Głębokie 6/9

4

Zastanawiam się co mogło przyjść wam do głowy po tak postawionym temacie. Głębokim 6/9 może być np. dzielenie – ponieważ ułamek 6/9 (nazywany zwykłym – co zapewne wiecie już od szkoły podstawowej) zapisany w postaci dziesiętnej daje nam coś co nazywa się ułamkiem okresowym. Dokładniej daje nam to 0,6666666… który ujawnia iż pod 6/9 kryć się mogą iście diabelne rozrywki. A sama liczba staje się naprawdę głęboka bo ilość szóstek zupełnie przypadkiem jest nieskończona – jak to bywa w ułamkach okresowych. Czyż to nie głębokie i seksowne wykorzystanie matematyki? ;)

Inna myśl jaka przyszła mi do głowy jest sugestią, jakie daje słowo „głębokie”. To słowo to filozoficzny kierunkowskaz dla wszelkiej maści myślicieli. Myśliciel taki, wybierając podmiot swojego rozważania w iście głębokiemu zamyśleniu może zestawić przeciwne do oczekiwań natury problemy i niejednokrotnie takie zestawienie może zostać skończone uśmiechem satysfakcji na twarzy myśliciela, czasami nawet może mu się wyrwać krótkie „eureka” jako substytut naprawdę dobrego dojścia… do niezwykłych wniosków.

White Rvbbit Bardotki

Zaskoczę was jednak, mam nadzieję że nie będziecie zawiedzeni za bardzo, ale opiszę mimo wszystko bardzo fizyczną część tematu. Zatem co powiedziałby Newton albo Einstein na tak postawiony temat? No dobra… tylko żartowałem… po prostu Alicja prosiła mnie o jakiś głębszy tekst ;)

Wracając tematu, czyli głębokiego 6/9. Zdradzę wam dziś pewną ciekawą odmianę pozycji o nazwie 6/9 – znacznie pogłębionej zarówno dla Pani, jak i dla Pana. Zanim jednak przędziemy do rzeczy muszę wspomnieć, że jest to pozycja, która wybitnie wymaga gry wstępnej i bardzo dużego napięcia pomiędzy Panią i Panem.

Skupienie na sobie i napięcie warto budować oczywiście dużo wcześniej. Proponuję zacząć już od śniadania, które z perspektywy faceta może wyglądać tak, że delikatnie pocałuje swoja Panią, a ona w przypływie przyjemności lekko rozchyli usta. Pan kontynuując opowie jej powoli i stanowczo co mógłby zrobić z nią teraz, gdyby nie to, że właśnie muszą wychodzić… najlepiej, gdy ilość słów ograniczy się do minimum wybierając te mocniejsze i bardziej sugestywne, jak np…. pozostawię to waszej wyobraźni ;)

Gdy Pani, lekko zarumieniona co da się dostrzec mimo makijażu, będzie chciała więcej, sugeruję przerwać i powiedzieć, że niestety czas goni, pożar w pracy, ale że wieczorem skończysz opowieść, demonstrując co miałeś dokładnie na myśli.

W ciągu dnia pracy Pan nie omieszka wysłać oczywiście kilku słów do swojej Pani, a może również sterczącego penisa w formie ładnie skadrowanego zdjęcia z najnowszymi filtrami wprost z instagrama, z jasną sugestią iż pamięta o swojej obietnicy. Pani powinna się odwzajemnić, chociażby drobnym całusem albo telefonem zaczynającym się od mimowolnego „OCH!…”

A gdy już wylądujecie z powrotem w domu, nie rzucajcie się na siebie. Poczekajcie na ten właściwy moment. Sugerujcie drobnymi dotknięciami, całusami lub sugestywnym wpatrywaniem się wzrokiem głodnego Reksia, myślącego tylko o szynce. Ale jeszcze nie rzucajcie się na siebie. Będzie łatwiej, głębiej… i mocniej. A teraz do rzeczy:

Jak się do tego zabrać

Przede wszystkim trzeba uświadomić sobie, że pozycja ta składa się z dwóch innych, które wcześniej warto doprowadzić do tak zwanej „perfekcji”, „mistrzostwa” albo chociaż czarnego pasa – ale nie tego wiązanego na nadgarstkach. Pierwsza pozycja, którą musicie opanować jest oczywiście klasyczne 6/9 – co pozornie wydaje się łatwe. Tutaj warto opanować zwłaszcza wariant, w którym to Pan jest na górze. Drugą pozycją, zapewniającą wymiar dla wspomnianej klasyki jest głębokie gardło.

Gdy już czujecie się jak czarodzieje w wyżej wymienionych przestrzeniach, wcześniej zbudowaliście takie napięcie, że już miedzy wami iskrzy, a wspomniane iskry skutecznie pozbawiły was już zbędnej garderoby – czas działać.

Pani kładzie się na łóżku (lub stole), tak aby jej głowa była lekko poza krawędzią. Pan staje przed nią i pochylając się zaczyna powoli zabawę w delikatną minetkę. Pani zajmuje się toporkiem, którego patrząc na ilość iskier raczej nie trzeba już ostrzyć. Sprawa wygląda jak klasyczne 6/9 tyle, że Pan nie leży, a stoi.

Głębokie 6/9

Teraz Pani zaczyna delikatnie ssać penisa swojego Pana, Pan z kolei delikatnie, nie działając na siłę zaczyna powoli poruszać biodrami. Jeżeli tylko potrafi, powinien cały czas zajmować się też cipką swojej Pani, ale nie palcami – mówimy o 6/9 – więc o języku. Pani powinna lekko odchylić głowę, do najwygodniejszej pozycji, wysunąć język, a Pan delikatnie wciskać się coraz mocniej. Delikatnie oznacza, że za chwilę będzie trochę mniej delikatnie…

I teraz właśnie zaczyna się głębokie 6/9, Pan jest bardzo głęboko, porusza się w Pani, Pani nie za bardzo ma jak uciec, a Pan dodatkowo zajmuje się jej cipką bardzo namiętnie liżąc i mając świadomość gdzie aktualnie znajduje się jego sprzęt.

Wady i zalety głębokiego 6/9

Chciałem napisać jeszcze coś o wadach i zaletach, pozwolę sobie tylko na kilka ogólnych słów. To bardzo głęboka (jak mówił tytuł) i trudna pozycja, która wymaga wybitnej znajomości reakcji partnera. Pracuje głównie Pan i Pani nie ma wymówki, że nie może się skupić na lizaniu. Ale przede wszystkim pozycja ta wymaga precyzji i delikatności, wbrew temu jak konkretnie i ostro może wyglądać.

Absolutnie odradzam tej pozycji do nauki głębokiego gardła, bo jak wspomniałem – Pani nie ma gdzie uciec i może skończyć się nieprzyjemnie.

PS. Alicjo, czy ten tekst jest wystarczająco głęboki, czy mam się bardziej postarać? ;)

Komentarze4 komentarze

  1. uwielbiam tę pozycję, ale uważam, że jest możliwa tylko z dużo wyższym partnerem, przy stu procentowym zaufaniu do niego!

Napisz komentarz

Zapisz się na nasz gorący Newsletter

Otrzymasz od nas:

Wystarczy, że zostawisz swoje imię i adres email... Zapraszamy!

Zapisz się na Newsletter