Facesitting wg Alicji

16

Pamiętacie tekst Drwala na temat facesittingu? To tekst tak konkretny, jak sam Drwal, więc jeśli jeszcze go nie czytaliście, szybko nadrabiajcie zaległości. Ja opowiem wam o tym z punktu widzenia, czy też siedzenia, kobiety, bo odkryłam jedną genialną zaletę tej lekko wyuzdanej pozycji.

Facesitting

Wiem, że to wiecie, ale dla porządku przypomnę: w facesittingu chodzi o to, by Pani usiadła na twarzy swego Drwala, a on ją namiętnie lizał… i tyle właściwie powinno wystarczyć, by zachęcić was do tej zabawy. Domyślam się jednak, że wiele z was ma opory przed zrzuceniem majtek i władowaniem się na twarz ukochanego ot tak, bez specjalnych uzasadnień. I właśnie z tym sobie teraz poradzimy!

Jak się do tego zabrać?

Otóż moje Panie – sprawa jest prostsza, niż wam się wydaje. Facesittingu nauczył mnie Drwal i szczerze mówiąc po jego pierwszym „usiądź mi na twarzy” pomyślałam: WTF?! co on znowu wymyślił?! Nie wiem czy też tak macie, ale gdy ja odkrywam nowe pozycje to pierwszą rzeczą o jakiej myślę jest to, jak będę wtedy wyglądać – czyli jaki widok będzie miał mój Drwal. Po szybkiej analizie doszłam do wniosku, że czemu by nie, w końcu od dołu wszystkie wydajemy się chudsze;) No i zaczęliśmy. A skoro zaczęliśmy, to powiem wam co musicie zrobić.

Otóż musicie być jedynie czyste, pachnące i zdeterminowane do osiągnięcia celu – a celem jest obłędna przyjemność. Ja na początku wyznawałam zasadę: czysta, pachnąca, zdeterminowana i wstawiona, bo dwa kieliszki wina budzą we mnie demony, usypiają zbędne obawy, a przy okazji poprawiają humor. Generalnie same plusy. Wypij zatem trochę wina, ubierz się ładnie, jednym pchnięciem zmuś swojego faceta, by się położył i rozkaż: liż.

Gdy będzie za grzeczny – dociśnij jego głowę do swojej cipki, osobiście włóż jego palec w swój tyłek i skarć go spojrzeniem surowej nauczycielki. Jeśli będzie próbował protestować – przykuj go do łóżka i wymierzaj „surowe” kary. Jesteś na górze, więc masz władzę absolutną.

Co jest największą zaletą tej pozycji?

To, że jest idealna, by nauczyć swojego faceta porządnej minety. Każda z nas jest inna, każda lubi inne rzeczy, inne pociągnięcia języka, inne zabawy łechtaczką, inny nacisk, liźnięcia, cmoknięcia… Wiem, że dużo z was nie może osiągnąć orgazmu z facetem – i to jest właśnie wasz moment. Facesitting ma to do siebie, że to Ty o wszystkim decydujesz. Dostajesz narzędzie i bawisz się nim trochę sama… Facet liże złe miejsce? Wystarczy się przesunąć. Jest za delikatny? Wystarczy go lekko docisnąć ciałem. Porusza językiem za wolno? Wystarczy pokazać mu tempo biodrami… Wszystko zależy od Ciebie.

I nie próbujcie bawić się w to grzecznie, przy zgaszonym świetle, bo to grzech. Facesitting jest stworzony do tego, by odkrywać go przy pełnym świetle – i wyzywająco patrzeć w oczy Drwala, gdy będzie namiętnie lizał Twoją cipkę… A poza tym – przykuty, bezbronny, zdominowany Drwal to taki słodki widok, prawda?

Komentarze16 komentarzy

  1. Ostatnio Mój facet zrobił to w swoim wykonaniu. Nigdy jeszcze dotąd nie miałam jego ku**sa w ustach. Po prostu wiedział że to jest ten odpowiedni moment i może sobie pozwolić na małe rozkazy. Kiedy leżałam na łóżku i on był między moimi nogami w pewnym momencie ustylaszalam tylko”Kochanie czas na Ciebie. Weź go go proszę do ust ” zabrzmiało to tak kusząco i seksownie że przez szybki oddech nie byłam wstanie nic powiedzieć po prostu przeniósł się dość szybko kolanami przytrzymujac mi ręce, włożyl ku**sa do ust. MOJA bezbronnosc pod jego ciałem była tak podniecaj że poglabym pozostać w tej pozycji do końca życia. Nie wspominając już o jego poczuciu władzy nad tępem, głębokości jego ku**sa w moich ustach. Obłęd! Polecam gorąco! Ps. Zawsze byłam przekonana że takie rzeczy są nie dla mnie. Cóż za brednie. Spróbuj a później ocen ;)

