5 łóżkowych zasad dżentelmena

4

Bycie dżentelmenem to nie sztuka, to nawet nie styl. To bardziej instynkt… A skoro mówimy o łóżku, dżentelmen to facet, który sam nigdy nie pcha się do łóżka siłą…. No chyba, że musi. Jednak gdy już w nim wyląduje, nadal jest dżentelmenem;)

I tutaj dotykamy sedna tego, o czym będę wam opowiadał. Dżentelmenem nie czyni Cię elegancki strój i znajomość kilku wyrafinowanych słówek. To wszystko to efekt, skutek tego jak myślisz o sobie i o innych. Jak traktujesz swoje otoczenie, jak odnosisz się do kobiet, również gdy nie ma ich w pobliżu… Dżentelmen w pełnym mundurze/garniturze jest tym samym dżentelmenem co w stroju saute, wprost spod prysznica. W tym drugim jednak może mieć jedną rękę zajętą i trudniej mu otwierać drzwi ewentualnej Damie, jeżeli jest dżentelmenem wstydliwym.

Tak, dżentelmen jest grzeczny, usłużny, pełny szacunku dla kobiet, otoczenia i siebie – dokładnie w tej kolejności. Zna granice, ale wie, jak i kiedy może je przekroczyć. Ale żeby z dżentelmena nie zrobić pozbawionego męskości faceta, dodam, że jest on też konkretny, silny, stanowczy i czasami brutalny.  To facet, który gdy trzeba dociśnie, przydusi lub też zrobi coś bardziej na siłę z zaskoczenia, nad ranem…

5 łóżkowych zasad dżentelmena

Zainspirowany dyskusjami jakie toczą się w komentarzach na naszych profilach, postanowiłem zebrać kilka zasad, którymi powinien się charakteryzować ktoś aspirujący do miana dżentelmena. Zasady oczywiście, zgodnie z tytułem, dotyczą miejsca w którym stoi łóżko… albo też ściany czy sali kinowej. Do dzieła zatem:

1.    Gdy dżentelmen zaprasza Panią do domu na herbatę, podaje jej herbatę.

Żadnych niecnych zamiarów. Żadnych tajnych planów, węzłów, kajdanek czy szpicruty… (zagalopowałem się? ;) chyba, że ona zmieni zdanie – Pani oczywiście, nie herbata. Czasami, gdy z Alicją idziemy na makaron, kończymy z kalmarami, albo gdy jedziemy pooglądać zachód słońca… oglądamy jego wschód, bo akurat gdzieś po drodze jakieś inne zjawisko za bardzo nas zaabsorbuje… Jednak na koniec dnia, herbata zostaje podana i wszyscy czują się spełnieni.

2.    Dżentelmen nie pyta… on wie, że może.

Ale po kolei. Gdy już Pani odmówi herbaty i zażyczy sobie mocniejszych wrażeń, dżentelmen nadal wie jak okazać sympatię płci przeciwnej– kwiatki, spojrzenia i ewentualny rzut na ścianę… to wszystko to proces. Czasami wystarczy nam jedno spojrzenie, a Alicja wie, że skończy się za chwilę jej świat… słowa wtedy często tylko przeszkadzają.

3.    Prawdziwy dżentelmen po kolacji pozmywa, a potem pomoże też spalić kalorie.

Zasada stara jak świat, facet pomaga we wszystkim. Również w tych oczywistych i przyjemnych rzeczach jak zmywanie… Tutaj jest pewien mały trik – gdy Ty zmywasz, możesz, używając swojej elokwencji zasugerować delikatnie, że dawno nie widziałeś swojej Pani w wybranym komplecie, pończochach, czy też tylko samej szmince. Ona będzie wdzięczna, że ma czas dla siebie, może spokojnie nie pomyśleć, o którą czerwoną szminkę Ci chodzi, a Ty spełniasz podwójny dobry uczynek – zmywasz i dajesz jej spokój ;).

A  potem? A potem czas zabrać się do pracy…

4.    Dżentelmen puszcza Panią przodem, zawsze…

Oznacza to tyle, że jako dżentelmen myślisz o sobie, ale w drugiej kolejności. Najpierw zajmujesz się Panią – konkretnie, raz ewentualnie pięć, osiem albo tyle ile uznasz, że wypada. Przy czym im dalej w las… tym więcej lubrykantu sugeruję, gdy już zaczniesz zajmować się sobą. I uwaga… Pani też czeka na Ciebie, także na koniec Ty też musisz skończyć jak facet.

5.    Prawdziwy dżentelmen to naprawdę cierpliwy wilk…

To nie jest facet, którego łapki swędzą na widok każdej krągłości swojej Pani. On wyczeka odpowiedniego momentu, odpowiedniego cienia, zaułku, czy miejsca. Może czekać godziny, dni… a jak trzeba miesiące. Ale to gość, który nie odpuszcza. Dżentelmen to facet który, wie czego chce.

Także jeżeli marzysz o czymś niezwykłym, nie poddawaj się, bądź jak woda, który drąży skałę… pokaż swojej Pani, że Ci zależy. Alicja wie dobrze, jak bardzo bywam czasami niecierpliwy i ile energii kosztuje mnie moja cierpliwość… A mimo wszystko bawi się mną. Im dłużej na coś czekasz, tym lepiej smakuje ;) Prawda, Alicjo?

I na koniec rada Drwala – zasady zasadami,  ale jak mawiał Picasso – Ucz się zasad jak profesjonalista, by móc je potem łamać jak artysta…

PS. Drogie Panie, warto pamiętać, że dżentelmeni nie wyginęli… ale potrzebują przy sobie kobiety, a raczej damy, która czasami o nich zadba, bo może wasi dżentelmeni są z tych nieśmiałych i sami nie potrafią wyciągnąć pierwsi ręki, aby wejść na „wyższy” poziom?

Komentarze4 komentarze

  1. Są mówisz… Gdzie? Ja osobiście tracę nadzieję już przy „herbacie””… Zbyt wielu mówiąc herbata, ma na myśli łóżko.

    • Klaudia… widocznie złym facetom dajesz się zaprosić na herbatę… szczerze powiedziawszy, Drwal nie powiedział nic dla mnie nowego, nic czego ja bym nie robił wobec mojej wybranki… upewnił mnie tylko w tym, że nie tylko ja tak robię.. szukaj mądrze, wiedz czego chcesz, mów o tym przed herbatą, nie pozostawiaj złudzeń że herbata to tylko herbata, a zobaczysz o ile rzadziej bedziesz ją piła w towarzystwie nowopoznanych facetów… za to jeśli już będziesz czuła jej miły aromat, daleko mu będzie do zapachu pierza z poduszki.. :) powodzenia

  2. Ad 3 . U mnie zmuwanie się nie sprawdzabo nnajpierw ugotuje posprzatam i pozmywam żeby moja pani mogla odpocząć po pracy a potem się zrewanżować ;-) i kończy się zawsze widokiem tyłka i snem … bo jak to ona mówi ” zmęczona jestem …” i wynika z tego ze mną jest juz zmęczona …

Napisz komentarz

Zapisz się na nasz gorący Newsletter

Otrzymasz od nas:

Wystarczy, że zostawisz swoje imię i adres email... Zapraszamy!

Zapisz się na Newsletter