Czas na lody

21

Ilość zapytań o dobre lody przerasta możliwości naszych skrzynek pocztowych, dlatego też postanowiłem się wypowiedzieć w temacie idealnej laski. Jako że Alicja nie kwapi się do przedstawienia swoich przemyśleń, wezmę sprawy w swoje zmęczone pracą… ręce (aha… wiedziałem że szukacie ust już tutaj ;)


Perspektywa faceta to oczywiście nie to samo, ale mam nadzieję, że uda mi się, Drogie Panie, przedstawić wam kilka ważnych dla nas Drwali punktów, na które możecie zwrócić szczególną uwagę. Wiem też (wiem bo widzę :P), że wielu Panów czyta co piszę, a więc drobna uwaga do was.. bo bez tego nie przejdziemy do rzeczy. Przede wszystkim – aby było przyjemnie dla obu stron, toporek musi być wyszorowany na błysk, a przy okazji możecie też przystrzyc trawniczek. O strzyżeniu tej części brody napisałem już wcześniej.

Wracamy do Pań. I na dzień dobry przypominam, że lody to nie obowiązek, a nagroda. O czym mówię? O tym że, musisz chcieć to zrobić. Nie możesz się zmuszać, myślę, że podobnie jak w przypadku minety, facet wyczuje, że nie chcesz. I nie musi być przyjemnie. Chyba, że to taki typ co chce wszystko na siłę… tutaj to kwestia Twoich preferencji lub szybkiego kontaktu z panem Zenkiem bądź policją. (Pan Zenek, to jak wszyscy wiemy – młodszy kierownik szatni, który kulturalnym cisem w ryj przywołuje delikwentów do pionu, skazując ich na lewitację w poziomie).

Czas na lody

Zakładam jednak, że Ci się podoba, jego toporek też i masz ochotę spróbować. Teraz zdradzę wielką tajemnicę Drwali zwanych prawdziwymi facetami. Facet wcale nie chce abyś od razu zassała całość i pokazywała jak głęboko możesz… Nie o to w tym chodzi. Facet też chce się podrażnić. Chce, abyś się nim trochę pobawiła, tylko trochę, ale jednak.

Zabawę możesz zacząć od samodzielnego rozpięcia rozporka. Potem głaskania ręką, trochę lizania. Pamiętaj, że facet nie składa się tylko z toporka. Ale też pamiętaj, że facet jest bardzo skoncentrowany – gdy już akcja ruszy i oczekujesz finiszu, skup się tylko na jego penisie.

Nie musisz być małą przyssawką, używaj pełnego arsenału, od lizania do ssania… jeżeli chcesz możesz spróbować włożyć jego penisa głębiej, to kwestia Twojego samopoczucia. Nie pozwól sobą za bardzo szarpać… mimo, że facet będzie miał taką tendencję.

Jeżeli chodzi o szarpanie to jeżeli mu pozwolisz, on może sterować Twoimi ruchami… chociaż osobiście uważam, że taką formę lepiej zostawiać na specjalne okazje, które wymagają precyzji, szybkości i przy których nikt się nie skarży, że coś zaboli… więc nie przesadzajcie i nie pozwalajcie, żeby facet się przyzwyczaił.

Tak jak wcześniej pisałem, skupcie się na nim – i nie spieszcie się. Jeżeli zmęczył was jeden ruch, przerwijcie i poliżcie go trochę… generalnie tutaj znowu nie chodzi o dojście na czas, a raczej czas na przyjemność.. finisz zostawcie w spokoju. Facet to automat, musi skończyć ;)

Kolejna ważna rzecz – oczy. Twoje oczy. Patrz mu w oczy, Drwal to lubi. Tak, to Cię uprzedmiotawia. Ale pomyśl jakim fajnym przedmiotem jest jego język, gdy kończy Cię 6 raz smakując Cię jak wykwitną ambrozję. :P Hmm… ok… wracamy, pozwól mu dominować. Patrz mu w oczy.

Jeżeli Cię to nie rozprasza, możesz pozwolić mu się dotykać. Takie połączenie działa bardzo skutecznie. Po pierwsze facet jest bardziej podniecony i szybciej dojdzie (chyba, że masz przed sobą kogoś kto potrafi to przesuwać w czasie… wtedy się trochę namęczysz), po drugie jest szansa, że facet mimo wszystko trafi i sama też na tym skorzystasz… To faceta podnieca podwójnie, gdy słyszy że też doceniasz jego wysiłki.

Na co uważać?… oczywiście na zęby. I zupełnie, tylko na zęby. No chyba, że masz jeszcze kolczyki, wtedy też może być różnie, ale zęby na penisie to coś czego każdy Drwal się boi ;) Poza tym nie da się chyba za bardzo zassać czy za bardzo polizać.

O turbodoładowaniu, również dla facetów już pisałem. Przypomnę tylko że palec w tyłku, jeżeli facet pozwoli będzie… zaskakującym prezentem.

