Daj mi swoje zdjęcie

33

Gdy jesteśmy daleko od siebie – co wbrew naszym marzeniom czasami nam się zdarza – Drwal wysyła mi (lub szepcze) krótką wiadomość: daj mi swoje zdjęcie… To proste życzenie mówi mi, że on naprawdę tęskni, naprawdę chciałby mnie zobaczyć i naprawdę się ucieszy, gdy nieco go zaskoczę. A jak najłatwiej zaskoczyć zakochanego faceta? grzeczne, słodkie selfie zamieniając na pikantny lub całkiem perwersyjny akt… I jak się już domyślasz porozmawiamy dziś o niegrzecznych, erotycznych zdjęciach.

Daj mi swoje zdjęcie

Portret w przebraniu

Rytuał wysyłania mocnych zdjęć opanowaliśmy z Drwalem do perfekcji, dzięki czemu mogę Ci teraz opowiedzieć o naszej małej galerii – a właściwie o mojej, bo robienie erotycznych autoportretów to jedna z tych rzeczy, które robię częściej niż on ;) Zdjęcia, jakie wysyłam Drwalowi można podzielić na dwie grupy: te zupełnie nagie i te w pięknym przebraniu. Obie kategorie lubimy tak samo mocno, choć szczerze przyznam, że te przebieraną są dla mnie bardziej magiczne. Bardzo sugestywna, zostawiająca pole dla wyobraźni, a przy tym ociekająca seksem bielizna to coś, co stawia toporek na baczność – dlaczego więc miałabym żałować Drwalowi takich atrakcji? ;)

Jak zrobić dobre zdjęcie?

Przede wszystkim musisz się postarać, bo nie mówimy teraz o strzeleniu zwykłej fotki cipce tylko pięknym, zabójczo pobudzającym akcie. Zwykłe zdjęcia można po prostu trzaskać i wysyłać – nad czymś intrygującym trzeba nieco popracować. Najpierw zdecyduj, czy chcesz być naga, czy też w seksownym wdzianku, bo każdy wariant wymaga nieco innej pozy. Moje ulubione zdjęcia to te, na których mam pas do pończoch, pończochy i szpilki, ale nie mam za to stanika i majtek. Siadam wówczas przed jednym z naszych ogromnych luster, uginam jedną nogę tak, by moja cipka soczyście otwierała się wprost do obiektywu, niedbale przesłaniam biust zgiętym ramieniem (czasem w długiej rękawiczce…), ale w taki sposób, by choć jeden sutek załapał się w kadr. Moje włosy są potargane, usta pociągnięte zmysłową, ciemną czerwienią, a całe ciało po prostu mówi: chodź…

Czasem zakładam pełny strój (stanik, pas, pończochy, szpilki) i z wypiętą pupą opieram się o naszą komodę. Innym razem leżę zupełnie naga na łóżku, delikatnie rozchylając palcami moją cipkę. Jeszcze innym kadruje zdjęcie tak, by widać było tylko fragment ciała – z jednej strony ekstremalnie wulgarny, z drugim stonowany czarno-białym filtrem. Opcji jest tyle, ile podsunie Ci wyobraźnia. Najważniejsze, byś czuła się piękna, zmysłowa i stęskniona. Byś patrzyła w obiektyw jak niegrzeczna dziewczynka czekają na słodką karę lub wyzywająca domina, która pokazuje swemu chłopcu co dziś będzie lizał. To zdjęcie ma stawiać go na baczność za każdym razem, gdy będzie na nie patrzył. Ma wbić mu się w mózg i wyświetlać co kilka sekund, tak, by wariował na samą myśl, że jeszcze nie jest z Tobą.

Zadbaj o detale. Usta, włosy, szpilki. Wybierz pozę, w której czujesz się i wyglądasz najlepiej (dlatego tak kocham zdjęcia przed wielkim lustrem). Zrób kilkanaście ujęć i po prostu wybierz najlepsze, bo jest całkiem spora szansa, że to zdjęcie trafi do waszego rodzinnego albumu;)

Co dalej?

Dalej musisz tylko sprawić, by Twój Drwal otrzymał je w odpowiednim momencie. Jeśli chcesz zrobić mu dzień, możesz ustawić swoje zdjęcie jako tłu jego pulpitu – pod warunkiem, że on nie ma w zwyczaju odpalania laptopa przy większym gronie osób ;) Możesz wysłać mu je mailem, gdy będzie na ważnym spotkaniu. Możesz cały dzień nęcić go przez telefon, a pod koniec dnia wysłać soczystą wiadomość.

