Grey to nie tylko seks – poradnik dla Drwala

2

Grey… cały czas tylko Grey. Rozumiem drogie Panie, że uwielbiacie Pana Greya za jego wycieczki, opisy ze szczegółami tego co zrobi zanim zrobi. Jego ekscentryczne zapędy. Jego sypialnie i zabawki rodem z najdroższych sklepów wysyłkowych z zakładką BDSM… ale Grey to nie tylko seks. Grey to całokształt. Podobnie jak Drwal… to nie tylko facet z toporkiem i długą brodą…

Grey to nie tylko seks

Większość kobiet myśli o Drwalu jak o facecie z drewna lub żelaza. Jest w tym trochę racji, w końcu Drwal to facet wyciosany w trudzie i znoju, a nie ulepiona klucha turlająca się na pączkach. Twardość Drwala nie zwalnia go jednak z romantyzmu – i nie myślcie, że w nim nie ma uczuć, a nawet jak jakieś są to i tak lepiej o nie nie pytać. Właśnie w tym sęk, że lepiej pytać… a nuż odpowie. No dobrze. To chyba oznacza, że będzie trochę filozoficznie.

Nie będę jednak kierował tych słów do Pań, a do Panów. Opowiem wam jak mimo groźnych min w stylu Clinta Eastwooda i szorstkości języka w stylu Bukowskiego, pozostawić otwartą furtkę dla swojej dziewczyny. Tak, aby wiedziała, że owszem jesteś jak przyczajony tygrys ukryty smok, ale dla niej jesteś oparciem, partnerem i mruczącym ciachem…, co już samo w sobie jest intrygujące.

Przede wszystkim patrz na nią. Patrz gdy mówi do Ciebie, patrz gdy coś robi. Patrz gdy czyta, patrz gdy z kimś rozmawia. Patrz na nią jak na zjawisko. Nie zapominaj… patrz. Obudź się kilka razy przed nią i tylko na nią patrz. Nie rób nic. Niech wszystko czeka. Patrz. I podziwiaj jak doskonałą istotę masz obok siebie.

Uśmiechaj się do niej. Uśmiechaj się, gdy z nią rozmawiasz, gdy próbuje się złościć, a nawet gdy sam się zezłościsz… Uśmiechaj się do niej, gdy z nią rozmawiasz na odległość, przez telefon, czy skype… uśmiechaj się. Jeżeli masz wielką brodę i mówisz, że tego nie widać, uśmiechaj się oczami, nosem… czy nawet uszami, o ile potrafisz. Uśmiechaj się, gdy o niej myślisz, gdy przypomnisz sobie o niej odrywając się od rąbania kolejnego drzewka, po wymianie oleju w aucie, czy też nudnej prezentacji w pracy… Uśmiechaj się, gdy rozmawiasz z innymi i nagle złapiesz się na tym, że to takie nieważne, gdy ona czeka na Ciebie w domu i macie już zaplanowany cały wieczór, weekend, miesiąc czy nawet życie… – chociaż szczerze sugeruję o tym zapomnieć i dać się ponieść, spontan jest lepszy niż nudna checklista;)

Gdy idzie obok Ciebie, obejmij ją. Nie miziaj ją po plecach, zrób to jak facet. Będzie w siódmym niebie, nawet jeżeli powie, że nie może oddychać… ale wtedy trochę odpuść, w końcu nie chcesz jej udusić. Obejmij ją swoim ramieniem. Zrób z niego tarczę. Chroń ją przed światem, niech czuję się pod Twoją opieką. Nie kontrolą – opieką.

Gdy chce iść z Tobą za rękę, to znak. Nie chodzi o to, że jej zimno. To nie oznacza też, że chce abyś ją holował… To znak, że ona wybrała Ciebie. Że chce, abyś to Ty ją prowadził. Ona oddaje Ci się i mówi tym gestem – „Jesteś moim Drwalem, czuje się przy Tobie bezpieczna, mam w Tobie oparcie, nie spier.. tego”. Więc drogi Drwalu, nie spier… tego. Prowadź. Bądź facetem.

W końcu gdy gdzieś sobie swobodnie idziecie, weź ją za rękę. Tak po prostu. Złap jej maleńką dłoń. Nie ma nic dla niej pewnie nic bardziej czułego, niż jej drobna dłoń w Twoim wielkim łapsku. Nie ma też nic bardziej intymnego wbrew pozorom, a jednocześnie publicznego, niż Drwal trzymający swoją dziewczynę za rękę…

O kochaniu już mówiłem… Poza tym tutaj nie potrzebujesz podobno rad? ;)

Komentarze2 komentarze

Napisz komentarz