Czy to jest wytrysk, czy to jest… sikanie?

28

Czy już domyślacie się, co będzie wilgotnym tematem dzisiejszego artykułu? Tak! Oczywiście damski wytrysk! Jeśli czytacie nas dostatecznie długo, to wiecie zapewne, że choć nie jestem typową kobietą-fontanną (która tryska przy każdym zbliżeniu na zawołanie), to dzięki kilku kobiecym sztuczkom jestem w stanie czasami skończyć w taki właśnie sposób. Nie będę udawać, że kontroluję to w pełni, bo w prawdziwym seksie lepiej zapomnieć o zupełnej kontroli – mogę jednak szczerze powiedzieć, że dzięki Drwalowi rozumiem fenomen tryskania.

Czy to jest wytrysk

Jest jednak pewna rzecz, która mnie w kobiecym wytrysku zasmuca: to, że mimo naszych zapewnień, mimo kilkunastu artykułów na temat squirtu i mimo setek komentarzy pod tymi właśnie tekstami, wciąż niektórzy z was nie chcą nam po prostu uwierzyć i wytrwale przekonują, że wytrysk myli nam się z sikaniem. Cóż, już samo podkopywanie naszego ego uważam za skandaliczne (taki żart). Za jeszcze bardziej skandaliczne uważam uparte powtarzanie, że ejakulat to mocz – lub odwrotnie – jakby nie można była raz a dobrze trysnąć i uciąć tego typu spekulacje ;) A teraz przejdźmy do konkretów, bo wiem, że się niecierpliwicie:

Czym się różni wytrysk od sikania?

Przede wszystkim: składem. Dla przypomnienia: choć damski wytrysk wciąż jest sprawą enigmatyczną, to jedna z najbardziej prawdopodobnych naukowych wersji mówi o tym, że bierze się on ze stymulacji słynnego punktu G. Tak moi Drodzy – punkt G istnieje i wcale nie znajduje się na końcu słowa shopping. Nie jest to jednak narząd łechtaczkopodobny, tylko po prostu gruczoł otaczający cewkę moczową. Mam nadzieję, że już widzicie związek między wytryskiem, a sikaniem. Jeśli nie – tłumaczę dalej. Otóż gdy w wyjątkowo sprawny sposób pobudzamy kobiecy punkt G, to zachowuje się on tak, jak pieszczona paluszkami prostata: wydziela ejakulat. On trafia do cewki moczowej (bo ma blisko) i w chwili największego pobudzenia tryska tak, jak tryska męska sperma.

Teraz różnice formalne: damski ejakulat (podobnie zresztą jak męski) bardzo różni się od moczu. Najważniejsza i łatwa do ocenienia gołym okiem różnica to ta, że w wytrysku jest zdecydowanie mniej mocznika i kreatyniny, przez co wytrysk jest bezwonny i zwykle przezroczysty jak woda.

Jak rozpoznać to, co właśnie wytrysnęło?

Najłatwiejsza i najbardziej niezawodna metoda: powąchać. Serio. Wiem, że niektórzy z was mogą kręcić noskami na takie perwersyjne przyjemności, ale nawet gdyby okazało się, że Pani jednak posikała się z wrażenia, to czyż to nie jest w jakiś sposób fascynujące? ;) Ja sprawdzałam w ten sposób chyba z dziesięć pierwszych wytrysków, nie dowierzając, że po latach suchych orgazmów mogłam wejść na kolejny stopień kobiecego wtajemniczenia. Drwal też zresztą sprawdzał, ale pamiętajcie o tym, że my nie brzydzimy się siebie w ogóle – czego zresztą wszystkim tu życzę.

Mała podpowiedź numer dwa: jeśli w trakcie seksu nagle uznałaś, że „już nie wytrzymasz”, puściłaś wewnętrzne hamulce, zrobiło Ci się bardzo ciepło i nagle masz mokrą połowę łóżka – to jednak to pęcherz, a nie punkt G. Wiele dziewczyn tak bardzo chce trysnąć, że piję przed seksem cysternę wody, a potem leje na swojego faceta, modląc się, by uznał to za wytrysk – nie róbcie tego, bo jak to mówią starzy ludzie: po zapachu ich poznacie ;)

Jak rozwiać wszelkie wątpliwości wytryskowe?

