Bielizna, czyli fantazja Drwala

18

Ostatnio, gdy wracaliśmy sobie grzecznie z niegrzecznego spaceru, lekko zmęczeni i zdewastowani Alicja zadała mi pytanie o moje fantazje. I to było bardzo trudne pytanie…

Raczej nie jestem facetem, który kryje w sobie jakieś skryte pragnienia i obawia się ich realizacji. Jestem kimś, kto działa i realizuje wszystko, gdy tylko przychodzi mi coś do głowy. Robię to, a mając u boku Alicję, której nie muszę za długo przekonywać do niczego, jakoś trudno mi znaleźć jakieś pragnienie, którego obawiam się wyznać, a tym bardziej zrealizować.

Eksperymentujemy, kochamy się wszędzie, bawimy się sobą i otoczeniem… dlatego znalezienie odpowiedzi na zadane przez Alicję pytanie zajęło mi dłuższą chwilę, a w odpowiedzi usłyszała jedno słowo – bielizna.

Uwielbiam bieliznę, uwielbiam patrzeć na Alicję w pończochach, w pasie. Rozpływam się, gdy widzę jak się porusza, jak poprawia pończochy lub rajstopy, aby szwy były równe… Uwielbiam odkrywać jak się kończą, jaki wzorek je zamyka. Jestem zakochany w grze światła i cienia, gdy ma założoną nogę na nogę. Przepadam, gdy widzę jej pas, jej majteczki, jej biustonosz… sugestywnie ukrywający to, co powinien.

Bielizna, czyli fantazja Drwala

Obrazek, gdy powoli ubiera się, gdy wciąga rajstopy czy pończochy, jak poprawia koroneczki, jak przypina je do pasa, jak gimnastykuje się z gorsetem czy biustonoszem… to taki obrazek, za którym nie potrafię przestać tęsknić.

Bielizna to esencja kobiecości, drobne kokardki, błyszczące niteczki. Belizna celebruje kobiecość… podkreśla każdą delikatną linię, budzi zmysłowość i nie pozwala oderwać oczu. Doskonałość ubrana w doskonałość. Uwielbiam to jak Alicja dba o szczegóły, o te drobiazgi… to właśnie esencja tego skrytego marzenia… ale do rzeczy.

Spełniana fantazja, której nie mam dość to właśnie możliwość rozpakowywania kobiecości w taki sposób jaki rozpakowuje się cenne prezenty. Gdy każdą tasiemkę odwiązujesz, składasz i odkładasz na bok, bo jest równie ważna jak zawartość.

Wyobraź sobie, że Alicja otwierająca drzwi, wygląda normalnie. Prawie normalnie. Ma na sobie długą ciemną suknię z bardzo dwuznacznym rozcięciem kończącym się na wysokości bioder. Mocniejszy makijaż, czerwone usta… Zamykam drzwi, zdejmuję płaszcz, odkładam wszystko co niepotrzebne i patrzę na nią. Ona patrzy na mnie, ale jej wzrok zaprasza mnie abym obejrzał ją całą. Na nogach ma czarne wysokie szpilki. Jedna stopa wysunięta bardziej do przodu odsłania całą nogę, wysuwa ją z tej sukni pokazując brzeg pończochy, i fragment pasa….. Pończochy w ciemnym kolorze, który za chwilkę spróbuję odgadnąć.

Patrzę na nią. Całą, wodzę po niej wzrokiem. Podchodzę bliżej. Ona patrzy wyzywająco na mnie. To suknia, która nie potrzebuje zamków, ma tylko cienki paseczek i nie ma pleców. Odwiązuję pasek, zsuwam ją z jej ramion. Sukienka opada na ziemię.

Alicja stoi  przede mną w pięknym, czarnym, idealnie dopasowanym, wyzywającym, ale ukrywającym wszystko komplecie bielizny. Dotykam ją delikatnie. Jej skóra mówi do mnie „zedrzyj to”. Ale mi się nie spieszy. Oglądam ją uważnie. Fragmencik po fragmencie. Klękam przed nią i dotykam stóp. Kostek. Teraz widzę, że pończochy mają kolor ciemnej kawy. Idealny kolor czystego pożądania… obietnicy. Dotykam je. Są perfekcyjne, zaczynam je lizać…. zaczynam od kostek, liżę w górę… ona stoi. Nie rusza się, parzy na mnie.

Podnoszę się lekko. Dotykam jej nieziemskich nóg, dotykam kolan dłoniami i językiem. Zaciskam swoje dłonie na jej łydkach… uwielbiam ich kształt, a w tych pończochach są absolutnie cudowne… niewyobrażalnie zmysłowe, wręcz nierealne.

Dotykam ją, a ona nawet nie drgnie. Sięgam do jej pasa, bioder i pośladków. Nie chcę nic zrywać, chociaż widzę, że ona chciałaby, abym to zrobił. Ale ja wolę się nacieszyć. Dotykam i niczego nie odpinam, niczego nie niszczę. Delikatnie dotykam jej pleców, przesuwam dłonie na piersi, sięgam do jej majteczek.

Przesuwam palcami po nich… ona lekko rozchyla usta. Nie całuję jej.

