Jakie lody lubią faceci?

24

Ostatnio jakoś tak bardziej zdecydowanie domagacie się serii dotyczącej idealnej wyprawy na lody. Co prawda w wielu poprzednich tekstach przemyciłem wiele ciekawostek dotyczących tego, co faceci cenią lubą i co zaskakująco dobrze na nich wpływa, ale to oczywiście nie problem, aby zebrać to jeszcze raz i ślicznie podsumować w formie poradnika dla Pań.

Ta ciekawość Pań jest dość frapująca, ale też nie mam zamiaru jej się dziwić. Jak już kiedyś mówiłem, przed poznaniem Alicji sam uważałem, że lód może być jeden i co najwyżej forma zlizania może się różnić… tymczasem Alicja nauczyła mnie, że poza klasycznymi lodami o tradycyjnych smakach, wersji, wariantów i mieszanek jest tak dużo, że popularne lodziarnie na B, G czy Z powinny czuć się zawstydzone oferowanym bardzo ubogim asortymentem….

Ok, wiem, że nie czytacie tego tekstu szukając przewodnika po popularnych lodziarniach i niewiele was teraz interesuje przewaga lodów karmelowych o słonym posmaku nad pistacjowymi czy poziomkowymi… Dlatego zamiast o smakach napiszę o samej konstrukcji loda, a do smaków jeszcze wrócimy, jednak już na początku zaznaczam, że nie będzie mnie interesowało czy coś lubisz czy nie.. ;)

Zaczynamy zabawę…. czyli wybieramy wafelek

Większość facetów będzie zachwycona tym, że sama zabierzesz się za pracę. Położenie ręki na toporku w czasie jazdy autem czy windą. Trzymanie na nim ręki w czasie spaceru… czy nawet „przypadkowe” zabawy w restauracji czy innym kinie. Ale ważne – inicjowane przez Ciebie.

Kolejna ważna sprawa to Twoje zdecydowanie. Idealne lody zaczyna się od tego, że popychasz swojego faceta na łóżko, krzesło czy inne miejsce, tak żeby usiadł. Zdejmujesz na jego oczach swoje majtki i wtykasz pod nos, a następnie zdecydowanie rozpinasz mu rozporek. Przypuszczam, że po akcji z majtkami będzie już całkiem gotowy, a jeżeli nie to tym lepiej.

Jakie lody lubią faceci

Wybieramy smak

Właśnie… to ten moment, gdy już klęczysz. To ważne, abyś nie kucała… tylko klęczała. Zależnie od poprzedniego etapu jego toporek może być miękki – i tutaj możesz popisać się trochę przed nim. Faceci lubią, gdy toporek zacznie powoli dojrzewać w Twoich ustach… nie ssij teraz za mocno. Baw się bardziej językiem. Ten etap niewiele raczej jeszcze wniesie do finału, poza jednym. Facet się trochę napatrzy. Więc pozwól mu patrzeć. Nie zasłaniaj się.

Gdy dojrzeje, zacznij od ordynarnych (chyba lubię to słowo) długich liźnięć po całym toporku. Jeżeli facet jest ogolony liż mu też jajka… jeżeli nie – niech żałuje ;) Rozgrzewaj go. Ssij czasami, ale nie pozwól mu się za bardzo rozpędzić.

Pamiętaj przy tym cały czas, że faceci to wzrokowcy. Rób przedstawienie. Możesz np w międzyczasie zacząć bawić się sobą… ale daj mu wtedy polizać czasami swoje paluszki… niech poczuje smak tego loda.

Gałka, włoski czy francuski?

Skoro wybraliśmy wafelek i smak… to czas zdecydować się na rodzaj. I teraz proszę się skupić… (rączki na kołderce ;) )

Gałeczki – bo faceci lubią zabawy główką. Lubią ssanie i lizanie… ale podpowiem wam, że prawdopodobnie najwięcej przyjemności w tym obszarze sprawi facetowi lizanie krawędzi i pod krawędzią główki. Drugie super ciekawe miejsce to wędzidełko i wszystko wokół. Możesz bawić się tym ile chcesz, ale zaglądaj mu często w oczy. Liż, i całuj… lekko zasysaj krawędzie. Baw się też nie tylko językiem, ale całymi ustami. Spróbuj wargami mocniej zaczepiać krawędzie główki przy wkładaniu i wyjmowaniu toporka z ust.

