Brutalny, zły Drwal

7

Przyzwyczaiłem was chyba trochę do Drwala dżentelmena. Dziś za to będzie wpis o prawdziwym facecie z jajami. Bezkompromisowym, brutalnym draniu, który jak jest… to jest tylko zły. Czyli męski PMS albo raczej moment, gdy uświadamiasz sobie, że to coś dużego okrągłego co Cię nie lubi to… świat.

Nie martwcie się, nie będę niczego usprawiedliwiał, nie będę szukał wymówek na złe humorki faceta. To nie będzie tekst o fochach. To raczej sugestia rozwiązania pewnego problemu… czy raczej niewłaściwej obsługi;)

Facet, który myśli, że wszyscy są mili i uśmiechają się do niego niczego nie chcąc. Facet ugłaskany, odżywiony… zapięty na ostatni guzik, to potencjalny materiał na kanapowca. Na misia, który będzie z uśmiechem zgadzał się na wszystko. Wiem, że wiele Pań oczekuje na co dzień takiego misia, ułożonego, grzecznego, schludnego pachnącego Pana, który pójdzie po mleko, będzie wiązał idealny krawat, ślicznie przycinał wąsik itd. A jednocześnie potrzebują, aby jak za dotknięciem magicznej różyczki, ten ugłaskany samiec alfa zmienił się brutalnego, złego Drwala. Żeby nie był ślicznym Panem. Żeby potrafił recytować przekleństwa jak pirat, rzucił na ścianę jak sam Grey (przyznam że nie wiem czy on akurat rzucał…) i dał w ryj komu trzeba niczym Matt Damon…, ale tak nie ma. Jak ktoś jest zły, to jest zły… bo facet z natury jest złym i bardzo konkretnym zwierzęciem. Ugłaskany zapomina o tym, co zwierzęce i staje się miłym pluszakiem. Pozornie może wrócić do swoich zwierzęcych instynktów.. ale tylko pozornie. Miś staje się facetem, gdy przypomni sobie, że świat nie jest taki śliczny. Że nie wszyscy ludzie wokół mają tak jasne intencje, że może jednak część z nich to równie źli goście, wkurwieni na świat, szukający celu… im trudniejszego, tym lepszego. Bo raczej nie szukają akceptacji.

Brutalny, zły Drwal

Akceptacja?

Jest taka legenda, która mówi, że każdy zły facet szuka akceptacji. Że dobry posiłek 3 razy dziennie, niezadawanie zbyt dużej ilości pytań zrobi z niego miłego, grzecznego kanapowca. Powiem wam, to bzdura. Oszczędzę wam jednak psychologicznego bełkotu, budowania piramid potrzeb itd. Facet nie potrzebuje akceptacji. Prawdziwy zły facet potrzebuje wyzwania, ciągłego celu, czegoś, co zabsorbuje go i pozwoli rozładować złe emocje. A raczej czegoś co te złe emocje utemperuje. Bo te złe instynkty to dobre instynkty. Akceptacja tylko wkurza… Prawdziwy facet nie chce być akceptowany, on chce być podziwiany – a akceptacja jest gdzieś na drugim planie. Może dla części jest nawet ważna, ale możemy sobie mówić o akceptacji… gdy celem faceta jest zdobycz, dopiero na starość przychodzi czas na ordery i akceptację.

Tak drogie Panie, to też podpowiedź dla was. Facet pod kloszem dokarmiany lekkostrawną, zdrową paszą albo brutalna bestia, której celem jest imponowanie Tobie. Co wybierasz? Co zaakceptujesz?

Konkretność

Kiedyś pisałem o tym, że prawdziwy dżentelmen najpierw zadba o swoją Panią… Prawdziwy Drwal dociśnie ją do ściany, unieruchomi… a potem o nią zadba. W obu przypadkach na końcu tych zabaw przychodzi czas na Złego Drwala, czyli faceta, który dba tylko o siebie. Nieważne czy Ci wygodnie lub nie, nieważny jest ból. Zostaje tylko brutalna konkretność, siła i jeden cel… skończenie. Tak, mówię o seksie, ale też mówię o wielu innych rzeczach. Facetowi nie musi być wygodnie, żeby było mu dobrze. Jak jest za wygodnie to jest za dobrze, pojawia się przyzwyczajenie. Delikatność, która czasami może być pożądana, staje się normą, a brutalny Drwal pozostaje we wspomnieniach lub co gorsza w marzeniach.

Drogie Panie, co jest lepsze – facet, który bez pytania bierze co chce, dając przy tym… również bez pytania, czy gość który kończy pytając „dobrze Ci było kotku?”…

Ból, krew i pot

Złemu Drwalowi zdarza się też czasami pomyśleć. A może to pierwotny instynkt… facet wie o tym, że zbyt konkretne zabawy skończyć się mogą krzywdą jego Pani. Z drugiej strony nosi go, czuję niespaloną energię…

Myślicie że rzeźba, stalowe mięśnie i siła są z tego. że ten facet chce się podobać? Że jest narcyzem przeglądającym się w lustrze i cieszącym z każdej muskularnej fałdki… no dobra – trochę pewnie jest. Ale tak szczerze, dojrzały facet ma trochę gdzieś czy się podoba innym, jak podoba się sobie to mu wystarcza. A zależy mu na tej jednej… ale czasami musi zrobić coś z nadmiarem siły, nawet gdy ma na karku kilka godzin rąbania sosenek. Idzie się zmęczyć, przebiegnie kolejne 10km.. nie po to, żeby wyeksponować 6pak czy poprawić czas, a po to, aby zmęczony dorwać się do swojej Pani z mniejszą siła, z większą łagodnością, utemperowaną drapieżnością…

