5 sposobów na soczyste pocałunki

9

O tym, jak ważne są dla nas pocałunki, nie musimy wam chyba specjalnie przypominać :) Drwal opisywał wam kilka naszych ulubionych pocałunków, ja z sentymentem prosiłam, by przypomniał mi pierwszy pocałunek, razem zastanawialiśmy się nad tym, czy seks bez całowania może mieć magię i moc. Tym razem będzie nieco inaczej, choć jak zawsze namiętnie i… nostalgicznie, bo jakże inaczej mogłabym wam pisać o tym, co w związku kocham (prawie) najbardziej? Zapraszam was do odkrywania ze mną 5 sposobów na soczyste pocałunki – a potem zostawienia w komentarzach własnych, niezawodnych receptur. W końcu im większą ilością dobrych rad się dzielimy, tym ten świat jest bardziej zakochany ;)

A zatem zaczynajmy!

5 sposobów na soczyste pocałunki

Każdy pocałunek ma smak

Nie będę wam przypominać o noszeniu ze sobą miętówek, spokojnie. Chodzi mi raczej o to subtelne przekazanie smaku, które może być równie elektryzujące, co samo zetknięcie warg… Czy pamiętasz, choć jeden smak, który kojarzy Ci się z pocałunkiem doskonałym? Ja pamiętam. Pamiętam truskawkową pomadkę, którą Drwal kupił mi kiedyś przypadkiem i której zawsze potem używałam przed naszymi randkami. Pamiętam smak czekolady, której szukałam językiem w ustach Drwala, nie mogąc do końca rozpoznać jaki właściwie ma smak – chilli, czy może jednak pieprzu? Pamiętam smak jadalnego pudru, którym tak wiele razy muskałam swoje ciało dla Niego – a On całował mnie milimetr po milimetrze, a potem dzielił się ze mną tym smakiem…

Jeśli kiedykolwiek dzieliłeś się w ten sposób smakiem, z pewnością wiesz, o czym właśnie mówię. A jeśli nie – może warto w końcu spróbować?

Zaskakujące ścieżki języka

Gdy jesteśmy bardzo długo z tą samą osobą, to po pewnym czasie mimowolnie poddajemy się rutynie. Znamy swoje ulubione pozycje, wiemy jaki dotyk działa na nas najbardziej, a pocałunki składamy według naszego stałego rytuału. I wtedy nic nie działa tak orzeźwiająco, jak zaskakujące ścieżki języka, który nieoczekiwanie zaczyna ssać, wędrować, eksplorować całe podniebienie, wwiercać się coraz mocniej i zagarniać coraz głębsze obszary… Taki pocałunek bywa równie mocny jak sam seks, jeśli oczywiście pozwolimy ponieść się fantazji i żądzy. A pozwolimy, prawda?

Pocałunki głodnego odkrywcy

Czy kiedykolwiek pozwoliłaś być całowana milimetr po milimetrze? Nie lizana, nie dotykana, a właśnie całowana? Może odkryłabyś swoje najbardziej erogenne miejsca, inne niż te, które razem pieścicie najczęściej? Czy wiesz, że łechtaczkę można doprowadzić do drżenia samymi pocałunkami, tańcem miękkich warg i języka? Czy próbowałaś zasłonić opaską oczy i pozwolić, by Twój kochanek scałował z Ciebie każdy smak i każdy zapach?

Poznawanie ciała językiem to jeden z najprzyjemniejszych rodzajów pocałunku. A jeśli swoje ciało przypudrujesz jadalnym pudrem, ozdobisz truskawkową farbką lub skropisz na przykład czekoladą, to zaspokoisz żądzę każdego głodnego odkrywcy ;)

Kolejne pierwsze pocałunki

Choć pierwszy pocałunek zdarza się tylko raz, to każdy kolejny może nieść ze sobą równie mocny ładunek pasji, emocji i piękna – a tym samym każdy kolejny może być w jakiś sposób pierwszy. Co zrobić, by tak się właśnie stało? Przede wszystkim: pomyśleć. Gdy Twój facet ma ważny dzień w swoim życiu albo jesteś z nim akurat w wyjątkowym dla was miejscu, pocałuj go tak, by nigdy tego nie zapomniał. Gdy Twoja dziewczyna ma urodziny lub inne święto, to nie całuj jej przelotnie między śniadaniem a szukaniem skarpetek, tylko weź jej twarz w dłonie, szeptem zaczaruj rzeczywistość i pocałują ją tak, by myślała o tym cały dzień… To wszystko jest takie proste. Wystarczy kochać – i chcieć.

