5 gadżetów seksownej aktorki

1

Jak się zapewne domyślacie, bo mądre z was Bestie, ten wpis pochodzi z seksownego poradnika najgorętszych filmów erotycznych autorstwa samozwańczych bogów seksu, czyli Alicji i Drwala ;) W pierwszym odcinku Drwal opowiadał o tajnikach kręcenia pierwszej sekstaśmy, w kolejnym ja opisałam pozycje idealne do pięknego wyeksponowania swojej kobiecości. Z każdej strony dochodzą do nas jednak głosy, że wasza ciekawość nie została zaspokojona w pełni i przydałby się krótki tekst na temat tego, co może zrobić Pani, by na filmiku wypaść jeszcze lepiej.

Specjalnie dla was tworzę więc listę moich pięciu niezastąpionych gadżetów, dzięki którym każdy film i każde erotyczne zdjęcie prezentuje się niczym Rose pozująca Jackowi (tak, mówię o Titanicu – takie romansidła bardzo pasują do bloga o wyuzdanym seksie ;)

5 gadżetów seksownej aktorki

Zanim jednak zacznę pisać do rzeczy, mam jedną uwagę ogólną. Jeśli należysz do osób, które szybciej wylizałyby pachę orangutana niż nagrały siebie w sytuacji wielce intymnej, to my to szanujemy. Masz prawo nie lubić kamery i wcale nie musisz robić wszystkiego, co my. Tylko na litość boską – Ty też uszanuj to, że nie każdy jest taki jak Ty. I że my na przykład od orangutanów wolimy filmiki.

A teraz przejdę – wreszcie – do sedna! Oto 5 gadżetów seksownej aktorki, dzięki którym każdy film uzyska poziom światowy ;)

1. Koronkowa maska

Najbardziej problematyczną częścią ciała jest oczywiście… twarz ;) Wiem jak to brzmi, ale z faktami dyskutować nie będziemy. Pamiętaj, że jestem kobietą i zwyczajnie wiem, jak ważne dla każdej z nas jest to, by buzia na zdjęciu czy filmie po prostu wyglądała ładnie. Niestety, seks to nie jest pozowanie na ściance. Gdy próbujemy panować nad twarzą – zaczynamy wyglądać jak kłody, gdy robimy efektowne miny – wyglądamy jak radosne muminki, a naturalny luz przychodzi przecież dopiero po którymś takim filmie.

Na szczęście ktoś przyszedł nam z pomocą i wynalazł koronkowe maski. Dlaczego tak lubię z nich korzystać? Bo dodają tajemniczego uroku i nie ma szans, by źle w nich wyglądać. Zakładasz maskę, dostajesz energetycznego kopa i… jesteś gotowa, by zagrać rolę życia ;)

2. Czerwona szminka

Jeśli zrobiłaś sobie w życiu choć jedno zdjęcie, to z pewnością doceniasz rolę mocnego makijażu. Delikatność jest oczywiście piękna, ale nie sprawdza się podczas grania najbardziej wyrafinowanej kurtyzany na świecie ;)  Masz już przecież koronkową maskę (lub przynajmniej dobrze zrobione oko) – co więc zostaje? Oczywiście soczysta szminka! Powinna być wyrazista i uwodzicielsko podkreślać usta. Choć ostrzegam – przy nagrywaniu seksu oralnego lepiej dobrze jest wybrać coś naprawdę trwałego ;)

3. Pas do pończoch

Nic tak nie wysmukla kobiecego ciała, jak czarny pas i podpięte do niego pończochy – zwłaszcza, gdy nie mamy pewności, jaki kadr łapie akurat kamerka ;) Tu przypominam wszystkim Paniom kilka podstawowych prawd o anatomii: gdy jesteśmy wypięte w pozycji na pieska, to choćbyśmy codziennie ćwiczyły Chodakowską i tak będzie nam lekko odstawał brzuch. Jeśli leżymy płasko na plecach, to z perspektywy kamerki wyglądamy jak rozjechane żabki. Przykłady można mnożyć ;) I w takich właśnie sytuacjach pas jest niezastąpiony – przyciąga spojrzenie, trzyma ciało w ryzach, wysmukla to i owo i… ekstremalnie podnieca faceta ;)

4. Szpilki

Szpilki w łóżku to ulubiony fetysz Drwala, o ile oczywiście nie trzymam stóp w okolicach jego twarzy ;) Przydają się szczególnie, gdy zdjęcia lub filmy robicie w następującej pozycji: na ścianie wisi lustro, przed nim stoi biurko lub komoda, Pani wypina się i niemal kładzie na tej komodzie, Pan stoi za nią, wsuwa się rytmicznie i… trzyma w dłoni aparat ;) Zapewniam, że wszystkie produkcje wychodzą w tym układzie obłędnie.

5. Odpowiednie światło

To nie gadżet, ale rzecz tak sprzyjająca, że nie mogłam jej tu nie umieścić. Jeśli byłaś kiedykolwiek w przymierzalni dowolnej sieciówki, gdzie jest metr kwadratowy przestrzeni, wielkie lustro i rażące światło z góry, to z pewnością wiesz, że tam nawet Anja Rubik wyglądałaby – delikatnie mówiąc – niekorzystnie. Co innego w miękkim świetle lampki, lekkim półmroku czy subtelnym blasku świec… Zanim wejdziesz wiesz w swoją rolę kusicielki, pstryknij zdjęcie – i zobacz jak wyglądasz. Nie bez powodu najpiękniejsze akty robione są przecież w półmroku ;)

I to chyba tyle, jeśli chodzi o najważniejszych sprzymierzeńców. Jeśli coś pominęłam, to koniecznie napiszcie w komentarzach. I na koniec sakramentalne pytanie dnia: kto dziś zostanie prawdziwą Sexy Star? ;)

Komentarze1 komentarz

Napisz komentarz

Zapisz się na nasz gorący Newsletter

Otrzymasz od nas:

Wystarczy, że zostawisz swoje imię i adres email... Zapraszamy!

Zapisz się na Newsletter