Mój ulubiony scenariusz jest bardzo prosty. Dzwonię do Drwala, rozmawiam z nim o totalnych głupotach, wkręcając go przy tym jaki to oboje mamy ciężki dzień. Gdy rozmowa przybierze ton „och jacy z nas męczennicy, nie możemy teraz zwyczajnie iść do łóżka”, proszę Drwala, by sprawdził pocztę… On opowiada o jakiejś nieistotnej sprawie i nagle milknie. Sekunda, dwie, trzy – słyszę jak przełyka ślinę i już wiem, że otworzył wiadomość ;) Czasem przyjeżdża od razu, bo po prostu nie może wytrzymać, a czasem, gdy jesteśmy naprawdę daleko od siebie, Drwal traci zdolność logicznego myślenia. Do końca dnia mówimy wyłącznie o seksie. Fantazjujemy, szepczemy, wulgarnie opisujemy nasze ulubione sceny… To trwa dopóki się nie dorwiemy do siebie. Dopóki nie będziemy mogli zatracić się w ognistym seksie i jęczeć tak, że słyszy nas cały pion. Dopóki Drwal nie usadzi mnie w pozie ze zdjęcia i właśnie w tej pozie nie włoży języka w moją cipkę…

Jedno zdjęcie. Tyle czasem wystarczy, by z rozkoszy tracić przytomność.

To jak moje Panie, wysyłamy?

 

Komentarze33 komentarze

  1. Wysyłamy oj inspirujesz teraz będę kombinować jak to zrobić. Hmm zamiast skupić się na zaleglej pracy ja czytam was;) to sie robi niebezpieczne czuje ze stajecie się moim narkotykiem

    • Alicja

      Jeśli Cię to pocieszy, to my zamiast robić zaległe prace, piszemy dla was teksty, maile, komentarze…. :) To serio uzależnia :)

    • Tak, tak to się robi bardzo niebezpieczne, bo po przebudzeniu pierwsze co robię, to sprawdzam skrzynkę mailową czy jest jakiś nowy wpis lub komentarz. Mąż się śmieje, że rzuciłam palenie ale przeniosłam swoje uzależnienie na Waszego bloga :)

  2. Piękny wpis,Alicjo.
    jednak mając za soba przykre doświadczenia odnośnie wulgarnych zdjeć wysyłanych swojego facetowi, cos mnie powstrzymuje. Kieys będąc w zepsutym związku moj były juz partner w akcie żalu i wszelkiego zła, z powodu rozstania nękał mnie zdjęciami,nie wspominając o SMS „bedziesz sie oglądać nago jak cała Polska”..

    • Alicja

      Takie szantaże są podłe. I wiem jak trudno jest odbudować zaufanie, ja mam ten komfort, że ufam Drwalowi bezgranicznie. Pozdrawiam mocno! :)

  3. Lubię czasem wysłać niegrzeczną fotkę swojemu Drwalowi, ale jednak taką niedosłowną. Taką pobudzającą wyobraźnię, ale nie pokazującą zbyt wiele…
    Jakoś mam opory przed takimi naprawdę erotycznymi zdjęciami. Dziś jesteśmy dla siebie najbliższymi osobami w całej galaktyce, ale kto wie co będzie za rok, trzy, pięć? Może „nas” już nie być, a zdjęcia pozostaną. Zresztą nawet mając absolutnie bezgraniczne zaufanie do Drwala, będą zupełnie pewna, że przenigdy nie wykorzysta tych zdjęć ani nikomu ich nie pokaże, to przecież nie ma gwarancji, że nie zdarzy mu się zgubić telefon albo że ktoś mu nie ukradnie laptopa… i co wtedy?

