Dlaczego facet nie chce się kochać?

70

To pytanie pojawia się ostatnio wyjątkowo często w mailach, jakie otrzymujemy. Pytanie Pań, których Drwal nagle przestaje być Drwalem, a staje się smutnym, zmęczonym Panem…

Przypuszczam. że będzie to jeden z trudniejszych teksów jakie napiszę. I nie chodzi o to, że to jakaś skomplikowana retrospekcja, ale spróbuję – wytężając wszystkie męskie zmysły – zastanowić się dlaczego faceci nie chcą. A to może zaboleć… nie tylko facetów.

Jakie są powody tego, że facet nie rzuca się na Ciebie, gdy tylko błyśniesz mu swoim tyłkiem?

  1. Znudziło mu się to co robicie. To bardzo proste – brak nowych bodźców i jednocześnie brak pomysłów na to jak coś zmienić powoduje, że facet może traktować seks jako obowiązek. Zaczyna się od coraz krótszej gry wstępnej, a potem sam seks staje się coraz krótszy, aż znika zupełnie.
  2. On taki jest, czyli po efekcie pierwszego wow wrócił do siebie. To też jest dość prawdopodobne. Nie wszyscy faceci potrzebują cały czas seksu – niektórym wystarczy sporadyczna zabawa. Niestety nie mówią tego na początku, gdy poświęcają swojej Pani 100% uwagi. Wtedy seks jest zupełnie inny… Potem przychodzi codzienność i zamiast swoją Panią, facet zajmuje się pracą czy własnymi zabawami…
  3. Jest zmęczony (tak – to rzeczywiście może być powód), o ile nie zdarza się permanentnie. Zmęczony facet to słaby materiał do seksu. Musisz dać mu odpocząć, zatroszczyć się trochę o niego, dać mu się wyspać albo nawet zmusić aby się wyspał. Natomiast jeżeli mówi cały czas, że jest zmęczony to jest to raczej wymówka i brakuje mu odwagi. aby o tym co się dzieje pogadać. Jeżeli już planujesz rozmowę, pamiętaj – to on ma mówić, nie Ty ;)
  4. Jest chory. I nie musi być to choroba obłożna. Facet może mieć problem, o którym sam nie wie. Gdy widzisz, że Twój Drwal nagle traci energię, staje się przygnębiony zupełnie bez powodu, widzisz że nie ma formy i ewidentnie jego zmęczenie nie jest zasymulowane. Zrób coś, wyślij go na badania. Sprawdź co się dzieje z właścicielem Twojego ulubionego toporka. A potem delikatnie się nim zaopiekuj.
  5. Nie odpowiadasz mu. To niestety krótka, ale brutalna prawda. Jest z Tobą bo Cię lubi lub bo się przyzwyczaił, a może nawet dlatego. że jest za leniwy albo nie ma czasu poszukać kogoś innego. Ale jeżeli to jest fakt, wasz seks nigdy nie osiągnie wyżyn i raczej możesz zapomnieć o eksperymentach.
  6. Ma Ci coś za złe, a facet w tym wymiarze czasami bywa bardziej skomplikowany od kobiety. Może to być jakaś nieistotna niewyjaśniona błahostka, albo jakieś duchy przeszłości, które pojawiły się w Waszym życiu ostatnio.

Dlaczego facet nie chce się kochać

Niestety, mam jeszcze gorszą wiadomość – niezmęczony i zdrowy facet potrzebuje seksu. Może wytrzymać bez niego kilka tygodni, ale potem zaczyna go nosić. Na pewno to zauważysz – staje się agresywny, szuka zaczepki, jest czasami bardzo bezpośredni i brutalny. Więc jeżeli sprawa trwa dłużej, na pewno będzie szukał rozwiązania. A całą sytuację można opisać 2 lub 3 przypadkami:

  1. Jeździ na ręcznym. Czyli całkiem regularnie ostrzy swój toporek. Nie śledź go i nie staraj się przyłapać, to niewiele da. Jeżeli robi to sam, sytuacja może być do uratowania…
  2. Ma kogoś. To brutalna prawda nr 2 w tym artykule. Facet ma kogoś i nie jest Tobą zainteresowany. I to niekoniecznie musi być ktoś z kim się kocha. To może być ktoś kto mu się podoba. Ktoś z kim złapał jakąś nić porozumienia. Ktoś kto go absorbuje na tyle, że Ty schodzisz na drugi plan. Ktoś na kogo czeka.
  3. Masz przed sobą ewenement – facet który żyje w celibacie. Osobiście nie znam tego przypadku ;)

Jako, że z lekkiego tekstu robi nam się mała psychologiczna rozprawka, to pociągnę temat dalej – co możemy z tym zrobić:

  1. Porozmawiaj i zmień coś dla niego – jeżeli widzisz szanse, aby coś zmienić. Zacznij od rozmowy. Takiej szczerej. Wyłączcie komputery i telefony. Wyłącz TV, muzykę. Nie podpieraj się alkoholem. Poproś, żeby z Tobą pogadał, daj mu mówić, posłuchaj i nie złość się gdy usłyszysz coś przykrego na swój temat. Spróbuj zrozumieć. Facet na pewno też ma coś za uszami, ale daj mu się wygadać. Może będzie nieporadny, a może będzie gotowy na taką rozmowę. Rozmowa to podstawa.W następnej kolejności pomyśl co możesz zmienić – może kup fajne ciuchy i zrób mały eksperyment. Nie przesadzaj jednak bo możesz się bardzo zawieść. Jeżeli wasza rozmowa nie dała za wiele, wszelkie przyciągania uwagi nowymi atrakcjami mogą nie przynieść oczekiwanego efektu.
  2. Rzuć go, na chwilę, pokaż, że masz go gdzieś, niech wróci do Ciebie na kolanach, a jeżeli nie zadziała… w tym czasie pokaż mu co traci. Pokaż mu siebie w wersji premium. Tylko pamiętaj, że on może potem czasami Ciebie taką chcieć… dla siebie. Jednak nie staraj się za bardzo wzbudzić jego zazdrość, jeżeli liczysz na jego powrót.
  3. Rzuć go naprawę… i tyle.

Teraz czekam na pochwały albo lincz… :)

Komentarze70 komentarzy

  1. A jesli facet chce uprawiac seks normalnie jak i wczesniej tylko w kazdej grze wstepnej to ja go caluje np a nie on mnie?

  2. Ciekawy tekst :) Niestety niektorzy faceci, tak jak moje Nieszczescie, dopiero jak czuja ze traca, pokazuja ze jednak im zalezy.

