Jak przekonać faceta do minety?

15

Moje Drogie, przyznam szczerze, że Wasze komentarze i wiadomości naprawdę mnie martwią… bo coraz więcej Was pyta o to, jak przekonać faceta do lizania tego, co powinno być lizane codziennie. Pora więc zmierzyć się z tą kwestią i znaleźć jakieś sensowne rozwiązanie. Gotowe? :)

Jak przekonać faceta do minety

Na początek uwaga ogólna – o tym, że seks jest jednym z najbardziej scalających elementów związku dowiedziałam się przy Drwalu. Wcześniej udawałam, że wcale tak nie jest, że przytulanki wystarczą, że brak orgazmu to nie koniec świata, że… mineta raz na pół roku jest wystarczająca. Tak więc problem znam z autopsji. A zatem… zaczynajmy!

1. Higiena absolutna

– w tej kwestii pozostanę nieugięta ;) Jeśli nie będziesz super zadbana TAM, to nie oczekuj na minetowe fajerwerki. Nie mówię teraz o porządnym prysznicu, bo to jest poza jakąkolwiek dyskusją – mówię o ładnym strzyżeniu lub depilacji, seksownej bieliźnie i pielęgnowaniu Twojej cipki, a więc uważaniu na wszystko, co zmienia jej smak. Popatrz czego używasz do kąpieli (najlepsze są oczywiście delikatne, neutralne żele intymne), nie przesadzaj z ostrym jedzeniem i dbaj o swoje zdrowie, bo nawet najmniejsza infekcja sprawia, że stajesz się bardziej… kwaśna. Serio. A jak wszyscy wiemy przyjemniej jest lizać cukiereczka niż kwaszone ogórki ;)

2. Rozmowa

– czyli prosty sposób na rozwiązanie 90% problemów w związkach. Dlaczego o tym piszę? Bo być może Twój facet wcale nie wie, że Ty chciałabyś zostać porządnie wylizana. Jeśli nigdy wcześniej tego nie robiliście lub robiliście bardzo rzadko, to on naprawdę może nie zdawać sobie sprawy z Twoich potrzeb. Zacznij od delikatnych sugestii o tym, że marzysz, by poczuć tam także jego język… Jeśli sugestie i pikantne propozycje nie pomogą, powiedz mu wprost, że chciałabyś, aby spróbował – być może wtedy Twój facet przeżyje oświecenie ;)

3. Sztuka odwdzięczania

Jeśli w Waszym związku Ty nie możesz liczyć na minetę, ale za to on doskonale wie, jak wyglądają pierwszorzędne lody, to naucz go się odwzajemniać ;) Nie musisz uciekać się do szantażu, możesz natomiast powiedzieć, że chciałabyś aby się odwdzięczył. Dobrym pomysłem jest także klasyczne 6/9, którego podstawą jest przecież wzajemne lizanie…

4. Idź na całość

Jeśli przeszłaś powyższe punkty, a on dalej nic, to prawdopodobnie czujesz, że Twoja desperacja jest już blisko – i w takiej sytuacji nie pozostaje Ci nic innego, jak zupełne zdominowanie Twojego faceta. Możesz zrobić sobie drinka na odwagę, a potem załóż najlepszą bieliznę jaką masz, rzuć swojego Drwala na łóżko, usiądź mu na twarzy i każ mu się wylizać. Nie baw się w czułe słówka, tylko steruj jego głową i mów mu, co ma robić – gdyby, że tak powiem, zapomniał do czego służy język. Gdy skończy pozwól mu odpocząć (lub raczej sobie) i jeśli zasłużył – możesz go przelecieć. Tylko pamiętaj, że to Ty rządzisz. Choć ta porada brzmi dość brutalnie, to uwierz, że bywa bardzo skuteczna – niektórym facetom po prostu potrzeba silnego wstrząsu, by przypomnieli sobie, po co mają jaja.

