Po co Ci szczerość… głupku

6

Alicja (uwielbiam zaczynać pisanie zdania od jej imienia) pisała o zazdrości, o tym jak czasami faceci potrafią być okrutni dla swoich kobiet, jak potrafią je traktować, poniżać… jak chorą zazdrością kaleczą uczucia swoich kobiet do siebie… Dodam do zestawu takich zachowań jeszcze jedną „nietypową” cechę – szczerość.

Jest taki stary dowcip, może chamski, może szczery… co odpowiada facet zapytany przez swoją żonę o to kto go kocha najbardziej na świecie i nie zostawi go aż do śmierci?… „mój pies”. – taka właśnie jest szczerość okiem faceta. Dość brutalna. Tak patrzy na szczerość facet. Ten dowcip nic nie wyjaśnia, ma jedynie uzmysłowić Paniom szorstkość tego mechanizmu.

Wracając do tekstu – nie będzie to tyrada na temat złego traktowania facetów przez kobiety, albo tego jak kobiety czasami traktują swoich facetów. Opowiem wam za to ile szczerość ma twarzy i dlaczego gdzieś na koniec zawsze wracamy do punktu wyjścia. Nie ukrywam, że sporo inspiracji do napisania tego tekstu pojawia się w waszych komentarzach i korespondencji, z jakiej powoli staramy się z Alicją wygrzebać.
Zacznijmy od najprostszego mechanizmu, jaki pojawia się w relacjach miedzy dwójką osób, która często mylona jest ze szczerością to…

Raport

Szczerość to nie raport, nie przesłuchanie. Szczerość to chęć rozmowy. Taka żywa rozmowa z pytaniami, chęcią opowiedzenia, chęcią zrozumienia. W takiej rozmowie czasami pojawiają się trudniejsze rzeczy. Trudniejsze pytania z obu stron. To takie miejsce gdzie łatwo iść na łatwiznę. Łatwo skłamać, a kłamstwo potem uzależnia.

Alicja w jednym z tekstów o zazdrości przytaczała ostre pytania facetów. Nie będę ich usprawiedliwiał. W nerwach, gdy pojawia się do tego zazdrość łatwo jest przesadzić. Być absurdalnie konkretnym a przy tym niezbyt sprawiedliwym. Łatwo ze szczerości wdepnąć w chamstwo i ocenę –bo te dwa stany są wbrew pozorom bardzo podobne, a różni je jedynie intencja mówiącego i słuchającego.

Szczerość i zaufanie w związku

Z drugiej strony czasami piszecie do nas zupełnie wprost, że nie zawsze jesteście szczerzy ze swoimi partnerami. Ani ja ani Alicja nie jesteśmy sędziami, a życie nie jest czarno białe. Jednak warto mieć świadomość, że gdy się skłamie to powrót do tego stanu przed kłamstwem, może być bolesny… bardziej niż najgorsza prawda. Sami musicie ocenić co lepsze. Szczera, czasami trudna rozmowa, czy łatwa historia… i mniej spokojny sen.

Szczerość ma też wady. Jednym z nich jest potencjalny ból… Kiedyś przeczytałem coś takiego, ale zastrzelcie mnie – niestety nie podam wam autora, mimo starań google milczy w tym względzie – szczerość jest jak listonosz – przynosi nam listy bez względu na ich treść. To wada, jeżeli szczerość ma boleć.

Gdzieś na końcu tej szczerości jest bardzo ważne w związku…

Zaufanie

Zaufanie, które jeżeli czujecie, to czujecie je często jako pewność, że z tą drugą osoba możecie wszystko. Że tak po ludzku możecie na nią liczyć nawet w najgorszym momencie.

Aby ufać trzeba rozumieć… Aby być szczerym trzeba kochać i jak to ujął Paul Géraldy: „Trzeba być trochę podobnym, by się rozumieć i nieco różnym, by się kochać.” I tym sposobem zamyka nam się koło…

Na co dzień nie jest ono potrzebne. Żyjecie sobie normalnie – poranna kawa, praca, wspólny obiad… i gdzieś nagle pojawia się jakieś pytanie, sytuacja gdzie szczerość wprost wpływa na zaufanie. Pytanie o rzecz, faceta, o dziewczynę, o głupotę sprzed chwili… o drobiazg. Czasami jest tak że oczekujemy szczerości, a potem mamy o nią pretensję… to właśnie ten moment, gdy wasze wzajemne zaufanie staje się punktem zwrotnym. Skrzyżowaniem, na którym zdecydujecie czy machniecie na to ręką, czy czekają was też dni pełne spięć i wzajemnych wyrzutów… Zaufanie to ubezpieczenie na takie sytuacje.

