Duży topór

17

Czyli duma i status faceta oraz jęk zachwytu Pani… lub odwrotnie. Czy na pewno? Jako posiadacz dużego sprzętu napiszę jak jest, bez przechwalania się…

Zaczynimy zatem od jasnej strony mocy…

Zalety

  • Przede wszystkim długi topór robi wrażenie. Wyraźnie zarysowuje się w spodniach czy nogawce… Widać go… i naprawdę robi wrażenie, ale raczej nie na facetach. Faceci jak już to porównują swoje penisy udowadniając, ile koni ma ich auto, na co oczywiście zawsze trzeba przyjąć proporcjonalną do długości toporka poprawkę – ale raczej nie spotkałem faceta hetero, który patrzyłby na rozporek innego faceta z zazdrością. A Panie… cóż – czy nie spoglądacie ukradkiem na te dziwne ułożenie spodni? ;)
  • Duży topór widać. Widać go, gdy np. wychodzimy z restauracji, a Alicja akurat postanowiła pobawić się pod stołem swoją rączką lub nóżką albo przy zakładaniu płaszcza polizała mnie w szyję. Niestety, mimo wielu prób, nie opanowałem jeszcze sposobu, aby przekazać polecenie „leżeć” w takiej sytuacji i nieraz wychodzę z takich miejsc lekko „kulejąc”.
  • Duży sprzęt komponuje się z Twoim ciałem, o ile o nie zadbałeś… stojący topór, gdzie w perspektywie widać zadbany brzuch, to coś od czego Alicja nie może oderwać oczu ;)
  • Dobrze wygląda. Tak po prostu – Alicja powiedziała kiedyś, że jest „nie do podrobienia”. Tyle, że musisz o niego dbać, myć, golić. Samotne drzewo, to samotne drzewo – nie potrzebujesz konkurencji w postaci krzaków i gąszczu wokół.
  • Lizanie – gdy jest zadbany i wygolony to czysta przyjemność. Zarówno dla Ciebie jak i dla Twojej Pani. Gdy Twoja Pani ciągnie języczek od jajek w górę, a on nie chcę się skończyć… I to lekkie przerażenie w oczach, że coś tak dużego będzie za chwilę bardzo jej bliskie. Z drugiej strony, ten błysk w oku… dumy? Myśliwego, który ustrzelił najlepszą zwierzynę w lesie? Alicja czasami tak na mnie patrzy ;) Widzę to, prawda Alicjo? ;)

Długi topór

  • Wracając do spraw technicznych, długi topór jest precyzyjny. Tak po prostu możesz nim bardzo dokładnie i precyzyjnie „władać”. Dokładnie wypełniasz swoją Panią. Można się nim delikatnie i precyzyjnie bawić i czuć każdy ruch wewnątrz Twojej Pani.
  • Jest niezastąpiony w normalnych zabawach, jak np. zwykłym przytulaniu na łyżeczkę, gdy Twoja Pani musi zrobić sobie trochę miejsca miedzy nóżkami na sprzęt, bo gdy Twój toporek leży na tyłku to ciężko się tak zupełnie przytulić… A wiesz, że wtedy robi się coraz twardszy… i jest bardzo blisko jej cipki. Pomyśl, co ona wtedy myśli? ;)
  • Długi topór nie wypada… przy ostrej jeździe. Możesz naprawdę mocno szaleć, ona może Cię ujeżdżać i jest mała szansa, że się wysunie.
  • Gdy chcesz być romantyczny i zwyczajnie stajesz za nią i ją całujesz, czując jak pachnie jej skóra, zaczynasz się podniecać, ona to poczuje bardzo szybko. Bardzo szybko zorientuje się, że nie skończy się tylko na całusie w szyję i pewnie właśnie przeklina w myślach to, że znowu będzie miała porwane majteczki.
  • Łatwo trafić – to bardzo praktyczna część posiadania długiego toporka – Twoja Pani możne złapać za taki sprzęt i jej dłoń zawsze trafi. Mówię serio – zawsze ;)
  • Długi może dłużej i więcej, jeżeli to legenda to jestem jej potwierdzeniem. Alicja lubi długie maratony, ale staram się jej bardzo sobą nie męczyć, chociaż nie zawsze jestem wyrozumiały ;) Lubię gdy jej oczka przekręcają się w odlocie, gdy widzę, że odpływa. Gdy ja się rozgrzewam, Alicja kończy 2 lub 3 raz, gdy ja kończę, Alicja przestaje liczyć.

