5 dowodów na to, że seks analny jest dla Ciebie

35

Ten tekst kieruję do wszystkich kobiet, które zastanawiają się czy warto spróbować seksu analnego lub czy warto do niego wrócić (po na przykład pierwszej nieudanej próbie).  Panowie oczywiście mogą (a nawet powinni) czytać, jednak uspokajam – następny wpis z tej serii będzie tylko dla was ;)

5 dowodów na to, że seks analny jest dla Ciebie

A więc nie przedłużając – oto 5 dowodów na to, że seks analny jest opcją* dla Ciebie:

1. Lubisz, gdy on bawi się Twoim tyłkiem

Mam na myśli wszystko, co związane z pieszczeniem tyłka – od rimmingu, przez delikatne masowanie, aż po wkładanie w tyłek palców lub gadżetów. Jeśli nie jesteś skrępowana takimi zabawami, a sama myśl o tym, że Twój facet za chwilę poliże Twój tyłek doprowadza Cię do ekstazy – powinnaś rozważyć przejście na wyższy poziom ;)

2. Reagujesz zachwytem na palce w Twojej pupie ;)

Ja tak reaguję :) Widać to zwłaszcza w zachłannych minetkach mojego Drwala, gdy chcąc doprowadzić mnie na skraj obłędu wkłada mi palce w tyłek – najpierw delikatnie, a potem dosłownie mnie nimi pieprząc (wybaczcie, ale „kochając” zupełnie nie pasuje do skali takich przeżyć;) Palce w tyłku sprawiają, że mój orgazm przychodzi szybciej i jest o wiele bardziej intensywny niż ten „bez wzmacniaczy”. Jeśli masz podobnie, to seks analny może być dla Ciebie pociągającą opcją.

3. Ufasz swojemu partnerowi

Podstawą seksu analnego nie jest dobrze rozciągnięty tyłek, tylko zaufanie, akceptacja i umiejętność szczerego rozmawiania. Nie ma czegoś takiego jak udany, spontaniczny seks analny – do tego po prostu trzeba się przygotować – i psychicznie, i fizycznie. I pierwszym krokiem takiego przygotowania jest właśnie szczera rozmowa. Jeśli więc wiesz, że możesz totalnie polegać na swoim facecie, mówić mu o tym co czujesz podczas seksu (bo nie ma co ściemniać – może zaboleć), w każdej chwili przerwać, a po zakończeniu opowiedzieć sobie jak było – to możesz śmiało pomyśleć o głębszych zabawach z tyłkiem.

4. Akceptujesz swoje ciało

Tyłek to tyłek, więc wiadomo. Już samo wypięcie się w stronę faceta wiąże się z milionem głosów w głowie (co on dokładnie widzi? czy zgoliłam wszystkie włoski? czy mój tyłek nie jest za płaski? A JAK WYJDZIE BRUDNY?!) – a co dopiero mówiąc regularny, pełny seks. Do seksu analnego potrzebna jest pełna akceptacja swojego ciała – i znajomość podstaw anatomii. W praktyce oznacza to tyle, że nie wstydzisz się wpuścić swojego Drwala w tamte rejony, ale też pamiętasz o dokładnym umyciu (i/lub lewatywie) i wiesz, że bez lubrykantu nic z tego nie będzie. Jeśli więc lubisz swój tyłek i tak jak my trzymasz zapas żelu obok łóżka – to seks analny może być opcją dla Ciebie ;)

5. Lubisz eksperymenty

My zaczęliśmy próbować ostrych zabaw z tyłkiem, bo po prostu byliśmy ekstremalnie ciekawi jak to jest. Oboje lubimy przekraczać granice, eksperymentować z tym, co dotychczas było nieznane, sprawdzać nasze reakcje i wzajemnie uczyć się maksymalnej przyjemności. Seks analny jest inny od seksu tradycyjnego, jednak jeśli jest właściwie rozegrany, może dostarczyć ogromnej dawki przyjemnych doznań – obu stronom. I jeśli nie spróbujesz, żaden artykuł Ci tego nie opisze.

