Jesienne spacery

7

Widzieliście już moje kwiatki na Instagramie? Liście ;) Jesień to nasza pora. Pora dzikich spacerów, utraty poczucia czasu, oddechów i nieraz moralności.

Znowu będę inspirował, aby wyłączyć TV, wyłączyć komputer i gdy tylko jest okazja wybrać się na jesienny spacer. Niech będzie chłodno, niech będzie wietrznie i przede wszystkim… ciasno i przytulnie.

Jesienią, poza tym, że trzeba nałożyć ciepłe palto, że trzeba pamiętać, że noc zaczyna się wcześniej, jest zimniej, czasami mokro, czasami zaczyna dobijać nas brak światła, łatwiej o katar i tak dalej… to nadal jest przyjemnie. Wcześniej zapalają się latarnie, w których oczy Twojej dziewczyny błyszczą diabelnie seksownie. Jej włosy pachną ciepłem i spokojem, a gdy ją całujesz wiatr chowa Cię w nich, plącze, związuje jej długie włosy z Twoją chropowatą brodą, jakby mówił, że wcale nie powinieneś przestawać jej całować.

Jesienne spacery

Kiedy jest zimno Alicja tak mocno się do mnie tuli. Gdy trzymam ją za rękę i delikatnie głaszczę kciukiem jej dłoń, a ona w tym czasie mocniej zaciska swoją… na mojej. Albo gdy lądujemy w jakimś parku, na ławce i siada tak blisko mnie. Czuję się, że mimo złej aury czy niskiej temperatury, to jest moje miejsce i nie zamieniłbym go… A przy tym Ona eksponuje swoje śliczne nogi w ten magiczny sposób, który jest trochę obietnicą, a trochę wyzwaniem. Rozumiecie jak zabawne są wtedy te zaciekawione spojrzenia innych facetów… sam sobie jej zazdroszczę.

Zatrzymujemy czas, nasze miejsca są pełne przypadkowych korytarzy, zaułków i filarów, za którymi można się schować przed natrętnymi gapiami  – i nie mówię o niczym bardzo niegrzecznym… tym razem, tylko o zwykłym, przydługim pocałunku zwłaszcza w nocy, zwłaszcza po wódce, wypitej w pobliskiej pijalni.

Tak, wódka, chodź pewnie oczkujecie tutaj francuskiej kolacji, dobrego wina, czy wykwintnych drinków? Tyle, że nam czasem wystarcza zwykła wódka, zwłaszcza w taką pogodę, przed planowanym spacerem bez celu. Dla nas to niemal rytuał –  wchodzimy trochę zbyt ładni, w tych jej sukienkach i moich marynarkach, zamawiamy kilka strzałów pod rząd, wychodzimy bez pytań lekko ogrzani i rozkołysani w noc, szukać miejsca, które razem możemy ogrzać, ciepłego cienia albo odrobiny gwiezdnego pyłu, bo w takie noce dzieją się naprawdę niezwykłe rzeczy – wystarczy tylko chcieć je dostrzec.

Ciemne ulice maja też swoje prawa, możesz pozwolić sobie na więcej, chociażby na trzymanie dłoni tam, gdzie w dzień uznane jest to za niestosowne. Na przykład na wciśniecie Twojej Pani w najbliższą bramę lub przyciśniecie do drzewa. Podwinięcie jej grzecznej spódniczki i z ostrym spojrzeniem w oczy, włożenie swojej ręki w jej majteczki. Lekkie wsunięcie palców, powąchanie ich, polizanie i słowa „Doskonale dziś pachniesz, a smakujesz jeszcze lepiej”, następnie grzeczne kontynuowanie spaceru lub skończenie sprawy, zależnie od tego jak bardzo wam zimno. Ona też może w czasie tego spaceru wślizgnąć się delikatnie, przypominać o swojej obecności trzymaniem ręki na toporku. Spaceruje się wtedy trochę wolniej… W każdej sytuacji skończycie szczęśliwi, zmęczeni, może z lekko porwaną bielizną, może czasami za szybko… ale gdy wrócicie do domu, możecie przecież poszukać nowych technik.

Miasto nocą to zupełnie inne miasto niż to w dzień, zwłaszcza, gdy masz świadomość, że należy do Ciebie. A nagrodą jest miłe wspomnienie, gdy jadąc do pracy następnego dnia, przejeżdżasz tuż obok miejsca, gdzie jeszcze wczoraj świat był tylko nędzną namiastką czasu, który już przestał płynąć? Wprawdzie wracałeś pewnie grubo po północy i jesteś przez to trochę nieprzytomny… Cóż, od zawsze wybieramy mniejsze zło.

Alicja właśnie wyjęła swój śliczny ciepły czerwony płaszczyk. Za chwilkę wychodzimy. Nie wie, że napisałem ten tekst… To niespodzianka, poczyta jak wrócimy. A Wam sugeruję wyprawę, może miniemy się gdzieś przypadkiem? ;)

Komentarze7 komentarzy

  1. Spacery o każdej porze roku są cudowne i w zależności od niej mają swój różny klimat. I tak łatwo się w nich zatracić, robi człowiek 10 km, nie ma go z trzy godziny w mieszkaniu, a jak wróci to ma na wszystko więcej siły niż przed wyjściem ;)

  2. Odnośnie spacerów… Moglibyście polecić jakieś fajne, romantyczne albo niekoniecznie ;) miejsca do zwiedzenia w Warszawie podczas weekendu? Jakieś ciekawe miejsca, knajpki… Byłabym bardzo wdzięczna :)

  3. Spacery to najlepsza okazja do rozmowy. Można poznać lepiej człowieka szczególnie jeśli dopiero się poznajecie lub spotykacie jakiś czas :).
    Drogi Drwalu mam do ciebie jedno małe pytanie które spędza mi sen z powiek. Co kupić facetowi na urodziny jeśli spotykamy się 3 miesiące?! Myślałam już nad wszystkim nawet przeszła mi przez głowę erotyczna bielizna (oczywiście dla mnie) i to nie jeden zestaw, ale nie za bardzo wiem czy to dobry pomysł po takim czasie. Z racji tego, że nie mogę sobie poradzić z tym problemem proszę, a wręcz błagam o pomoc. “Mój” Drwal jak chyba 90% facetów ma standardowe upodobania szybkie samochody, majsterkowanie przy komputerach i z tego co zdążyłam się zorientować to mnie.

  4. Przypadkiem natrafilam na Wasz blog i nie moge przestac czytac…czytam i czytam,podziwiami rozmyslam….Jak idealnie moze pasowac do siebie dwoje ludzi,jak o sobie piszecie,myslicie,tylko pozazdroscic…

Napisz komentarz