    • Jeśli Cię to pocieszy to mój były, gdy widział, że traci prawdopodobnie uznał, że „teraz już w ogóle bez sensu się starać” ;))

  3. A ja poznałam faceta, który nie chciał się kochać…. z szacunku do mnie. Wiem, że to dziwnie brzmi :) Znaliśmy się już jakiś czas ale dopiero od niedawna coś zaiskrzyło. Spotykamy się przytulamy, całujemy. Dotykamy :) I nie raz doprowadził mnie do takiego stanu że aż krzyczałam żeby się ze mną kochał! A on: „Nie.” A ja: „WTF”? Dopiero bo którejś takiej sytuacji porozmawialiśmy szczerze. I się okazało, że miał związki które go zmęczyły. Nie zależy mu na seksie… tylko na mnie. I nie chce przejść tej granicy (bo wie jak dla mnie ważny, intymny jest seks) żeby mnie skrzywdzić. Rozpłynęłam się. Podziękowałam, Oznajmiłam że chce się z nim dzielić tym co mam najcenniejsze. No a dalej… było cudnie :D
    Podstawą udanego związku i życia łóżkowego jest ROZMOWA. Polecam jako mały wstęp i lekarstwo na udręki :) Pozdrawiam Alicjo Ciebie i Twojego Drwala ;)

  4. Dziękuję wiedziałam, ze w koncu poryszycie ten temat :) u nas pomogły rozmowy, długie rozmowy, bardzooo długie i ciężkie rozmowy ale się udało wyprowadzić Drwala na prostą. Nic tak nie pomaga jak bycie ze sobą szczerym. Pozdrawiam Was zakochance :) :*

  5. Ja dodam że każdy w życiu przechodzi przez różne etapy stres nerwy dzieci obowiązki które przytłaczają nasze ciało się zmienia nasze potrzeby też ważne żeby ten promyk niewygasl i raz jest lepiej raz gorzej trzeba kochać rozmawiać i przeczekać w razie „bidy”ten ciężki okres
    Bo gdy jest miłość jest i wspaniały seks nie zawsze ale jest!a w dzisiejszych czasach brak nam cierpliwości i lepiej czasem zmienić niż próbować coś naprawić. ..szkoda 😕jestem szczęściara ❤
    Pozdrawiam Was cieplutko że słynnej z miłości Francji 😉

  6. Spotykam się z facetem od jakiś 3 miesięcy, nie uprawiamy seksu, gdyż twierdzi, że seks można uprawiać z kimkolwiek a on nie chce od tego zaczynać związku. Raz doszło między Nami do intymnej sytuacji i to tylko dlatego, że wiedział, że jestem niedysponowana. Jestem kobietą, która uwielbia seks on twierdzi, że w jego przypadku jest tak samo. Jednak, gdy zasypiamy koło siebie a ja jestem pół naga i mam wielką ochotę żeby troszkę pobroić nic się nie dzieje.. cieszyć się z tego?

    • M. – no ja bym się trochę martwiła, ale to ja :)) z jednej strony rozumiem szacunek do Ciebie i waszej relacji (to naprawdę duży plus), z drugiej pamiętam naszą pierwszą „grzeczną” noc z Drwalem. Niby od razu założyliśmy, że jesteśmy grzeczni, bo seks na dzień dobry to jakoś tak za szybko, ale… całą noc przesuwaliśmy te granice aż do bólu :D
      Poczekaj, daj mu czas – sama ocenisz najlepiej dlaczego on się tak zachowuje :)

  7. A co jeśli rozmowa nie pomogła? Eksperymenty nie pomogły? On zapiera się rękami i nogami, że nikogo nie ma i że choćby nie wie jak seksowną dziewczynę postawić koło niego to i tak tej ochoty na seks nie znajdzie? na bank jedzie na ręcznym ale nie sądzę, żeby tylko tu mu wystarczało.. Nie jemu, bo znam jego możliwości? :) Co wtedy? Mam podejrzewać, że kogoś ma? Skoro niedawno się oświadczył??? I nagle po tym.. jeb.. Nie ma seksu.. Co mam robić?? Jak sobie z tym poradzić? Bo on jest całkiem spokojny, nie widzi problemu, ja za to odchodzę od zmysłów z powodu braku seksu i zastanawiania się nad tym co się dzieje i czy na pewno to nie zasługa „kogoś innego”..

    • Magdo, najlepszą opcją jest szczera rozmowa. Zapytaj wprost – bo jeśli seks wygasa tak z dnia na dzień, to jest to dość niepokojący alarm. I nie martw się na zapas :*

      • Były szczere rozmowy. Nawet kilka rozmów… On nie zna odpowiedzi na to czego tak się dzieje… Nic nie chce mówić 😔 za każdym razem kiedy zaczynam ten temat to wtedy zaczyna się do mnie dobierać.. Jakby chciał przez to powiedzieć ‚dobra, chodź pokochamy się i daj mi spokój’. Tracę wtedy ochotę na to wszystko.. Ja żadne sobie sprawę ze nie jestem mega atrakcyjna ale chyba nie aż tak żeby żeby ogóle na mnie ochoty nie miał.. Jesteśmy młodzi i nie powinniśmy z łóżka wychodzić a jest odwrotnie. Kładziemy się spać tylkami do siebie i tyle.. Zastanawiałam się nawet nad pójściem do seksuologa..

        • Magdo, niestety byłam w niemal identycznej sytuacji. Mój były prawie narzeczony cały czas zastawiał się stresem, zmęczeniem, praca,… Po jakimś czasie bez seksu każde z nas inaczej spędzało czas, nie potrafiliśmy ze sobą już rozmawiać. On problemu nie widział, a dla mnie bliskość i seks jest bardzo ważna. Zakończyłam ten związek.. Widocznie mieliśmy zupełnie inne spojrzenie na wspólne życie.
          Pozdrawiam

          • Hej! Alicja i Drwalu! Uwielbiam czytać wasze teksty i szczerze wam zazdroszczę. Wspaniale się dobraliście, życzę wam szczęścia i oby takie piękne uczucie nie wygasło! Taką sytuację jaką ma Magda lub miała Anastazja mam i ja. Próbuje walczyć o swój związek, bo naprawdę kocham tego mężczyznę, ale… jestem już strasznie zmęczona. Mam stany przeddepresyjne i wszystko za bardzo przeżywam. Oziębłość w sypialni, która jest jak spełnianie „małżeńskiego obowiązku”, brak spędzania wspólnego czasu… Nawet w Dni Wolne. Już ostatnio mój mąż zaproponował mi, żebyśmy mieli oddzielne życie, bo nie daję mu robić to czego chce. A ja tylko chcę od czasu do czasu poczuć, że mnie kocha, spędzić wspólnie wieczór. Na razie to wygląda tak, że ja się za nim uganiam, a on ma mnie w … poważaniu. Jesteśmy 2 lata po ślubie i miesięczna przerwa w kochaniu się to już u nas norma, a kiedyś to było codziennie. Rozmowy nie pomagają, bo to bardziej wygląda jak monolog, albo nie chce rozmawiać, albo jest nieszczery, ciągłe awantury i nieporozumienia. Już nie wiem co mam robić… Każdą wolną chwilę spędza przy komputerze, albo z kumplami, chyba że mu się czegoś zachce, to 10 minut jest miły, a po… jest taki wredny!!! I następnego dnia często się kłócimy. Ja już tego nie ogarniam. Kiedyś tak nie było. Zostawiłam go na jakiś czas, ale wróciłam, bo nie wyobrażam sobie bez niego życia i tęskniłam. Boję się, że on mnie nie kocha.

        • Siema tak sobie przeczytałem to co napisałaś. Rozumiem go bo sam jestem facetem i sam tak miałem – powiem ci co się dzieje (mam nadzieje że wszystko się ułożyło już między wami)
          1. Oświadczył się i jest zestresowany tak jak w tekście powyżej – on traktuje to jak zadanie czyli zrobi swoje i daj mu spokój , kobiety nie rozumieją że my inaczej przechodzimy przez stres
          2. Do stresu i do podejścia do tego jak do obowiązku dochodzi jeszcze zmęczenie – jest zmęczony (ale nie tobą) jest zmęczony i zestresowany
          3. Z tego co napisałaś wywnioskowałem że zabardzo zabiegasz o Sex – czyli jeszcze większe jest to dla niego zadanie bo on chce dla ciebie dobrze ale to ty inicjujesz więc działasz wbrew jego naturze
          4. To że całkowicie stracił zainteresowanie seksem to nie prawda – tak jak w tekście powyżej – ręczny jest grany i stąd uciekanie przed twoim zadaniem.

