Duży penis, duże… otarcia

8

Tym razem zacznijmy od zagadki:

co łączy niemal wszystkie kobiety sypiające z mężczyznami hojnie obdarzonymi przez naturę? Spektakularne orgazmy? Pozycje prosto z Kamasutry? A może możliwość popatrzenia na piękny, męski striptiz? Otóż tym razem odpowiedzi szukamy gdzie indziej. Tam, gdzie pojawiają się piekące, drażniące i odbierające łóżkową radość… otarcia.

Jeśli choć jeden raz kochałaś się z kimś, kto musiał wchodzić w Ciebie nieco “na siłę”, to z pewnością wiesz o czym mówię. Najpierw jest lekki dyskomfort i krótka myśl, że Pan chyba naprawdę ma pokaźny toporek, później jest niby normalnie i całkiem przyjemnie (nic dziwnego – w końcu podniecenie skutecznie zagłusza ból), a gdy jest już po wszystkim i powinnyśmy myśleć o kolejnej rundce orgazmów, nasza cipka zaczyna ostro protestować, a zamiast przyjemności – jest ból. I właśnie w trosce o wszystkie cierpiące cipki postanowiłam podzielić się z wami tym, co przerobiłam na własnej skórze. Zacznijmy od podstaw:

Czy można zapobiegać, zamiast leczyć?

Można. Podobnie jak w przypadku syndromu miesiąca miodowego, trzeba pamiętać o dobrym nawilżeniu. I mówiąc to mam na myśli nawilżenie co najmniej dwutorowe. Po pierwsze – nawilżamy się od wewnątrz, czyli pijemy dużo wody (a i sok z żurawiny nie zaszkodzi). Nie wiem czy wam wspominałam, ale przesuszona skóra – gdy na przykład przesadzimy ze słońcem lub sauną – jets bardzo podatna na mikrourazy. Dotyczy to oczywiście zarówno kobiet, jak i mężczyzn. I taka przesuszona skóra sprawia dużo problemów podczas seksu – pojawiają się na niej zaczerwienienia, otarcia, a w efekcie bolesne ranki, także penisów (o urazach biednych toporków napiszemy następnym razem). Po drugie – dbamy o to, co z cipką ma kontakt. Czyli mówiąc wprost: używamy dobrych płynów do higieny intymnej i mamy pod ręką sprawdzony żel.

O żelach pisaliśmy z Drwalem wielokrotnie, ale będę to powtarzać do znudzenia: nie ma niczego wstydliwego w tym, że naturalne nawilżenie nie wystarcza.  Wiem, że wiele z was ma problem z sięgnięciem po żel, bo to kojarzy wam się z suchością pochwy kobiet w dojrzałym wieku (omawianą w codziennym paśmie reklamowym zaraz po hemoroidach, problemach z erekcją i prostatą oraz nietrzymaniem moczu), ale fizjologii nie przeskoczymy. Osobiście uważam się za młodą i w pełni sprawną kobietę, a i tak – pomimo piekielnego podniecenia objawiającego się nieraz istnym wodospadem – nie jestem w stanie przejść przez maraton z Drwalem bez sięgania po dobry i mocny żel. I każdy normalny facet to zrozumie, a każdy normalny i dojrzały sam Ci taki żel poda.

Kończąc te dygresje przejdźmy do punktu drugiego:

Jak można sobie pomóc, gdy jesteśmy na etapie gry wstępnej?

Przede wszystkim zadbajmy, by gra wstępna naprawdę była grą wstępną, a nie kilkusekundowym wstępem do całości. Im bardziej jesteśmy podniecone, tym mniejszą krzywdę zrobi nam duży penis – bo po prostu łatwiej będzie mu się wślizgnąć do środka ;)

Dużym utrudnieniem w naturalnym nawilżeniu może być… brak spontaniczności, dopadający pary żyjące w związkach na odległość (a wiemy, że jest was tu sporo). My też przerabialiśmy z Drwalem epizod, w którym rzeczywistość zmusiła nas do dość długiej jak na nasze standardy rozłąki – i do tej pory pamiętam, jakimi otarciami kończyły się nasze ówczesne spotkania. Otóż nie widzieliśmy się po kilka lub kilkanaście dni, więc moja cipka odzwyczajała się od regularnego seksu, potem Drwal przyjeżdżał, wiedzieliśmy, że mamy dla siebie na przykład tylko dwa dni, chcieliśmy wykorzystać to do maksimum… – i oczywiście się nie udawało. Lub może inaczej: udawało, ale kończyliśmy w bandażach ;) Ja się spinałam, bo wiedziałam, że “muszę” być nawilżona, a po kilku razach to po prostu było niemożliwe, Drwal był tak mnie spragniony, że kompletnie zapominał jakich jestem rozmiarów i że zbyt gwałtownymi pchnięciami może dosłownie przygwoździć mnie do ściany…

A skoro już jesteśmy przy pchnięciach to nie mogę wspomnieć o radzie numer dwa: wybieraj te pozycje, w których facet nie rozbije Ci szyjki macicy (co boli dość konkretnie). Pozycje leżące od tyłu, stary dobry misjonarz, pozycje, w których jesteś na górze – wybieraj tak, byś miała kontrolę nad poziomem głębokości i mogła okiełznać szalejącego partnera. A gdy mimo wszystko poczujesz, że cipka nieźle oberwała, przejdź do punktu numer trzy:

Jak sobie pomóc, gdy jest już po wszystkim?

