3 rzeczy, które ułatwią Ci seks analny

22

Pisaliśmy już o podstawach seksu analnego i o tym, jakie kwestie zdradzają, że seks analny jest opcją dla Ciebie. Dziś podejdę do tematu bardzo praktycznie i po prostu podam 3 proste metody, dzięki którym seks analny jest czystą (!) przyjemnością ;)

3 rzeczy, które ułatwią Ci seks analny

Lecimy w kolejności chronologicznej:

1.  Zabawy zatyczką

Pomyśl o tym, że zatyczka analna to taki Twój must have sezonu – i po prostu ją kup. Gdy już ją kupisz, baw się ją jak najczęściej – ona po prostu przyzwyczai Twój tyłeczek do tego, że coś się w nim znajduje. Zatyczki analne mają różne rozmiary, niektóre kończą się pięknym ogonkiem, dzięki któremu stajesz się panną z kitką ;) Na początek polecam jednak najzwyklejszą zatyczkę, bez puchatych ogonków, w małym lub średnim rozmiarze. Jeśli dobrze reagujesz na palce w tyłku, to kup średnią, bo małej w zasadzie nie poczujesz.

I moja uwaga praktyczna: to nie jest tak, że rano nosisz zatyczkę, wieczorem uprawiasz seks analny i w ogóle nie czujesz bólu. Po wyjęciu zatyczki (a przy seksie: toporka) mięśnie tyłka (czyli zwieracz, którego nazwy nie lubię) wracają do normy w ciągu kilku minut. Zatyczka nie jest więc po to, żeby poszerzyć Twoją dziurkę, tylko żebyś oswoiła się z momentem wkładania i tym, że coś w Twojej pupce jest ;) Po kilku sesjach z zatyczką zaczniesz podchodzić do seksu analnego na luzie, nie będziesz się spinać, a co za tym idzie – nie będzie bolało.

2. Co z tą lewatywą?

No właśnie nic. Seks analny to sprawa czystsza niż się czasami wydaje.  Oczywiście odradzam eksperymenty typu seks analny przy biegunce lub po 5 dniach bez kupki, ale jeśli chodzisz do toalety regularnie, to nie ma powodów do zmartwień. Musisz tylko umyć dokładnie tyłek – palcami lub nawet prysznicem nakierowanym wprost na dziurkę (tak sobie stoisz i wypłukujesz ;)

Lewatywa, czyli wpompowanie wody do środka, jest oczywiście spoko, ale jeśli czujesz się czysto bez niej, to możesz ją pominąć – tym bardziej, że zbyt częste lewatywy też nie są wskazane. Ktoś z was kiedyś napisał, że lewatywa jest przejawem szacunku do partnera – i ja się z tym zgadzam. Pamiętajmy jednak, że na komfort seksu analnego składa się wiele czynników – to jak często go uprawiamy (codzienna lewatywa byłaby szaleństwem), to czy nie mamy problemów z tamtymi sprawami ;), to czy po prostu czujemy się czysto. A jeśli nadal masz wątpliwości co z tą lewatywą – zapytaj partnera.

3. Włóż paluszki

…czyli trik niemal medyczny ;) jeśli chcesz, aby naprawdę bolało mniej – lub nie bolało wcale – włóż palce do tyłka. Swoje lub jego. Idealnie byłoby gdyby, gdyby po prostu Twój facet włożył Ci kciuk i palec wskazujący, rozszerzył nimi wejście do pupki i potrzymał tak kilka minut. Po chwili poczujecie, że mięśnie puszczają i tyłeczek staje się luźny – a co się z tym wiąże, łatwiej w niego wejść.

I pamiętaj – cokolwiek wkładamy do tyłka, robimy to z żelem – inaczej zawsze będzie boleć ;)

Komentarze22 komentarze

  1. Właśnie dzisiaj zamówiłam zatyczkę analną,nie tylko z myślą o sobie ale i o moim drwalu,który również lubi zabawy w tamtym rejonie,jednak nigdy nic poza paluszkami się tam nie znajdowało…
    Myślicie,że będzie zadowolony niespodzianką? ;)

  2. Ktoś kto podejdzie na luzie do „anala” i raz go spróbuje z odpowiednim partnerem to nigdy NIGDY! nie stwierdzi, że to może być nieprzyjemne. Na pierwszy raz polecam kieliszek wina przed i dobrą minetkę ze strony partnera a przy wkładaniu masowanie łechtaczki przez partnera lub przez siebie :P i będzie OGIEŃ :D Daję słowo!

