Fryzury Damy Drwala

2

Chcecie poczytać o tym, jakie fryzury lubią faceci? Czy na Drwala działa długa czy krótka grzywka, a może warkocz, loczki lub kucyki?… no to chyba źle trafiliście ;)

Zanim jednak przejadę do rzeczy, czyli trochę niżej, muszę podnieść grzebień, który rzuciłem i powiedzieć dwa słowa. Owszem, na faceta działają te fryzury, które widzą wszyscy, chociaż od razu sprostuję, że prawdziwy facet zawsze docenia przede wszystkim to, czego nie widać… na pierwszy rzut oka.

Nie traktujcie drogie Panie poniższych informacji jako słów dyktatora mody, bo nie śmiem narzucać swojej woli. To raczej subiektywna ocena faceta i lekka sugestia tego, co można zrobić, aby swojego Drwala zainteresować, zaskoczyć… czy nawet zniechęcić, zależnie od potrzeb. Golarki w dłoń i do rzeczy. ;)

Fryzury Damy Drwala

Gładko… ale gorąco

Czy coś, co w literaturze i poradnikach fryzjerskich specjalistów od sfer dolnych nazywa się depilacją brazylijską. Brazylijskie gorące klimaty doskonale opisują to, co facet myśli o takiej fryzurce, a właściwie jej braku.

Do czego idealnie nadaje się ten eksperyment? Przede wszystkim do zadbania o nos i język faceta… to taka sugestywna opieka i zadbanie o jego delikatną twarzyczkę. Ma też jeszcze jedną zaletę. Może powodować uśmiech i zachwyt na jego twarzy, a to też dobrze działa na jego zdrowie… czyli same plusy ;)

Przejdźmy do korzyści dla Pani. Zacznijmy od tego, że facet, gdy widzi ten typ fryzury wpada w mały szał, zwłaszcza gdy Pani pozwoli mu się bliżej przyjrzeć i sprawdzić czy oby żaden włosek się nie ostał. Typowy Drwal raczej nie będzie ufał swoim oczom, a do weryfikacji użyje szybko języka, jako jednego z delikatniejszych przyrządów pomiarowych jaki posiada. A gdy już zacznie go używać, nie za bardzo potrafił będzie przestać. Język zaczyna tańczyć, taniec może nawet przypomina salsę… jednak umówmy się – mało który facet umie zatańczyć salsę, zwłaszcza językiem…  jednak w tym wypadku nie liczy się poprawność kroków, a ich skuteczność ;)

Średnio na jeża

Czyli mała anarchia w świecie wygolonych Dam. Mały jeżyk, czy jeszcze lepiej irokez to wstęp do odważniejszych zabaw, o których napiszę za chwilkę. Za co jako facet cenię ten typ fryzurki u mojej Alicji? Za wzorki, pomysłowe kształty (nie powiem oczywiście jakie…), za finezję i to, że potrafi mnie tym bardzo zaskoczyć. Te kilka włosków, odpowiednio przygotowanych robi swoje…

Podpowiem tylko, że jeżeli trafisz w styl, symbol i kolor (owszem, to również miejsce na mały eksperyment z kolorami), Twój facet zwariuje…, a jeżeli nie, zawsze pozostaje Ci Brazylia i potencjalna salsa wytańczona językiem Twojego faceta, czyli nic nie ryzykujesz…;)

Meszek, ale nie busz

Naturalnym rozwinięciem wszelkiego rodzaju wzorów jest oczywiście naturalność…. byleby z nią nie przesadzać. ;) Panie ceniące sobie naturalność, również jak przypuszczam z wielu powodów, mogą celebrować ten fakt, a i znajdą się Drwale, którzy potrafią odnaleźć się w tym typie urody. Warto pamiętać jednak, że akurat te okolice nie powinny wpędzać waszego Drwala w kompleksy. Gdy Pani ma ładniejszą fryzurę niż Pan brodę może pojawić się pewien dysonans poznawczy, bo jak już kiedyś mówiłem – facet to delikatne zwierzę. Nie warto wystawiać go na zbyt duży szok, bo może się w sobie zamknąć…;)

Wracając do buszu, osobiście odradzam ten typ fryzury, a jeżeli już preferujesz naturalność, sugeruję raczej delikatny meszek niż gęste zarośla, jednak z drugiej strony nie raz prosiłem Alicję, aby zostawiła dla mnie trochę więcej włosków, nie zawsze chciała jednak w ogóle posłuchać ;)

Niespodzianka…. czyli to, co faceci lubią najbardziej

I tak płynnie przechodzimy do sedna tego, co faceci lubią najbardziej w damskich fryzurach. Zapewne nie będę bardzo oryginalny, ale z tymi fryzurkami na dole jest dokładnie tak jak z tymi na górze. To co facet ceni to… zmienność! Nie daj mu się sobą znudzić, zaskakuj go. Pozwalaj mu się dokładnie przyjrzeć temu, co przygotujesz. A że tej fryzurki na co dzień nie widać, możesz pozwolić sobie na większą odwagę – i wierzę że wszelkie serduszka, kwiatki, gwiazdki, strzałki, znak zapytania itd. to zaledwie wstęp…  Przed wami najbardziej szalone pomysły, bo trymer i włoski Pani zniosą wszystko ;)

Jeżeli jednak skończyła się kreatywność lub też chcesz poszukać nowych inspiracji, może warto zaprosić do zabawy głównego aktora, dla którego przygotowujesz fryzurę. Drwal może chwycić za oręż i skutecznie zacząć walczyć z bobrem… spokojnie – mówię o golarce, trymerze czy maszynce.

A Panowie Drwalowie, podpowiadam, zacznijcie od czegoś co zaskoczy wasze Panie, bo która Pani nie chciałaby aby jej najukochańszy Drwal popisał a może podpisał się na niej? ;)

Komentarze2 komentarze

  1. Ja zawsze dla swojego Drwala mam przygotowaną fryzurę;) co tydzień inną i choć wpada do mnie co jakiś czas uwielbiam jego zaskoczoną minę kiedy ściąga powoli bieliznę a potem mówi ,, znów zmieniłaś fryz? Jak ty to robisz?” :) moje starania o piękno na dole wynagradza mi perfekcyjnie! I to dzięki Wam;***

  2. A mój drwal co jakiś czas sam robi mi fryzurkę ,taką jaką sobie wymyśli .I powiem szczerze takie poddanie się ukochanemu jest mega podniecające :)

Napisz komentarz

Zapisz się na nasz gorący Newsletter

Otrzymasz od nas:

Wystarczy, że zostawisz swoje imię i adres email... Zapraszamy!

Zapisz się na Newsletter