Crème brûlée

0

Crème brûlée to klasyka francuskich deserów i całkiem konkretny poziom cukierniczych umiejętności. Jeśli masz zamiar zaskoczyć nim swojego chłopaka, to profilaktycznie najpierw sprawdź, czy deser Ci wyszedł – a dopiero później zapraszaj ;)

Creme Brulee

  • 6 żółtek
  • 5 łyżek brązowego cukru
  • 4 – 5 łyżek białego cukru
  • 500 ml śmietany kremówki
  • 1 laska wanilii
  • 2 łyżki likieru pomarańczowego*
  • plasterki pomarańczy do podania*

Przewrotnie zacznę od ostatniego składnika, czyli likieru. Klasyczny crème brûlée jest waniliowy, więc jeśli chcesz, możesz pominąć pomarańczowy likier i oczywiście cząsteczki pomarańczy. Kolejność przyrządzania nie ulega zmianie.

Na początek weź rondelek i podgrzej w nim kremówkę, biały cukier i wyskrobane ziarenka wanilii. Podgrzewaj na niewielkim ogniu, do momentu, aż śmietanka zacznie się gotować po bokach – wtedy zdejmij rondelek i odstaw do przestygnięcia. Do przestudzonej śmietanki wlej likier i wymieszaj (ten krok jak wiesz możesz pominąć).

Ubij żółtka, ale tylko do momentu, aż zmienią kolor. Nie ubijaj ich na puszystą masę. Następnie dolewaj do nich ciepłą śmietankę, łyżka po łyżce, cały czas mieszając. Mieszaj delikatnie łyżką, a nie żadnym mikserem;) Chodzi o to, by nie napowietrzać kremu i nie zrobić z niego puszystej masy. Ma być gładko i lśniąco.

Przygotuj foremki/ kokilki oraz sitko. Krem wlewaj do foremek przez sitko (ach te ziarenka wanilii..) i piecz ok. 55 min. w piekarniku nagrzanym do 100 stopni. Gdy krem będzie upieczony, ostudź go i włóż na noc do lodówki (a jeśli nie możesz na noc, to chociaż na 4h). Następnego dnia posyp każdą porcję łyżką brązowego cukru i przypal palnikiem, by utworzyła się charakterystyczna, skarmelizowana skorupka (jeśli nie masz palnika możesz wstawić na 20 – 30 sek. do piekarnika z funkcją grill, na temp. 200-220 stopni). I gotowe:)

 

Napisz komentarz

Zapisz się na nasz gorący Newsletter

Otrzymasz od nas:

Wystarczy, że zostawisz swoje imię i adres email... Zapraszamy!

Zapisz się na Newsletter