5 sposobów na wałeczki – Puszyste Perwersje

21

To kolejny wpis z naszego puszyście perwersyjnego cyklu. Wiem, że nie mogłyście się doczekać – ja też ;) Tym razem rozprawimy się z tematem skutecznych sposobów na lepszy wygląd naszych wałeczków – a tym samym – na nasze lepsze samopoczucie. Ja nie mam wałeczków, ale mam gdzieniegdzie cellulit (na szczęście Drwal nie wie co to jest i dostał odgórny zakaz czytania tego tekstu), a zatem moje Panie – wszystkie jedziemy na jednym wózku ;)

5 sposobow na waleczki

Od razu mówię, że nie mam zamiaru zmuszać żadnej z was do diety, choć szczerze polecam ograniczenie śmieciowego żarcia do minimum. Wiem jednak jak to jest z dietami, ćwiczeniami i całym tym pozytywnym myśleniem – jeśli sama nie zechcesz ćwiczyć, nie zmusi Cię do tego nikt. To tak jak mój przeklęty cellulit. Jestem w połowie kolejnego wyzwania z Mel B., od zawsze uprawiam „jakiś” sport, wklepuję balsamy i inne cudowne środki, a ten mały skurczybyk nadal nie chce umrzeć. Po prostu. W końcu dochodzimy więc oboje do wniosku, że mamy się gdzieś – on się ze mnie śmieje, a ja kpię z niego czekoladkami. I podejrzewam, że każda z was doskonale zna tego typu batalie.

Co zatem możesz zrobić, aby mieć piękniejsze ciało?

1. Kup sobie szczotkę

Taką do masażu, z wypustkami (kosztuje mniej niż 10 zł) – a potem szoruj się nią do oporu. Mówię oczywiście o szczotkowaniu newralgicznych części, z użyciem np oliwki ujędrniającej. Taki masaż genialnie rozbija tłuszczyk, poprawia krążenie, ujędrnia ciało – słowem cud, miód i orzeszki. Nie wymaga przy tym specjalnych poświęceń, bo zajmuje kilka minut – a kładziemy się spać z myślą: zrobiłam coś dla swojego ciała. Ja od razu czuję się po tym chudsza o co najmniej 2 kilo ;) Tylko pamiętajcie: kon-se-kwencja. Bez tego ani rusz. W wolnym tłumaczeniu oznacza to, że jeden masaż na rok cudów raczej nie zdziała ;)

2. Pokochaj balsam lub oliwkę

Ciało, które jest zadbane, nawilżone, dopieszczone jest piękne, bez względu na rozmiar. I teraz zdradzę Ci najskuteczniejszy sposób nakładania balsamu… – gotowa? Po prostu poproś o pomoc swojego faceta! Gdy Drwal smaruje moje plecy lub tyłek oliwką (bo przecież sama nie sięgnę), to po prostu nie mogę mu się oprzeć… To z kolei wiąże się z kolejnym – moim ulubionym – sposobem:

3. Kochaj się do utraty tchu

Dosłownie. Nic tak nie wysmukla i ujędrnia ciała, jak długi, intensywny, namiętny seks. Oczywiście nie mam tu na myśli pozycji, w których Ty leżysz, a on robi całą resztę… Powinnaś go ujeżdżać, kochać się na stojąco, oplatać go nogami lub robić pokaz tylko dla niego. Więcej o seksownym treningu poczytacie TU.

4. Załóż się z facetem

Kiedyś założyłam się z moim Drwalem o to, kto szybciej wyrzeźbi sobie brzuch. PRZEGRAŁAM :D No ale najważniejsze było to, że po pierwsze – musieliśmy się oboje postarać, lepiej jeść, częściej się męczyć i tak dalej, po drugie – rywalizacja z partnerem działa mega motywująco (zwłaszcza, gdy facet jest trochę złośliwy ;), po trzecie – niezależnie od wyniku zakładu – i tak wygrasz ;) Ja wygrałam potrójnie, bo mam lepsze ciało, faceta z brzuchem jak młody bóg i… moją niespodzianką, kupioną mimo ewidentnej przegranej :D