Panowie którzy kanapę wymienili na bieżnię, a codzienne piwo na ciężary, doskonale to rozumieją… ich Panie tym bardziej ;)

Jaja

Świadomie podkreślam tę ciemną stronę Drwala. W jednym konkretnym celu… żeby pokazać wam źródło całej tej konkretności, złości i męskich potrzeb. Prawdziwy Zły Drwal nie jest idiotą, nie działa bez planu. Nie chodzi o zabawy w strategie, a o cel. Celem pozornie może być spektakularny sukces, okładka czasopisma, zdobyta góra, zakup super auta… ale tak naprawdę celem jest zachwyt w oczach kobiety. Po to ten facet się tak męczy, po to jest bezkompromisowy. Oczywiście ego faceta jest ważne.. ale za spojrzenie Alicji, które mówi „To mój facet” zrobiłbym bardzo dużo… pewnie więcej niż potrafię sobie wyobrazić.

Wracając do Złego Drwala, może i ten jegomość porusza się wręcz wyśmienicie w świecie w jakim żyje… Ma plany, strategie, cele, wie jak już wspomniałem jaki jest jego prawdziwy cel, ale ten facet wie również, że nie zawsze plany działają. Czasami zwyczajnie nie plan się liczy, a jaja… im twardsze tym lepsze. I niech klękają narody, Zły Drwal dlatego jest zły, bo wie co robi… i to ten moment, gdy Pani wie, że to TEN facet.

Pozory

Tak właśnie pozory, bo na koniec muszę dodać dwa słowa, które trochę stępią toporki osiłków i dodadzą animuszu tym z drugiej linii. Może ten Twój facet, Drwal, czy puchaty miś jest właśnie takim Złym Drwalem, tylko dał sobie wmówić coś innego. I wiesz co, jako facet jestem pewny, że jest w nim więcej Złego Drwala niż myślisz… Przypomnij mu, że ten świat na zewnątrz nie składa się z pracy i ciepłej kanapy. Że trzeba zaostrzyć ząbki, toporek i czasami powalczyć…

Dlaczego napisałem ten tekst? Dlatego że chciałem wam drogie Panie i wam drodzy Panowie przypomnieć, że facet to facet. Potrzebuje czasami konkretu, wstrząsu i dużo adrenaliny. Nawet jak na początku klęknie, jest szansa, że podniesie się z tego 2 x silniejszy. Panowie nie dajcie się ucywilizować, Panie nie pozwólcie waszym Panom „zmisieć”… Oboje na tym skorzystacie, skorzysta też nasza skrzynka pocztowa ;)

 

Komentarze7 komentarzy

  1. Wszyscy faceci powinni to sobie wziąć do serca. Po to, żeby się nie dać, albo żeby w miarę szybko się ocknąć…

  2. Oo wlasnie. Facet ma byc facetem a nie ciippka. Kobieta powinna podziwiac jego meskosc i stanowczosc. Wiedziec ze nic jej przy nim nie grozi dzieki temu. A nie przy takim kanapowcu dla ktorego liczy sie piwo i tv…

  3. jakoś facetom (i niestety mojemu również) łatwo i przyjemnie się siada na tej kanapie, ale poderwać z niej to trzeba ciągnikiem… Stawiam sobie ambitny cel: wzbudzę w moim Kochanym energię, którą miał kiedyś, energię do sportu, bo jak kondycja lepsza to i sił i chęci więcej ;)

  4. Bardzo dobry tekst drwalu :-) Miałąm kiedyś ” Misia ” i to był totaaaaaalny niewypał, zaznaczam NIEREFORMOWALNY ! nudaaaaaa tragedia ( równie dobrze mogłabim założyć habit i do zakonu :-) ! :-) i powiedziałam sobie – nigdy więcej ! Albo spotkam mężczyznę na miarę moich oczekiwań czyli ambitnego, pewnego siebie, zdecydowanego, z dużym pozuciem humoru – (to dla mnie bardzo istotne ) otwartego na moje fantazje i szaloną miłość jaką chcę ofiarować albo … przy jakichś podstawach ;-) pomogę takim się stać. Los mi sprzyja :-) znalazłam takiego – od ponad 5 lat jesteśmy dla siebie inspiracją , wciąż się rozwijamy pod każdym względem. Potrafimy razem pracować, wspólnie gotujemy doskonale się przy tym bawiąc , nierzadko lądując na blacie w kuchni :-) bo akurat drwal nie mógł oderwać wzroku od mojego trzęsącego się tyłeczka {{ ubijałam pianę z białek- ręczną trzepaczką }} :-) … Mój drwal często mi powtarza taki tekst…. Skarbeczku – Uwielbiam z Tobą robić WSZYSTKO

Napisz komentarz

Zapisz się na nasz gorący Newsletter

Otrzymasz od nas:

Wystarczy, że zostawisz swoje imię i adres email... Zapraszamy!

Zapisz się na Newsletter