5. Zastanów się, czy warto

Niestety, życie bywa brutalne ;) W praktyce wygląda to tak, że nie każdy facet lubi zadowalać swoją kobietę, a mineta robiona na siłę jest szczerze mówiąc beznadziejna. Jeśli mimo Twoich prób Twój facet nadal nie będzie chciał Cię lizać, zapytaj go wprost o powód. Jeśli usłyszysz „nie, bo nie”, „to jest dziwne”, „wolę jak Ty mnie liżesz”, „to niehigieniczne” etc to zastanów się, czy na pewno chcesz być z tym facetem. Być może ma milion innych zalet i brak minety rekompensują Ci czułe słówka lub kanapki do pracy. Tylko czy wtedy szukałabyś takich porad akurat na naszym blogu? ;)

Komentarze15 komentarzy

  1. Przekonać do kosztowania brzoskwinki o.O ?!
    Dla Mnie to szok !!!
    Ja uwielbiam pieścić myszkę oralnie :D ( o ile kobieta dba o jej higienę, tak jak Ja dbam o higienę mojego wariata ;) ) i nie wyobrażam sobie porządnego sexu bez wzajemnych językowych pieszczot. Przecież minetka i lodzik dają tyle przyjemności osobie pieszczonej, że samo to powinno być już zachętą dla drugiej połówki ;) .

  2. Kochani, a jak przekonać Kobietę, która mówi, że nie chce być lizana, bo nie lubi? Nie ukrywam, że wielką przyjemność daje mi „dawanie” a nie tylko „branie”. Lubię to, lubię ten smak, ale partnerka pozostaje nieugięta.

    • Alicja

      A próbowałeś ją delikatnie wypytać o powód…? Może jest skrępowana albo ma problemy z orgazmem – przyczyn może być wiele. Porozmawiaj z nią – miękko i czule :)

    • Też na początku miałam opory – obawiałam się że jestem niesmaczna, że brzydko tam wyglądam, że on wyczuje jakiś włosek a mam manię na tym punkcie, ale ważne jest odpowiednie podejście, zrobić odpowiedni „klimat”, jakieś świece – półmrok, może na początku kąpiel? może zacząć od całowania muszelki? Posmarować lubrykantem – może potrzebuje tego tylko wstydzi się powiedzieć? A od całowania, powoli, powoli do lizania, może akurat kobiecie się spodoba i będzie chciała przejść krok dalej. No i najważniejsze – mów, że pięknie pachnie, że kochasz jej smak, dodaj jej skrzydeł :) może kiedyś ktoś zrobił jej przykrość, powiedział że źle smakuje i teraz ma uraz.

  3. Ja z kolei niedawno przeżyłam ten „pierwszy raz” – jeśli o mnie chodzi, było romantycznie, tak delikatnie jak to było możliwe, i śmiesznie – tak, serio, śmialiśmy się jak coś nie wychodziło :P więc ogólnie mimo potknięć zaliczam pierwszy raz jako udany ^^ co prawda byliśmy sami, nie było niepokoju, że ktoś wparuje nam do pokoju, ale cholernie mnie (jego też oczywiście) wkurzyło to, że w trakcie trzy razy dzwonił telefon…. (więc dla nieobytych, jeśli nic się nie dzieje, to wyłączajcie telefon, ja już NIGDY o tym nie zapomnę….) XD więc wiadomo, krótka przerwa i chichot XD na szczęście rozmówca się nie połapał że „coś” się dzieje :P Mi się trafił tak zwany przez was „długodystansowiec” , z czego się ogromnie cieszę. On niekoniecznie, bo razem z grą wstępną bawiliśmy się chyba z 2.5 – 3 godziny, i żadne z nas nie doszło, ale to w zasadzie nawet nie jest takie ważne, najważniejsze że zrobiłam to z kimś kogo kocham, i czekałam z tą decyzją.. tak chyba z półtora roku (do ekstazy brakowało jakiegoś kwadransa, ale już niestety mój ukochany musiał wracać do domu, bo przyjechał po niego brat – i wyobraźcie sobie że to było tak nagłe, że musiał się w biegu ubrać, i wracać ze swoim „lateksowym szczęściem” na sobie :P). Ja byłam… hmm.. nieźle obolała XD ale krwotoku nie było :) . Często o tym rozmawiamy, lubimy eksperymentować (gryzienie i mizianie paznokciami dla przykładu :P) , ale jakoś jednak do miziania ustami wiadomo gdzie niezbyt umiem go przekonać.. (łapką tak, ale ustami jakoś nie). I trochę zastanawiam się dlaczego, bo owszem, jestem wstydliwa, ale ma być fair play – skoro ty mnie, to i ja tobie, odwdzięczamy się :3 więc kto wie… może za „drugim” razem uda się mizianie palcami, ale na typową minetkę chyba nie mam co liczyć… Macie jakiś pomysł co mogę z tym zrobić? :)