Znacie taką radę – „Czasami niektóre sprawy lepiej przemilczeć”, pytanie które? To rada uniwersalna, pada tak samo często w odniesieniu do kobiet jak i mężczyzn. Tłumaczeniem jej jest często niechęć do awantur, albo utraty zaufania… Ale skoro tak to, czy Ty sama/sam ufasz? Bo wg mnie tutaj znajduje się odpowiedzieć na pytanie „które”…

Zaufanie to wasz skarb. Który bardzo łatwo stracić gdy pojawi się ktoś…

Trzeci

Trzeci, czyli moment gdy szczerość się kończy. I wiecie co jest najsmutniejsze w tym wszystkim? To że tak niewiele trzeba, żeby nie dać się. Strasznie trudno jest wytłumaczyć i jeszcze trudniej zrozumieć to, że w związku pojawia się czyjś cień. Nie chodzi o zdradę… ale nawet flirt, niezobowiązująca zabawa może w niektórych wypadkach spowodować, że szczerość i zaufanie zniknie. Odbudowanie jej stanie się trudnym procesem, pracą u podstaw. I to nie kwestia zasłużenia na kolejną próbę, a raczej… zrozumienia, co się robi tej drugiej osobie.

W mailach od was pojawia się często ten wątek. Tego kogoś trzeciego… Z Alicją mamy tylko jedną odpowiedź – NIE. Chcesz szczęśliwego związku, chcesz szczerości i zaufania? To możliwe jest tylko miedzy dwójką osób. Nie ma opcji na kogoś więcej. My naprawdę rozszarpujemy gardła i wybijamy zęby, gdy ktoś podejdzie za blisko. Tutaj nie ma wybacz… gang ma swoje prawa, a w te wierzymy absurdalnie mocno.

Pocałunek na koniec… czyli, KISS

A mówiąc w języku cywilizacji – „Keep It Simple… Stupid”, co oznacza „Zachowaj to prostym… głupku”. Bo taka właśnie jest szczerość… prosta. Wiem, wiem… mieszam dwie przestrzenie, tę uporządkowaną – czyli zarządzanie projektami, skąd pochodzi metoda KISS, z tą nieuporządkowaną… czyli codziennym życiem, pełnym niespodzianek, nieoczekiwanych zakrętów, wyzwań i pokus. I wiecie – jednak nie,  ja nie widzę dużej różnicy, w sumie w tej materii nie ma żadnej różnicy.

Wiecie dlaczego o tym piszę? Bo związek to taki bardzo zaawansowany projekt, gdzie wszyscy muszą się zwyczajnie starać, robić swoje a przede wszystkim brać odpowiedzialność i wzajemnie się wspierać. Jeżeli coś jest skomplikowane to należy to zwyczajnie uprościć… a nic nie upraszcza związku tak bardzo jak Szczerość.

Komentarze6 komentarzy

  1. „Chcesz szczęśliwego związku, chcesz szczerości i zaufania? To możliwe jest tylko miedzy dwójką osób. Nie ma opcji na kogoś więcej. My naprawdę rozszarpujemy gardła i wybijamy zęby, gdy ktoś podejdzie za blisko. Tutaj nie ma wybacz…”

    Tak proste a zarazem tak skomplikowane dla niektorych osob.

  2. Szkoda tylko, że niektórzy nie potrafią się do tego zebrać i wolą kłamać i ukrywać to, co istotne chyba dla obu stron…

  3. „My naprawdę rozszarpujemy gardła i wybijamy zęby, gdy ktoś podejdzie za blisko. Tutaj nie ma wybacz… gang ma swoje prawa, a w te wierzymy absurdalnie mocno.”

    Spędziłam dobre 20 minut na robieniu makijażu, a przy tym fragmencie musiałam mocno się trzymać, żeby całą ta robota nie poszła w diabły. Dziękuję, jesteście wspaniali.

  4. Mocno „w punkt”! Dziękuje Wam kochani za ten tekst! Szczerość-niby to takie proste, a jednak najtrudniejsze… I ten ktoś trzeci…pozornie nieważny a depczący buciorami czyjś wspólny, bezpieczny świat!

  5. Alicjo! Gdzieś wspominałaś o dużej różnicy wieku między Wami – błagam, powiedz jak sobie z tym poradzić. Jak czytam Wasze teksty to niejednokrotnie mam wrażenie jakbym czytała scenariusz napisany moim życiem/moim obecnym związkiem… Jedyny problem, który mnie blokuje to duża różnica wieku…

Napisz komentarz

Zapisz się na nasz gorący Newsletter

Otrzymasz od nas:

Wystarczy, że zostawisz swoje imię i adres email... Zapraszamy!

Zapisz się na Newsletter