* opcją, bo do niczego nie zachęcam Cię na siłę. A zanim zaczniesz zabawy z tyłkiem przeczytaj jak stawiać pierwsze kroki (czy też pierwsze ruchy) w tym temacie: analne ABC Drwala. Udanych (s)eksperymentów! ;)

Komentarze35 komentarzy

  1. u nas obeszło się bez lubrykantów..byłam mega wilgotna.. podekscytowana..
    pierwszy raz był niewypał, ale warto próbować. : cudowny seks inaczej.

    pozdrawiam Was Kochani. uwielbiam wasze teksty.

    • Alicja

      Ewko, ale masz na myśli to, że po prostu użyliście Twoich hmmm „soków”? ;)
      ja mimo wszystko wolę z żelem, nawet gdy wręcz płynę – chyba psychicznie tego potrzebuję ;)

      • dokładnie, tak jak piszesz… użyliśmy moich „soków” :)
        szczerze , nie narzekałam , wręcz przeciwnie. widocznie dobrze się do tego nastawiłam.

    • Uwielbiam. I wcale nie potrzebuję żelu. Wystarczy dobre nastawienie i co najważniejsze, odpowiednie przygotowanie przez partnera. Miałam tę przyjemność, że seksu analnego po raz pierwszy doświadczyłam z genialnym kochankiem. I mimo, że było to nasze absolutnie pierwsze zbliżenie (i pierwsze spotkanie również), nic mnie nie bolało i do tej pory robię się mokra na wspomnienie o tamtej chwili. No cóż, podstawa to odpowiedni Drwal, który wie, jak lizać, całować, gryźć, dociskać, wkładać palce i kut*sa. No i do którego czuje się pożądanie.

  2. O tak do seksu analnego trzeba sie przygotowac..Moj obecny mąż dlugo mnie namawial a ja zawsze odmiawialam z obawy przed bolem i owszem za pierwszym razem bolało i bylo to dosc nie przyjemne … kolejnym razem juz uzylismy zelu najpierw zajął sie moja pupą wkladajac palce potem zel i bylo. ..cudownie . jeszcze w zyciu nie mialam takiego orgazmu….Teraz anal jest sporadycznie ale lubię to :) . Nie żałuję że spróbowałam :) i zachęcam ale nic na siłę ! buziaki

    • Alicja

      Aveness dzięki za komentarz! u mnie za pierwszym razem było wręcz tragicznie, bo nam się spontanicznej akcji zachciało ;) Na szczęście zmądrzeliśmy :D

      • Hi hi My tak samo. Po pierwszym razie myślałam że nie usiądę przez tydzień. Nie mówiąc już o pojęciu do toalety, bolało strasznie. Ale kolejne razy i hektolitry żelu działają cuda

  3. To co czuje sie podczas pieszczenia palcem pochwy i kochania w tylek na raz nie jest do opisania…to po prostu cos o czym nie mozesz zapomniec i masz ochote na jeszccze…podwojne orgazmy to moje nowe uzaleznienie.

  4. U nas sa zabawy typu lizanie… wkladanie palca… podgryzanie….. ale kiedy ma do czegoś dojść dalej to nawet nie próbujemy tzn karze mu się wycofac bo nie umiem sie chyba rozluźnic jestem spieta ze tak powiem. .. i zwieracze sie kurczą….. hmm chyba dobrze to ujelam? Juz sama nie wiem… chciałbym spróbować ale chyba boje sie bólu..

    • Alicja

      Carol – spiszemy wszystkie metody, dzięki którym można mniej boleśnie (lub bezboleśnie) przejść przez seks analny :*

      • Przydaje się do prób zatyczka analna, jest wręcz świetna do nauki i przyzwyczajania się do seksu analnego. Oczywiście nie zapominamy o lubrykancie :)

    • Może spróbuj najpierw sama. Ja tak zrobiłam. Wprowadź się w nastrój, potem powoli wymasuj tyłek i zacznij od jednego palca.
      Sama się zdziwisz jak szybko i chętnie włożysz kolejne.
      Zrób to kilka razy.
      Potem porozmawiaj ze swoim facetem i powolutku spróbujcie. Kiedy sama sprawdzisz że można, będziesz miała odwagę by wpuścić tam gorącego Reksia. Klucz to żel i niespieszny dokładny masaż tyłeczka.
      Powodzenia!