  4. Ehhh…..A ja błagam swoją Ksiezniczke żebym mógł jej zrobić minetke bo uwielbiam to robić. Sam fakt doprowadzenia jej do orgazmu daje mi tak duża satysfakcję ze sam się czuje jakbym go już przezyl 😉

  5. Nigdy nie sądziłam że wina braku orgazmu podczas lizania muszelki może tkwić w złym doborze partnera ;) Całkiem niedawno się o tym przekonałam że cały czas to nie wina leżała po mojej stronie lecz byłego partnera. Teraz każda minuta i chwila spędzona w łóżku ( i nie tylko tam) z moim obecnym facetem jest magiczna i wspaniała. Każdy artykuł jaki Droga Alicjo oraz Drwalu napisaliście jest inspiracją do nieziemskich przyjemności ,dziękujemy :) Pozdrawiamy

  6. Pisałam wcześniej komentarz, ale jakiś błąd wyskoczył. widzę, że już wcześniej wypowiadałam się w tym temacie. Kiedyś było tak wspaniale a teraz wszystko się wali jak konstrukcja z domina.
    Wczoraj po dwóch latach związku dowiedziałam sie od mojego Drwala, że gdy robi mi minetkę, chce mu się wymiotować. Zasnęłam zapłakana.
    I niby nie chodzi o mnie, tylko o to że ma chroniczne zapalenie zatok i takie gęste wydzieliny spływają mu ciągle do gardła, przez co ma uraz i odruch wymiotny. No ale litości, mój soczek to nie jest jakiś glut z zatok a coś co powinno się kochać, pożądać…
    Miał wiele partnerek seksualnych przede mną i wyrzuciłam mu, że jakoś u innych mu to nie przeszkadzało. stwierdził, że ja byłam tą pierwszą lizaną przez niego. nie wiem czy to prawda. Facet ma prawie 33 lata i niejednego w życiu próbował.
    No i boli to, że przez tyle miesięcy, dni pełnych lizania, on mówi mi TAKIE COŚ. Czasem go musiałam namawiać, to prawda. Ale widziałam w nim pasję i namiętność, sądziłam że wszystko jest w porządku… Przecież prawie mnie pożerał. a teraz słyszę, że prawie wymiotował i musiał się zmuszać.
    Ale lodzik bardzo chętnie, najlepiej codziennie. Dla mnie nie jest to problem, jestem zdania że w miłości nie ma czegoś takiego jak obrzydzenie i robię to z pasją. A teraz nie będę tego robić, bo „oko za oko, ząb za ząb”. Nie potrafię tak żyć, cały czas się mścić :(
    Gdy się poznaliśmy, sam mnie namawiał na minetkę, a ja miałam obawy, o których pisałam wyżej, ale on mnie przekonał że jestem taka smakowita. Teraz okazuje się że ma odruch wymiotny ;((
    Chyba dłużej tak nie wytrzymam, nie mam pojęcia co o tym myśleć bo to mój pierwszy i jedyny facet ;(((
    co o tym myślisz? Nawet teraz jak to piszę, łzy mi lecą jak grochy. :(

    • Alicja

      Reni, a może on to w złości powiedział?
      Macie teraz ogólnie trudny czas, czy tylko ten jeden aspekt tak się sypie?
      Nie martw się na zapas – życie takie już jest, że każdy problem da się albo rozwiązać, albo przeżyć :*

  7. Niestety mojego faceta nic nie przekona :/ seks oralny jest dla niego glupi i obrzydliwy, gra wstepna to wogole strata czasu. Jestem przedmiotem do zamaczania. Ja się pytam co to ma głowie?