Wady, bo duży sprzęt to też trochę problemów.

  • Przede wszystkim nie rozmiar czyni z Ciebie mistrza. Możesz mieć największy topór w mieście, żaden z Ciebie drwal, a co najwyżej dzięcioł, jeżeli Twoją jedyną umiejętnością jest jego wyjęcie i stukanie. Duży topór zobowiązuje i wymaga. Uznanie nie bierze się z wielkości, a orderów nie przypina się za obwód. Twój topór powinien być nagrodą dla niej (a nie Twoim priorytetem), gdy już skończysz ja w inny sposób, … przepraszam miałem pisać o wadach ;) Otóż wadą jest to, że długi topór wyłącza czasami wyobraźnię i facet, który ma duży sprzęt myśli, że to wystarczy. Wybacz kochaniutki, nie wystarczy.
  • Musisz uważać, nie każda pozycja jest dla Ciebie, a na pewno nie od razu. Niestety wszelkie głębokie wejścia wymagają bardzo delikatnego traktowania Twojej Pani. Nie możesz sobie pozwolić na nie na „dzień dobry” inaczej ją (Panią i jej cipkę) zwyczajnie zniszczysz. A nie na tym to polega, aby kończyć dewastacją. Długi sprzęt to nie tylko szaleństwo, ale też ostrożność.
  • Seks oralny… czyli całkiem trudna sztuka. Rozmiar przy zwykłym lizaniu bywa kłopotliwy, a głębokie gardło jest powiedzmy – dość brutalne. Twoja Pani bardzo musi uważa na zęby i na pewno wymaga to od niej sporo nauki, więc nie niecierpliw się, pozwól się jej oswoić. To dla niej ten sam poziom, jak dla Ciebie auto z ogromnym silnikiem, nie sztuka posiadać, sztuką jest wykorzystać całą moc.. ;)
  • Seks analny?… o tym pisaliśmy już kilka razy. Ostrożność, dużo ćwiczeń, ostrożność, jeszcze więcej ćwiczeń i trochę alkoholu – to najlepsza recepta.

O czymś zapomniałem? ;)

Komentarze17 komentarzy

  1. Jako kobieta odniosę się z typowo kobiecego punktu do opisanych przez Ciebie, Drwalu, dwóch pierwszych zalet. Mianowicie z jednej strony jest to powód do dumy, zadowolenia i myśli “zazdrośćcie ale nie dotykajcie”, z drugiej jednak pozostaje ta świadomość, że jest jakaś Pani, która patrzy na zarysowany w spodniach toporek mojego Mężczyzny sprawia, że czasami mam ochotę pomarzyć o tym, by był on jednak nieco mniej… odznaczający się, zwłaszcza, gdy Mężczyzna ma na co dzień w swoim otoczeniu same ładne i chętne na niego Panie.
    No cóż, nie zawsze się dogodzi Kobiecie ;)

  2. Ja się ze wszystkim zaś zgadzam co tu jest napisane. :). Szczegolnie ta ostroznosc… Moj facet jest dobrze obdarzony, ale czasami z przerażeniem patrze na niego gdy włada nim szaleńcza chęć seksu, bo boje się żeby nie zapomniał na początku wystartować delikatnie :D. Ale ogolnie rzecz biorąc jego penis jest idealnie dopasowany do mojej cipki ;). Pozdrawiam i dzięki za kolejny ciekawy artykuł !