  5. Mój pierwszy raz nie był za bardzo udany. Tzn ON byl cudowny, delikatny, nic na sile wszystko na spokojnie. Niby nie bolalo bardzo ale było to dla mnie niezbyt komfortowe uczucie. Za to nastepne proby (nie uzgadniamy tego miedzy sobą, po prostu samo wychodzi ze akurat w tylek) byly coraz lepsze i niesamowite.

    Nic nie jest na początku idealne ;) wszystko z czasem

  6. A jakieś rady jak nakłonić do tego mężczyznę? :) ponieważ ja bym bardzo chciała spróbować, zwłaszcza po jednym przypadkowym razie (z którego mój ukochany od razu się wycofał), a Mój… po prostu unika tematu, jest totalnie przeciwny… nawet próbie. Czy macie jakieś rady, pomysły, jak to zmienić?
    :)

    • Alicja

      NZ – a rozmawiałaś z nim o tym? dlaczego jest przeciwny? Niektórzy są po prostu na „nie”, bo uważają to za coś odpychającego, inni na przykład mają głowy nafaszerowane mitami typu „seks analny = wypadanie odbytu, miliard chorób i nietrzymanie kupki”, a jeszcze inni boją się zrobić krzywdę swojej dziewczynie (albo zakładają, że my chcemy się poświęcić, a tak naprawdę seks analny jest dla nas złem koniecznym). Jak to jest u Was?

      • Jak najbardziej rozmawiałam, ba! nawet w chwilach największej przyjemności próbowałam go lekko zmusić chociaż do zabawy palcami tyłeczkiem – ale odmawiał, albo mówił „może później”. Nie, nie uważa to za odpychające ani nie ma w głowie tych wszystkich mitów, po prostu uważa, że nie, bo wg niego jego Ukochanej to nie przystoi (dodam, że takie opory ma tylko do zabawy analnej).

        • Alicja

          To może ordynarnie pokaż mu, że Ci przystoi ;) Zrób mu show, pokaż najbardziej niegrzeczną wersję siebie, zwiąż i… wykorzystaj ;) Możesz mu nawet związać oczy, nawilżyć toporek żelem i nadziać się na niego tyłkiem – gdy poczuje, ile przyjemności Wam to sprawia, to może mu się zmieni ;)

  7. Ja ogolnie bym chciala sprobowac ale troche sie boje wlasnie z powodu tego bolu i tez duzo czytalam ze mozna popuscic przez przypadek i wgl serio to jest mozliwe? :(

    • Alicja

      NN, nie będę Ci ściemniać, że to nie boli – bo boli, jeśli robisz to spięta i bez przygotowania. Sukcesem udanego seksu analnego jest pełna akceptacja i zaufanie do partnera oraz tak przyziemne rzeczy jak dobry żel, czysty tyłek i rozluźnienie go palcami lub np zatyczką analną. Wtedy jest po prostu na maksa przyjemnie :) Niedługo wrzucimy tekst o tym, jak przygotować tyłek do takiego seksu ;) :*

  8. A ja lubiałam, nawet bardzo ale niestety podczas porodu miałam mega hemoroidy, po ktorych zostały takie wiszące „skorki” i teraz nawet nie pozwalam sie tam patrzeć bo to tak krępuje nie mówiąc o dotykaniu!!! Masakra! A tak mi sie chce!!!

    • To są chyba tzw nacieki. Niech ktoś mnie poprawi gdybym się mylił. Ale powiem Ci tyle że może to być krępujące bo jednak coś tam odbiega od „normy” ale jeżeli masz partnera który jest wyrozumiały, bo to przecież nie jest Twoja winą i również on się przyczynił po części do tego to sądzę że nie powinien mieć oporów. Oczywiście to jest moje zdanie i nic nie narzucam.

      • Alicja

        Łukaszu, dzięki za komentarz! Masz rację z tym, że facetowi coś takiego nie powinno w ogóle przeszkadzać :) Nie jestem ekspertem od spraw tyłka, ale wydaje mi się, że nacieki przy hemoroidach to coś zupełnie innego niż to o czym pisze Ola. U Oli to są skórki (nacieki byłoby raczej krwawe), a więc coś zupełnie normalnego i po porodzie, i po hemoroidach, a nawet u osób bez takich przygód.

