Cichy seks

7

Jeżeli jesteś typem osoby, która gdy kończy to wszyscy sąsiedzi w okolicy 2 pięter wychodzą zapalić, to mam dla Ciebie coś ciekawego. Pewne wyzwanie, które możesz potraktować nawet jak formę perwersji… Cichy seks.

Cichy seks

Wyobraź sobie, że nie możesz krzyczeć, nie możesz się też zachowywać naturalnie, a seks musisz z jakiegoś powodu ograniczyć do małego łóżka. Wyobraź sobie, że na łóżku obok śpią jacyś zupełnie nieprzypadkowi ludzie, których niekoniecznie chcesz obudzić swoimi głębokimi westchnieniami. Żadnych nagłych zmian pozycji, żadnego kręcenia się, żadnych rzutów… w końcu obrazy na ścianach po wszystkim raczej powinny wisieć w miarę równo.

Oczywiście nie będę nikogo uczył jak się kochać… opowiem co można zrobić, żeby było cicho.

Po pierwsze – gra wstępna. Panie to wiedzą, panowie zapominają. Tak moi drodzy, bez rozgrzewki to można w windzie albo w przymierzalni, ale tam też jest milej, gdy poświęcimy sobie kilka minut przed. Cicho w naszym wypadku będzie oznaczało… spokojnie i powoli.

Cichy seks to bardzo spokojny i długi seks, powolne ostrożne ruchy, żadnych uniesień. Powolne całowanie, równe powolne tempo. To długa przeprawa na pełnej wrażliwości i jednocześnie z dużą uwagą na otoczenie…

A co zrobić żeby było cicho? To proste… gryźć!

Gryź cokolwiek. Możesz np. gryźć poduszkę… chociaż moim zdaniem to słaby pomysł. Poduszka nic nie czuje, poduszka nie powie Ci, że ją boli, w końcu poduszka nie zmieni tempa, bo skąd może wiedzieć że chcesz szybciej lub wolniej?

Możesz gryźć swój place, pięść, dłoń, rękę.. to lepsze. Działa czasami niesamowicie, zwłaszcza, gdy ten moment się zbliża i jakoś tak nie chce zaskoczyć. Nie słuchaj lekarzy, szczękościsk czasami działa cuda, potęguje doznania, a to, że pojawi się siniak, czy krew… cóż, to prawie jak odznaka zdobyta na polu chwały.

Po trzecie – możesz gryźć jego palec, kciuk, dłoń, rękę… do tego możesz wbijać się w jego ramię paznokciami. To zadziałała jak pętla zwrotna, on będzie wiedział co robić. Jak jest prawdziwym facetem nawet nie syknie. Nie przejmuj się jego „delikatną” skórą… sam tego chciał ;) Rozoraj mu ramię swoimi kocimi pazurami, a uwierz mi, że będzie Cię kochał bardziej. Poza tym będzie wiedział, kiedy przestać… się lenić.

O czym ja tu pisałem?… ach, o cichym seksie.

Ok zatem, jeżeli poza byciem cicho chcesz również robić to spokojnie, bez gwałtownych ruchów, to zależnie od warunków podobno sprawdzają się dwie metody: na misjonarza i na łyżeczkę. Warunki determinuje podłoże. A dokładniej jego zużycie i życie wewnętrzne w postaci sprężyn próbujących opowiadać jakieś stare, wcale nieciekawe historie. Sami musicie ocenić, co w danym miejscu się sprawdza.

W przypadku, gdy nie jesteście sami, musicie jeszcze poczekać, aż potencjalna widownia znudzi się i zaśnie – chyba, że zależy Wam na wniesieniu kaganka oświaty w życie mniej doświadczonych par. To może być ciekawe, tylko ranek następnego może być lekko kłopotliwy. Więc jeżeli rozmowy przy jajecznicy będą dotyczyć głównie pogody, to pewnie jednak nie spali ;)

Podobno seks przy śpiących znajomych to całkiem ciekawa zabawa, strzał adrenaliny. Może następnym razem świadomie zaplanujecie wspólny wypad na narty do jakiegoś hostelu z wieloosobowymi pokojami?

Komentarze7 komentarzy

  1. Zdarzyło nam się kilka razy kochać, gdy na łóżku obok spał brat chłopaka (niestety mieli wspólny pokój) i było cudownie, kiedy trzeba było zachować ciszę i spokój. To bardzo potęguje doznania. Adrenalina to dodatkowe wrażenia. Tym bardziej, że z reguły jestem bardzo głośna i bardzo ciężko mi nad tym zapanować. Teraz, kiedy mieszkamy razem już nie musimy się hamować, jednak czasem gdy jeździmy na wycieczki, a hotele mają cienkie ściany również trzeba zachować ciszę i jest wspaniale, kiedy przez to seks wydłuża się i zwalnia.

  2. Swoje orgazmy przeżywam bardzo głośno, mój facet zawsze zamyka wszystkie okna żeby na dworze nikt mnie nie słyszał. Ja się tym nie przejmuję i tak nie widzą kto dokładnie wydaje te dźwięki, mogą się tylko domyślać ;) Kiedyś jednak odwiedziła mnie rodzina, zatrzymali się u nas na dwa tygodnie więc postanowiliśmy sobie, że jakoś damy radę powstrzymać się od seksu na ten czas. Niestety po kilku dniach nie daliśmy rady i spróbowaliśmy pozycji na łyżeczkę. Wtedy pierwszy raz mój facet skończył jako pierwszy i w dodatku we mnie! Byłam taka podjarana całą sytuacją i chciałam żeby mnie wylizał. Skończył mnie chyba w 30 sekund ;) Co prawda rodzina spała za ścianą, ale drzwi i od ich pokoju, i od naszego były otwarte, poza tym nie byliśmy pewni czy wszyscy już zdążyli zasnąć :) Doznania niesamowite :)

  3. Zanim wprowadziliśmy się do własnego mieszkania, przez jakiś czas mieszkaliśmy u teściowej i pokój w którym spaliśmy był „przejściowy” o tak to zdecydowanie powodowało wiele zabawnych sytuacji :-)
    Seks w ciszy stwarza wiele możliwości, patrzenie w oczy, przypadkowy całus żeby zagłuszyć glosniejsze westchnienia :-) wszystko ma swój czas i miejsce :-)

  4. Podczas seksu zawsze jestem głośna ;-) Lubię tak i on również :-) zawsze powtarza, krzycz do woli, uwielbiam to :-* cudowny<3 kiedyś próbowaliśmy cichego seksu przy kimś, adrenalina jest niesamowita, i zdecydowanie najlepsze jest gryzienia;-) a innym razem próbował zamknąć mnie pocałunkami:-) nie zawsze działało;-)

Napisz komentarz