Otóż idź do łazienki, zrób siku, by wypłukać niepotrzebne bakterie, oceń stań zniszczenia i sięgnij do zaopatrzonej wcześniej apteczki (nie żartuję). Ja w swojej “seksownej” apteczce posiadam kilka sprawdzonych niezbędników, ale pamiętaj, że ja to ja – i że przetestowałam wszystko na własnej skórze. To, co działa na mnie nie musi być więc najlepsze dla Ciebie.

Pierwszym niezbędnikiem jest żel, ale o tym pisałam już wcześniej (żele w naszym domu są chyba dosłownie wszędzie). Drugim jest maść przyspieszająca gojenie – w zależności od skali zniszczeń bierzemy coś z alantoiną albo najzwyklejszą maść z klotrimazolem, do kupienia w aptece za grosze. Niby ich przeznaczeniem jest działanie przeciwgrzybicze, ale wierzcie nam, że łagodzą wszystko (tylko uwaga: nie wolno ich jeść lub zlizywać!;) Trzecim niezbędnikiem, odkrytym kiedyś przypadkiem jest zwykły talk. Czasem przydają się też jałowe gaziki, ale po nie sięgamy tylko, gdy naprawdę przesadzimy z…. miłością ;)

A jeśli mimo tych wszystkich porad, mimo Twoich starań i jego prób nadal odczuwasz duży ból podczas lub po seksie – koniecznie idź do lekarza. Być może masz nadżerkę albo jakąś infekcję, być może nawet oboje musicie się przeleczyć bo przyczepił się do was wirus albo bakteria. Taka wizyta trwa 15 minut, a może uratować coś więcej, niż tylko seks. Więc chyba warto, prawda?

Komentarze8 komentarzy

  1. O jeny jak ja dobrze to znam. Mój mężczyzna ma wg mnie ogromnego ….. Im częściej jesteśmy ze sobą tym jest lepiej, przyzwyczajam się, rozciągam. Na początku było strasznie. Najgorzej jest pozwolić Mu się rozkręcić w pozycjach “zakazanych”, zbyt głębokich. Kończyło się czasem ostrymi obiciami i krwotokami jak z zarzynanej świni kiedy trafił gdzieś tam za mocno w naczynko… auć..
    Mi nie pomaga zbyt duże podniecenie, gra wstępna nie może być zbyt długa, bo jak zaczynam wchodzić na szczyt to dzieje mi się też często krzywda ze względu na zwiększone napięcie mięśniowe przy MPD. Pomagają żele, ale polecam bardziej te apteczne niż drogeryjne, a po olej arganowy – tłoczony na zimno – apteczny też, fajnie koi.

  2. Talbetki z olejem z wiesiolka zwiekszaja produkcje sluzu. Trzeba z nimi uwazac jak sie planuje ciaze, ale to jeden ze skitecznych sposobiw zwiekszania ilosci sluzu (i elastycznoaci skory ogolnie).

    • Alicja

      O właśnie! I len! Teraz, po Twoim komentarzu mi się przypomniało, że można przecież pić rano siemię lniane :D

      • spróbójcie żel z gotowanych nasion lnu jako nawilżacz – super sprawa i 100% naturalny, tylko trzeba go zrobić na gęsto (2-3 łyżki na szklankę wody i gotować na malutkim ogniu tak z pół godziny, przecedzić)

  3. Oj tak… wiem cos o tym :p maz ma pokazny topor i ilez to razy po seksie mowilam pol zartem pol serio “czy on musi byc taki wielki?” 😁 A gdy staralismy sie o dziecko to byly prawdziwe maratony, po jakims czasie czulam sie jakbym zamiast cipki miala goracy wulkan :/ ale warto bylo bo nasze starania zaowocowaly i mamy wspanialego syna :D szkoda tylko ze Was wyczailam bedac juz w ciazy bo teraz juz nie ma tyle czasu i warunkow na lozkowe SEKScesy. Swoja droga ciekawe czy Wy planujecie kiedys dziecko? Fajnie by bylo poczytac tego typu bloga pisanego z perspektywy pary ktora ma dziecko bo rzeczywistosc wtedy wyglada zupelnie inaczej i czego innego sie wymaga od partnera/partnerki :)

  4. Ja nie wiem czy mój mąż ma dużego czy nie (bo to jedyny facet w moim seksualnym życiu, tak wyszło że jesteśmy dluuugo razem :D) ale wiem, że często bardzo boli! Teraz będąc w ciąży dowiedziałam się, że mam tyłozgięcie macicy, a co za tym idzie wszystkie głębokie pozycje są bolesne. I faktycznie długo nie wiedziałam dlaczego nie możemy się kochać w pozycjach od tyłu np. teraz już wiem :D u nas niestety przez ciążę mamy zakaz seksu :-( więc czeka nas długa przerwa, ale potem jak już dziecko będzie grzecznie spało :P i będziemy mieć siły na przytulanie to nadrobimy ;-)
    Pozdrawiam Wam serdecznie

Napisz komentarz