  3. a czy to pisał drwal, nie wydaje mi się by on pisał do faceta “kochaniutki”… te teksty pisze tylko kobieta wszystkie co do jednego … 😀Alicja marzy o takim drwalu, którego opisuje… drwal nie istnieje. haha

    • No tak… pokrętna logika bo znam słowo “kochaniutki”. Droga Czytelniczko, znam jeszcze np. słowo “kwiatek”, “buziak”, “słoneczko” a nawet “przytulasek” albo z przymiotnikiem: “mięciutki przytulasek”… czy przez to jakoś mnie ubywa? ;) Niestety, rozczaruję Cię – nie! Nadal istnieję.

      Kiedyś już pisałem, że szczerze bawią mnie takie opinie o normalnych tzw. “męskich” facetach, które karzą mi mówić “kur…” w ramach przecinka, pluć pod nogi w czasie rozmowy oraz gwizdać na widok każdej mini spódniczki. Niestety, rozczaruje Cię… nie zmienię się i jestem całkiem pewny, że istnieję. Chyba że mam coś w sobie z Patricka z filmu Duch ( o kurde… chyba się podkładam, kolejny romantyczny film? ;) ), tyle że nie opanowałem jeszcze sztuczki z 10 centówką. Za to naciskanie klawiszy wychodzi mi całkiem nieźle.

      Miłego wieczoru… idę spełniać marzenia mojej Alicji ;)

    • Chyba ktoś tu zazdrości i wylewa swój jad…. Polecam maść na ból d**y ;) Pozdrawiam droga Alicjo i Drwalu :)

  4. To jest chyba mój ulubiony temat seksualny :-) duże penisy są super. Przynajmniej penis mojego R. O ile na początku jest delikatnie. Później można szaleć :-) i mimo że czasami po takiej “zabawie” boli mnie podbrzusze i lekko krwawię, to nie wyobrażam sobie inaczej. Rozmiar ma znaczenie :-D. :-D. :-D

    • Jeśli odczuwasz ból podbrzusza i masz krwawienia po stosunku, to zdecydowanie powinnaś udać się do lekarza. To nie jest normalne, może masz nadżerkę?

  5. A ja się wypowiem jako posiadaczka przeciętnej długości penisa. Oczywiście nie posiadam go przyczepionego do siebie, ja tylko go używam;) Nie jest on duży, nie jest on mały, ale jest niezastąpiony i nie zamieniłabym go na żadnego innego. Duże toporki nie wywołują u mnie podziwu, a jedynie przerażenie, że mogłoby mnie boleć.

  6. Dla mnie duzy penis to ból. Na poczatku bylam szczesliwa i pod wielkim wrazeniem ze takiego mam faceta. Dzis- tylko cierpie i nie mam wcale ochoty na sex.

  7. A ja się zastanawiam jaki to duży, czy 17cm to już duży, czy może 22cm ? Mi się wydaję, że to kwestia cipki ;) dla jednej 17cm będzie za dużo dla innej w sam raz ;)

    • Masz sporo racji, ale 22 to chyba duży rozmiar bez względu na rozmiar cipki ;))
      I pamiętajmy, że mówimy o długości – więc to łatwiejsze do “porównania” niż na przykład grubość :)

  8. Hmm interesujące i w zasadzie się zgadzam jednak jednak jest jedno ale. Długi nie zawsze oznacza duży. To do poprawki. Moze być duży wiec jednoznacznie długi i proporcjonalnie gruby albo zwyczajnie długi co zazwyczaj wychodzi dlugi-chudy. Ten ostatni typ niestety jest juz mniej interesujący jak dla mnie. Panie mające do czynienia a takim znają plusy i minusy. Podsumowując artykuł świetny ale do poprawki….Ohh i tak Was uwielbiam! 😃

  9. Ja niestety nie moge na ten temat sie wypowiedzieć. Mojego, natura hojnie nie obdarzyła. Mimo wszystko, jest mi dobrze w łożku. Marze jednak o dużym toporku

Napisz komentarz