  3. A może by tak coś o masażu prostaty? Preferujecie? Ja z moim mężem niedawno to odkryliśmy ale tu artykułu na ten temat nke widziałam ;-) chyba że mi umknął :-) buziaki

  4. Ha! po 12 latach związku w końcu tego dokonaliśmy! Co prawda kilka lat temu próbowaliśmy ale nie wyszło, bo czułam zbyt duży dyskomfort. Ale wczoraj dwie lampki Mogen Davida, dobre nastawienie i Wasze inspirujące teksty. Seks analny oswojony :)

  5. Są takie sytuacje w życiu kobiety, kiedy nasza cipka ma po prostu „przymusowe wolne” i nie mówię o okresie ;)
    Niezależnie od powodu, a mogą być one różne, tyłeczek jest dla mnie i mojego Drwala świetną opcją. Mam za sobą poród naturalny i niestety poronienie, w obu tych przypadkach zalecana jest 6 tygodniowa wstrzemięźliwości, a wytrzymać jest ciężko. Do tego, nic nie goi moich ran tak dobrze, jak bliskość Drwala. A im bliżej tym lepiej. Wtedy właściwie pokochałam seks analny :) Na poczatku wybieraliśmy pozycje mało inwazyjne, komfortowe np na łyżeczki, daje poczucie niesamowitej bliskości i jest bardzo wygodna. Do tego można łatwo kontrolować głębokość wejścia. Bardzo polecam na początek.
    Teraz cieszymy się zdrowiem, seksem analnym i tylko siebie nam ciągle mało… :)
    Ja oduczyłam się mówić „nigdy w życiu… ” i dobrze na tym wchodzę ;)
    Pozdrawiam gorąco :*

  6. Hmmm nie zawsze bedzie bolec .. moja ex .. nie lubila lubrykantow… moze inaczej nie potrzebowala … a sez analny wrecz uwielbiala ☺

    • Alicja

      Piotrze, to nie jest dział „chwalimy się byłymi”, tylko „pomagamy początkującym” ;) Początki zabaw analnych są zwykle takie, że lepiej pomóc sobie jednak żelem ;)

  7. Alicjo! Może Ty mi pomożesz.. od jakiegoś czasu wraz z narzeczonym myślimy o spróbowaniu seksu analnego. Ufam mu, wiem ,że nie zrobi mi krzywdy. Na początek probowaliśmy delikatnie paluszkami z użyciem żelu ale gdy tylko zbliżył się w te okolice to oke ciało całe się spięło. Myślałam ze to przez pierwsze takie doświadczenie ale kolejny raz nic nie zmienia zupełnie nie wiem co się ze mną dzieje i nie wiem jak mam przełamać taką barierę bardzo chciałabym spróbować. Proszę Alicjo, doradź mi coś: )

  8. Mmm uwielbiam seks analny oczywiście nie dzień w dzień, ale od czasu do czasu mój ukochany rznie mnie w mój tyleczek… Teraz jestem w ciąży to tym większa ochota na seks :) Mój ukochany jutro wraca więc będzie naprawdę mega mokro i ostro.

  9. Przyznam się szczerze, że mój pierwszy raz z tyleczkiem był bardzo spontaniczny. Byłam rozluzniona wypilam wcześniej coś procentowego (żeby nie było nie byłam pijana) . Długo rozmawialiśmy. Potem seks był przyjemny ale w sumie nie chciałam do tyłka, ale mój drwal był nie ugiety. Powiem tylko tyle seks analny był rewelacyjny nie bolało mnie nic choć był to mój pierwszy raz. Nie mieliśmy żeli wystarczyło tylko moje podniecenie, a wilgoć i poślizg był wystarczający. Teraz już wiem że seks analny to czysta przyjemność 😄

  10. Siemka, z moja obecna podobnie bylo „nigdy w zyciu”… Ale po kilku próbach w trakcie minetek zawsze „specjalnie” zjezdzalem w okolice drugiej dziurki i ja piescilem to języczkiem, to paluszkiem… Przy poz. 69 ale facet do góry, podczas pieszczenia jej języczkiem próbować się dostać do srodeczka oczywiście na mokro, a dlonmi „mietoscic” jej pośladki tak by się rozluznila… Delikatnie i powoli jednym paluszkiem oczywiście mokrym i tak do skutku, niestety trzeba czasu ale działa, najlepszym nawilzaczem jest kisielek z cipki. Ahaa nie wkładamy na zmianę raz tu a raz tam (higiena) … Po jakimś czasie sama bedzie rozchylac posladki😁
    Nowicjuszom powodzenia zycze

  11. Chciałabym tylko wspomnieć, że jeżeli kobieta jest mocno nakręcona to nie potrzebne są żadne lubrykanty ani tego rodzaju środki..nie boli bez nich bo kobieta jest podniecona…przynajmniej ja mam takie uczucie, tym bardziej jak dwie dziurki są w użyciu;)

  12. Dziękuję za tego bloga:) wlasnie udalo mi się wreszcie poddać seksualnie analnie :) czesto czytam i zaczynam korzystać. Dziekuje, buziaki mega dla Was:)

Napisz komentarz

Zapisz się na nasz gorący Newsletter

Otrzymasz od nas:

Wystarczy, że zostawisz swoje imię i adres email... Zapraszamy!

Zapisz się na Newsletter