Po pierwsze – jeśli nie jesteś pewna, czy to, co czasem Ci się przydarza, to wytrysk czy nietrzymanie moczu, nie pij za dużo przed seksem, idź do toalety i po prostu bądź pewna, że pęcherz o sobie nie przypomni. Potem kochaj się w pozycjach, jakie najbardziej Cię podniecają (u mnie są to wszystkie pozycje siedzące, podczas których mój punkt G ma ochotę dosłownie eksplodować) i pozwól sobie na utratę kontroli. Ja, gdy chcę wytrysnąć, muszę po prostu przeciągnąć maksymalnie pierwszy orgazm, o czym pisałam w tekście Orgazm numer dwa. Może ten sposób podziała i na Ciebie?

Po drugie – weź ręcznik. Gdy będziesz wiedzieć, że nawet duża fontanna nie będzie żadnym problemem „technicznym”, będzie Ci łatwiej skupić się wyłącznie na przyjemności. Wytryski nie są zwykle duże, więc nie ma co się nastawiać na zalanie sąsiadom sufitów, ale lepiej przezornie zabezpieczyć własne prześcieradło. A gdy już zdarzy Ci się tryśnięcie, po wszystkim sprawdź, co to naprawdę było. Bezwonny ejakulat? Trudny do pomylenia ciepły mocz? A może jedno i drugie?

Po trzecie – sprawdź siłę swoich mięśni. Włóż palec swojego faceta do cipki, zaciśnij – i każ mu wyjąć. Jeśli mu się uda wyciągnąć go bez problemu, to chyba pora na małe ćwiczenia ;) Wiem, że to dość brutalne, ale ktoś to musi wyraźnie napisać: wiotkie mięśnie pochwy sprzyjają nietrzymaniu moczu i małym mokrym awariom podczas miłosnych uniesień. Z kolei cipki wytrenowane, którymi da się dosłownie sterować w trakcie seksu, mogą same dodatkowo pobudzać wszystkie wrażliwe miejsca i pomóc sobie w dojściu do magicznej, kobiecej fontanny.

Mam nadzieję, że pomogłam – bo pomogłam, prawda?. Czekam na was w komentarzach, w międzyczasie robiąc test z palcem… tym największym palcem, Drwala oczywiście ;)

 

Komentarze28 komentarzy

  1. Jestem w zwiazku z kobieta. Wczesniej tylko z facetami. I teraz wiem co to kobiecy wyttysk i tak samo pierwszych kilka razy sprawdzalam czy to nie mocz.

  2. :) bardzo ciekawe, Mi jeszcze się nie przytrafiła taka fontanna ⛲, chyba trzeba więcej trenować ;) pozdrawiam serdecznie :*

  3. Wytrysk istnieje z pewnością i rowniez doświadczyłam tego po nastu latach z nowym partnerem.. Oczywiście musiałam sprawdzić kolor i zapach i rzeczywiście był przezroczysty i bezwonny. Ostatnio jednak po zalaniu podłogi w kuchni 😁 zmylam ja mopem i zostawiłam we wiadrze do następnego dnia.. Ku mojemu zdziwieniu tego następnego dnia mop i woda we wiadrze miały zapach moczu wiec dla mnie to chyba badał zagadka 😉 Ale co tam… Najważniejsza przyjemność i zachwyt mojego mężczyzny 😊

  4. Czytam Was już od dłuższego czasu, ale dopiero teraz zdecydowałam się skomentować i opowiedzieć o moich ,,mokrych” wrażeniach ;)
    Zanim poznałam mojego obecnego faceta, słyszałam o wytrysku od przyjaciółki, wydawał mi się czymś wyjątkowo dziwnym, byłam pewna, że zmyśla, abym jej pozazdrościła. Nic bardziej mylnego ;) Mój drwal, po miękkich fiutkach jakie wcześniej miałam, sprawił, że sama doświadczyłam tego mitycznego tryskania :) Nie zgodziłabym się z Tobą Alicjo z jednym – że nie są duże – potrafią być i takie Niagary, po których faktycznie zastanawiam się, czy się nie posikałam :D Ręcznik stał się obowiązkowym elementem w łóżku ;)