          Rozwiązanie – twoj facet nie lubi o tym gadać i nie będzie o tym gadać … to go jeszcze bardziej zniechęci – rozmowa z sexuologiem to tylko pokazanie mu że coś jest nie tak… to najgorsze co można zrobić – gdzieś podświadomie dla naszej głowy jest to coś a la „wykastrowanie” pozbawienie nas męskości (mam nadzieje że tego nie zrobiłaś) przestań się starać i o tym gadać— przestań go świadomie prowokować … twój facet tego nie lubi – twój facet to tzw frywolny myśliwy – zrób tak by on sam sobie zapolował – 1. Ładne ciuchy takie dające mu do myślenia (tam na dole) ładny zapach, żadnych obowiązków… upewnij się że wszystko jest załatwione przynajmniej w domu (w miejscu gdzie będzie mógł się czuć frywolnie) i nie staraj się zbyt specjalnie. On nie chce egzaminu z sexu on chce ostrą jazdę ale to musi być jego polowanie – zachowuj się normalnie ale bardzo delikatnie… jak byś była niczego świadomą łanią i gwarantuje ci że w pewnym momencie wyłączy mu się stres i zmęczenie i egzamin i zacznie się polowanie … zrób tak 2-4 razy i to mu przypomni podświadomie że nie ma żadnego egzaminu i że Sex jest przyjemnym polowaniem w którym on zdobywa… każdy facet jest inny twój gość ma charakter dominujący i nie lubi tzw. Targetow ;) ani też podawania się na tacy… świat w którym żyjemy jest za bardzo przytłaczający i zabardzo wymagający … Sex to nie matura — to nasz naturalny odruch który jest jednocześnie przyjemnością …

    • Kobieto miałam to samo … Oświadczył i i bach … powoli powoli zaczeliśmy rzadziej się kochać. Minął rok zostawił mnie przed ślubem dla 18 latki. Facet na 32 lata ja mam 23… i szczerze wszyscy znajomi rodzina wszyscy mi mówili dlaczego Ty z nim jestes ? Jesteś taka śliczna masz wianuszek chłopaków obok siebie i miałam a on straszyl ludzi swoim wyglądem ale mi to nie przeszkadzało kochałam go… po pół roku chce sie wrócić. A ja głupia sie zgodziłam i znowu powtórka z rozrywki… nie chce się kochać ze mna… ja już sama nie wiem :( dlatego szukam info w necie

      • Daj sobie Sabino z nim spokój, nie warto sobie zaprzątać głowy takim facetem, który wykorzystuje Twoją naiwność. Dwa razy się nie wchodzi do tego samego bagna.

    • Magda ja mam podobnie… moj P. jest spokojny i uwaza ze nie ma w tym nic zlego ze sie nie kochamy. Fakt pracuje dlugo czasem i widze ze wraca umeczony z budowy… ale nie kochamy sie od 2 miesiecy… :-/ jest wciaz czuly i mily wzgledem mnie, przytuli i zlapie za tylek czasami ale zeby cos wiecej to nic… rozmawiałam z nim, nawet wojny byly i nic… on twierdzi ze nie wie czemu tak jest… czasem jest mi najzwyczajniej w swiecie smutno…

  8. Ja mam jeszcze jeden powód, w naszym pięknym kraju dość powszechny. Od małego słyszał w rodzinnym domu, że seks jest zły, seks to niechciana ciąża, seks to grzech. Jako dziewczyna sama nasłuchałam się definicji nr 2 i rozpoczęłam dzięki temu współżycie bardzo późno, bo myślałam, że każdy seks kończy się ciążą.
    Kocham moich rodziców, ale uważam, że zrobili mi tym krzywdę.

    • Moniko, to w ogóle temat na dłuższą dyskusję… Ja też wychowałam się w konserwatywnym domu, w którym o seksie nie mówiło się wcale albo mówiło jak o grzechu najcięższym. Sama musiałam sobie z tym poradzić i łatwo nie było. I absolutnie się zgadzam, że takie wychowanie daje więcej krzywdy niż pożytku, zwłaszcza w kontekście kobiet – bo wiadomo, że my mamy rodzić, a nie szczytować. Może kiedyś zbiorę to w sensowny tekst, to pogadamy o tym szerzej.
      Pozdrawiam mocno!

      • Ja także byłam wychowana w konserwatywnym domu,gdzie rodzice byli i są bardzo wierzącymi ludźmi, w związku z czym problem wspóżycia przed ślubem nie napawa ich optymizmem. Rozumiem ich,ponieważ niezależnie czy jest to chrześcijaństwo i wszystkie jego odmiany,czy hinduizm, czy judaizm, konserwatyzm zawsze objawia się zasadami które rodzice próbują przekazać dzieciom,no może poza islamem,ponieważ tam współżycie kobiet przed ślubem jest ogółem źle widziane,niezależnie czy jest się osobą konserwatywną czy nie ;) Do czego zmierzam- konserwatywne rodziny to nie zawsze te złe,miałam szczęście,bo mama zawsze mi powtarzała że kobieta nie jest jedynie materacem a przyjemność z seksu powinna czerpać zarówno kobieta jak i mężczyzna. I kobieta powinna być zdobywana,adorowana i zawsze podkreślenie-mieć przyjemność z seksu :) Kiedy dostałam bieliznę na gwiazdkę od mojego chłopaka,była nią zachwycona,aczkolwiek na pewno nie tym że sypiamy przed ślubem ;) Myślę że po prostu wszystko zależy od człowieka :)

  9. Najczęściej to stres, zarówno u kobiet jak i u mężczyzn. Po co dorabiać jakieś sztuczne ideologie, problemy? Piszę – najczęściej, ponieważ nie bagatelizuję też innych powodów. Nie ma co doszukiwać się trzeciego dna :-)

  10. Normalnie poradnik ^^ w moim przypadku wystarczy ze przez jeden-dwa dni przestane sie interesować partnerem, on odczuwa brak zainteresowania a potem sam sie przytula i pyta czy cos sie stało. Ale przecież nic sie nie stało po prostu zajęłam sie swoimi sprawami a nie nim 😉

  11. Bardzo fajny artykuł Drwalu :)
    Też miałam z tym duży problem, szukałam tych wszystkich przyczyn, były rozmowy, hipotezy – myślę że bardzo podobne ;) dodałam tylko niespelniony homoseksualizm ;)
    Po 7 latach małżeństwa czas zmienić towarzystwo… czasem nie wychodzi tak po prostu.

  12. To ja zacznę tak.
    Mam przed sobą opcję nr 3, człowiek – ewenement.
    Czasem mam wrażenie, że role się odwróciły. Ja, kobieta czuję nieustającą chuć, nieprzerwany pociąg do mojego boskiego mężczyzny, popęd tak wielki, że aż nieprzyzwoity ;) Erotyczne sny o tym idealnym ciele, zbliżenie na TE bokserki … Myślę, że niejedna w Was mnie zrozumie.
    Na początku związku kochaliśmy, wszystko było normalnie. Po jakimś czasie decyzja o chwilowej abstynencji ( taaak ;> wiem jakie pozytywne konsekwencje za sobą niesie).
    Napięcie rosło i rosło, ale po pewnym czasie było nie do wytrzymania. Myśli o seksie stały się bardzo częste, teraz to już bym powiedziała obsesyjne :D
    Mój DRWAL postanowił jednak czekać znacznie dłużej, do zaręczyn czy do ślubu, tego nie wiem, ale w sumie do obu wydarzeń jeszcze pewnie sporo wody upłynie, a ja mogę pęknąć z niedopieszczenia.
    Cholera jeden jest tak wytrwały w swoim postanowieniu, że dla mnie jest to wręcz niepojęte. Próbowałam złamać go na każdy sposób, ale skończyło się na zadowalaniu mnie na wszelki sposób oprócz tego najbardziej upragnionego.

