Bez gry wstępnej, czyli poskromienie złośnicy

12

Wstęp? A po co Ci wstęp?

Pewnie nie rozumiecie? Tyle razy mówiłem, że gra wstępna zawsze, że nigdy nie wolno przestawać, a teraz piszę takie herezje. Naprawdę nie rozumiecie? Opowiem wam zatem pewną krótka historię.

To było wczesne popołudnie i planowane do jakiegoś czasu wyjście na romantyczną randkę. Nic szczególnego – długi wieczorny spacer, może jakaś kawiarnia i późny niespieszny powrót do domu. Alicja wspominała jak bardzo się cieszy na ten spacer, a mi jakoś niekoniecznie się spieszyło. Gdy w końcu odłożyłem pracę i postanowiłem ruszyć tyłek, Alicja stała już w drzwiach i czekała na mnie. Miała na sobie długą lekką, sugestywnie wiosenną lub letnią sukienkę w kwiaty. Była sugestywna bo miała rozcięcie, które gdy stała przede mną ze swoją minką wyrażającą całe zło świata (czyli – czekam na Ciebie już całe 12 sekund), z rękoma pod bokami i lekko wysuniętą nogą, wspomniane rozcięcie eksponowało jej kolano i niewielki skrawek uda. Stałem od niej około 2-3 m, wiec miałem doskonały widok na tę idealną pozycję rozzłoszczonej niewiasty, która bardzo chce być bardziej rozzłoszczona niż jest…

Podszedłem do niej bliżej. Tak blisko jak to możliwe. Patrzyłem jej w oczy, ale gdy byłem tuż przed nią ona nie podniosła głowy, by utrzymać spojrzenie. Patrzyła przezroczyście przeze mnie. Wg niej mnie tu nie było, stałem nadal te kilka metrów od niej. Początkowo chciałem podnieść jej brodę, spojrzeć w oczy i pocałować namiętnie pokazując, że już jestem… że jestem bliżej niż myśli, ale z drugiej strony nie o to toczyła się właśnie gra.
Starając się zrobić to najdelikatniej jak potrafię położyłem jej dłoń na karku. Nadal była nieruchoma, nadal parzyła gdzieś poniżej mojej szyi, na mnie sprzed kilku chwil. Nadal była „zła”.

Gdy moja dłoń lekko wyplątała się z jej włosów, przez które przecież musiałem się przedostać, druga ręka już odszukała wspominane rozcięcie w jej sukience. Wszystko było gotowe, czas zmienić układ sił.

Chwyciłem ją mocniej za szyję, tak aby nie była w stanie się wyrwać i w tym samym czasie położyłem rękę na jej nodze i szybkim płynnym ruchem przesunąłem dłoń wyżej, aby na koniec wsunąć ją w majtki. Bez przystanków. Teraz zareagowała. Podniosła głowę, była prawie zła, ale jej usta mówiły coś innego. Pocałowałem ją, natychmiast odpowiedziała namiętnym pocałunkiem. W tym samym czasie włożyłem palec w jej cipkę i lekko pchnąłem na ścianę…

Po co Ci gra wstępna

Oparła się rozstawiając szerzej nogi. Liczyła na to, że ją tak skończę? Nie tym razem. Wsunąłem i wysunąłem kilka razy palec, następnie cały czas całując i trzymając za szyję drugą ręką rozpiąłem swoje spodnie. Wyciągnąłem już bardzo twardy sprzęt i przycisnąłem całym sobą do ściany. Puściłem jej szyję i mając obie ręce wolne, sięgnąłem po jej sukienkę odszukując jeszcze raz to rozcięcie. Rozsunąłem jej sukienkę, odchyliłem majtki, lekko przykucnąłem i bez zbędnych zabaw wsunąłem się. Najpierw powoli, niezbyt głęboko. Westchnęła, a raczej próbowała westchnąć, ale była zbyt zajęta walką z moimi ustami i językiem… Wsunąłem się głębiej.

Chwyciłem ją za pośladki i lekko uniosłem, nie byłem pewny czy dotykała stopami podłogi. Docisnąłem do ściany i przyśpieszyłem. Nie czekałem na nią… nie tym razem.

Bo poskromienie złośnicy, zwłaszcza takiej, która patrzy przez Ciebie, to jeden z momentów, gdy gra wstępna tylko przeszkadza. Gdy potem stoi i płynie Tobą, nie do końca jeszcze rozumiejąc co się właściwie stało, wtedy warto powiedzieć coś mądrego. Np. patrząc jej w oczy możesz powiedzieć – „Kocham Cię – 12 sekund”… bo prawdziwy facet nie wstydzi się powiedzieć słowa „kocham” oraz prawdy na temat czasu jaki jego Pani czekała na niego, nawet gdy słucha tego cały tłum… czekający na windę (swoją droga, co ci ludzie zawsze robią pod naszymi drzwiami ;)

Komentarze12 komentarzy

  1. A najgorsze, że części kobiet się takie zachowanie podoba he. Ot, ,,a byłaś złośnicą więc tak ,,troszeczkę” mi się przegięło ale i tak Cię kocham” no rzesz :) Totalne rozbrojenie i już a bo tak :) Dziękuję Drwalu za taki wpis na dobranoc :P Pozdrawiam

  2. Dlaczego go mojego na to nie stać. Marzę o tym by mnie wziął kiedy z nie nacka nie pytając mnie o zdanie. Tylko zrobił swoje. Dobry tekst 😚 pozdrawiam i życzę przyjemnego dnia 😁

  3. W tym przypadku brak gry wstępnej to gra wstępna ;) Czasem wystarczy jedno spojrzenie, które ma na nas taki efekt jak długa gra wstępna.

  4. Tekst jak zawsze nastrajający do podjęcia działań, ale niestety wyłania się z niego niezbyt pozytywny obraz Alicji – niecierpliwej histeryczki, którą trzeba uspokajać prawie gwałtem :P

Napisz komentarz

Zapisz się na nasz gorący Newsletter

Otrzymasz od nas:

Wystarczy, że zostawisz swoje imię i adres email... Zapraszamy!

Zapisz się na Newsletter