5. Inwestuj w bieliznę

Wiem, wiem – namawiam do zakupowych szaleństw. Tyle tylko, że bielizna jest wciąż tak niedoceniana… Kupujemy nowe sukienki, a śpimy w wyciągniętym t-shircie. Zrób szybki rachunek sumienia i zastanów się jaką bieliznę miałaś dziś na sobie? Czy gdybyś nagle zemdlała na widok boskiego faceta i on musiał Cię reanimować – a przy okazji okazał się na tyle ciekawski, żeby zerknąć tu i ówdzie – byłabyś dumna czy raczej zawstydzona? ;) Nie musisz wydawać całej pensji na nowe staniki czy gorsety, ale naucz się kupować rozsądnie. Idealna bielizna to taka, która pięknie podkreśla Twoje atuty, tuszuje mankamenty i sprawia, że czujesz się seksowna. Jeśli masz jakiś piękny komplet, nie odkładaj go na kiedyś. Życie jest teraz! Zostawianie czegokolwiek na kiedyś, na później, na właściwszy moment, nie ma najmniejszego sensu.

I dziewczyny… to, jak seksownie się czujemy, zaczyna się w naszych głowach. Skupmy się na tym, co mamy najpiękniejsze, zapomnijmy o wałeczkach i innych wadach i po żadnym pozorem nie przypominajmy o nich naszym facetom – oni naprawdę wiedzą o nas tyle, ile im powiemy ;)

I na koniec scena z mojego ukochanego serialu (na szczęście oglądam go tylko wtedy jak mi smutno:)) – popatrzcie jak apetyczna Callie wpędza w kompleksy chudą Lexie – jak widać pewność siebie dziewczyny plus size może zmiażdżyć niejedną laskę z wymiarami modelki ;)

Komentarze21 komentarzy

  1. Miło się czyta i buduje pewność siebie. Alicja nie wiem jak to robisz!. Uwielbiam czytać wasze teksty, a z tą bielizną masz całkowitą rację. Dlatego ostatnio zainwestowała w siebie i zakupiłam nowiuśkie piękne bokserki i jestem z nich dumna, a jak otwieram szufladę z bielizną to aż uśmiecham się sama do siebie ;)

  2. Kocham Grey’s Anatomy!
    U mnie z ćwiczeniami jest tak, że jak przychodzi lato, owoce, pyszne ciasta z truskawkami, całodniowe wypady i tysiąc innych cudnych rzeczy, to one odchodzą w zapomnienie. Fakt faktem, są inne aktywności, ale dla mnie nie ma nic lepszego (no, oprócz seksu ;)) niż wyciskanie brzuszków i przysiadów. Zapierdzielanie z Mel wraca do łask na jesień, kiedy wieczory coraz dłuższe, a ochoty na naukę coraz mniej. Chciałam, próbowałam to zmienić, ale nigdy nie wychodziło.
    Co do bielizny, to jestem mała i dość cycata, więc czasem trudno mi coś dobrać, na szczęście esotiq nigdy nie zawodzi ;) i staram się nawet na co dzień bieliznę wybierać jak na randkę, bo co gdyby mój Drwal porwał mnie niespodziewanie do siebie, a po gorącej grze wstępnej zobaczył majtki z golfem? Horror :D

    Buziaki dla Was!

    • Alicja

      Dzięki Tobie właśnie stwierdziłam, że przecież też mogę zrobić sobie przerwę od Mel B. – i poczekać na jesień :D Jak dobrze, że napisałaś! :))

  3. Alicjo! Ty to potrafisz wszystko pięknie przedstawić,od razu chyba każda z nas czuje się stokroć lepiej ;) Nie przestawajcie,bo Drwal też robi swoje..;)

  4. Ja mam wałeczki bo przytyłam 10kg, niestety nie poszło w biust a właśnie w brzuch i uda.. Wcześniej miałam dużą niedowagę a teraz figura mi się popsuła, u góry nic na dole za dużo.. Facet mnie w pełni akceptuje, czasem żartujemy na ten temat ale chciałabym poprawić sylwetkę.
    Mam szczotkę z wypustkami, od dziś będę stosować plus ujędrniające balsamy, dam znać po miesiącu jak efekty :D ważne jest też zdrowe odżywianie, ograniczenie śmieciowego jedzenia.. i ruch, długie spacery, ćwiczenia :)

