7 powodów, dla których warto jeść maliny

1

Ostatnio straszyłam was zdrową owsianką, tym razem zabiorę się za jeszcze zdrowsze maliny! :) Szczerze mówiąc maliny były przez nas zwykle pomijane – ja wolałam jeść soczyste truskawki, Drwal niezmiennie wybierał brzoskwinkę ;) Zupełnie przypadkiem dowiedzieliśmy się jednak, że te soczyste maleństwa mają same zalety i od tamtej pory pojawiają się w naszych ustach dość często. 

A wspomniane zalety brzmią tak:

1.  Zatrzymują czas, czyli opóźniają procesy starzenia

Czyż to nie wspaniała wiadomość? Więcej malin = mniej zmarszczek, chyba, że od ciągłego przeżuwania nabawimy się zmarszczek mimicznych :) Naukowe wytłumaczenie tej zalety zahacza o antyoksydanty, zapobiegające skutkom starzenia oraz ochronę skóry przez promieniowaniem (dzięki witaminie C). To ostatnie sprawia, że mamy mniej przebarwień i plamek oraz skórę w widocznie lepszej kondycji. Od siebie dodam jeszcze, że maseczka zrobiona z jogurtu i malin daje podobno niesamowite efekty. Piszę “podobno”, ponieważ gdy już zmieszałam jogurt z malinami, to nie mogłam się powstrzymać, by to… zjeść :) Ale może Tobie się uda?

2. Regulują ciśnienie krwi

Jeśli poprzedni punkt był przede wszystkim dla mnie, to ten jest przede wszystkim dla Drwala. A Drwal, jak na prawdziwego faceta przystało, miewa czasami problemy z nagłymi skokami ciśnienia ;)

Wracając jednak do malin: amerykańscy naukowcy, fit-maniacy na forach internetowych oraz nasz zaufany dietetyk przekonują, że regularne jedzenie kilku łyżek malin dziennie wyraźnie reguluje ciśnienie krwi i wspomaga zdrowie serca.

3. Dbają o nasze oczy

Czy zdarzyło Ci się, że Twój facet nie zauważył Twojej nowej fryzury lub zamiast na Ciebie zerkał na inną kobietę? Daj mu szklankę malin, a te problemy ustąpią ;) Dzięki fenolom i przeciwutleniaczom – w tym witaminie A i C – maliny nie tylko chronią nasze oczy przed promieniem UV, ale także chronią je przed przesuszeniem i… starzeniem.

4. Poprawiają pamięć

Pół szklanki malin dziennie = koniec z zapominaniem o rocznicach, urodzinach i dacie pierwszego pocałunku :) Jeśli skojarzymy przy tym proste fakty, że maliny chronią nasz mózg przed zbędnymi dziurami i lukami, chronią naszą pamięć i odsuwają ryzyko wszelkich demencji, to chyba nie ma co się zastawiać, tylko pora przegryźć malinkę.

5. Pomagają schudnąć

… a dzieje się tak dzięki dużej dawce błonnika, cennych przeciwutleniaczy, mnóstwa witamin i minerałów, w tym witaminę C, K, E, żelazo, mangan, potas… lista jest długa, chętnym wyślemy ją na priv :) Same maliny mają natomiast tak mało kalorii (ok. 30 w 100 gramach), że można je jeść bez wyrzutów sumienia – i jeszcze sobie przy okazji schudnąć :)

6. Odpędzają przeziębienie

Chyba już nieraz wspominaliśmy, że gdy tylko przyczepia się do mnie jakieś przeziębienie, Drwal ratuje mnie herbatą z malinami. Nie wiem czy to zasługa samych malin, czy tego że wlewa je razem z nalewką, ale zasypiam po tej miksturze jak dziecko, a na drugi dzień budzę się rześka i soczysta… jak malinka :)

7. Pomagają w TE dni

Szczerze mówiąc nie wiem ile w tym prawdy, bo gdy dopada mnie okres sięgam najwyżej po czekoladę z malinami, ale słyszałam tę opinię od tak wielu kobiet, że postanowiłam podzielić się z wami. Otóż podobno maliny działają rozkurczowo (a wiemy jak to ważne przy menstruacyjnych wariacjach brzucha), uspokajająco i nawet zmniejszają krwawienie. Jeśli macie jakieś doświadczenia z malinami lub malinowymi herbatami właśnie w te dni, to napiszcie koniecznie – może razem zdobędziemy jakiegoś Nobla z medycyny? :)

7 powodow dla ktorych warto jesc maliny

Komentarze1 komentarz

Napisz komentarz