Zaczynam dotykać trochę mocniej, uwielbiam to jak jej ciało w bieliźnie poddaje się. Jak tańczy z moim dotykiem. Esencja kobiecości i seksapilu, którą mam przed sobą…. stoi, nie rusza się. Widzę, że chce wylądować na ścianie, chce abym włożył swoje dłonie w jej majteczki, abym je zdjął, zerwał… ale ja nie chcę. To czekanie jest lepsze. To gra… kto ma więcej cierpliwości. Tym razem to ja wygram. Mogę ją dotykać, bawić się, ale na granicy jaką wyznacza jej bielizna… to moja granica.

Sięgam do zapięcia pończoch i obrysowuje je palcami… ona liczy, że odepnę, a ja tyko celebruję ten moment. Wracam dłonią na jej brzuch, ale zahaczam o majteczki, przeciągam dłonią po nich i lekko je poprawiam. Kładę rękę na szyi i zsuwam w dół dotykając jej piersi.., patrze jak poddają się pod naciskiem.

Przyciskam ją mocniej do siebie, nie całuję i staram się nie zmienić jej pozycji, sięgam przesuwam dłonie po jej biodrach, zsuwam na pośladki, ściskam, ściskam mocniej. Zsuwam dłoń niżej, zaczynam ją pieścić przez majteczki… powoli. Wiem, że chce mocniej, ale ja nie chce…

Zwalniam uścisk i patrzę na nią. Jestem cały czas w swoich spodniach, w swojej koszuli i marynarce. Ona patrzy na mój rozporek. Widzi, że mój toporek jest gotowy. Rozpinam pasek, rozpinam swoje spodnie, wysuwam toporek i podchodzę bliżej, aby mogła go dotknąć… Dotyka. Patrzy mi w oczy. Ja nie robię nic.

Nie wytrzymuje, rzuca się na mnie, rzuca mnie na łóżko. Sama zdejmuje swoje majteczki, tylko majteczki. Podsuwa mi je pod nos ze słowem „masz”. Potem siada na mnie i zaczyna…

Pewnie wszyscy już wiedzą, że ta fantazja jest już spełniona… :)

White Rvbbit wybór Alicji

Komentarze18 komentarzy

  1. Aż mi się ciepło zrobiło :-)!!! Czytając ten wpis widziałam oczami wyobraźni siebie i swojego Drwala….Tak…Zdecydowanie tak :-).

  2. Hmm.. To wiele mi mówi..
    Mój mężczyzna kiedyś wyznał mi (oczywiście po zapytaniu go o to),
    że podnieca go mój widok w bieliźnie.
    Dzięki Tobie, Drwalu zrozumiałam dlaczego :)
    Przyjemnie czyta się Wasze teksty.
    Pozdrawiam Kochani :*

  3. Zdecydowanie to lubię :) Prowokujecie do wydawania pieniędzy – mam ochotę kupić sobie jakiś nowy ładny komplet bielizny :D

  4. Jestem uzależniona od Waszych tekstów!
    Z racji zbliżających się świąt liczę na tekst..upominkowy. Materialny, nie-materialny? Okiem Drwala! :) na pewno mnóstwo czytelniczek ma kłopot właśnie w tej kwestii, a ja chyba największy.

    Miejcie dobra noc :*

  5. Mmmm wstalam zaspana przeczytałam tekst dość ze rozbudzona podniecona to i wyobraźnia od rana na mega obrotach. Cudowne uzależnienie od was mam nadzieje ze nie przejdzie drwalu opisujesz pięknie większość tekstów czasami mam wrażenie jak bym czytała powieść erotyk i czekam na dalsze części pozdrawiam was bardzo bardzo calusnie

  6. Dzięki Drwalu! :) Tylko utwierdziłeś mnie w przekonaniu, że warto było wydać pieniądze na piękną bieliznę. Długo zastanawiałam się czy i jak będę w ogóle w czymś takim wyglądać (pierwszy raz w życiu kupiłam przepiękny, koronkowy gorset), ale kiedy paczka przyszła, nie mogłam przestać uśmiechać się do siebie przed lustrem. I nie mogę teraz doczekać się reakcji mojego Kochanego.
    Raz jeszcze dzięki za całe morze cudnych inspiracji :)

    • Werq – nigdy nie nosiłaś pasa po majtkami? ;) uwierz, że gdy się nosi pas niemal na co dzień, to stosuje się różne ułatwiające życie triki ;)

  7. Bielizna jak najbardziej tak :-) ale zamiast sukni wolałbym aby moja Pani miała na sobie zwykłą koszulę z długim rękawem (najlepiej moją). Cała reszta się zgadza. Gra i zabawa bez pośpiechu :-) nie ma nic piękniejszego.

  8. Ahh gorącooo :) zmysłowo opisana fantazja :) zadzialala na moja wyobraznie… widzę ze nie tylko ja jestem uzależniona od Was;) hehehe..

  9. Alicjo czy ty zawsze byłaś taka kobieca czy nauczyłaś się tego przy drwalu? dbanie o te szczegóły drobiazgi mam wrażenie ze zawsze wyglądasz perfekcyjnie

  10. Ohh pobudziła się moja wyobraźnia :)
    Aż sobie zrobię prezent na święta – jakiś komplet seksownej bielizny.. :)

Napisz komentarz

Zapisz się na nasz gorący Newsletter

Otrzymasz od nas:

Wystarczy, że zostawisz swoje imię i adres email... Zapraszamy!

Zapisz się na Newsletter