    Życzę tym, które jeszcze nie odkryły swojego mokrego miejsca, aby nie ustawały w poszukiwaniach! Czasem nawet najdziwniejsza metoda, może okazać się skuteczna, a mina ,,po pierwszym razie” zarówno lejącej, jak i oblanego bezcenna :D

    • Alicja

      Zołzo – chodziło mi raczej o to, że nawet po ilości płynu można odróżnić, czy to oby nie było sikanie. A przy tych Niagarach warto sprawdzić czasem chociażby zapach ręcznika następnego dnia, bo często zdarza się wytrysk wzmocniony chwilowym nietrzymaniem moczu ;)

  5. No cóż, uczy się człowiek całe życie.😁Więc biorę się do pracy nad sobą😉bo muszę to sprawdzic na sobie a w przyszłości będę mogła dzięki Waszym poradom usatysfakcjonować w pełni nowego partnera😝😁Buziaczki😘

  6. Chciałam zapytać czy to normalne, że nadchodzący wytrysk odczuwa się jako mocne,przeokropne parcie na pęcherz ? ( wiem, że to na pewno nadchodzący wytrysk bo wcześniej latam tyle razy do toalety, że nie wiem skąd miałaby się wziąć choć kropla moczu :P )Bo nie powiem jest to okrutnie problematyczne….mimo, iż wiem co to oznacza to utrudnia to całkowite rozluźnienie i dojście do cudownego finału( włącza sie jakby jakas taka blokada trzymania moczu). Może ktoś miał podobną sytuacje?

    PS. W końcu odważyłam się coś tutaj napisać, Ufff :)
    Pozdrawiam gorąco!

    • Alicja

      Aneto, fajnie, że się odważyłaś! ;)
      A teraz odważ się choć raz przeżyć wytrysk, bo inaczej nigdy nie będziesz miała pewności. Każda z nas może odczuwać to trochę inaczej :) Trzymam kciuki!

  7. mi się wczoraj przytrafiło! ale nie w trakcie stymulacji punktu G. ja mam tak, że jak raz się uda to potem już do końca stymulacji będzie co chwilę dosłownie.
    btw to ćwiczenie z palcem zdaje egzamin też wtedy, gdy Mój ma chudziutkie, niemal kobiece dłonie?

    • Alicja

      Tak – ja w zasadzie często sprawdzam siłę mięśni na swoich palcach. Ale nie przejmuj się tym, jeśli uda Ci się wysunąć palec – po prostu trzeba będzie trochę popracować nad kondycją ;)

  8. Hm ciekawa sprawa. Bardzo często przeżywam owe wytryski i to bardzo intensywnie, ale dopiero chwile po seksie czuje potrzebę pójścia do toalety i „wypuszczenia” tego z siebie. Oczywiście pewność tego ze to wytrysk mam po kolorze. Któraś z was tak miała?

  9. A co może oznaczać to, iż podczas intensywnej stymulacji punktu G czasami „leje” się ze mnie, ale prosto z cipki, nie z cewki moczowej? :) Kilka razy zdarzyło nam się całkiem mocno zmoczyć łózko, ale za każdym razem ten płyn wypływa z pochwy. Czy to możliwie, że jest to wytrysk czy zwyczajna/niezwyczajna mega porcja nawilżenia w prezencie od bardzo zadowolonego punktu G ? :)

    • Podbijam pytanie :) czy to rowniez wytrysk? Kiedy wylewa sie jak wodospad a nie tryska jak fontanna? ;) a jesli tak to czy mozna sie nauczyc zeby jednak trysnąć? :)

  10. A czy jest możliwy wytrysk, ale nie przy orgazmie pochwowym, a łechtaczkowym ? Powiedzmy, że pobudza się łechtaczkę czymś wibrującym ;)

  11. Ja będąc z obecnym partnerem mam wytrysk prawie za kazdym razem, na poczatku sie tego wstydzilam ale gdy zobaczylam jak mu sie to podoba i do jakiego stanu go to doprowadza polubilam te mokre reczniki i czasami lozko… Czytalam kiedys ze dochodza w ten sposób tylko doświadczone kobiety, a ja mimo małego doświadczenia i moich 19 wiosen dochodze bardzo czesto ..