Włoski – czyli klasyczny kręcony, do tego co wyżej dochodzi jeszcze rączka i ruch wzdłuż toporka, tak jak wtedy gdy sam się kończy (na pewno Ci pokazywał, a jak nie… to znowu jego strata). Pamiętaj też, aby bawić się językiem. Kręć go w obrębie końcówki główki i wędzidełka… ale liż też cały toporek… niech czuje Twój język wszędzie… tutaj już powinien sykać i pojękiwać ;)

Francuski – wchodzimy głębiej. Nie jadłem nigdy lodów nazwanych francuskimi, ale znając tę kulturę powinny smakować tak… jak głębokie gardło. Niestety klęcząc będzie Ci chyba trudniej wykonać ten rodzaj loda… ale przy tym jest to niesamowity widok dla faceta. Więc może chociaż spróbuj ;) co do szczegółów, Alicja napisała doskonały tekst o głębokim gardle.

Posypka czy polewa?

Spokojnie… nie mówię o finale ;)

Poza klasycznym lizaniem i ssaniem, Panowie mogą cenić sobie jeszcze wiele innych ciekawostek. Postaram się wypisać kilka najatrakcyjniejszych.

Lizanie i ssanie jajeczek. To nie daje dużego efektu, jeżeli chodzi o czucie… ale daje mega efekt wizualny. Dla faceta lód to przedstawienie… chyba, że Twój woli zamknąć oczy ;) Zakładam jednak, że nie więc pokazuj mu wszystko. Nie zasłaniaj się… niech widzi co mu robisz… niech widzi swoje jajeczka znikające w Twoich ustach łapczywie zasysane…

Lizanie poniżej toporka… to dość zaskakujące jak działa. Mało doceniane miejsce, pewnie głównie dlatego, że faceci zapominają do czego służy żyletka… gdy jest pozbawione włosów, wyliż go dokładnie wokół toporka… a jak nie – to nie, pozostaje mu wyobraźnia ;)

Tyłek… o tym już pisałem więc zapraszam do tekstu ;)

Jego wspomaganie… pozwól mu czasami Ci pomóc. Np niech rusza ręką po swoim toporku – jeżeli Ci nie przeszkadza albo daj się poszarpać trochę za włosy…

Poza tym pamiętaj, że to przedstawienie dla niego. Zrób mu przedstawienie. Skoro jesteś bez majteczek, podwiń spódniczkę i baw się liżąc go i patrząc mu w oczy. Pokaż mu swój wypięty tyłek, gdy przed nim klęczysz. Gdy jest nieśmiały, zdejmij lub rozepnij swoją bluzkę – niech widzi Twoje piersi. Daj mu się dotykać… i daj się trochę poszarpać ;)

Gdy będzie blisko… możesz przerwać. Niech ma za swoje ;) a potem gdy się uspokoi grzecznie i powoli wróć do lizania…

I na koniec dylemat, jeść, lizać czy gryźć?

Najlepiej połknąć.

Miłej zabawy i owocnych lodów ;) Napiszcie czy pomogłem? ;)

Komentarze24 komentarze

  1. Przy głębokim gardle, jak już się je opanuje warto też spróbować wystawić język i położyć jądra, wymaga to trochę wysiłku i wprawy, ale dźwięki jakie wydaje z siebie wtedy Drwal są niesamowite 😊 Nie wspomniałeś nic Drwalu o wkladaniu toporka pomiędzy policzek, a zęby. Moj Drwal to uwielbia, przy czym to on wtedy się porusza, a ja masuję od zewnątrz ten policzek, lub on sam go poklepuje.