  2. uwielbiam Twoje, Wasze wpisy! one pomagają zebrać we mnie odpowiednią ilość odwagi na o wszystko.
    nawet jeśli raz czy dwa robiłam to wcześniej, potrafi wydawać mi się wstydliwe, a dzięki waszym postom dostaję kopa i pozwalam sobie na co raz więcej w sypialni, bo wiem, ze jednak ludzie tak robią i nie jestem pederastą :)
    mam chłopaka od ponad 4 lat, w pełni się akceptujemy, ale wciąż niektóre rzeczy wydają mi się zbyt wstydliwe.
    ostatnio w ten sposób obudziłam mojego R, to naprawdę było… dobre (:

  3. A mój facet nie chce mnie lizać bo jak to uznał „mam za mokro i on tego nie będzie lizal.. ” owszem mam bardzo mokro skoro ciągle jest tak że on ma orgazm, on ma lody z polykiem (dzięki Alicji nauczyłam się to robić- dziękuję) :) on ma wszystko a ja nawet orgazmu nie mam… gdyby nie fakt że jest moim mężem to zapewne już byśmy razem nie byli a tak ? Sama musze się każdego dnia zabawiać ;/

      • A ja mam akurat w drugą stronę, ona lizana długo i zawsze spełniona i wyczerpana orgazmami (uwielbiam jej mokre soczki), a ja jak już doproszę się o lodzika (raz na ruski rok) to musi być w gumie bo feee.. :(

    • Tak nie powinno się mówić do osoby którą się kocha – przecież „mokro” to znak, że jesteś podniecona.Nie mów tak, jakby nic nie dało się zrobić. Przed ślubem też miał takie opory? Może ma jakiś uraz z przeszłości? Porozmawiaj, postaw sprawę na swoich warunkach. Może on nawet nie zdaje sobie sprawy, że nie masz orgazmu. Wielu facetów nie jest nauczonych porządnej gry wstępnej, pomija ją bo kobiety o tym nie rozmawiają tylko zaciskają zęby. Miałam podobną sytuację – powiedziałam, że nie będziemy się kochać bo czuję się niekomfortowo bez gry wstępnej, chcę być lizana tu i tu, pieszczona tu i tu, oczywiście rewanż i seks. Najważniejsza jest szczera rozmowa. Nie wstydź się mówić prawdę. Skoro jesteście małżeństwem to nie znacie się od wczoraj, powinniście być szczerzy i naprawiać to co jest zepsute.

  4. A ja uwielbiam lizac, ssąca, szczypac , gryźć i gwałciciel Cipke moim jezyczkiem. Uwielbiam jak jest wilgotna i gdy zaczyna błagać żebym przestał bo kolejnego orgazmu nie wytrzyma . Tylko jest jedno ale!!! Moja Dama nie lubi jak to robię 😡 a ja czasem mam takie parcie ze nie pragnę żadnych pieszczot mojego ciała. Pragnę przywiazac do łóżka i godzinami „torturowac” jej cipke.

    • Z tego co piszesz jasno wynika, że robisz to tak jak Ty lubisz. Może warto by było spytać swoją panią jak Ona chciałaby być torturowana.

  5. Zdecydowanie potwierdzam! Jedna z wielu pozycji, którą doznaje rozkosz kobietom. Ja osobiście polecam każdemu, kto jeszcze jej nie wypróbował. Tak jak napisała Alicja dzięki temu, że jesteśmy na gorze możemy przejąć kontrolę nad doznaniami ;-)

  6. To będzie głupie pytanie: siadać przodem czy tyłem? ;) i kolejne, czy facet nie ma wtedy problemu z oddychaniem? ;)

    Alicja, po Twoim wpisie nabrałam jeszcze większej ochoty żeby spróbować :)

    PS: temat bycia bardzo mokrą i mnie jest szczególnie bliski i z chęcią poznam zdanie Twoje i Drwala :)
    M.

    • Alicja

      Marto, siadaj jak wolisz :D nie ma żadnych zasad. Na pierwszy raz polecam siadanie przodem, będziesz mogła sobie zerkać na swojego faceta ;)

  7. Ponieważ ja jestem osobnikiem ktory czerpie swoją przyjemność z dawania jej właśnie swojej Alicji, uważam właśnie, że ta pozycja jest idealna zwłaszcza na początki. Chodzi mi tu o początki erotycznych igraszek. Tak jak wyczytałem w artykule jest to pozycja, w której to Ona dominuje i zarazem pozycja, w której Drwal może dostrzec jak bardzo Alicja jest chętna poznania i na ile można sobie pozwolić dalej.
    Pozdrawiam

Napisz komentarz

Zapisz się na nasz gorący Newsletter

Otrzymasz od nas:

Wystarczy, że zostawisz swoje imię i adres email... Zapraszamy!

Zapisz się na Newsletter