Gdy faceta boli głowa

10

Czy słyszeliście o tej przypadłości panów? Patrząc na opinie jakie zostawiacie na naszym serwisie oraz na facebooku, męska migrena to wręcz jakaś plaga. Spróbujemy zastanowić się dziś, co zrobić z chronicznym bólem głowy, zmęczeniem i wymówkami innej maści, których celem jest unikanie… swojej Pani.

Zanim jednak przejdziemy do sedna, warto sobie uświadomić pewną prawdę, która trafnie aczkolwiek brutalnie opisuje relacje jakie zdarzają się w związkach. Może to zbyt uproszczona analogia, ale czy nie za prosty przekaz i szczerość też nas lubicie? ;) Prawdę tę zdradził mi pewien starszy facet podczas pielęgnowania pomidorów (tak było). Rozmawialiśmy o życiu, świecie i relacjach międzyludzkich, również jak to faceci, o kobietach… i tak po dłuższej chwili powiedział mi zdanie – „da się uzdrowić tylko to, co chce być uzdrowione”. Zapadło milczenie, słychać było dźwięk odrywanych pędów, po czym spojrzał na mnie i dodał „a resztę trzeba po prostu odciąć, oberwać albo odrąbać, jak ma za duży korzeń”. Czy rozumiecie głębię tej metafory? Tak jest… związek jest jak krzew pomidorów… no dobrze – tutaj urwiemy, bo zapytacie o mojego dilera ;)

Wychodząc ze szklarni trzeba jednak na sprawę spojrzeć szerzej. Wbrew pozorom oraz powszechnym opiniom, problem czasami leży pośrodku, a nie tylko po stronie osobnika z bólem głowy. Dlatego też pozwoliłem sobie na małą analizę tego, co Pani dla naszego krzaczka (pomidorów) może zrobić.

Gdy faceta boli głowa

Dwa słowa dla Pań

Przede wszystkim – weź go na wstrzymanie. Jak Twojego faceta boli głowa lub znajduję 1000 innych wymówek, nie proś go, ale kuś. Kuś go w niewymuszony sposób, bądź esencją kobiecości, tak bardziej dla siebie niż dla niego. Nie ukrywaj tego jednak przed nim, ale też nie zabiegaj jakoś szczególnie o jego względy.

Nie bądź wulgarna, nie szukaj super bielizny, wystrzałowych strojów itd. Jak boli go głowa, a Ty się wystroisz, tak naprawdę tylko sobie zrobisz przykrość. Nie ubieraj się także w powyciągany dres. Staraj się być super seksowną dziewczyną, ale rób to przede wszystkim dla siebie, byś sama ze sobą czuła się seksowna… to małe czary, ale działają na facetów. Wygląd dla faceta gra dużą rolę, ale kobieta, która wie że jest seksowna… po prostu jest seksowna. To taka samospełniająca się przepowiednia. Gmeranie przy jego bólu głowy zacznij od swojej pewności siebie i uświadomieniu sobie, że jesteś super dziewczyną. Zaakceptuj wszystko co masz, a jak czegoś nie akceptujesz to powalcz z tym… i zaakceptuj efekty tej walki.

Bądź najlepszą wersją siebie… przede wszystkim dla siebie. Niech to on Cię spróbuje zdobyć. Nie dawaj mu siebie na tacy. Niech zasłuży… ale nie daj mu też za długo czekać.

Trzy słowa dla Panów

Jestem facetem, wiec napiszę to wprost i bez zbędnego użalania się nad losem… i trochę do znudzenia. Pewnie Panowie już wiedzą od czego zacznę. Właśnie, tak…

Przede wszystkim przestań jeździć na ręcznym – to magicznie łączy się z bólem głowy. Przestajesz jeździć na ręcznym, głowa nie boli, opony mniej się zużywają… a Twoja Pani staje się bardzo apetyczna. Piszę to z pełną premedytacją. Jak masz obok siebie fajną dziewczynę, z którą postanowiłeś być, jazda na ręcznym jest seksowna tylko i wyłącznie, gdy wsiadasz z nią do mocnego auta, żeby „polatać bokami”… z nią na prawym (lub lewym, jeżeli czytasz to będąc w kraju o ruchu lewostronnym lub to ona woli piłować tę maszynę… ;), lub gdy sama Cię o to poprosi, siedząc przed Tobą naga i patrząc Ci w oczy.

Zacznij dbać o siebie… nie biegasz? To zacznij. Nie możesz? To idź na spacer, rusz się – nic nie poprawia libido i nie ostrzy toporka bardziej niż lekki wycisk. Ruch zbawiennie działa na ból głowy… zresztą na wiele innych schorzeń związku również. Czasami gdy mamy między nami jakieś sprawy, które trochę nami poniewierają Alicja mówi mi wprost „idź pobiegaj, bo gwiazdorzysz…” Niestety – facet czasami musi spalić nadmiar energii też w taki sposób, nie wszystko jest w stanie znieść alkowa. Poza tym czasami się zastanawiam, jak w tym małym delikatnym stworzonku mieści się tyle mądrości… Moja Alicja to strasznie sprytna bestia, jak dwie babcie z ich wszystkimi radami, nawet tymi na temat ziół… Wiem, wiem, o Alicji, mógłbym pisać godzinami, a przecież czekacie na kolejne punkty… kiedyś o niej i tylko o niej napiszę wieeelka książkę, zacznę jeszcze dziś wieczorem… :P