    • mam dokladnie to samo, przedtem bylo wszystko ok, cudownie, kilka razy w nocy, a teraz musze sie prawie prosic o szybki numerek… bo on potrzebuje czasu…a ja potrzebuje mezczyzny, co cholery

  13. Piszę do dziewczyn, które stoją przed decyzją o małżeństwie. Choćby nie wiem jaki on był cudowny, a nie wskazywał zainteresowania wami, waszymi ciałami, mówił że nie jest zazdrosny, to nie wchodźcie w to. Później naprawdę trudno się z tego wyplątać. dochodzą dzieci, zobowiązania, kredyty, a w was rośnie frustracja, nedopieszczenie i niedokochanie. Przyjaźnić i kolegować się można nie będąc w związku, ale związek bez seksu na dłuższą metę to klatka, z której w pewnym momencie trudno uciec.

  14. Co robić kiedy on nie chce się kochać? wiecznie słyszę, ze jest zmęczony itp. (nawet na wakacjach), a kiedy chce przejąć inicjatywę i zaczynam go dotykać zostaję odepchnięta i czuje się winna, że on jest zmęczony a ja znowu chce seksu.
    Niestety kiedy już się kochamy też nie jest różowo. Mam wrażenie że kocha się ze mnie na „odwal się”. Nie wiem już co robić. Rozmowa nie pomaga, próbowałam nie raz :(

    • Spójrz na siebie obiektywnie, czy pociągasz go? Może zaniedbałaś się i przez to nie wzbudzasz w niego napięcia. Zależy jakim typem kobiety jesteś. Jeśli jesteś typem szarej myszki, spokojnej bibliotekarki chodzącej w szarym sweterku i luźnych spodniach, zmień to na seksowną sukienkę lub spódniczkę, załóż na nogi pończochy i seksowną bieliznę. Jeśli jesteś kobietą, która lubi się ubierać wyzywająco, załóż przez kilka dni strój dla spokojnej, stonowanej pani, stań się tajemnicza, wzbudź jego zainteresowanie i ciekawość ale pod tym kamuflażem miej coś, co rozpali go do czerwoności :)

  15. Byłam z facetem ponad rok. Nie powiem bo na początku seks był. Nie mówię że był z wysokiej półki ale był. Niestety z czasem zaczął się pojawiać zwykle po kilku Godzinach spędzonych z kolegami przy piwku. Miałam żal, no chyba każda kobieta nie czuła by się z tym extra. Później już nawet po spotkaniach z kolegami nie było żadnego zainteresowania, nie pomagała bielizna, kolacje stały zimne od przynajmniej godziny zanim wracał do domu. Rozmowy niczego nie rozwiewały niestety. Bardzo często trafiłam na strony wiadomej treści w ostatnio wyświetlanych. Nie rozmawiałam bo było mi ciężko, tak zwyczajnie. Na koniec kiedy przyłapalam go na intensywnym smsowaniu z byłą usłyszałam tylko że nic nie czuł i zawsze myślał o niej, czasami o nawet o mojej siostrze. Co mnie zresztą zabiło całkowicie. I niestety moje zdanie jest takie, że rozmowy nie pomagają. Jeśli facet ma swoje za uszami to nic nie Pomoże nie przyzna się nawet przypalany ogniem. Zazdroszczę Wam Alicjo szczerości. Ja nie byłam jej warta.

  16. Niestety od ponad 2 lat żyję bez seksu… Mój facet z którym mieszkam, z którym planuję wziąć ślub nigdy się ze mną nie kochał. Był płacz, były kłótnie, były rozmowy, robił badania, brał testosteron i… nic!
    Nasze próby można policzyć na palcach jednej ręki. I zawsze były wtedy gdy ja je inicjowałam. Zakładałam seksowną bieliznę, próbowałam go uwodzić, niestety bezskutecznie. Mówił, że ma jakąś blokadę, denerwuje się i nie może.
    Po jakimś czasie zrezygnowałam, bo w sumie ile można? Kocham go ponad życie, on mnie też. Nie zdradza mnie, bo nawet by nie miał kiedy. Bardzo dużo się przytulamy i całujemy, ale w sumie na tym się kończy.
    Jak tylko go nie ma w domu to radzę sobie sama, on o tym nie wie. Mam duże potrzeby, byłam bardzo aktywna seksualnie, ale odkąd jesteśmy razem nie uprawiałam seksu :( W naszym związku jest wszystko idealne, wszystko poza seksem…

    Do ślubu zostało niecałe pół roku, a ja mam coraz większe wątpliwości :( Nie wiem już co robić! Pomóżcie!

    • Ruda, przede wszystkim odpowiedz sobie na najważniejsze pytanie, czy jesteś gotowa, na życie w takiej sytuacji, która może się nie zmienić? Podziwiam Cię szczerze, za te dwa lata walki i wytrzymałości. Przecież bliskość i sam seks,mówcie co chcecie jest jednym z fundamentów zdrowego związku. Wytrzymałaś dwa lata, wytrzymasz jeszcze te pół roku, a co dalej? Co będzie za kolejne dwa? Co kiedy dojdziesz do wniosku, że na Ciebie już czas, kiedy koleżanki spacerują z wózkami? Tu chodzi głównie o Ciebie droga Ruda! Jeśli rzeczywiście tak jak mówisz jest między wami głębokie uczucie to nie tylko Ty powinnaś czuć się za ten problem odpowiedzialna. Bardzo możliwe że na drodze stoi Wam choroba, dolegliwość,hipolibidemia, aseksualizm. Jeśli się kochacie dajcie sobie szansę na przetrwanie. Zrób dla siebie wszystko bo udowodniłaś swoim poświęceniem, że zasługujesz na najlepsze. Nie miej wątpliwości. Walcz! Pozdrawiam i trzymam kciuki! 😘

    • Ruda, zgadzam się z Magdą, czy uważasz, że po ślubie się cokolwiek zmieni? Jeśli seks jest dla Ciebie tak bardzo istotny a nie uprawiałaś go od 2 lat i nie ma wizji na to, iż w najbliższym czasie się to zmieni to może nie warto w tym tkwić. Uczucie w związku to nie wszystko. Owszem, jest bardzo istotne ale nie jest jedynym czynnikiem i składnikiem w przepisie na udany wieloletni związek. Dobrze się zastanów przed powiedzeniem „tak” podczas ślubu bo tak jak sama napisałaś, możesz utknąć w klatce, z której nie będziesz mogła po pewnym czasie uciec pełna frustracji, gniewu i rozczarowania a może się okazać, że miłość zniknie, przerodzi się w przyzwyczajenie, straci swój blask i okaże się nie istotnym dodatkiem waszego związku. Pamiętaj, że nie chce Cię zniechęcać do podjęcia dalszej walki ale dobrze się zastanów czy przez te dwa lata zrobiłaś co mogłaś by jakoś ten problem rozwiązać, jeśli tak, to uważam, iż nic więcej nie zdziałasz. Życzę Ci powodzenia i trzymam kciuki za pozytywny rozwój wydarzeń :)