      • nie ma takich zabezpieczeń których nie można złamać lub obejść ;) ja się zajmuje tym zawodowo więc coś o tym wiem

  4. Nawiązując do poprzedniego komentarza, chciałam poruszyć temat zaufania. Trzeba ufać sobie bezgranicznie, aby wysyłać takie zdjęcia. Ja osobiście ufam i wierze, ze tę zdjęcia nie zostana nigdy wrzucone np.do neta. Wiem, że mój kochanek jest dojrzaly i nie zawiedzie mojego zaufania. Gdybym jednak nie ufala to albo bym takich zdjęć nie wysylala, albo wyslalabym bez twarzy ;-)

  5. Wszystko fajnie dopóki nie przyjdzie czas rozstania i nie okaże się z kim naprawdę byłaś… Ja swojemu ex ufałam bezgranicznie i skończyło się tym, że nasz wspólny kolega komentował zdj na którym było widać moje „cycki jak większe pryszcze”…

    • Alicja

      Ss, przykro mi, że zostałaś tak potraktowana, ale zapewniam (albo wciąż się łudzę), że nie każdy facet jest taki! :*

  6. Zdjęcia z moim Drwalem mamy opanowane do perfekcji :) a i tak za każdym razem przeszywa nas ten przyjemny piorunujący dreszcz, który ma swoją kulminację w lędźwiach …..a tęsknota budzi do życia każdą komórkę ciała…i wybucha namiętnością nie do opanowania, kiedy już wyobrażenie dotyku staje się rzeczywistością…tak stęsknioną…

  7. Ostatnio zaczelam wysylac mu krotkie, kilkunasto sekundowe filmiki, na ktorych bawie sie piersiami lub wkladam tam palec. Najczesciej wysylam mu to, kiedy jest w pracy ;) . Jest zachwycony, a na mnie pozniej czeka nagroda ;).

  8. Od dłuższego czasu chodzi za mną pomysł takich fotek… szczególnie, że mnie i mojego Drwala czekają cztery miesiące rozłąki :< Mam jednak wewnętrzną blokadę (nie chodzi nawet o zaufanie, ani tym bardziej o kompleksy). Jestem strasznie niefotogeniczna i naprawdę się boję, że nie wyjdę w porządku… albo, że mu się nie spodobają. No i niby nie jestem gruba, ale Natura obdarzyła mnie szerooookimi biodrami i niezbyt małymi udami, które okropnie wychodzą na zdjęciach…

    • Alicja

      Berael, przecież nie musisz od razu wysyłać super „ostrej” fotki ;) Połóż się na boku przed lustrem, oprzyj głowę na ramieniu – od razu biodra ułożą Ci się w piękny łuk ;) kombinuj z pozycjami, przecież magia zdjęć polega właśnie na sugestiach i kuszeniu… i przede wszystkim ZAPOMNIJ O WSTYDZIE. Spróbuj przynajmniej, trzymam kciuki! ;)

      • Na pewno coś będę próbowała :) wczoraj w końcu mój Drwal mi się przyznał, że nie obraziłby się, gdyby dostał jedną czy dwie takie fotki, choć wcześniej zarzekał się, że wcale ich nie potrzebuje :) Wierzę, że teraz na pewno dam radę. Bo choć nie jesteśmy ze sobą zbyt długo, to jednak widział mnie już praktycznie w każdej edycji, więc lekko lub bardziej sugestywne zdjęcie raczej go ucieszy i umili tę długą rozłąkę :)
        Dzięki za wsparcie! :>

        • Ja miałam te same wątpliwości co Ty ale tak naprawdę wszystko zależy od odpowiedniej pozycji i perspektywy. Połóż się nago na brzuchu i zdjęcie zrób z boku. Tak naprawdę nie pokazesz nic a pokażesz wszystko. Możesz się też skupić tylko na biuście z zaklejonymi czarną taśmą na X skutkami (gwarantuje wygląda to extremalnie sexy). Próbuj,oglądaj,wybieraj i wysyłaj. Powodzenia

  9. Cieszę się, że wśród komentujących przewazaja mądre kobiety, które mają obawy przed wysyłaniem zdjęć swoim partnerom. Na mnie mój poprzedni partner nalegał przy każdej okazji, czasami kilka razy dziennie i nie dostał zdjęcia z czego się obecnie bardzo cieszę :) byliśmy razem trzy lata.

  10. Ja to mam problem zawsze z ustawieniem aparatu. Niestety robienie sobie samej zdjęć jest coś trudną sztuką dla mnie ale ciągle się uczę :)

  11. Ja ostatnio wysłałam totalnie nagie zdjęcie przed lustrem raczej w formie przyłapana na palcuweczce. No nie powiem chłopak się nieźle podniecił…

  12. Moja Księżniczka opanowała tą umiejetność doskonale, ale Ja chciałbym się jej moc odwdzięczyć, w internecie jest dużo fotek z których dziewczyny mogą brać inspirację, ale może kobiety napiszą jakie zdjęcia chciałyby otrzymywać od swoich drwali, a może Drwal napisze jak on to robi

    • Moja propozycja jest taka, rozbierz się postaw swój toporek i powieś na nim np ładną chustę, napisz w treści sms’a np. „zgadnij kotku co jest w środku” osobiście bym się zarumieniła i uśmiechała cały dzień.