  2. Najlepsze lody są robione z pasją i z uczuciem!
    Żadna najbardziej skomplikowana technika nie da takiego efektu jak zachłanność, pasja, uczucie, gdy Pani kocha ten toporek i lizanie to dla niej piękna rzecz :)

    • Nie inaczej. Poza tym jest jeszcze instytucja podziękowania, gdy facet po wszystkim klęczy przed swoją Panią, z równą pasją, ale nie koniecznie z perfekcją… odwdzięcza się.

  3. Nie wiem czy to dobrze czy nie, ale ja lubię robić loda facetowi…
    Lubię gdy dochodzi jęcząc w moich ustach.. :)
    W sumie robiłam to pierwszy raz, ale byłam szczęśliwa, że dało takie efekty! Od razu mi się spodobało.. :)

    Mam tylko jeden problem, podobnie jak przy palcówce, kiedy On mi robi dobrze nie potrafię patrzeć mu w oczy, tak samo jak ja robię jemu dobrze, nie mogę utrzymać na nim wzroku, szczególnie gdy wiem, że on patrzy… :) Trochę mnie to rozprasza, a nawet krępuje.. nie wiem może dlatego, że to pierwszy raz.
    Jest jakaś rada, żebym mogła na dłużej zagłębić się w jego wzroku? :)
    Chciałabym, że czuł się na maksa spełniony.

    PS. Uwielbiam Was <3.

    • Jeszcze dodam, że w sumie wszystkiego nauczyłam się od Was… :)
      Dziękuję!!!! I czekam na kolejne „nauki” :)

    • Pssss..warto Niemyslec w CIEPLYCH chwilach o szczególach… to dobrze, ze bywaja takie momenty ze Rozskosz jest tak wielka ze zamknie Ci oczy albo niepozwoli Ci ich zamknąc….

  4. Wszystko się zgadza :-) Tak z moim Drwalem się bawie… Jeszcze między ząbki, odbijanie o języczek… Caĺe jądra do buzi i poryszanie językiem :-) pozdrawiam

  5. A propos lodów, ciekawi mnie od pewnego czasu nakładanie prezerwatywy ustami… Podobno bardzo podnieca to facetów,chciała bym zrobić niespodziankę mojemu Drwalowi ale nie wiem jak się za to zabrać :/

  6. moj byl lodem zachwycony w moim wykonaniu :-) w plenerku …chociaz nas bąki gryzły i musielismy sie od nich opedzac to i tak bylo git ..nie skonczylo sie na lodzie ….bylo to co lubimy najbardziej glebokie pozycje ….pozdrawiam :-)

  7. Drwalu wczoraj skorzystałam z twoich rad.. do tej pory był zawsze taki zwyczajny, gdY zrobiłam prawie krok po kroku to jak już dochodził to aż się wygial jak leżał…

  8. Będąc w trzyletnim związku robiłam partnerowi loda zaledwie kilka razy i szczerze powiedziawszy nie czerpałam z tego przyjemności. Po prostu chciałam, aby było mu dobrze. Po rozstaniu i długiej przerwie zaczęłam spotykać się z pewnym mężczyzną, na początku miałam obawy, że znowu będę to robiła trochę na siłę. Jednak okazało się, że sprawia mi to ogromną przyjemność i satysfakcję, kiedy widzę jak mu dobrze.

  9. A ja bardzo się frustruję, bo mój facet szybko stygnie, kiedy choć na chwilę przestanę zajmować się toporkiem, chcąc jakoś urozmaicić lizanie. Co począć?

  10. „Lizanie i ssanie jajeczek. To nie daje dużego efektu, jeżeli chodzi o czucie… ”
    no bardzo ciekawa teoria.

    • Cieszymy się, że Cię zainteresowała! ;)
      Ps. Tam jest „nie daje DUŻEGO”, a nie „nie daje ŻADNEGO”, co oznacza dokładnie tyle, że są bardziej wrażliwe miejsce w tej strefie. Nie będziemy przecież każdego tekstu zaczynać od przypomnienia, że każdy człowiek jest inny, a wyjątki potwierdzają regułę – no c’mon ;)

Napisz komentarz

Zapisz się na nasz gorący Newsletter

Otrzymasz od nas:

Wystarczy, że zostawisz swoje imię i adres email... Zapraszamy!

Zapisz się na Newsletter