10 sposobów na Nią

17

To nie będzie wpis o tym, jak szybko skończyć Twoją dziewczynę w łóżku. To będzie wpis o tym, jak sprawić, by to ona ciągnęła do łóżka Ciebie ;)

10 sposobów na Nią

Mogłabym Ci w sumie napisać: Bądź facetem i po prostu się staraj. Walcz o nią. Pokaż, że Ci zależy. Nie tylko jak coś przeskrobiesz, ale każdego dnia… Wiem jednak, że to nie poruszy Twojej wyobraźni, więc wyjdę na przeciw Twoim naturalnym ograniczeniom i podam Ci gotowy plan działań ;)

  1. Gdy będziecie na kolacji, poproś o deser na wynos. Kelnera oczywiście ;) Deser jedzony w łóżku ma zupełnie inny smak…
  2. Gdy widzisz, że jest zmęczona, zacznij jej robić masaż. Tak po prostu.
  3. Przygotuj jej ulubione danie (nie musi być perfekcyjne) i oczywiście powiedz, że „zrobiłeś jej ulubione danie” (gdyby przypadkiem nie załapała;).
  4. Przynieś jej nieoczywisty drobiazg – ulubioną czekoladę, lakier do paznokci albo nawet gumki do włosów z jakimś zabawnym motywem. Coś, czego ona używa i co pokaże jej, jak bardzo jest dla Ciebie ważna.
  5. Przytulaj ją. Gdy się obudzisz i zanim zaśniesz. Przytulaj ją codziennie, nawet gdy jesteś na nią trochę zły :)
  6. Przekonaj ją do spontanicznego urlopu w środku tygodnia – i spędźcie ten dzień beztrosko, w łóżku. Zamów ulubione jedzenie, włącz lekki film i… kochaj się z nią do utraty tchu.
  7. Obsypuj ją pocałunkami, także wtedy, gdy jesteście w miejscu publicznym.
  8. Gdy widzisz, że sobie z czymś nie radzi – zaproponuj pomoc. Nie mówię o jakichś heroicznych wyczynach. Na pewno zdarzają się dni, gdy Twoja dziewczyna ma na głowie więcej zadań, niż by chciała – i wtedy nawet uprasowanie jej sukienki może zdziałać cuda.
  9. Zabierz ją w podróż – niespodziankę. Na pewno wiesz, co ona zawsze wrzuca do torby – wrzuć jej codzienne kosmetyki, spakuj ubrania i potrzebne drobiazgi – i zabierz ją na weekend w nieznane miejsce.
  10. Pokaż, że Ci zależy, gdy ona jest z koleżankami. Choć brzmi to dziwnie, to dobrze wiem, co mówię ;) Nie chodzi o robienie z siebie idioty i wyskakiwanie z bukietem róż, gdy ona akurat je pizzę. Wystarczy, że będziesz dla niej czuły, skupiony na niej i taki… zaangażowany. Możesz rozegrać to sprytnie i zapytać jej najlepszą przyjaciółkę o to, z jakiego prezentu ucieszyłaby się Twoja panna. Nie musisz go nawet kupować, one i tak będą rozwodzić się nad Twoją zajebistością ;) W końcu dziewczyna, której koleżanki zazdroszczą faceta, jest dziewczyną szczęśliwą ;)

O seksie nie wspominałam celowo. Seks będzie przecież nagrodą;)

Komentarze17 komentarzy

  1. Jak Zawsze genialny tekst Alicjo. Szkoda tylko że czytając go nasuwa się smutna refleksja ze facetom się nie chce tego robić… Juz sam gest przytulenia jest wielkim wyczynem… Oczywistością jest nie

    • No nie Pani Bożeno..mnie nasunęła się również smutna, ale nieco inna refleksja, otóż są też faceci, którzy już tego nie robią, ponieważ kiedyś bardzo się dla kogoś starali, wymyślali dużo ciekawsze motywy(bez urazy dla autorki) i …zostali kopnięci w dupę :) Wiem, pewnie napisze mi Pani coś w stylu ‚ale przecież skoro tamta była zła, to można starać się dla następnej’. Jasne, ale jeśli miłość Twego życia zdepcze lata takich zabiegów w 1 moment, to uwierzcie mi, baaardzo ciężko potem znów wrócić do takich starań i uciec od obaw ponownego plucia sobie w brodę. Po za tym wśród kobiet jest też mnóstwo leniwych jednostek, więc proponuję być nieco bardziej obiektywną :)
      Pozdrawiam.