  17. Ja też już baaaardzo długi czas się sama zadowalam, bo od kiedy moja połowa ma problemy że wzwodem po lekach, tak się stało. Ale jak go prosiłam żeby powiedział o tym lekarzowi, bo inne leki być może nie miały by takich skutków ubocznych, to plasnął się w czoło (dobrze, że nie mnie 😉) i powiedział, że nie będzie opowiadał jakiemuś konowałowi, że mu nie staje! Czyli ma mnie w nosie! Facet jest taki samolubny… My się mamy nie wstydzić, rozkładając nogi u ginekologa, ale on nie może porozmawiać. Nawet się już nie odzywam. Szkoda moich nerwów. A jak go już najdzie na przytulanki, to się położy na wznak i pasowało by żebym go obslużyła… Życie seksualne jest do dupy! Hehehehe…chciało by się 😉

  18. Hmmm…a co w przypadku kiedy pojawia sie brzuch? Dodam iż na początku nawet jej niepewny przebieg nie przeszkadzal, a teraz kiedy brzuch jest już większy nagle boi sie o dziecko? Od początku wiedzielismy jak seks jest ważny i jak,każde z nas,ma ogromny temperament. Wiem, jedzie na ręcznym i wiem podczas ogladania czego.. Każda rozmowa kończy sie zapewnieniem o miłości i strachu przed wyrządzeniem krzywdy..a kiedy juz nacisnę tak mocno, ze sie poddaje, to jest to monotonne i prowadzi do jednostronnego zadowolenia (nie, nie mojego) w tych trudnych i jednocześnie pięknych momentach straciłam jaka kolwiek wiarę w swoje piękno.. Pozdrawiam czytelniczki i Ciebie Alicjo

  19. To jeszcze raz ja 😃 chciałam dodać, że oprócz tych problemów, jest rewelacyjnym mężem 😍 ale czasem, mam ochotę na złośliwość i dać się mu złapać na masturbacji przy pornosie 😉

  20. Ze swoim facetem nie mieszkam razem..widzimy sie co weekend… on w tygodniu wali do porno.. potem w weekend jak zrobimy to 1 to mam byc zadowolona…bo on wiecej nie chce bo zmeczony bo to bo tamto… moim zdaniem woli porno a ze mna robi zeby nie bylo klotni :(

  21. Jeśli facet wali w opór do filmików to definitywnie coś z nim nie tak. Mimo wszystko nie można się obwiniać bezsensownie o problem faceta z którym bez szczerej rozmowy nie mamy nawet szans walczyć. Obwinianie się w takiej sytuacji to największa zguba.

  22. A to nie jest czasem tak ze kazdy facet ktory odmawia nam sexu wali z porno na boku?
    No bo niby jak oni wytrzymuja tyle czasu? Ze niby czasem sex z nami nam wystarcza?
    A z tego co wiem to do porno masturbuja sie faceci nawet i pare razy dziennie? Bo maja taka potrzebe i sie poprostu nie da inaczej jak wymasturbowac przynajmniej raz w tygodniu.

    (nie ukrywam podpytywalam anonimowo facetow na forach, na youtube, nawet znajomych ktorzy sa w zwiazkach i kazdy zgodnie powiedzial ze jak nie ma sexu to jest porno w tygodniu. Poprostu chcialam zrozumiec czy wszyscy faceci tak maja)

  23. Szukając porad natrafiłam na Wasz artykuł i zaczęłam się na serio zastanawiać nad tym, co mam w domu. A mam faceta, który jeszcze około roku temu „brał mnie” średnio.. co wieczór, a aktualnie (kiedy razem mieszkamy od 8 miesięcy) jest sukces, kiedy go przekonam do seksu raz na dwa tygodnie, może trzy. On wymiguje się tym, że się źle czuje (jest chory na przewlekłą chorobę, owszem, ale rok temu również ją miał) i że jest zmęczony. Ma 23 lata i pracuje jako konsultant w Orange. Co ja mam z tym zrobić? Skoro każda rozmowa z nim na ten temat kończy się tym, że WYMUSZAM seks? (oczywiście jego zdaniem). Alicjo, Drwalu, pomocy! Ja już nie wiem co robić, a on w dodatku chce wyjechać do Holandii do pracy (8 tygodni tam, 1-2 tutaj) i dupa. Będzie jeszcze gorzej… ;((

    ps. w dodatku z tego co mi wiadomo, to na pewno nie ma nikogo na boku, ani nie zadowala sam siebie (bo jak on to twierdzi : nie umie sam siebie zadowolić i pornole nie sprawiają mu radości).

    • Mam bardzo podobny przypadek. Choroba przewlekła spowodowała spadek libido… efekt uboczne leków. Powoli popadam w paranoję bo czuję się żałośnie dopominajac się nawet nie o seks ale o pieszczoty.
      Kocham Go potwornie ale boję się że pęknie coś we mnie. Po prostu przestaje czuć się atrakcyjną kobietą.

      • Posluchaj Drwala I porozmawiaj ze swoim facetem. Ja po 2 miesiacach celibatu nie wtrzymalam i poprosilam o szczera rozmowe. Wyjasnilam, ze sprawa jest powazniejsza niz burdne skarpetki pod lozkiem. Brak seksu godzi w moje poczucie wlasnej wartosci. Kocham go I sie staram jak moge nie grasic, ale dluzej nie moge udawac, ze mnie to nie boil. Nie zamierzam do konca zycia plakac pod prysznicem, albo w drodze do pracy… To jest dla mnie zbyt istotna czesc zwiazku. Po raz pierwszy przyznal, ze to z jego strony jest problem I nie szukal wymowek. Odstawil leki na artretyzm I sie oczyszcza. Seksu nadal nie bylo, ale poczekam… przynajmniej wiem w czemu rzecz.

  24. Widzę, że jest tu więcej osób, które próbują jakoś wskrzesić czy podkręcić swoje życie intymne a trafia na ścianę :( Ja mam często ochotę na seks, mogłabym się kleić do mojego faceta godzinami, kochać się, całować i tak dalej, ale niestety z drugiej strony już takiego entuzjazmu nie ma :( Rozmowy nic nie wniosły – za każdym razem jest to samo- że zmęczony pracą, zestresowany, potrzebuje odpoczynku i takie tam. Czy naprawdę zmęczenie może tak faceta seksualnie wyłączyć? Ja nie wiem już, co mam robić. Już myślałam, żeby dać mu spokój, jak mu się zachce, to się sam zgłosi, ale do tego czasu to chyba pęknę.

