Erotyczne fantazje: seks z nieznajomym

4

Kto nigdy nie marzył o seksie z przystojnym nieznajomym, niech pierwszy rzuci pustą butelką po winie! ;) No dobra, podpuszczam was, choć dobrze wiem, że nie ja jedna z tego grona fantazjuję. Wyobrażanie sobie seksu z nieznajomym (lub nieznajomą) należy zresztą do najbardziej popularnych, najczęściej spełnianych i najgoręcej komentowanych fantazji erotycznych. Jak ją jednak spełnić, gdy jest się szczęśliwą mężatką? Jak zagrać rolę nieznajomej, by nie zrobić z siebie pośmiewiska? Jak się za to zabrać, by obie strony były w pełni szczęśliwe? Cóż – nie mam pojęcia, ale wierzę, że coś wymyślimy ;)

Seks z nieznajomym

A zatem po kolei, rozprawmy się z naszymi problemami!:

Problem nr 1: Kim ma być nieznajomy?

Jeśli jesteś singielką lub wyzwania traktujesz dość poważnie, to Twój nieznajomy powinien być po prostu… nieznajomym. I to w zasadzie koniec Twoich dylematów. Pamiętaj jedynie, by zachować zdrowy rozsądek i rady zawarte przez nas w tekście o Przygodnym seksie jednej nocy.

Jeśli natomiast jesteś w związku i nie chcesz tego związku rozwalać – a na dodatek nie wyobrażasz sobie, by dotykał Cię ktokolwiek poza Twoim facetem, to… witaj w klubie! Skoro mamy fajnych facetów, to pozostaje zrobić z nich nieznajomych – przynajmniej na jedną noc ;) Przejdźmy zatem do punktu numer dwa:

Problem nr 2: Jak udawać, że się nie zna Drwala?

Otóż nie jest to wcale takie trudne. Za każdym razem, gdy mam ochotę pobawić się trochę w nieznajomych, zapraszam Drwala na przykład do… teatru. Zakładam wtedy zupełnie nowe rzeczy (no dobra, bielizna i sukienka wystarczą, buty można mieć stare) i robię wszystko, by wyglądać inaczej niż zwykle. Czasem sprawę załatwia dobre upięcie włosów, czasem mocniejsze niż zwykle pomalowanie ust – każda z nas ma takie triki, które można wówczas wykorzystać. Uprzedzam go o tym, że „się nie znamy”, traktuję go z lekkim dystansem, czasem nawet zaczepiam przy nim innych. Cel jest jasny: udajemy obcych sobie ludzi. Po spektaklu chcę zamówić taksówkę, licząc na to, że Drwal mnie powstrzyma… A on powstrzymuje – i zaprasza na przykład na drinka. Idziemy więc do jakiejś knajpy, mówimy sobie „per pan, per pani”, tam pijemy drinka albo pięć… i trzeba wracać do domu. I tu właśnie jest pole do popisu! Jeśli tylko możesz – a zapewniam, że warto – na tę jedną, jedyną noc wynajmij pokój w hotelu. Po co? Już tłumaczę. Gdy już będziecie po tym zapoznawczym drinku, zrobi się późno i trzeba będzie wracać. Wyobraź sobie zatem minę swojego faceta, gdy nagle jego Pani zechce wrócić „do siebie”! Nie będzie miał wyboru, będzie musiał się do Ciebie wprosić – i wierz mi, że w okamgnieniu naprawdę zmieni się w nieznajomego ;)

Problem nr 3: Stoimy pod hotelem, co dalej?

No więc teraz rozdajesz karty! :) Flirtuj, zbywaj, obiecuj, zachęcaj, kuś i odpychaj swojego niedoszłego kochanka… Niech wymyśla powody, dla których MUSI wejść na herbatę. Niech wejdzie w rolę amanta, który właśnie zdobywa kobietę. Pamiętaj przy tym, że wcale się nie znacie i że Twoje zaproszenie jest aktem wielkiej łaski ;)

A gdy już wejdziesz z nim do tego hotelu, pamiętaj, że jest tylko kochankiem, którego trzeba „przemycić na recepcji” i z którym po wejściu ma być trochę niezręcznie. Wierz mi, że będzie warto.

Problem nr 4: Jak to rozegrać, by nie wyszło śmiesznie?

Po pierwsze – nawet jak będzie śmiesznie, to nadal może być bosko, więc nie martw się tym śmiechem na zapas ;)

Po drugie – jasno określ zasady gry. Powiedz, że marzysz o seksie z nieznajomym i że w związku z tym zapraszasz go na nieznajomą kolację. Albo teatr, kino, cokolwiek – byle w miejscu publicznym. Możesz ustalić karę za złamanie reguł albo nagrodę za ich przestrzeganie – wybierz po prostu to, co zmotywuje Twojego faceta.

Po trzecie – bądź małomówna – bo nie o gadanie nam tej nocy chodzi. Celowo wybieram teatr a nie kolację, bo przy kolacji musiałabym coś mówić, a mówienie nie pomaga w odgrywaniu tajemniczej nieznajomej. Im mniej mówisz, tym bardziej intrygujesz, zwłaszcza, gdy „akurat się nie znacie.”

Po czwarte – wymyśl własną rolę, dzięki której będziesz mogła pokazać się z innej strony. Może pora odegrać twardą, seksowną policjantkę albo pielęgniarkę łakomą na nocne dyżury? ;)

Po piąte – pozbądź się pruderii. To Twoja noc, Twoja fantazja, Twoje orgazmy. Weź dokładnie tyle, ile chcesz, w taki sposób, w jaki chcesz – w końcu jako nieznajoma nie musisz się obawiać konsekwencji. Jeśli zawsze marzyłaś, by zakuć faceta w kajdanki – masz do tego najlepszą okazję w życiu. Jeśli spróbować ostrego seksu oralnego – śmiało, on będzie zachwycony. Wypij kieliszek wina, popij kolejnym kieliszkiem, spójrz na swój łakomy kąsek (Drwalu, to o Tobie) – i do dzieła!

Po szóste i ostatnie – podsuń jemu ten tekst. Bo żeby plan się udał w stu procentach, Twój Drwal też musi się trochę przygotować… ;)

Komentarze4 komentarze

  1. Dla Pań które są mezatkami bądź w związkach, powiem tak: przygodny seks z nieznajomym z mojego punktu widzenia wydawał się być cudownie kuszący i podniecal mnie, w rzeczywistości jednak kiedy do tego doszło przez większość stosunku chciałam żeby to się już skończyło. Facet był przystojny i nie brakowało mu też dobrego sprzętu jednak kiedy doszło do zbliżenia okazało się że seks z kims do kogo nic się nie czuję, jest nijaki, pusty i bez znaczenia. Takie było moje odczucie i potem zalowalam już tylko tego co się stało, bo powinnam takiej rozkiszy oddawać się z kimś kto ma jakiekolwiek znaczenie dla nas.

Napisz komentarz

Zapisz się na nasz gorący Newsletter

Otrzymasz od nas:

Wystarczy, że zostawisz swoje imię i adres email... Zapraszamy!

Zapisz się na Newsletter