      • Niestety często Alicjo jest tak jak opisuje to Bla Bla Bla. Staranie się nie zawsze przynosi efekt. I wbrew pozorom są pewne granice „grania do jednej bramki” gdy druga strona jest obojętna na nasze starania.
        Nauczony doświadczeniem pierwszego związku od początku drugiego czyniłem to o czym tu piszesz. I jeśli na początku przynosiło to efekty o tyle z biegiem czasu trafiały w próżnię.
        Można sie starać do us… śmierci ;)

      • a jak sie pan raz zatruje jedzeniem,to sie do końca życia boi jesć?bo raz sie takie danie zepsute trafiło to trzeba nie jesc wogóle??wygodne by nie powiedzieć dziecinne tłumaczenie

        • Pani Bogno, proszę tak wszystkiego nie spłaszczać :) Bo jeśli zatrulam się galaretka, to nie rezygnuje do końca życia z wszelkich pokarmów, tylko z tejże właśnie galaretki. Więc jeśli ktoś się zrazi bo się starał, a druga połówka go, brzydko mówiąc, olala, to ten ktoś niekoniecznie zrezygnuje z miłości do końca życia, ale będzie bardziej ostrozny, żeby nie trafić znowu na taka „galaretkę” ;) Pozdrawiam serdecznie

  2. Jak Zawsze genialny tekst Alicjo. Szkoda tylko że czytając go nasuwa się smutna refleksja ze facetom się nie chce tego robić… Juz sam gest przytulenia jest wielkim wyczynem… Oczywistością jest że istnieje ten „idealny” odłam mężczyzn których nie męczy zwykła czułość do kobiety niestety jest ich naprawdę coraz mniej…. Zakładając maskę „drwala” z Zapuszczona broda przybierają tez poze twardziela którego mało co obchodzi… Bo Przecież kobiety „podobno” na to lecą. Gorące buziaki dla was Ala i full miłości!

  3. Całkowicie się Zgadzam z tą teoria, kobiety też potrafią być strasznymi zołzami… Wszystko zawsze działa w dwie strony….
    Szkoda tylko że zranieni faceci często już później mierzą wszystkie kobiety jedna miarą…. Mam nadzieje ze idzie wszystko wyposrodkowac i znaleźć złoty środek

    • Chyba w większości nie mierzymy nowej kobiety przez pryzmat starej. Chyba facet bardziej jak kobieta jest w stanie odciąć się od doświadczeń przeszłości i dać na nowo kredyt zaufania. Hmm…przynajmniej ja tak mam. Jestem po drugim związku i na jego początku niemiłe doświadczenia z poprzedniego nie miały wpływu na postrzeganie nowego. A że kolejny nie wyszedł…no cóż… bo to zła kobieta była ;)

  4. A ja myślę , że żyjący w miarę świadomie człowiek (czy to kobieta czy mężczyzna) jeśli prawdziwie kocha to chce sprawiać przyjemność zamiast przykrości. I nie liczy się moje/twoje, ty mi to ja tobie. Warto pracować nad swoją świadomością i swoją codzienną decyzją (tak, chce z nią/nim być ). Bezintetesownie. Reszta przyjdzie sama…

  5. A co jeśli facet robi to wszystko, a czasem nawet daje z siebie więcej, a mimo to jego wysiłki przechodzą niezauważone, a czasem nawet kobieta obraca je przeciwko facetowi, że mógłby przestać się narzucać i dac sobie trochę na luz.

  6. Moim zdaniem autorce nie chodziło o każdy związek. To nie zadziała przecież gdy kobieta nic do faceta nie czuje i odwrotnie. Zakładamy że dotyczy to par, które sie kochają i świadomie się wybrały. I takie zachowanie wtedy jest bardzo pożądane i to z obu stron. Bez starania się przecież nikomu nie wyjdzie. Nie ma takiej siły. Para całe życie musi pracować wspólnie budując każdy dzień i radość. Niestety rzeczywistość jest taka że najczęściej tylko jedna strona się stara, bo tak jest wygodniej bo mu/jej nie zależy itd. To jest smutne ale niestety prawdziwe.

Napisz komentarz

Zapisz się na nasz gorący Newsletter

Otrzymasz od nas:

Wystarczy, że zostawisz swoje imię i adres email... Zapraszamy!

Zapisz się na Newsletter