  25. Mówiąc szczerze, spodziewałem się jakiejś głębszej analizy problemu, nie takich prozaicznych stwierdzeń, a to dlatego że sam, a w zasadzie sami mamy taki problem. Nie chcę mi się uprawiać seksu i szukam odpowiedzi dlaczego. Seks lubię, swoją kobietę kocham. Jak w poprzedniej pracy był stres i jej nie trawiłem, przez co czułem permanentne zmęczenie i znużenie, teraz praca jest super i jestem wypoczęty, Zero stresów. Zapomniałem wspomnieć, że mam 31 lat, moja partnerka jest śliczna 26 latką, skorą do eksperymentów, otwartą i po prostu wow. A mi nadal sie nie chce. W poprzednim związku miałem podobnie – po ok roku straciłem zainteresowanie seksem, nawet wcześniej. Wiem, że dla niej to problem i chciałbym jakoś temu zaradzić, jednocześnie nie musząc się.. zmuszać ;) Zaczynam myśleć, że może ja się szybko nudzę, że zwykle nie miałem stałych diewczyn, jeśli już to krótko. Dobrze mi było samemu, a potrzeby seksualne ‚załatwiałem’ uprawiając seks z koleżankami/współlokatorkami/nowopoznanymi dziewczynami. Ale właśnie dlatego, że nie miałem aż takich potrzeb, to tego typu ekscesy zdarzały się tak raz na 2-3 miesiące. zakładam więc, że po prostu nie mam wielkich potrzeb. Jak można je zwiększyć?

    • Twój problem wynika z różnicy temperamentów – Twoja partnerka zdaje się mieć większe potrzeby od Ciebie. Początkowa fascynacja powoduje większą częstotliwość zbliżeń niezależnie od właściwego/standardowego poziomu naszego temperamentu, natomiast po czasie wracamy do właściwej nam (biologicznie) częstotliwości/apetytu. Jest takie powiedzenie to obrazujące, że jeśli para która się dopiero poznała, przez dwa lata będzie wrzucała do beczki kamyk – oznaczający każde intymne zbliżenie, to przez kolejnych pięć lat nie zdoła owej beczki opróżnić…
      Czy można temperament wypracować? Nie można, można co najwyżej rozbudzić go nieco… (to już się stało na początku waszego związku, teraz będzie trudniej bowiem chemia przestała działać)
      Masz jeszcze język, palce, fantazje, etc. – jeśli się nie zatroszczysz o ten ogródek, to Cię ktoś w tym w końcu wyręczy…
      Powodzenia

  26. A mnie zastanawia, jestem że swoim od prawie 4 lat, fakt że jest starszy o 18 lat ale naprawdę w domu dogadujemy się świetnie, mamy wspólne pasję potrafimy zeosba rozmawiać i kochamy się. Ale.gdy dochodzi do seksu to za kot się nie z graliśmy ja cóż lubię eksperymenty chce żeby czasem przejazd hm inicjatywę a tu niestety kochany misio. Rozmawiałam z nim czy czegoś nie.chial by spróbować itd i wsumie wydawała mi się że byłam delikatna i nic złego nie powiedziałam uważałam na słowa. Ale od tej rozmowy mina rok i jest gorzej coraz zadziej mnie dotyka czy przytula, za to zabawa ręczna jest praktycznie co 2 dzień tak wiek o tym ale nic nie mówiłam mu o tym, a mnie coraz smutnej jest ze woli filmiki odemnie gdzie leżę 10m dalej w sypialni.. nie zmieniłam się ćwiczę wyglądam dobrze i tak się zastanawiam czy faceci umieją kochać i nie interesować się fizycznie kimś… czy ja coś źle zrobiłam i się zamkną czy jak macie pomysł co można zrobić żeby coś takiego naprawić? Kocham swojego misia i nie chce nikogo innego. :/ a tekst bardzo ciekawy ^^ brawo autorowi.

  27. Witam ciepło Alicję i Drwala :D nie uwierzycie ale na stronę trafiłam przez przypadek i bardzo przypadła mi do gustu…aczkolwiek odnośnie tego artykułu… Ja też mam problem jesteśmy ze sobą rok, znamy się 3 lata a on już nie ma ochoty na nic. Myślałam że to przejściowe bo mieszkaliśmy u jego rodziców ale potem przyłapałam go jak ogląda kamerki. I się załamałam…On stwierdził że już go nie pociągam ale nadal mnie kocha. Co mam teraz zrobić?

  28. Jak dla mnie proste. Facet zwyczajnie ma na boku kogoś, jeśli zdarza się z nim seks to prawdopodobnie tylko, żeby nie było podejrzeń, a praca, stres, to zwyczajne wymówki. Mylę się? Zapewne w %, ale to da się leczyć.

  29. Czytam, czytam i sama nie wiem co mam myśleć o sytuacji którą mam. Jesteśmy 12 lat po ślubie. W naszym związku przed ślubem była namiętność, szaleństwo itd. Po ślubie to zmalało. Przyszły dzieci obowiązki praca itd. Mój drwal przestał mieć ochotę tak często ale tłumaczyłam to zmęczeniem. Ja też trochę zapomniałam że jeszcze jestem kobietą – dresy,brak makijażu itd. Seks zniknął. Tzn był średnio 1-2 razy w miesiącu. Szybki numerek – ja to nazywałam „ulżyłem sobie”. Zresztą pracowałam dużo nie zwracałam na to uwagi, też byłam wiecznie zmęczona. Trzy lata temu postanowiłam coś zmienić. Wzięłam się za siebie. Fryzjer, kosmetyczka siłownia dieta wymiana garderoby. Z rozmiaru 46 zeszłam na 38. Moja druga połowa przez jakieś pół roku zmieniła podejście. Seks był raz w tygodniu(dla mnie to za mało) ale był. Ale gra wstępna całowanie dotykanie już nie. Niestety od pół roku mimo starań moich(seksowna bielizna, kolacje, sama zaczynam grę )nie ma prawie nic. Wręcz jestem odpychana – bo mi się nie chce, bo nie dziś, bo nie mam ochoty itd. Były rozmowy,nic nie dały. Teraz każda rozmowa przeradza się od razu w kłótnię on reaguje nerwami. Nie mam już siły się starać. Nic już nie przynosi efektów. Nie wiem co jest, czy jest ktoś inny? Czy ja coś robię źle?

  30. Przeczytałam wszystkie komentarze, moj facet zachowuje się nieco podobnie, ale…seks od początku był sporadyczny. Jestesmy ze sobą od roku, a on nigdy nie dotknął moich piersi. Zwykle nie daje mi sie dotknąć, jak już go namówie, to leży na plecach i oznajmia mi, że on nic nie robi. Ostatnio gdy starałam się go piescic, usłyszałam: no czubek, co robi? Przeszła mi ochota. Potrafi uderzyć mnie po rękach jak chce dotknąć jego okolic intymnych. Brzydzi go sperma. Może to o to chodzi? Nie calujemy sie namiętnie, cmokamy jedynie, średnio 2x dziennie. Nie lubi się przytulać, ostatnio gdy chciałam się wtulic w niego powiedział; odejdz. Zawsze gdy chce go przytulic, ucieka. Innym razem złapałam go w pół i śmiejąc się powiedziałam a teraz będzie seks, usłyszałam: spadaj. Zwykle gdy próbuję go na seks namówić słyszę: spadaj. Twierdzi, że tylko na seksie mi zależy. Sypiamy ze sobą raz na 2/3 tyg. Seksu oralnego nie lubi, więc i mnie tym nie raczy. Jeśli już dojdzie do zbliżenia jest szybko i byle jak. Dbam o siebie, ostatnio kolega w pracy gdy rozmowa zeszła na temat seksu, stwierdził, że moj facet ma ogromne szczescie że ze mna jest, a mi bylo wstyd powiedzieć, że mój mnie nie dotyka. Miałam nadzieję że coś się zmieni. Nie zmienia się nic. Jakieś porady? Każda rozmowa kończy się jego slowami: nie pasuje Ci to odejdź, znajdź takiego co będzie z tobą sypial 10x dziennie.

