Dlaczego mężczyźni zdradzają?

11

Już widzę wasze zaciekawione spojrzenia. Nie pisaliśmy nic od kilkunastu dni, a teraz wracamy – i ja piszę tak sugestywny tekst. Muszę was jednak rozczarować – Drwal nie zrobił niczego głupiego ;) Zresztą gdyby zrobił, to ja nie napisałabym już tutaj nic, bo prawdopodobnie siedziałabym w więzieniu.

Dzisiejszy tekst zawdzięczamy natomiast waszym mailom, w których pytanie o zdradę powtarza się jakieś dwa razy dziennie (może to przez nadchodzące lato, a może po prostu trafiła nam się taka seria). W każdym razie – dotąd odpisywaliśmy wam pokątnie, w tajemnicy, bardzo indywidualnie, jednak nie starcza nam już sił, by każdy mail traktować z należą mu czułością – i dlatego właśnie postanowiliśmy włączyć do naszej dyskusji ten arcyciekawy temat.

Nie przedłużając postaram się odpowiedzieć na pytanie: dlaczego mężczyźni zdradzają?

1.  Bo tacy są

Nie będę tu oczywiście pisać, ze „wszyscy mężczyźni zdradzają”, bo ani to mądre, ani logiczne, ani zgodne z tym, co chciałabym wam przekazać. Chodzi mi raczej o to, że niektórzy faceci są po prostu chorymi seksoholikami, niedorozwiniętymi emocjonalnie Piotrusiami Panami albo oziębłymi draniami z poważną dysfunkcją serca. Ile razy widziałaś faceta, który zdradza swoją dziewczynę na prawo i lewo, a ona, wpatrzona w niego jak w ołtarz, wybacza mu za każdym razem bo „wierzy, że dla niej się zmieni”? Zapewne nie raz. I wiesz równie dobrze jak ja, że nie –  on się nie zmieni. Jeśli ktoś ze skoków w bok uczynił swój sposób na życie – i co najlepsze: nawet się z tym nie kryje – to wciskanie go w ramy wiernego dżentelmena jest, delikatnie mówiąc, daremne.

Dlaczego mężczyźni zdradzają

2. Bo Ty taka jesteś

Jaka? Sfrustrowana, irytująco doskonała albo zimna jak głaz. Albo po prostu zraniłaś go na wskroś pierwsza i on teraz próbuje się na Tobie odegrać. To oczywiście w ogóle nie tłumaczy zdrady, bo uważam, że ludzie powinni kończyć związki zanim rozpoczną nowe, jednak zbyt wielu terapeutów o tym wspominało, bym mogła to po prostu zignorować.

Facet, który przez długi czas czuje się niedowartościowany, niezauważany, zaniedbany emocjonalnie i odrzucony w łóżku to kandydat idealny do potencjalnego romansu. Wystarczy, że na jego drodze stanie kobieta gotowa go wysłuchać, pogłaskać czule za uszkiem i zapewnić, że nie rozumie jak jego żona może nie widzieć jaki skarb ma w domu. Dalej jest już z górki. I choć – powtórzę raz jeszcze – nie można usprawiedliwiać zdrady, to trudno przeoczyć rolę, jaką w tym scenariuszu odegrała obojętność.

3. Bo przeżywają swój kryzys wieku średniego

Męski kryzys wieku średniego, lekceważony i często wyśmiewany, to tak naprawdę trudny do rozwiązania problem. Facet, który całe życie był zdobywcą, zdaje sobie sprawę, że wszystko już właściwie zdobył – i wypada już tylko położyć się i czekać na śmierć. Niektórzy szukają wówczas nowych zabawek, inni nowych wyzwań, a jeszcze inni… nowych zdobyczy. A cóż może bardziej odmłodzić faceta, niż dwudziestolatka ciesząca się na jego widok? Otóż odpowiadam: seksowna żona! W nowym aucie oczywiście ;)

Podstawowy problem z kryzysem sprowadza się niestety do tego, że mamy tylko jedno życie – i ono dość szybko nam się nudzi. Żona, choćby najseksowniejsza na świecie, nigdy nie będzie miała tego, co przypadkowo spotkana kobieta: smaku nowości. I choćby to nowe okazało się finalnie gorzkie, tandetne i nie warte zachodu, to przez te pierwszy kluczowy moment i tak wydaje się zbawieniem. Pozostaje więc mieć nadzieję, że akurat nasi faceci nie są skurwysyńskimi zdobywcami, gotowymi ryzykować życiem za kawałek nowej podwiązki.