Pocałunek prosto z haremu

Pocałunkiem prosto z haremu nazywa się zazwyczaj ten rodzaj pocałunku, w którym zaczynasz znienacka ssać język swojego partnera. Pójdźmy jednak o krok dalej! Rozbierz swojego faceta, pozbądź się też swoich ciuchów, potem zwiąż mu mocno ręce za plecami i… całuj! Doprowadź go na skraj zachłannością swojego języka, całując go tak, jakby świat miał się zaraz skończyć… Przekonaj się, jak wielką moc mają dzikie, soczyste pocałunki, gdy w natarciu jest jedynie język… a potem… cóż – skoro jest już związany, to może by go wreszcie wykorzystać? ;)

Komentarze9 komentarzy

  1. Oj, my pamietamy wiele smakow ;) Kazdy pocalunek jest wyjatkowy. A co do pocalunek prosto z haremu, to nawet nie wiedzialam, ze to ma jakas specjalna nazwe, a to moj ulubiony trik ;) Ech, az sie rozmarzylam…

    • Babydoll tez nie wiedzialam ze to ma taka nazwe. A taki byl wlasnie pierwszy pocalunek moj i meza.
      Po trzech miesiacach randek w strugach deszczu, w zaparowanym aucie poprostu zaczal mnie calowac. Tak jakby mial skonczyc sie swiat. <3

  2. I te pocałunki kiedy się nie widzimy długo , tak bardzo inne niż te dnia następnego po wspólnej nocy… chociaż wszystkie cudowne 😍

  3. Ja uwielbiam jak pocałunek zaczyna się delikatnie, powoli. Jak dotykają się nasze wargi delikatnie. Kiedy powoli muskamy językami wargi na wzajem… I wtedy powoli z tego delikatnego pocałunku przechodzimy do pocałunku pełnego żądzy i namiętności :)

    • A ja najbardziej lubie ten żarłoczny wibrujący wzrok, kiedy nasze wargi zbliżają się do siebie, wtedy zawsze przechodz mnie dreszcz.

  4. Nasz pierwszy pocałunek sprawił że wirował cały świat, czułam mrowienie na całym ciele..kręciło mi się w głowie. Był to namiętny,pociągający pocałunek..nasze języki dopiero się poznawały..I to było bardzo podniecające. Nie zapomnę tego do końca życia…

  5. Cześć ogólnie jestem nowa jak chodzi o komentarze ale już długi czas obserwuje i czytam waszą stronę . Szczerze wszystko o czym piszecie wydaje mi się jak dobra ksiaszka erotyczna ktora zwykle kończy się szczęśliwie :) czasami ukratkiem nawet mogę pozazdrościć czytajac jak świetny macie ze sobą kontakt że tak dobrze bez zachorowań potraficie się zrozumieć :3 oczywiście szczęścia życzę i oby tak dalej :D

  6. Pierwszy pocałunek o północy w letnią noc. Była pełnia, gwiazdy, zaspane miasto. I my po długim spacerze. Jak w filmie nagle rzucił się do całowania i staliśmy tak nie wiem ile nie mogąc się od siebie odkleic. Lekkie podgryzania przemieniające się w rozszarpywania warg.
    I od tamtej pory nazywana jestem wampirem.

  7. Tylko co zrobić jeśli facet nie chce? Mówi, że nie chce się przyzwyczaić czy też zachowuje się jakby to go nudziło?

Napisz komentarz

Zapisz się na nasz gorący Newsletter

Otrzymasz od nas:

Wystarczy, że zostawisz swoje imię i adres email... Zapraszamy!

Zapisz się na Newsletter