  13. W kazdym wieku kobieta jest piekna :-) jako kobieta dojrzala wysylam swojemu Drwalowi fotki,takie prowokujace i zmyslowe.nie koniecznie nagie …nie wspomne o pikantniejszych smsach.Na poczatku znajomosci byl mile zaskoczony,niktora mu tak nie robila jak ja..kobiety traktowaly go jak robota..oj dlugo mnie sprawdzal pod kazdym wzgledem..a ja widzialam w nim wiecej niz inne..jestesmy juz ponad rok i to pozadanie,namietnosc nie minela…wrecz przeciwnie coraz bardziej go pragne…nawet zaczelismy nagrywac filmiki…obawiam sie jednego by ta znajomosc sie nie slonczyla tak szybko….zawsze jest ryzyko,nikt tego nie przewidzi…cieszmy sie takimi chwilami bo warto dla nich zyc…pozdrawiam ;-)

  14. O tak – w wysyłaniu zdjęć mamy poziom master😏😏
    Ja „gnębie” mojego drwala, a on mnie (naprawdę uwielbiam jak mój facet przysyła mi swoje seksowne fotki…)
    A potem pikantne smsy i odliczanie czasu, by się rzucić na siebie i sprawić by całe napięcie zeszło…

  15. Co do fotek lub filmików to racja trzeba ufać partnerowi i pamiętać że każde zabezpieczenie można złamać wiec polecam wysyłanie takich fotek na prywatne maile bo służbowe zwykle są przez ciekawskich adminów filtrowane nawet z tego prostego względu, że wiele wirusów trafia do komputerów firmowych przez prywatną wiadomość z załącznikiem. Szyfrowanie na dobrym poziomie niweluje problem. Warto też pomyśleć o szyfrowaniu telefonu nie tylko przez odcisk palca ale też jego zawartości bo nie wiadomo kiedy telefon odmówi posłuszeństwa i w ile rąk trafi zanim serwis wyczyści jego zawartość.
    Dodatkowym atutem dla bezpieczeństwa kobiety jest to gdy takie zdjecia są wysyłane przez obi strony związku.
    Niestety wiem to ze wielu facetów po rozstaniu lubi chwalić się tym że kobieta wysyłała mu takie zdjęcia przed wspólnymi znajomymi chcąc zniszczyć jej reputację co jest chore i karygodne.
    Niewiele osób wie o tym ze taka forma zemsty jest prawnie zakazana. Nie mniej jednak bezpieczeństwo swoich danych jest ważne i zaufanie do odbiorcy tych smakowitych zdjęć również.
    Dlatego jestem za takimi wyrazami swoich uczuć ale nie na początku znajomości.
    A kobiety które wstydzą się siebie niech pamiętają my faceci mamy na temat waszego ciała zupełnie inne wyobrażenie nie jednokrotnie to co wam spędza dla nas jest urocze i lubimy Wasze krągłości i inne niedoskonałości bo nie jesteście laskami wypieszczonymi w procesie obróbki graficznej lecz w procesie analizy organoleptycznej gdy nasze dłonie i język dotykiem smakiem i zapachem penetrują mapę ciała swej bogini
    Lubię Wasze artykuły i polecam je znajomym i życzę dalszych pomysłów!

  16. Ja bardzo chciałabym robić i wysyłać takie zdjęcia, ale mam wrażenie, że technika mimo wszytko jest tak krucha, że przez przypadek moja wiadomość trafi do kogoś innego…

  17. Mój mężczyzna ma takich zdjęć wiele… oj lubie go zaskakiwać w najmniej odpowiednich momentach hihi :) Dzięki takim zdjęciom czuje się pewniejsza siebie, widze, że moje ciało może dobrze wyglądać i może mu się podobać… bo mimo wszystko mam kompleksy, ale polecam taką forme 😈 rozgrzewa uczucia

Napisz komentarz

Zapisz się na nasz gorący Newsletter

Otrzymasz od nas:

Wystarczy, że zostawisz swoje imię i adres email... Zapraszamy!

Zapisz się na Newsletter