4. Bo mają okazję

Znacie takie przysłowie, że okazja czyni złodzieja? Kiedyś je lekceważyłam, jednak dziś rano na naszej skrzynce czekały dwa maile, sprowadzające się do zdania: zdradził, bo miał okazję. I aż się mi się ciśnie na usta powiedzenie mojej babci, która zawsze powtarzała, że chłopa trzeba pilnować. Tylko czy na pewno trzeba? Drwal ma taką pracę, że wyjeżdża regularnie – i gdybym nie ufała mu bezgranicznie, to zapewne już dawno postradałabym zmysły. Wyjeżdża na konferencje, nie zawsze może mnie zabrać, nie zawsze też moja obecność miałaby jakikolwiek sens, bo sama też mam takie wyjazdy i wiem, jak one wyglądają. Pozostaje mi więc ufać – i profilaktycznie mówić przed wyjazdem, że gdyby niechcący złamał przysięgę wierności, to najlepszy detektyw nie znalazłby jego zwłok ;)

5. Bo chcą rozwalić swój związek

Czyli mówiąc wprost: są skończonymi tchórzami. Być może przebąkiwali o tym, że nie układa się w związku najlepiej i że idealnie byłoby go po prostu zakończyć. Potem wysłuchali prośby o drugą szansę, obiecali pracować nad poprawą każdej sfery (w tym łóżkowej!), na odczepnego zgodzili się nawet na wspólny, romantyczny wyjazd. Tyle tylko, że od razu wiedzieli, że to nie ma najmniejszego sensu – bo nie ma już MIŁOŚCI. Uciekli się więc do tak efektownego (i podłego) końca, by po prostu nie było czego zbierać.

A co z kobietami, zapytacie? Otóż: to samo, choć oczywiście musiałabym nieco zmienić te punkty – i być może, z waszą pomocą, to zrobię. Teraz moi Drodzy kolej na was: pomóżcie nam stworzyć Wielki Leksykon Zdrady. Jego pierwsze pytanie brzmi: DLACZEGO?

 

Komentarze11 komentarzy

  1. Widzę, że to pierwszy Wasz taki wpis. Chciałam do Was wcześniej napisać lecz bałam się opinii i wielu innych rzeczy..
    Zdrada.. temat bardzo przykry, bolesny i dołujący. Przerobiłam to. Jesteśmy małżeństwem 2 lata, a razem ogólnie 11 lat. Nasza miłość jest ponad wszystko. I jesteśmy (teraz już byliśmy) dla siebie pierwszymi partnerami seksualnymi. Minęło prawie pół roku od tamtego czasu. Dałam nam szansę, ponieważ moja sytuacja była dość dziwna. On źle rozumiał moje sygnały, myślał, że ja go nie potrzebuję, że nie chcę go. Wiem.. teraz pewnie myślicie.. biedny chłopczyk. I znalazła się koleżanka, która go słuchała, przytuliła no i ciach! Poszło! Zrobili to tylko, albo aż RAZ! Niby chciał mi pomóc w rozejściu się, bo między nami już mocno się nie układało. On miał swoje sprawy, ja swoje. Typowa rutyna. I brak komunikowania się, nie mówienie o swoich potrzebach. Ich romans przez komunikator trwał tydzień. Chciał już z nią życie sobie układać. Nadszedł dzień kiedy złapałam jego telefon i przeczytałam rozmowy. I wtedy.. nagle mu się odmieniło.. stwierdził, że to mnie kocha i mnie widział.. Faceci.. W tamtej na szczęście się nie zakochał.. Długo jeszcze mogłabym pisać.
    Jedno jest pewne. Zdrada to zdrada. Nie zapomnę nigdy. I jak mówią czas przyzwyczaja nas do bólu.

  2. Ja wybaczylam zdrade dwa razy ktora udowodniłam. Nie było łatwo. Niestety nie wyszło zbyt zaległo sie to w mojej głowie. Do tego doszło jeszcze znecanie sie nie tyle fizyczne(bo do slabych nie naleze) co psychiczne. Odeszłam a on chce do mnie wrócić. Twierdzi ze sie zmienił. Tak było po pierwszej zdradzie.
    Zmiany potrwaly 4-5 miesięcy. Nie wierze aby czlowiek mógł sie zmienić jesli cos mu sie spodoba to nie przestanie.

