Brutalna gra wstępna kobiety

11

Przyznam wam się zupełnie szczerze, że nie mam porządnego doświadczenia w brutalnej grze wstępnej kobiety, choć miliard razy sobie obiecywałam, że to ja przejmę inicjatywę we wszystkim, co konkretne, bezkompromisowe i seksownie dzikie – w naszym związku oczywiście. Tak się jednak składa, że zanim ja zdążę na dobre rozpocząć starania, to toporek (a raczej: topór) Drwala stoi na baczność i przymierza się do ataku ;) W takich warunkach nie pozostaje mi nic innego, jak poddać się jego męskim dłoniom, silnym ramionom i idealnie twardemu tyłkowi, który zachłannie obmacuję, gdy on wbija we mnie… całego siebie. Tak, w kategorii: doskonała gra wstępna Drwal bije mnie na głowę.

Brutalna gra wstępna kobiety

Zdarzają się jednak dni, gdy stęskniona czekam w domu na Drwala i toczę wewnętrzną walkę, by nie skończyć się wibratorem… Zdziwieni? Nie ma czym, kobiety też czasem potrzebują natychmiastowego rozładowania emocji ;) Czekam więc na niego i czekam, a gdy już się doczekam, myślę wyłącznie o tym, by go wykorzystać do własnych, niecnych celów… które on oczywiście totalnie uwielbia. Jak? Zdradzę wam nasze dwa ulubione sposoby.

Seks czy lizanie? Oto jest pytanie!

Mój odwieczny dylemat orgazmowy można sprowadzić do słów: nabić się na niego, czy dać mu się wylizać? ;) Pytanie oczywiście jest cholernie trudne, zwłaszcza, gdy ma się w łóżku kochanka idealnego (Drwalu, to o Tobie ;) Jeżeli też masz w życiu podobne wątpliwości, to zdradzę Ci mój mały sekret: gdy nie wiesz, od czego zacząć, działaj instynktownie.

Wyobraź sobie siebie w następującej scenie: Siedzisz na łóżku, ubrana w seksowny gorset, obcisłą sukienkę lub nawet wąskie dżinsy, które tak ładnie opinają Twój tyłek. On wchodzi do domu, po pracy – i jak zwykle zaczyna opowiadać jak minął mu dzień. Obserwujesz jego ruchy bez słowa, a potem po prostu podchodzisz, bierzesz jego głowę w dłonie i zanim się orientuje o co chodzi, namiętnie go całujesz. Potem kładziesz swoje dłonie na jego ramiona i sterujesz nim tak, by wylądował na najbliższej ścianie. Zmuszasz go, by osunął się na kolana, a w tym czasie, jedną ręką, ściągasz spódnicę i przemoczone pożądaniem majtki. Druga ręka jest po to, by wydawać niewerbalne rozkazy ;)

W tym momencie scena powinna wyglądać tak, że On jest uwięziony między ścianą, a Twoim półnagim ciałem, a jego usta są na wysokości Twojej cipki… Rozkaż mu, by ssał – i zrób to tonem nieznoszącym sprzeciwu. Ma Cię lizać bez pamięci, jak piesek chcący zaskarbić miłość swojej Pani. Wszystko samym językiem, bez użycia rąk. Jeśli nie trafia w Twoje czułe punkty, chwyć go za włosy i pokaż, gdzie lizać – bez słów. Steruj jego głową, oprzyj jedną nogę na czymś, co masz pod ręką, by Twoja soczysta cipka była otwarta nad jego głową. Niech klęczy i liże. Bądź egoistką, bo to jest właśnie Twój moment… Kiedy będziesz kończyć, zacznij ujeżdżać jego język – tak, by osiągnąć maksymalny, obezwładniający orgazm. Niech szarpnie całym Twoim ciałem, niech Twój sok zaleje jego twarz… A potem, gdy odzyskasz przytomność po tej dawce rozkoszy, pozwól mu wylizać Cię do sucha – tym razem już na spokojnie, w nagrodę.

Gdy jednak zamiast minetki wolisz ostry seks, po prostu przeleć swojego faceta. Wykorzystaj go jak porządny wibrator – pod warunkiem oczywiście, że oboje lubicie być tak „wykorzystywani”. Scenariusz jest podobny, z tą różnicą, że zamiast zmuszać faceta do lizania, rzucasz go na łóżko, siadasz mu na twarzy, a sama – szybko i dość brutalnie – stawiasz jego toporek. On liże Twoją cipkę, Ty sprawnie pracujesz swoją dłonią – ale tylko do momentu, aż zrobi się zupełnie twardy. Gdy poczujesz, że jego sprzęt jest gotowy do Twoich zabaw, zejdź z twarzy Drwala i wbij się na jego topór… i zrób to tak, by poczuł, że to Ty rządzisz. Ujeżdżaj go mocno, baw się łechtaczką, zrób wszystko, czego potrzebujesz, by maksymalnie szybko dojść. To nie ma być seks partnerski, to ma być Twoja droga po rozkosz – brutalna i bezkompromisowa. Jeśli potrzebujesz, włóż sobie palce w tyłek – i ja osobiście wolę tu swoje palce…

Wiesz, jaką minę ma facet, gdy orientuje się, że właśnie wykorzystuje go kobieta? ;) Powiem Ci tylko, że jest to obraz warty grzechu ;) Jeśli więc nigdy nie byłaś perwersyjną, żądną seksu egoistką, to wpisz sobie ten punkt na listę nocnych zadań. Gwarantuję, że Twój facet długo nie będzie mógł się otrząsnąć… z ekstatycznego zachwytu ;)

Komentarze11 komentarzy

  1. Chyba mam już postanowienie noworoczne;-) obydwie opcje są warte grzechu:-) też nie mam doświadczenia w takiej brutalnej grze wstępnej kobiet, ale zawsze chciałam przejąć kontrolę, inicjatywę. Pokazać mu kto rządzi;-) mam, jak każda kobieta wyobraźnię, kreatywność i mam nadzieję, że w końcu znajdę w sobie odwagę i tak zrobię. Dziękuję za inspiracje :-*

  2. Jestem ciekawa Alicji, ile razy w trakcie pisania jednego z takich tekstów Ty lub Drwal rzucaliście się na siebie z pożądaniem. ;) czytając to ja sama bardzo się nakręcam a co dopiero Wy jako autorzy.
    Pozdrawiam serdecznie!

  3. Mój Drwal był zachwycony tym że został tak wykorzystany. Jego mina gdy pchnelam go na łóżko była boska. Najpierw został wykorzystany, ale potem była też nagroda dla niego

  4. Ciągle czekam na odpowiedni moment…cieżko jest mi z uległej przechodzić w rolę dominującej,ale oczywiście lubię „od czasu do czasu” zerżnąć się Jego penisem.Tylko zawsze mam uczucie,że to jednak On tym steruje…-daje mi przestrzeń,którą zapełniam od razu sobą,ale to on musi mi tę przestrzeń dać…oboje to lubimy,a jednak chyba za bardzo pochłonął nas jeden schemat,czasem chciałabym tak bez pozwolenia,chciałabym czuć tę przewagę…nie często,ale…powiedzmy…czasem Nie lubię po kimś powtarzać więc poprzeczka umieszczona wysoko ;) ,
    Pozdrawiam

Napisz komentarz

Zapisz się na nasz gorący Newsletter

Otrzymasz od nas:

Wystarczy, że zostawisz swoje imię i adres email... Zapraszamy!

Zapisz się na Newsletter