        Olu, nie masz się czym przejmować, to szczere! Twój facet nawet nie będzie wiedział, że coś „odstaje od normy”, a nawet jeśli zauwazy, to z pewnością uzna, że to urocze, bo to TWÓJ TYŁEK. Zresztą odwróć sobie tę sytuację – czy jeśli takie skórki miałby Twój facet, to uznałabyś je za wadę, czy raczej za coś zupełnie normalnego, a może nawet rozczulającego? :)

  9. Dwa miesiące temu urodziłam Nam wspaniałego Synka. Orgazmy analne były dla mnie czymś nowym, ale przyjemnym do tego stopnia ze sama o nie prosiłam, zazwyczaj przy ostrym pieprzeniu po kilku orgazmach gdy potrzebowalam więcej by osiągnąć kolejny (po kazdym orgazmie następny przychodzi mi trudniej, choć fakt ze każdy jeden potęguje następny) krzyczałam wejdź „tam”. Po porodzie się to zmieniło. Urodziłam naturalnie więc co za tym idzie dostałam wysilkowych hemoroidow, których za cholerę nie mogę się pozbyć, a tyle razy chciałam krzyczec by wszedl „tam”. Próbowaliśmy, ale pupa odnawiala posłuszeństwa i Mój Ukochany nie mógł wejść. Z paluchem nie ma problemu.
    Co zrobić by znów móc doprowadzać Nas do obłędu?

    • Maleńka, nie marte się też dostałam wysiłkowych hemoroidów co baaardzo mnie krępuję, ale moja druga połiwa to akceptuje i podobno nie przeszkadza. Mój mąż bardzo by chciał ale ja sama z siebie mam opór przed tym (od zawsze) choć z drugiej strony też bym chciałam, ale głowa robi swoje.

  10. Byzydury! :D
    Oczywiście, że jest coś takiego jak udany i spontaniczny seks analny. I tak samo jak niektóre panie – lubrykant wcale, a wcale nie jest potrzebny. Chociaż to może dla miłośników nieco mocniejszych wrażeń?

    Pozdrawiam Was ciepło, Wasze teksty umilają mi dni od jakiegoś czasu. Jesteście fantastyczni :)

  11. Dziewczyny ,nie boicie się,że facet sie „ubrudzi”.Nie mam problemów z zalatwianiem ,ale wydaje mi sie ,ze zawsze zostaje coś w srodku

  12. Ja seksu analnego spróbowałam z Mężem. Wcześniej były jakieś próby że str innych partnerów ale była klęska, dziś wiem czemu. Nieodpowiedni facet który tak na prawdę nie wie jak się do tego zabrać. Dopiero mój Mąż otworzył przede mną bramy rozkoszy związane z tym rodzajem seksu. Zaufanie do partnera to podstawa… Stres dla mnie był ogromny więc przed wypilam więcej wina niż zwykle… Obowiązkowa lewatywa jak dla mnie. Było cudownie, takich doznań nigdy nie przeżyłam. Jeczalam tak głośno, że mąż uciszal mnie bym dzieci nie pobudzila, bo skonczylaby się zabawa… U nas seks analny gości rzadko, ale pieszczoty tego typu już częściej. Za każdym razem jest inaczej a doznania są nie do opisania!

  13. Alicja jesli na zdjeciu jest Twoj tylek to cholernie Ci kurde zazdroszcze ;-)
    Robie co prawda przysiady i jezdze na rowerze ale jakis taki bardziej plaski placek mam :-D

  14. A ja mialam analka na spontanie I byl on moim najlepszym, nawet jak sie przygotowujemy to nie jest tak jak wtedy….
    To chyba przez klimat kuchni mojej mamy :)

  15. my z moim Drwalem również nie musimy do tej opcji stosować lubrykantów:) całe szczęście, nie cierpię ich bo w moim przypadku pozostaje na mojej skórze uczucie podobne do tego jakby ktoś wysmarował mnie miodem ;)

Napisz komentarz

Zapisz się na nasz gorący Newsletter

Otrzymasz od nas:

Wystarczy, że zostawisz swoje imię i adres email... Zapraszamy!

Zapisz się na Newsletter