  8. Ja powiem tak, żadna kobieta nie musiała mnie do tego zmuszać :) wiedziałem że to jest coś co każda z was lubi a czasem to jest jak narkotyk. Natomiast Panie proszę was jeśli tego chcecie to HIGIENA podstawa depilacja i czystość. Nie stety ja uwielbiam to robić lecz na dzień obecny nie mam z kim, bo mój wybór życiowy co do pracy sprawił że rozstałem się z swoją Panią ( widocznie nie lubi mundurowych ) jej strata, ale nie oznacza to że przestanę to robić, jeśli się ktoś znajdzie na mojej drodze to będzie mieć szczęście :) ALICJO powiedz mi natomiast jak namówić kobietę to zakładania bielizny : pończochy, koronkowy stanik itp? Z tym zawsze miałem problem.

  9. witam, mam takie pytanie jako facet, nie chciałbym mówić swojej dziewczynie że nie lubię jej lizać i mam odruch wymiotny gdy to robię, ale zależy mi by ją zaspokajać, często pobudzam ją ręką, ale M. prosi też o język (moje poprzednie partnerki tak na to nie naciskały, zwłaszcza że mówiłem by nie robiły mi loda, owszem samo doznanie przyjemne, ale potem miałem wyrzuty sumienia że je tak uprzedmiotowiałem) i wreszcie moje pytanie czy jako facet mogę coś zrobić by lizanie było przyjemniejsze też dla mnie, jak mógłbym zamaskować jej smak? słyszałem o mocnych miętówkach lub tabasco przed ale boję się że wyczuje to też ona ;p

    • Tabasco i błona śluzowa okolic intymnych to moim zdaniem bardzo zły pomysł…. Ale miętówka może by zadziałała… Ew. Namów ją by jadła więcej ananasów, to podobno sprawia że smak jest słodszy (słyszałam że działa i u facetów i u kobiet). Ale od tabasco trzymaj się z daleka!! XD kiedyś na anominowych czytałam historię że jeden facet kroił papryczkę chilli a potem poszedł do lazienki za potrzebą ale zapomnial umyć rąk…. Straszne potem cierpiał… Nie rób tego swojej dziewczynie xD

  10. Uwielbiam wasze artykuły – jednak zastanawia mnie że w większości są pisane pod kątem ‚jak namówić mężczyznę” – naprawdę z nami facetami jest tak źle???Kocham moją żonę i mógłbym zrobić wszystko na co miałaby ochotę..Jakbyś Alicjo napisała jak przekonać kobietę do minetki..-tak na kobiecy sposób że to jest piękne i nie ma czego się wstydzić..Pozdrawiam Was gorąco..

  11. Drogie,

    jak myślicie, dlaczego istnieje taka kategoria mężczyzn, których nie trzeba przekonywać do minety, którzy bez słowa, sami wyjdą z inicjatywą, nawet nie trzeba wysyłać żadnych sygnałów? W moim przypadku odpada chęć rewanżu; mój chłopiec właściwie skupia się praktycznie tylko na mnie, śmiem podejrzewać, że robiąc mi dobrze wystarczająco mocno robi dobrze sobie i to go cieszy najbardziej. Uwierzcie mi, to jest coś pięknego, kiedy mój najdroższy spokojnie czeka, aż mu się wdrapię na kolana i udzieli mi się całuśny nastrój, bo wtedy dostaje zielone światło i zabiera się powoli do pozbywania się niepotrzebnych elementów garderoby, czule i z radością bawi się szyją, piersiami (to chyba jego ulubiona część ciała, tak czuję), a potem tak pięknie całuje mnie po brzuchu i sprawdza, czy ma pozwolenie na zejście niżej, to mnie absolutnie podnieca. Kiedyś powiedział, że jego ulubioną aktywnością jest uszczęśliwianie mnie na każdy możliwy sposób, więc domniemam, że także ten się wlicza w to uszczęśliwianie <3 Niemniej, mając świadomość, że on to robi totalnie z miłości (i ciekawości), byłam szczerze zaskoczona widząc, gdzie te jego rączki zmierzają, a usta w ślad za nimi. Jak myślicie, czy to jest czysta empatia i chęć zaspokojenia mnie, czy jego też to jakoś mocniej podnieca i nie musi nawet prosić o rewanż?

Napisz komentarz

Zapisz się na nasz gorący Newsletter

Otrzymasz od nas:

Wystarczy, że zostawisz swoje imię i adres email... Zapraszamy!

Zapisz się na Newsletter