  3. Celnie i akurat w czas z tym tematem, napisze maila do was w tej sprawie zeby nikt nie poznał sie po moich szczególach ;p nigdy nie wiadomo a on wie ze czesto tu zagladam

  4. Dzieci ,sex bez namiętności,na reklamie,zrób swoje i daj mi spać,zero uczucia,strasznie zimno…nagle pojawia się profil miłości z lat nastoletnich..cześć co słychać i tak się zaczęło …coś nie samowitego pożądanie jakiego nigdy nie zaznałam,namiętność i pierwszy raz w życiu sex który mógłby się nie kończyć,potem miłość i problem co dalej,przeszkoda-odległość, dzieci. Możecie oceniać nie boję się,nie kocham męża ,mówię mu to jestem szczera,ale nie przyznam się.

  5. Witam. Sygnał dla Drwala !Kiedy jego Pani nie jest nim zainteresowana nie ma dla niego czasu.Mozna zauważyć to gołym okiem przez jej dziwne zachowanie i powiekszone zrenice.😁Zajmuje się poprostu innym Drwalem ,pociesza go i opowiada jak to jest jej zle i jak czuje sie zaniedbywana….hm . Nasze Panie są poprostu nie do ogarniecia😁

  6. Zdradzamy ponieważ chcemy zdobywać… gonić króliczka… i możecie wierzyć lub nie wielkimi rozczarowaniem jest gdy nie wymaga to zbyt wielkiego wysiłku. Musicie znajdować nam zajęcia, wyzwania które sprawią że będziemy zajęci i będziemy realizować się… poza tym… mężczyźni lubią kobiety, wasze towarzystwo … i jeżeli jesteś „zbyt” łatwe niektórzy z nas ulegają.
    Moja żona widzi jak patrzą na mnie kobiety… mówi że jak tańczę z inną to cały taniec jest adoracją… i wie że jest cienka granica ale… natychmiast wkracza i zajmuje mnie nowym wyzwaniem…. a to najlepszy sposób na mężczyznę…. dać mu wyzwanie aby musiał udowodnić żonie że jest jego jedyną

  7. Mi się wydaje, że spora część „męskich zdrad” bierze się z pewnych braków jeśli chodzi o sferę seksualna. Mianowicie, jeśli kobieta wypuści faceta z domu z pustymi jajami i pełnym żołądkiem, to czego ma się obawiać? A tak poważnie, jeśli kobieta nie spełnia fantazji i potrzeb swego mężczyzny, ten szuka tego u innej, która z przyjemnością zaspokoi jego pragnienia. Brutalne i płytkie, ale prawdziwe. Znam dwie pary, które rozpadly się w ten sposób. W jednym przypadku zdradził on, w drugim ona. Wydaje mi się więc, że kolejnym bardzo ważnym punktem „leksykonu zdrad mężczyzn” , jest brak spełnienia potrzeb seksualnych. Pozdrawiam

  8. Obojętność i brak dowartościowania w związku to według mnie najważniejsze powody zdrady. Oczywiście, powinno się o tym rozmawiać, próbować naprawiać to co się zepsuło. Ale jeśli druga osoba w ogóle nie reaguje, nie widzi problemu a my dalej ją kochamy i mamy kilka lat związku za sobą … Najlepiej byłoby zakończyć związek albo chociażby zdecydować się na separację i przemyśleć a nie od razu zdradzać. Ci z mocniejszym kręgosłupem moralnym tak robią, inni szukają chwilowego pocieszenia.
    Drugim powodem może być wzorzec który osoba wyniosła z domu. Jeden z rodziców mógł zdradzać, traktować to jako coś normalnego i nie widzieć w tym problemu. Jako dorosły też może przyjąć takie założenie i nie odczuwać winy.
    Tyle z mojej strony, dzięki za wpis Alicja :)

Napisz komentarz

Zapisz się na nasz gorący Newsletter

Otrzymasz od nas:

Wystarczy, że zostawisz swoje imię i adres email... Zapraszamy!

Zapisz się na Newsletter