  31. Myślałam, że tylko ja mam ten problem… Jesteśmy w związku od roku i nigdy nie było ognia. Mój facet też nie lubi pieszczot oralnych, a seks nam się zdarza raz na 3/4 tygodnie i jest wynikiem mojej inicjatywy. Były rozmowy, mój płacz i jego nerwy. Zawsze słyszałam, że go przyciskam i nie rozumiem jak on ciężko pracuje. Kolejny powód to moje humory, bo jaj jemu może się chcieć jak widzi smutną minę? A z czego ja mam się cieszyć?! Później słyszałam, że jak zaczniemy mieszkać razem to się wszystko unormuje. Mieszkamy razem od dwóch miesięcy i się unormowało… czyli seks był 3 razy :( Do tej pory obwiniałam siebie. Myślałam, że jestem nieatrakcyjna, albo nudna w łóżku. Mam niewielkie doświadczenie, ale on nie daje mi szansy go zdobyć. Dbam o siebie i generanie podobam się mężczyznom. Ale ten, na którym mi zależy zawsze ma jakiś problem, jest zmęczony, albo źle się czuje… Opiekuje się mną, przytula mnie i całuje. Jestem naprawdę w dobrych rękach… Ale zadaję sobie pytanie, czy od swojego mężczyzny nie czegoś innego oczekuję? Cały czas się gapi w tableta…Czara goryczy się przelała w Sylwestra. Spędzaliśmy go we dwoje przed kominkiem i z butelką wina… Kiedy zaczęłam całować jego toporek powiedział, że czas spać. Spodziewał się, ze znowu będą łzy… ale tym razem go zaskoczyłam. Rano wstałam uśmiechnięta i szczebiotałam jak skowronek :) Nie jestem w stanie policzyć ike razy wcześniej próbowałam i mnie odpychał. To jest tak upokarzające… :( Bardzo go kocham i myślę, że się do tego przyzwyczaję, bo całe dotychczasowe życie radziłam sobie sama. Kupię jakieś zabawki do zabawy solo :) Albo umrę z nudów…

  32. Mój problem jest zgoła inny. Mój facet nie chce uprawiać ze mną seksu. Twierdzi, że jest chory. Był u dermatologa. Ma rzekomo zapalenie tkanki łącznej. Na penisie widziałam małą rankę. Twierdzi, że jak będzie się ze mną kochał problem zrobi się większy. Wiem, że ma małą potencję. Kazałam mu kupić nawet leki na potencję, mam już tego wszystkiego dość. Powiedział, że kupi, ale póki nie wyleczy choroby, nie ma sensu. Problem trwa już parę miesięcy. Kochamy się średnio raz na miesiąc, tylko i wyłącznie dlatego, że wiercę mu dziurę w brzuchu. Kocham go, ale mam wrażenie, że jestem nieatrakcyjna dla niego (choc nigdy nie narzekalam na brak powodzenia). Boli mnie to. Widzę, że oglada pornosy i zdjęcia polnagich silikonowych celebrytek w necie. Takie go pewnie kreca. Wiec nie rozumiem po co ze mna jest. Ja jestem atrakcyjna, ale naturalna i nigdy nie bedzie mnie stac na powiekszenie piersi do rozmiaru Pameli Anderson. Zreszta nie chcialabym tego. Wiem tyle, ze moj facet stosuje masci na penisa, wiec faktycznie ma jakis tam problem zdrowotny.

  33. Mój facet gdy się staram o jakieś zbliżenie twierdzi cały czas, że jest zmęczony lub nie ma ochoty na to. Gdy pytam co się dzieje nie chce mi nic powiedzieć. Twierdzi, że to nie jest moja wina choć ja obwiniam siebie w dużym stopniu. Wie, że mimo upływu lat, mimo kg które razem sobie dopracowaliśmy nadal mnie pociąga fizycznie. To ja mam kompleksy na swoim punkcie, a gdy mu to powiedziałam stwierdził, że to on jest dziwny i nie powinnam się martwić… tylko, że od tego czasu nic się nie zmieniło. Ma ochotę tylko po a ja nie potrafię mu odmówić zwłaszcza, że gdy on usłyszy odmowę to twierdzi, że coś przed nim ukrywam. Aktualnie jestem na diecie by mu się bardziej spodobać i dodam, że lubię uprawiać seks i eksperymentować i dawać z siebie 300 %, ale z czasem to mija gdy druga strona się nie wykazuje. Zawsze żyłam w przekonaniu, że to faceci pragną bardziej zbliżenia, a jednak teraz okazuje się coś innego (to w ogóle możliwe? ).. cóż zrobić?

  34. U mnie wszystko było wspaniale i dość często, choć zdarzyło mu się nie mieć ochoty, ponieważ chciał po prostu się tulić i czuć moją bliskość…. niestety od kiedy mieszkamy razem wszystko padło :( raz do dwóch razy w tygodniu to dla mnie za mało. Mam 200-procentową pewność że mnie nie zdradza, oboje doskonale wiemy co lubimy, z resztą rozumiemy się niekiedy bez słów bo uwielbiamy te same zabawy… Fakt wspominał mi że nieraz ma po prostu chęć czuć mnie obok i to mu wystarcza, ale gdy słyszę z jego ust „nie chce mi się”, a od ostatniego razu minęło kilka dni to szlak mnie trafia. Próbuję wszystkiego, masaż delikatny dotyk, zmysłowe całusy nie tylko w usta, niekiedy już nawet bezczelnie zaczynam się do niego dobierać…i nic… „bo on naprawdę dziś nie chce, bo to by było wymuszane, bo sex to nie wszystko, bo on jest szczęśliwy że jestem i mnie bardzo kocha, ale nie dziś, bo przecież nie musimy się kochać codziennie, i najlepsze, żebym go nie traktowała jak maszynki do rąbania”… nie mam pojęcia co robić… czasem już mi się wydaje, że wogóle nie jestem pociągająca, że może to moja wina… ale przecież mam 29 lat, naprawdę dbam o siebie, żeby był zadowolony, że ma w łóżku pachnącą kobietę o gładkiej skórze, wydepilowaną tak jak lubi…. Jeszcze żeby był stary, ale jest pezecież ledwo po 30-stce. Czy to możliwe że źle robię, bo za każdym razem ja mogę i chcę, i nigdy nie musi mnie przekonywać, bo jestem po prostu tak spragniona, że korzystam póki on ma ochotę? Nie wiem już co mam myśleć i jak działać…

  35. Również mam problem z aktywnością mojego mężczyzny w łóżku. Mamy po 27 lat, jesteśmy ze sobą ponad rok, od 6 miesięcy mieszkamy razem. Od początku związku inicjatorem seksu byłam ja, co więcej wydawało mi się, że dochodzi do seksu tak szybko, ponieważ ja mam taką ochotę, że ona nawet nie zdąży się za mnie zabrać, a ja już zaczynam, ale byłam pewna, że chce tego tak jak ja tylko, ja jestem szybsza.. W tej chwili to minęło, ponieważ widzę, że on nie wczuwa się w seks.. nie zaspokaja mnie, nie „daje mi” orgazmów, zwyczajnie muszę prosić o to wszystko. W ciągu dnia jest czuły, przytula mnie całuje, ale nie daje się ponieść przyjemności, pożądaniu, tego zwyczajnie nie ma. Jestem drobną zadbaną, szczupłą kobietą. Apogeum problemu nastało wczoraj, gdzie po seksie nie chciał mnie zaspokoić, wybuchłam płaczem, zaczęłam krzyczeć z bezsilności.. usłyszałam jak jest z jego strony: on nie łączy miłości z seksem, oddziela łóżko od miłości. Stwierdził, że jak się postara jest mu ze mną cudownie, na pytanie, co czuje jeśli się nie postara, odpowiedział, że myślał, że tak jest.. raz lepiej raz gorzej w łóżku. Serce mi pękło, bo żaden wcześniejszy partner nie budził, we mnie takiego pożądania.. Czuję się oszukana, że po tylu miesiącach zapewnień, jak dobrze, jest w mu ze mną wiem, że kłamał. Nie wiem co robić, myślę o odejściu. Każdy związek mi się rozsypuje, rozmowy nie pomagają. Chyba zostanę sama, zdana sama na siebie. Nie życzę nikomu, braku pożądania w związku, rzeczywistość staje się bardzo smutna.

