Alkohol, czyli dyskusyjny afrodyzjak

3

Zacznijmy może od tego, że znane, „męskie” powiedzenie „pij, pij – będziesz łatwiejsza” doczekało się ze strony kobiet skutecznej i równie dosadnej riposty „pij, pij – nie będziesz mógł”. Panie mają sporo racji, więc warto zadać sobie pytanie: czy alkohol może być afrodyzjakiem?

Alkohol afrodyzjak wino
Przesyt nie daje satysfakcji. Dotyczy to i alkoholu, i seksu… wróć, seksu nie… oraz połączenia tych dwóch rzeczy. Wprawdzie jeden z kabaretów lansował tezę, iż „alkohol pity z umiarem nie szkodzi nawet w dużych ilościach”, ale to akurat nie jest do końca twierdzenie prawdziwe, a jedynie… pobożne życzenie starszych panów.

Może wróćmy do podstaw. Alkohol spełnia dość ważne funkcje społeczne: dodaje śmiałości, rozwiązuje język, pomaga nawiązać pierwszy kontakt, a czasami także może być wstępem do dalszej, stosunkowo udanej znajomości. Pod tym więc względem alkohol nie szkodzi. Przechodząc dalej, gdy znajomość już się uda, odrobina wina, tuż przed wspólnym oglądaniem filmu, zaraz po kąpieli nikogo nie zabiła, a wielu „lekarzy” wręcz zaleca lekkie zbrukanie przed brykaniem ;)

Jednak alkohol w nadmiarze dodaje zbytniej śmiałości, zakrzywia optykę… i może sprawić, że nawiążemy pierwszy kontakt z osobą, która podczas porannego przebudzenia narazi na poważny szwank nasze poczucie smaku. Co poza oczywistym kacem i potencjalnym niewyspaniem, może wywołać znacznie dotkliwszy kac moralny.

Afrodyzjakiem alkohol… raczej nie jest, ale w małych ilościach może wpływać bardzo pozytywnie na nasze stosunki… międzyludzkie. Może nawet podnosić nieco atrakcyjność obojga partnerów, zwłaszcza przy przygaszonym świetle. Niestety nadmiar alkoholu to niedobry pomysł. Co z tego, że było się królem nocy, skoro się tej nocy nie pamięta lub co gorsza –  lepiej pamiętają ją nasi znajomi? Poza tym po dużej ilości alkoholu panie zasypiają, a panom spada… gotowość bojowa – co jest zupełnym przeciwieństwem barwnych opisów, bo wiadomo, że po alkoholu taaaka ryba staje się taaaaaaaaką rybą. Życie to niestety weryfikuje brutalnie.

Jak to mawiają babcie „wszystko wolno, co nie można, byle wolno i z ostrożna”*. Bo klucz do szczęścia leży w umiarze, a nie w hedonizmie … no dobrze. Hedonizm w sypialni jest poza tą kategorią.

*nie dotyczy sypialni… a może sypialni dotyczy przede wszystkim? Zdecyduj ;)

Komentarze3 komentarze

  1. Co do tekstu „pij, pij – będziesz łatwiejsza ” ja zawsze odpowiadam „Ja jestem łatwa tylko ty się ch*wo starasz” :D

  2. W naszych kręgach odpowiedzią na „pij pij będziesz łatwiejsza” jest „ja jestem łatwa tylko z Ciebie d*pa” :D

  3. Przysłowie babci znam w takim brzmieniu: wszystko mozna, co nie można, byle z cicha i ostrożna ;-)
    I potwierdzam zgubny wpływ dużej ilości trunków nie tylko dla mojego partnera, ale również dla mnie. Jak się popije to też nie odczuwa się 100% przyjemności i jestem taka jakaś otępiała i bez polotu :-P

Napisz komentarz

Zapisz się na nasz gorący Newsletter

Otrzymasz od nas:

Wystarczy, że zostawisz swoje imię i adres email... Zapraszamy!

Zapisz się na Newsletter