Finisz?…. no raczej tak. Połknąć? hmm… tutaj się zatrzymam… co dalej? Co faceci lubią i dlaczego, napiszę następnym razem. Wytrzymajcie lub improwizujcie :P

Komentarze21 komentarzy

  1. Alanamnie mowia

    Super artykuł ! :) Brakuje jedynie mi perspektywy Alicji, jednak co kobiecy punkt widzenia to kobiecy (bez urazy Drwalu :P) Według mnie to najważniejszym jest by się nie zmuszać, wiem po sobie :) Raz się ma ochotę to zrobić, raz nie ;) Ale jak już mam ochotę, to daje z siebie wszystko ;D

  2. A ja chcę spytać o patrzenie w oczy… z doświadczenia wiem, że dla Kobiety jest to niekiedy dość trudne… zatem jak One mają fizycznie połączyć sprawianie Mężczyźnie radości z patrzeniem Mu w oczy?
    Pozdrawiam :)

    • Nie chodzi przecież o to, by patrzeć non-stop. Głębokie spojrzenie połączone z głębokim… zassaniem potrafi zdziałać cuda ;) Patrzenie w oczy w wielu pozycjach po prostu ogranicza kobietom pracę językiem, bo ułożenie twarzy jest inne, niż „optymalne”. Zresztą, jak mówią mądre książki – jest czas patrzenia i czas zamkniętych oczu.. – oba nieziemsko przyjemne ;)

  3. Drobna uwaga napiszcie gdzies jasno czy to mit czy fakt ze dmuchanie w dziureczke moze skonczyc sie smiercia faceta… Ktos gdzies to napisal i jakos utkwilo mi w pamieci..

    • Mario, tę rewelację powtarza co drugi poradnik, nie zadając sobie nawet trudu sprawdzenia czy straszenie ludzi dmuchaniem ma jakikolwiek sens. Jako pierwszy (lub jeden z pierwszych) podał to bodajże Masterton w „Tajemnicach seksu” (swoją drogą: ta książka jest maksymalnie słaba, nudna, a momentami absurdalna), pisząc, że panna dmuchająca w otworek zapycha fiutka pęcherzykiem powietrza, ten robi zator, a zator to wiadomo – ryzyko śmierci. Argumentem miało być to, że przecież penis w stanie erekcji jest napompowany krwią. I teraz się zastanówmy: czy ta krew wypływa z cewki, czy po prostu krąży w naczyniach krwionośnych? ;) No właśnie. Cytuję moją medyczną przyjaciółkę: tam, gdzie dmuchamy, nie ma połączenia z naczyniami tętniczymi, jest tylko cewka, więc nie ma szans na zator.
      Mam nadzieję, że rozwiałam Twoje wątpliwości ;)

    • Hej, ja czytałam lub słyszałam w jakimś programie, że problem może mieć kobieta jeżeli to facet w nią dmucha za często ale nic o śmierci nie było :)

    • Nika, nie ma trików, ale musisz patrzeć na co facet reaguje najbardziej. Możesz poprosić go, aby pokazał Ci lub powiedział co sprawia mu największą przyjemność.

      Ale przechodząc do rzeczy – musisz go najpierw konkretnie podniecić. Bądź trochę wulgarna. Możesz zacząć od zwykłego lizania i lekkiego ssania, niech toporek dojrzewa w Twoich ustach jeżeli trzeba, ale rób to tak żeby widział. Nie chowaj się. Faceci to wzrokowcy, a taki obrazek jest bardzo podniecający, nawet dla bardzo opornych Drwali. Potem szukaj rzeczy na które najbardziej reaguje. Może ssanie samej główki, lizanie wędzidełka, baw się całym toporkiem, sprawdź jak reaguje na tyłek.

      Powiem jeszcze tylko tyle, że zanim spotkałem Alicję, lody były przyjemne, ale miały jeden smak… teraz wiem że smaków i kolorów jest więcej niż potrafię sobie wyobrazić, a do tego dochodzą posypki, polewy i kilkanaście rodzajów wafelków ;) A to wszystko dzięki temu że sprawdzamy i szukamy…

      I najważniejsze przy długodystansowcach to nie odpuszczać, mówię to jako klasyczny długodystansowiec. Wiem, że Alicja musi się ze mną mocno namęczyć… ale nigdy nie powiedziała mi że się meczy, raczej czuję wtedy od niej coś innego ;) Poza tym pomyśl czym wynagrodzi Ci potem taki długodystansowiec gdy już dojdzie do siebie ;)

  4. Ja lubię ”atakować” mojego wikinga jak śpi ;) bardzo fajnie wtedy reaguje, a jak się obudzi to zwykle jest takie fajne ”uuu… Dzień dobryy” :D kocham to :D

  5. Trzymanie w ustach penisa swojego faceta, kiedy patrzysz mu w oczy….hm..to Cudowne, rozkoszne poczucie władzy nad tą moją silną, meską Bestią. Nigdy nie czuję się uprzedmiotowiona…to dotyczy raczej słabszych, jeszcze niepewnych swojej kobiecości dziewczyn. Kiedy widzę jak On mruży oczy i drży…świadomość że to ja doprowadzam go do tego, nie ma sobie równych. Na codzień silny i męski…topi się w moich ustach..mmmmniam :-) Alicjo i Drwalu pozdrawiam.

  6. Kocham, kocham, kocham!
    Uwielbiam Wasze teksty <3!
    Czekam z niecierpliwością na drugą część – co faceci lubią najbardziej!! :)

  7. Wg. Mnie jak na wasze możliwości. I sposób w jakim opisujecie różne” sprawy ” moim zdaniem bardzo powierzchownie. I bez głębszego przekazu. Porównując wcześniejsze wpisy w które wczytywałam się bez opamiętania.

    • Aniu, dziękuję za Twoją opinię. Może wrażenie jakie masz wynika z tego, że pisałem to nie jako instrukcję, a raczej z pozycji obserwatora. Niestety, jak się pewnie domyślasz, nie mam doświadczenia w robieni lodów… ale wiem za to, co facet lubi ;) Pozdrawiam i postaram się bardziej ;)

Napisz komentarz

Zapisz się na nasz gorący Newsletter

Otrzymasz od nas:

Wystarczy, że zostawisz swoje imię i adres email... Zapraszamy!

Zapisz się na Newsletter