  36. U mnie z kolei sytuacja jest następująca:
    Jesteśmy razem prawie rok, nie mieszkamy razem, ale widujemy sie dość często plus spędzamy razem weekendy.
    Do tej pory uważałam, ze jesli chodzi o sprawy łóżkowe to nam sie na prawdę układa. Ja jestem bardzo otwarta na rożne nowości, często inicjuje seks, generalnie nie ma u nas w lozku nudy.
    Jesli chodzi o częstotliwość to seks był kilka razy w tygodniu. Czasami pojawiał sie problem, ponieważ on nie mogl sie podniecić, rozmawialiśmy – powiedział, ze jest zmęczony, ze praca i stres. Ja to rozumiałam i jakos nie zastanawiałam sie nad tym głębiej.
    Ostatnio odkryłam przez przypadek w laptopie, ze oglada filmy porno i seks live chaty.
    Wczesniej rozmawialiśmy i wiedziałam ze ogłada te filmy, ale myslalam ze robi to wtedy kiedy np mam okres. Okazało sie, ze robi to dość często. Nie wiem zupełnie co mam robic. Nie rozumiem tego, ze mając swoją kobietę, z która na prawdę moze spełnić każda fantazje seksualna on woli ogladac inne baby. I po takim oglądaniu oczywiście na mnie nie ma juz ochoty.
    Powiedział, ze to zmieni, ze przestanie to ogladac. Ale ja ciagle o tym mysle.
    Alicjo, poradź proszę co mam zrobic..

  37. Byłoby fajnie gdyby wypowiedział się jakiś facet, który jest taki jak opisywane tutaj przypadki. O co chodzi, że niby kochacie a nie macie ochoty na swoje partnerki ?????
    Myślałam, że ja mam tylko problem ale jak czytam od 2015r. te posty okazuje się, że chyba mamy takie czasy impotentów.gdzie te chłopy ja się pytam???
    Ja ze swoim facetem znam się jakiś czas, ale jesteśmy ze sobą od niespełna roku, nie mieszkamy razem, bardzo rzadko się widujemy bo mieszkamy w innych miastach więc w ciągu miesiąca widzimy się góra 4-5razy. Mamy po 30 i 29lat. Od samego początku był problem by doszło do seksu bo podejrzewam ,że mój facet był prawiczkiem. Kiedy już nastąpił – oczyiwscie z mojej inicjatyty -był niestety marny i jest marny do tej pory. Ja nie wiele czuje, on dochodzi w 2minuty, natomiast nie mogę narzekać na brak zabaw bo to są , ale zazwyczaj też ja zaczynam i nie kończą się seksem bo słysze „może potem” , albo że „następnym razem”, albo nie ma gumek itd. Twierdzi,że mnie kocha, raczej mogę powiedzieć ze o mnie dba pod innymi wzgledami ale od zawsze jest problem by np. powiedzial chociaż ,że tęskni..co też mnie boli ;( Bywa ,że jak się nie widzimy 2tygodnie to i nawet zabawy nie ma jeśli ja nic nie zaczne..o co chodzi ?? Jak zaczynam rozmowy to twierdzi, że on lubi seks ale tak jakoś wychodzi..nawet pytalam czy jest gejem bo juz nie wiem o co chodzi :( Mimo marnej jakosci seksu to jednak mi go brakuje i mysle ze z czasem móglby być lepszy tylko on nie ma doświadczenia. Nie wiem czy próbować dalej z nim rozmawiac czy po prostu go zostawić..?

  38. Moja historia jest taka. Poznałam faceta, po ok rok zaręczyny a zaraz po nich ślub. Brak współżycia z racji przekonań religijnych. On go szanował i nigdy się nie dobieral. Po ślubie zonk. Zero chęci współżycia z jego strony, dwa lata walcZyłam i sex z pomocą urologa i seksulologa. Bezskutecznie. Nie chciał się kochać ani korzystać z seksulologa. Był tam raz za moja namową i na moje szczęście przyznał się przed nim ze nie wspolzyjemy od ślubu to jest dwa lata. Ślub uniewzniono. Dzis sa rozne ewenementy-faceci i niestety czystosc przedmalzenskamoże doprowadzić do takiej sytuacj . Piszę to jako bogobojna katoliczka świadoma grzechu nieczystosci Ale zmieniły się czasy. Dziś facet woli pograć na komputerze jak pokochac się.

  39. Żebym nie pomyślała,że jest łatwy-jak oznajmił mi mój Połówek po dwudziestu latach wspólnego baraszkowania.Przyłożyłam się i w ciągu kilku minut zmienił zdanie. ;)

  40. Co zrobić, gdy rozmowy pomagają, ale tylko na chwilę? Jak mam się czuć jako kobieta, gdy zakładałam piękna bieliznę, a on.. nic? Nie jest tak cały czas, inaczej juz dawno bym to skończyła, ale sam fakt, że pojawiają się takie momenty, okresy czasu- tydzien, czasami dwa, miesiac.. bez seksu. Okropnie się wtedy czuję, ale kocham go bardzo. Mam też już za sobą trochę związków.. które rozpadały się z różnych powodów. Tym razem nie chce odpuszczać.. to jest łatwe rozwiązanie. A on jest naprawdę kochanym facetem, ualentowanym, pomocnym.. moim ULUBIONYM. Jednak to wszystko wzbudza moją niepewność, niepewność, która wraca, która woła : może jednak ten związek nie przetrwa? A z drugiej strony patrzę na niego, i kocham. Kocham naprawdę.
    Alicjo, Drwalu.. a może kocham za bardzo? Możliwe to? Że wtedy facetowi się odechciewa? Że nie chcę mu się namiętnego seksu, bo nie ma co zdobywać? Co robić?

  41. U nas wszystko było okej w tych sprawach póki nie zamieszkaliśmy ze sobą. Seks jest bardzo sporadycznie. Rozmawialiśmy o tym i słyszałam ciągle „jestem zmęczony ” albo coś w stylu „czemu chodzi Ci tylko o jedno „. Widzę, że brak miłosnych uniesień sprawia, że się częściej kłócimy, no albo powód jest inny ale nie potrafię już racjonalnie go zdefiniować. Ewentualnie wkradła się do nas rutyna, albo naprawdę jest zmęczony, albo ma inne ciekawsze zajęcia albo jest ktoś nowy na horyzoncie. Co będzie to będzie.Tylko szkoda moich nerwów :(

Napisz komentarz

Zapisz się na nasz gorący Newsletter

Otrzymasz od nas:

Wystarczy, że zostawisz swoje imię i adres email... Zapraszamy!

Zapisz się na Newsletter