5 pomysłów na prezent dla Niego

13

Do Świąt zostało zaledwie kilka dni, pora więc pomyśleć o prezentach na ostatnią chwilę ;) Wiem, że ten tekst obiecaliśmy wam już dawno, jednak pisanie książki pochłonęło nas totalnie… do tego stopnia, że nawet grudniowe, śnieżne spacery, poszły ostatnio w odstawkę. Jak to jednak mówią mądrzy ludzie: lepiej późno, niż wcale – więc oto jesteśmy z prezentową listą! Piszę ją ja – Alicja – konsultując drobiazgi z Drwalem i opierając się jak zawsze na naszych prywatnych doświadczeniach.

Najpierw, moje Drogie, odpowiedzmy sobie na kluczowe pytanie: dlaczego jeszcze nie wybrałyście prezentu dla swoich facetów? Czyżby was wkurzyli do tego stopnia, że jedyne, na co zasłużyli, to długie, cięte i wielce wymowne… rózgi? A może po prostu kupujecie im prezenty od kilku lat i już naprawdę nie wiecie, co pod choinką zostawić? Jeśli to pierwsze, to zalecam: kupcie prezent. Będziecie mieć czyste sumienie i poczucie wyjścia z tego z klasą ;) A jeśli drugie – rozumiem doskonale. I choć w wyjątkowe okazje staram się dawać Drwalowi wyjątkowe prezenty, to w Święta zdarza mi się korzystać ze sprawdzonych klasyków. Dlaczego? Dlatego, że gdy dajesz ukochanemu kilkanaście „drobiazgów” w roku, to po kilku latach po prostu wysiada Ci wyobraźnia ;)

5 pomysłów na prezent dla Niego

A teraz nie przedłużając przedstawię wam listę moich niezawodnych patentów świątecznych, w dokładnie takiej kolejności, w jakiej po nie sięgam:

1. Elegancka koszula

Kocham Drwala w koszulach. Kocham, gdy ma nonszalancko podwinięte rękawy, gdy rano zapina guziki przy mankietach, gdy specjalnie dla mnie wkłada eleganckie spinki. Gdy poprawia krawat albo gdy nieoczekiwanie zawiązuje go na… hotelowej figurce psa, patrząc, czy już zaczęłam zwijać się przez to ze śmiechu ;) Kocham nawet to, jaki jest w kwestii koszul wybredny – jak irytują go zbędne dodatki, zbyt ozdobne lamówki, czy nie daj Boże nierówno poprowadzony szew. A nade wszystko – kocham na Niego patrzeć, gdy nosi którąś z koszul kupionych mu przeze mnie.

Zresztą, powiedzmy sobie szczerze: koszul w szafie nigdy za wiele. Jeśli Twój facet nosi je na co dzień, to możesz kupić mu koszulę bez wahania. Może dołożysz też spinki, seksowny krawat albo nawet muchę?

2. Praktyczne i piękne

…czyli rzeczy, których on potrzebuje. Portfel, pasek, etui na klucze – to prezenty ponadczasowe. Z pewnością jesteś w stanie zauważyć, czy portfel Twojego faceta nie wymaga przypadkiem zmiany na nowszy model, czy jego pasek nie woła już o pomstę do nieba, a klucze wrzucone do torby nie rysują mu wszystkiego, na co trafią. Takie prezenty można w łatwy sposób bardzo uniegrzecznić ;) Do etui wpiąć kluczyk od Twoich łóżkowych kajdanek, do portfela włożyć fragment niegrzecznego zdjęcia, do paska dołożyć krem na odparzenia po… klapsach ;) Niby mały drobiazg, a zupełnie zmienia odbiór – z magicznie-świątecznego na perwersyjnie przyjemny.

3. Czułe dodatki

…czyli coś, co powie mu, że bardzo się o niego troszczysz. Mój Drwal nie znosi, gdy mu zimno w głowę. Niejeden spacer potrafił nam uprzyjemnić delikatnym marudzeniem, że nie powinno być tak zimno, że wieje albo że pora schować się pod kocem – i to wszystko sprawia, że gdybym tylko trafiła, kupiłabym mu bez wahania jakąś fantastyczną czapę, aby nasze problemy wreszcie zostały zażegnane ;) Z czapkami jest niestety tak, że najlepiej je po prostu mierzyć – ale ciepłe eleganckie rękawiczki albo porządny szal będą równie miłym wyrazem Twojej troski. Przynajmniej tak sobie tłumaczę, gdy jakiś męski szal wpadnie mi w oko ;)

4. Empikowe szaleństwo

Choć wiem, że książki wydają się wielu z was oklepane, to przyznam szczerze, że Drwal skupiony na książce jest widokiem szalenie seksownym. Nie możemy wam tu polecić naszej książki, bo ukaże się pewnie dopiero wiosną ;) – jednak jeśli dobrze znacie swoich Panów, to bez trudu coś w empiku znajdziecie. Jest jednak coś jeszcze, co znajdziecie w empiku i co nieodłącznie kojarzy mi się właśnie z Drwalem: płyty.

