chyba znalezienie szczęścia wymaga wielkiej odwagi, sama nie wiem.

          • Ja też miałam mieć związek przyjacielski, ale pojawiło się zaangażowanie z drugiej strony. Najpierw nie chciałam się wiązać, ale zrozumiałam, że nie umiem już bez niego żyć. I tak oto jesteśmy już od ponad 6 lat razem, od roku małżeństwem i mamy 7-tygodniowego synka! Przeznaczenie istnieje, przynajmniej w moim życiu to się sprawdziło. Zawsze warto próbować, bo miłość zaskakuje w najmniej spodziewanym momencie! My z mężem dobraliśmy się idealnie, jak dwie połówki jabłka – takie same plany na przyszłość, takie same ambicje, takie same potrzeby bliskości. Nawet, a może przede wszystkim, w łóżku jesteśmy dla siebie idealni. Ale podstawą jest szczerość. Względem partnera, ale również względem siebie. Mój mąż spełnia wszystkie Twoje punkty, Alicjo. Niestety synek nie daje nam możliwości wrócić do normalnego życia, za czym oboje strasznie tęsknimy. Ale nie tracimy nadziei, że nasze wspólne chwile pełne namiętności jeszcze do nas wrócą! W końcu przecież synek musi mieć jeszcze siostrę, a to samo się nie zrobi! ;-) życzę wszystkim samotnym i zawiedzionym wiary, bo ten ktoś stworzony dla Was gdzieś tam jest i czeka! ;-) ja szukałam, mój mąż czekał i oto jesteśmy! A Wy, Alicjo, nadal cieszcie się tymi chwilami tylko we dwoje, bo kto wie, może niedługo świat powita małą Alicję, albo małego Drwala, którzy staną się żywym dowodem Waszej miłości i pożądania! ;-)

        • Boli jak cholera.A próba zerwania takiego układu-zaraz po tym jak TEN staje się bliski-przypomina próbe wytargnięcia łapy która wpadła we wnyki!Nie polecam…

  6. Zazdroszczę ci Twojego Drwala. Mój niby wszystkie informacje ma podane jak na tacy, bo pokazałam mu Wasze artykuły i sama z nim rozmawiam, ale i tak nic mu nie wychodzi. Z Waszych wpisów można pomyśleć, że seks jest taki prosty. Doprowadzenie ukochanej do orgazmu nie sprawia problemu. A mój Ukochany i Wspaniały ma z tym bez przerwy problem. Właśnie. W czym tkwi ten problem? Powoli doprowadza mnie to do szaleństwa.

  7. Może właśnie jakiś artykuł o kobietach tkwiących w takim związku „bez zobowiązań”? ja na szczęście tak nie mam, ale moja koleżanka tak.. już nie wiem, jak ją przekonać. Miało być „to tylko seks”, garnęli się ku sobie, ona się zakochała… on od ponad roku uparcie twierdzi, że nie jest gotowy na związek. I w domu wulkan namiętności a na ulicy się nie znają… ona marzy o prawdziwym związku, a on ciągle powtarza że nie jest gotowy. Jak było podejrzenie ciąży to stwierdził że nie jest gotowy na bycie ojcem. Na nic nie jest gotowy.. od roku… a ona się bardzo zakochała i ciągle go tłumaczy, że robi małe kroczki, bo w nocy złapał ją za rękę (pierwszy raz po roku!!!)… nic do niej nie przemawia, żaden argument. szkoda mi, bo to moja przyjaciółka i omija ją wiele pięknych rzeczy… siedzi przy tym niestabilnym emocjonalnie chłopakiem a on ją tylko zwodzi… a ona jest ślepa… mówię do niej „ile będziesz jeszcze czekać? kolejny rok? dwa? a później odejdzie i powie „znalazłem dziewczynę””….

  8. Witam,
    Nie chce pisac o sobie (przepraszam za brak polskich sylab) od jakiegos czasu jestem z moja przyslowiowa :Alicja:. Czuje ze mnie uzupelnia i jest moja prawdziwa bratnia dusza. Np. Kiedy mam isc ze znajomymi na przyslowiowe piwko, dosc czesto wpada w srodku i zaczyna mnie podgrzewac. I nie jest tutaj nic zlego bo to ja jako Drwal lubie. Ale sytuacja sie zmienia gdy role sie odwracaja. I z cala sumiennoscia i moim honorem stwierdzam ze 10 przykazan spelniam, ale juz nie jest to samo. Lapie za reke przytulam w tych slabych i tych dobrych sytuacjach. Ale co moze zrobic jeden drewny drwal gdy jego Alicja „dosc” czesto nie ma ochoty, nawet gdy ja meska reka chce wziasc to co nie mi, ale NAM sie nalezy??
    P.S. przepraszam za brak polskich slow angielska klawiatura a informatyk w przeciwienstwie do drwala ze mnie zaden :(

    • Alicja

      Plisss, tylko nie „przysłowiowa Alicja” – albo wskaż mi przysłowie, gdzie rzeczywiście jest Alicja ;)

      A rozmawiałeś ze swoją dziewczyną tak szczerze? Może ona ma po prostu jakiś problem.

      • Ja znam! Wierszyk:
        Alicjo, moja Alicjo! Ty jesteś jak zdrowie;
        Ile cię trzeba cenić, ten tylko się dowie,
        Kto cię stracił. Dziś piękność Twą w całej ozdobie
        Widzę i opisuję, bo tęsknię po Tobie. ;)

  9. Ja bym jeszcze tylko dopisała, że pilnują prowiantu wszelakiego (karton świeżych ptysiów na podróż to jest to!) i robią najlepszą pizzę na świecie… bo najedzona kobieta to szczęśliwa kobieta. Najedzony drwal to szczęśliwy drwal :D
    A jak jeszcze można siedzieć ‚niewinnie’ na blacie i przyglądać się jak wyrabia ciasto… 3:)

  10. Głos i zapach. Niski, spokojny, subtelny męski głos i dyskretny ale silny, przenikający, enigmatyczny zapach męskich perfum przy przystojnym i inteligentnym mężczyźnie to klucz do wszystkiego :-) znalezione potwierdzone! <3

  11. Hej ! A jest jeszcze gdzieś na świecie druga taka (wolna) Alicja ?! jeśli tak, to postaram się być dla niej lepszy niż TEN Drwal (choć to prawie niemożliwe ; ).

  12. Doszłam do wniosku że jeśli nasz partner nie spełnia tych „kryteriów” albo wiekrzości z nich to to nie jest facet a tym bardziej nie wart na niego tracić czasu.

Napisz komentarz

Zapisz się na nasz gorący Newsletter

Otrzymasz od nas:

Wystarczy, że zostawisz swoje imię i adres email... Zapraszamy!

Zapisz się na Newsletter