Wracając do biegania – nie oczekuj efektów od razu, one przyjdą … z trudem, ale przyjdą. A potem sam się zdziwisz jak wygląda świat bez bólu głowy, nadmiaru komputera, TV i trunków wyskokowych, po których jakoś nie skacze się zbyt wysoko…

Zadbanie o siebie to też wizyta u lekarza. Badaj się, raz na rok pobranie krwi to przecież żaden wyczyn, a od swojej Pani prawie na pewno dostaniesz etykietę supermana. Nawet jak Ci tego nie powie, duma będzie ją rozpierać. Może tylko z 3 ampułek krwi w opowiadaniu pozwól sobie na małą bajkę i powiedz że pobrali Ci całe 0,5 litra. Te drobne kłamstwo zostanie wybaczone… a jak nie to ja Cię z niego rozgrzeszam, W końcu wielki facet to i dużo krwi mu pobierają – prawda? ;)

A tak poważniej, to badanie, jeżeli faktycznie masz jakiekolwiek problemy, to pierwszy krok do ich rozwiązania. Picie ziółek jest bardzo ok, ale medycyna i dobry lekarz nie powinien być Twoim wrogiem. Nie sugeruje tutaj żadnych suplementów, tylko pewność, że z Tobą i Twoją potencjalnie boląca głową jest wszystko ok, a jak nie jest, to co możesz z tym zrobić.

I na koniec wracamy do szklarni. Warto się postarać, żeby nie trzeba było niczego wyrywać, bo wyrywanie w związku boli na pewno bardziej niż wyrwanie… krzaku pomidora.

Komentarze10 komentarzy

  1. U nas za bólem głowy stała depresja, przy czym na początku obstawiałam właśnie coś w stylu jeżdżenia na ręcznym… Widać poprawę, ale wciąż walczymy, już dwa lata prawie, momentami było ciężko, ale wiem że warto i że razem damy radę!:) także panie- rozmawiajcie ze swoimi mężczyznami, czasem pewnych rzeczy nie da się zauważyć niestety, zresztą działa to w obie strony. Pozdrawiam cieplutko :)

  2. Na prawdę dobry, pomocny tekst i chyba się wzruszyłam (nie do końca rozumiem czemu). Bardzo mądre, dojrzałe i pouczające. Pozdrawiam ;)

  3. Mój mąż już 3 miesiące ma bóle głowy. ..powiedzmy. ..nie kochamy się wcale. Ćwiczę, dbam o siebie, faceci się za mną oglądają a w domu jestem niewidoczna. Niezależnie co zrobię, kuszę w taki czy inny sposób zawsze jest zmęczony i nie ma czasu… a jesteśmy dopiero 3 lata po ślubie. ..także albo ręczny i to na wysokich obrotach albo coś na boku. ..

    • Witaj w klubie :-) Ale nie przypuszczam nic na boku. U mojego chyba wchodzi w grę ten okres kiedy po prostu nie ma potrzeby lub kiedy i chyba faktycznie stałam się inna niż kiedyś, na początku. Trwa to już długo jednak staram się wierzyć że w końcu będzie inaczej. Wtedy kiedy zaczęłam się zajmować sobą w sensie dbania o siebie, byciem zawsze uśmiechnięta i zadowolona, kiedy przestałam przeklinać zauważyłam zupełnie inne podejście do mojej osoby. Może i Was też dotyczy to, że jakaś drobnostka blokuje.

    • Dokladnie to samo u mnie… Jestem skromną i szczesliwa kobieta, ale nie ukrywam ze od kilku miesiecy te szczescie powoli zanika , a ja mimo skromnosci przyznaje ze naprawde jestem atrakcyjna, seksowną i urokliwa kobieta o blyskotliwej osobowosci. Moj mąż jak widzial to i podziwial oraz korzystal z tego , tak kilka miesiecy temu… Zero. Traktuje mnie jak zawsze milo i z szacunkiem, jednak teraz TYLKO jak kolezanke… Seks na moje wylaczne ŻĄDANIE a poza tym nic spontanicznie oraz zero czulosci i pocalunkow… Ma ktos jakis pomysl? Dodam ze kilka razy popoludniu przylapie go na recznym i ze moja seksowna bielizna JUZ nie dziala…

  4. Mam 5 lat młodszego męża. Nigdy mi nie przyszło do głowy , że będzie mi brakować seksu. Przez cały 2016 rok było to tylko 9 razy, z czego 2 udane. We mnie totalnie narasta frustracja i chęć bliskości z kimkolwiek. Jeszcze ze sobą walczę. …. a on woli iść pobiegać.

  5. Niestety smutna prawda ze mezczyzni sie zaspokajaja w ten sposob. Masturbacja jest dla nich przyjemniejsza niz stosunek waginalny ,zreszta eystarczy zapytac kiedy szybciej trysna tu czy tu. Smutne fakty, zawsze myslalam ze nasze pochey przegraly z uastmi a okazlo sie ze nawet z renia :) czy jest sposob zeby to zmienic?

Napisz komentarz

Zapisz się na nasz gorący Newsletter

Otrzymasz od nas:

Wystarczy, że zostawisz swoje imię i adres email... Zapraszamy!

Zapisz się na Newsletter