Każda nasza długa podróż, każdy sentymentalny pobyt w obcym mieście i nawet każdy powolny, wieczorny objazd miasta kojarzy mi się z piosenkami, do których potem zawsze wracaliśmy. Pamiętam nawet taki wieczór, gdy zmęczona czekałam, aż wyjedziemy w końcu w długą podróż, a Drwal biegał po dwóch piętrach empiku, by znaleźć jedną z „naszych” płyt. I nawet teraz, gdy o tym dla was piszę, uśmiecham się na samą myśl o tamtym długim, jesiennym wieczorze – wiedząc, że było warto.

5. Coś z pasją

…czyli prezent dla facetów zakręconych na punkcie swojej pasji. Albo gry. Albo filmu oglądanego przez lata ;) Nawiązanie do pasji jest sprawdzonym sposobem na podarowanie prezentu idealnego – a przy tym daje całkiem niezłe pole do popisu, pod warunkiem oczywiście, że naprawdę znasz się na rzeczy. Zanim więc wpadniesz na pomysł kupienia kubka termicznego z Gwiezdnymi Wojnami (nie chcę mówić, kto w naszym domu absolutnie uwielbia Gwiezdne Wojny…) to upewnij się, że znajduje się na nim rysunek właściwego bohatera. Ja próbowałam ogarnąć ten temat dla Drwala, ale po obejrzeniu czterech części nie wiedziałam już nawet o co oni wszyscy walczą, więc… wróciłam do koszul, rękawiczek i płyt ;)

A teraz czekam na wasze sprawdzone pomysły! Ratujmy się nawzajem, bo święta już za niecały tydzień! ;)

Komentarze13 komentarzy

  1. Mój Mąż w tym roku dostanie bilety na koncert ulubionego zespołu. Przy okazji sama skorzystam bo Gadowski trafia rockowymi balladami i w moje uszy 😊

  2. Postawiłam na bilety do teatru. Po pierwsze – bo razem jeszcze nie byliśmy, a po drugie – bo uwielbiam go w garniturze :-) Dodatkiem będzie bielizna (na mnie) w kolorze wina… ;-)

  3. Ja w prezentach uwielbiam nawiązywać właśnie do pasji, gier, książek, ulubionych filmów (Gwiezdne Wojny są na pierwszym miejscu ;) ). Luby ostatnio w żartach powiedział, że chciałby jacht, bo chce zrobić patent sternika. Dostał jacht gaflowy z wygrawerowanym moim imieniem, który teraz stoi na jego biurku w pracy ;)

  4. Ha! Alicjo kochana widzę że do Gwiezdnych Wojen masz takie samo podejście jak ja :D to czysty kosmos ;) a pomysły na prezent świetne :) ja już co prawda mam prezent zakupiony ale zawsze fajnie jest kiedy mozna się wspomóc wskazówkami :)

  5. Mój mąż ma gramofon, wiec płyty winylowe zawsze go cieszą, tak jak gry planszowe (wieczne dziecko ;))- z czego tak naprawdę razem z tego korzystamy.

    Poza tym WSZYSTKO co związane z Gwiezdnymi Wojnami, Hobbitem i Władcą Pierścieni, czego kompletnie nie ogarniam… ale za to jego wczorajsza mina, cieszącego się z T-shirta z Lordem Vaderem-bezcenna :)

  6. ja swojemu kupiłam taką grubą srebrną bransoletę (bo taka cienka to by śmiesznie wyglądała na niemałych dłoniach mojego Drwala :P ) i małą dedykacje mu wygrawerowałam :) a taki pomysł mi wpadł do głowy bo przez caaaaały rok mi nawijał jaką to kiedyś miał fajną srebrną bransoletę… ;)

  7. ja kupiłam mojemu ekspres do kawy bo wiecznie chodzi zmęczony . Miał se od roku kupić u tego nie zrobił wiec zadbałam o niego.A po za tym mam mu w planach zaserwować kilka nie przespanych nocy wiec kawa mu się przyda .
    Pozdrawiam

Napisz komentarz

Zapisz się na nasz gorący Newsletter

Otrzymasz od nas:

Wystarczy, że zostawisz swoje imię i adres email... Zapraszamy!

Zapisz się na Newsletter