  12. DoAlicji: Takie pytanie z innej beczki wzgledem problemu z ktorym z rego co czytalam wiele Pan ma problem. Droga Alicjo, jak jest z Drwalem i patrzeniem na inne kobiety? Czy on to robi? Jaki masz do tego stosunek?

    • Alicja

      My razem patrzymy i na kobiety, i na facetów. Chyba to ja częściej oglądam się za kobietami niż Drwal, bo po prostu lubię ładne, zadbane kobiety. Nie wiem czy kiedykolwiek przyłapałam Drwala na takim „oglądaniu się za inną”, nie przypominam sobie takiej sytuacji. Czasami sama mówię: „widziałeś jej buty? fajne, prawda?” lub coś w tym stylu, ale gdy idziemy razem lub gdzieś jesteśmy, to jesteśmy zbyt skoncentrowani na sobie, by rozglądać się wokól. I nie chodzi mi o to, że patrzymy na siebie jak zakochani w pierwszym tygodniu, tylko my zazwyczaj jesteśmy pochłonięci rozmową o czymś szalenie ważnym – i po prostu bardzo lubimy swoje towarzystwo :)

  13. Jest taki dowcip…
    Jak nazywa się substancja na E wytwarzana przez ludzki organizm w chwilach szczęścia?
    Ejakulat :-)
    Mam w rekach książkę Deborah Sundahl” Kobieca ejakulacja i punkt g. ” znasz może? Zmierzam czytac i próbować, podobno kazda kobieta moze trysnać, czekam ma swoją kolej:-) Miłego bezfartuszki

  14. Można jeszcze po smaku! Raz mi się trafiła bardzo mokra minetka. To był akurat jeden z tych przypadków kiedy językiem postanowiłem zbadać każdy zakamarek nie spiesząc się do finału. No i… Cóż, będąc językiem gdzieś między dziurką a łechatczką nadszedł finał z wytryskiem. Nie powiem, podobało mi się, bo pierwszy raz miałem okazję spróbować jak to smakuje. Wrażenia: lekko osolona ale „surowa” woda, ani w zapachu ani w smaku nie podobna za bardzo do moczu. Zupełnie inne niż wszystko co do tej pory próbowałem. Dodam jeszcze, że musiałem przełknąć, bo na raz całej tej fali bym w ustach nie pomieścił :P

  15. Cześć
    wiem że nie na temat, ale czy jest możliwe żeby mężczyzna miał erekcję (nie tzw. poranny wzwód) bez podniecenia?
    i czy jest możliwe, żeby miał wytrysk podczas robienia loda, mimo że wcale mu się nie podobało?
    to takie moje pytania odnośnie faktów i mitów :p

  16. Witajcie o wytrysku kiedyś tu u Was przeczytałem i zamażyłem, że kiedyś będę tego świadkiem. Minęło kilka miesięcy i trafiłem na swoją Alicje która nigdy wcześniej nie tryskała i jednej nocy trysnęła 3 razy, aż zaczołem się zastanawiać czy zawsze tak będzie :-) czy jest jakiś limit jeszcze nie znamy tej granicy.
    Kiedyś marzyłem o relacji jak Wasza Alicjo i Drwalu a dziś powoli dochodzę do wniosku że spełnia się :-) i macie w tym swój udział :-)

Napisz komentarz

Zapisz się na nasz gorący Newsletter

Otrzymasz od nas:

Wystarczy, że zostawisz swoje imię i adres email... Zapraszamy!

Zapisz się na Newsletter