  5. Oto mój plan działania, który dziś wymyśliłam: na razie przez miesiąc. Wyrzeźbienie brzucha, ud i tyłka.
    1. Proste ćwiczenia, które znalazłam w gazecie. Każde ćwiczenie na jedną nogę po 30 razy. Ładnie napinają się mięśnie nóg, brzucha i tyłka. To nie karkołomne ćwiczenia, zrobi się je w 10 minut. Wiadomo nie każdy ma czas na ćwiczenie 2 godziny dziennie :) do tego tradycyjnie ruch, długie spacery :) no i wiadomo co, patrz punkt 3 u Alicji :P
    2. Szczotka z wypustkami do masowania ciała razem z nawilżającym lub ujędrniającym balsamem. Wykonujemy nią koliste ruchy, rano i przed spaniem, efekty widać, skóra aż mrowi :)
    3. Zdrowe odżywianie – rano np. muesli lub otręby, żeby oczyścić organizm z toksyn, ograniczyć do minimum spożycie słodyczy i fast foodów, postawić na owoce i warzywa, przyjmować dużo witamin, pić dużo płynów. Nie chodzi o odchudzanie a o oczyszczenie organizmu :) zamiast kupować gotowe dania – robić samemu, o wiele większa frajda, ja dziś robię amerykańską zapiekankę z serem – dzięki Alicjo!
    4. Pozytywne myślenie :)

  6. Jak zaczęłam czytać Wasze wpisy to zachłysnęłam się nimi. „W końcu ktoś konkretnie pisze o tym, co zawsze mnie nurtowało, a zapytać nie było kogo.” No i gdzieś w głębi siebie uwierzyłam, że nuda, rutyna i brak doświadczenia w łóżku już za mną, że jesteście moim lekarstwem na całe zło – ośmielacie, podpowiadacie, dodajecie otuchy. I co…zaczęło się porównywanie Drwali, pytania, dlaczego mojemu już nie zależy, czy w ogóle zależało. I jakoś tak wszystko poszło nie w tę stronę :(

    Ps. Mam nadzieję, że nie zrobi się tu kolejny blog motywujący do diety i ćwiczeń rodem z pani … ze zdjęcia powyżej;)

  7. Ten filmik naprawdę mnie uradował, nie mam dużych piersi ale za to wypukła pupę,mam waleczki ale za to wcięcie w tali..musze tylko zabrać się za ćwiczenia, założę się ze bez tłuszczyku było by to o wiele bardziej sensowne.. Heh może w końcu czas zabrać się za siebie.
    LUBIE TWOJE KOBIECE TEKSTY, SA POKRZEPIAJACE :)

  8. Kocham te scenę z filmu. A wracając do tematu to bielizna działa cuda . Może nie jestem puszystą Ale ciało po porodzie … wiece O czym mówię celulit rozstępy. I mały brzuszek Ale gdy zakładam sexy bieliznę i dopasowaną sukienkę do kolan Plus nie za wysokie szpilki to czuję się jak Afrodyta jak bogini sexu. I powiem wam coś to jak się czujemy zwraca uwagę innych A jak czujemy się sexy i idziemy z myślą ze mamy na sobie najleprza bieliznę na prawdę wierzcie lub nie sporo meszczyzn się za mną ogląda. Jak by wiedzieli co mam pod sukienką. Może dzięki temu kogoś sobie znajdę kto wie

  9. To zdjęcie na początku tekstu jest piękne . Chociaż już czytałam ten tekst to dzisiaj zajrzałam do niego po raz wtóry bo na to zdjęcie nie mogę się po prostu napatrzeć. Zdradź mi proszę skąd ty bierzesz tak boskie zdjęcia Alicjo ?

Napisz komentarz

Zapisz się na nasz gorący Newsletter

Otrzymasz od nas:

Wystarczy, że zostawisz swoje imię i adres email... Zapraszamy!

Zapisz się na Newsletter