Facet w kuchni – porady dla Drwali

12

Już raz wspominałem o facecie w kuchni, o tym co Pani może zrobić…. Dziś opowiem o męskim spojrzeniu na to zagadnienie.

Zastanów się co jest najważniejsze dla Twojej Pani w kuchni? To jakie danie przygotujesz? Czy to jak je przygotujesz? Zwłaszcza, że właśnie otworzyła wino i zaczyna Cię uważnie obserwować…
Czas zatem na kilka porad.

Jak kręcić tyłkiem?

Wiecie dlaczego kucharze są zawsze tacy seksowni? Bo wg Pań nieźle kręcą tyłkami, robiąc swoje jajecznice czy inne kanapki z szynką. To co wydaje się takie seksowne i łatwe dla Pań u facetów często wygląda niesmacznie, śmiesznie lub wręcz odrażająco. Niestety sztuka dobrej jajecznicy rano zaczyna się od właściwej choreografii kucharza. A tę trzeba wykuć na blachę aby potem móc improwizować. Zatem (to nie żart) polecam przed pierwszym samodzielnym posiłkiem przygotowywanym w wersji sauté trochę ćwiczeń przed lustrem lub kamerą.

Na co zwrócić uwagę? Na ruchy :) Powinny być jak w tańcu. Płynne, ale dość agresywne. Sprawdź jak to robią zawodowi tancerze np. w czasie tanga… i zrozumiesz o co chodzi.

O co chodzi z lizaniem patelni?

Myślę, że tutaj większość panów ma jednoznaczne skojarzenia… niestety teraz zgrzytnie soczyście. To lizanie będzie później, jak na nie zapracujecie. Bo wcześniej musicie na to zapracować. Zatem o co chodzi z lizaniem patelni? O to żeby jej nie lizać :)

Facet w kuchni dla Drwali

Dokładnie tak – cała sztuczka bycia smacznym w kuchni polega na tym, żeby nie być niesmacznym. Mówiąc wprost, a to tylko jedne z tysięcy przykładów, gdy smarujesz naleśniki dżemem, to nie liżesz potem noża – to niesmaczne, przecież możesz zawsze… wytrzeć go o swój tors ;) Wtedy sam stajesz się jak naleśnik… no dobra – przesadziłem, ale coś w tym jest – o czym za chwilę.

Jak (nie)grzecznie poprosić o pomoc?

Pobudź sobie ręce np. mąką, wytrzyj je o swoje bokserki i grzecznie poproś swoją Panią o ich zdjęcie, w końcu masz brudne ręce, sam tego nie zrobisz, gotujesz itd. Gdy już będzie chciała zacząć je ściągać, poproś aby zrobiła to… zębami.

Inna sprawa to np. wspomniane przypadkowe przejechanie nutellą, masłem orzechowym lub dżemem po torsie, udzie czy gdzie tylko chcesz… wszystko w czasie robienia naleśników… Przecież nie porzucisz ważnego niegotowego śniadania, na rzecz kolejnego prysznica. Poproś Panią o pomoc, nie możesz chodzić brudny, może uda jej się to zrobić, samym językiem?

I na koniec mój hit…
albo nie, o tym kiedyś napiszę oddzielny tekst ;)

Komentarze12 komentarzy

  1. Na szczęście mój Drwal porusza się wyjątkowo sprawnie w kuchni. I nie musi smarować się nutellą, żeby wyglądać apetycznie :3

  2. Ja mam takiego, i również często spędza czas w kuchni głównie na robieniu kanapek, ale nie mogę oderwać wzroku od niego gdy krząta się po kuchni :) ale charakter straszny przytłaczający ;(

  3. Hahaha z tą nutella na torsie to padłam jak sobie wyobraziłam mojego zarośniętego na klacie męża… Chyba jednak zostane przy oblizywaniu jego paluszków 😉

    • Gigi na zarośniętej klacie lepiej chyba sprawdzają się orzeszki w czekoladzie albo inne groszki, które można „wyłuskiwać” :D

  4. Mój drwal jest szefem kuchni więc rzadko się zdarza gotowanie w domu..ale jak już nadejdzie taki dzień to wtedy afrodyzjaki i sam fartuszek :p a potem wiadomo jak się kończy …;>

Napisz komentarz

Zapisz się na nasz gorący Newsletter

Otrzymasz od nas:

Wystarczy, że zostawisz swoje imię i adres email... Zapraszamy!

Zapisz się na Newsletter