Jajka po benedyktyńsku

1

Jajka po benedyktyńsku to moje dość późne odkrycie. Odkąd jednak zrobiłam je po raz pierwszy – zadziwiając samą siebie tym, że wyszły idealnie – wykorzystuję je w wielu przepisach – od śniadaniowych kanapek, przez sałatki aż po drugie dania. Spróbujecie ze mną? :)

W ramach bazy przygotuj tosty z szynką i na przykład pomidorkami koktajlowymi, jajka po benedyktyńsku będą tutaj zwieńczeniem.

I teraz najważniejsze, czyli jak je ugotować:

Do rondelka wlej wodę – tak, by na wysokość sięgała ok. 10 cm. Zagotuj ją z 1 łyżką octu i szczyptą soli, a gdy się zagotuje mieszaj ją tak, by powstał wir (na przykład łyżką). W międzyczasie wbij każde jajko do oddzielnej miski. Gotowanie jajka po benedyktyńsku wygląda tak, że delikatnie wlewasz jajko z miseczki na wirującą wodę i czekasz, aż białko się zetnie. Wyjmujesz ostrożnie jajko i powtarzasz to samo z resztą.

Czasami, gdy chcę ugotować kilka jajek jednocześnie, wbijam je do oddzielnych torebek foliowych, z odrobiną oliwy z oliwek. Czyli najpierw kilka kropel oliwy, potem jajko – dzięki temu jajo się nie przykleja. Zakręcone woreczki wkładam do wody (nie musi mieć octu i nie musi wirować) na 3,5 – 4 min. Wyjmuję – i gotowe :)

Jajka po benedyktyńsku

Komentarze1 komentarz

  1. Kochana Alicjo, ta potrawa jest jedną z moich ulubionych śniadaniowych przyjemności :-)
    Jednak do zwięczenia całości najlepiej przygotować sos Holenderski, który uzupełnia smak jajka (koniecznie z płynnym żółtkiem) tworząc połączenie niemal idealne.
    Polecam szczególnie po wyczerpujących porankach ;-)

Napisz komentarz

Zapisz się na nasz gorący Newsletter

Otrzymasz od nas:

Wystarczy, że zostawisz swoje imię i adres email... Zapraszamy!

Zapisz się na Newsletter