#jesteśmyZaniepokojone – co na to Drwal?

2

Wczoraj Alicja dodała post na naszym profilu. Wywołał wiele pozytywnych rekacji, jednak nie tylko… Wiecie dobrze, że niezmiennie wspieramy prawa kobiet. Niezmiennie wspieramy prawo do wolnego wyboru i wolnej decyzji. Alicja zadeklarowała to wprost. Powiedziała co myśli.

„A co na to Drwal?…” zapytał jeden z bardziej krewkich zadymiarzy w komentarzach, wcześniej obrażając Alicję i inne kobiety.

A Drwal na to tyle, że jakoś nie widziałem Cię kolego na ulicy.

Mam chrypę po ostatnich wieczorach i nie bardzo chce mi się gadać, więc będzie krótko. Poza tym jestem szczerze wkurwiony, a obiecałem nie przeklinać, więc niestety jak pisałem – będzie krótko.

Popieram Alicję w 100%. Stoję za nią murem, tu i na protestach.
Za… cholerę nie rozumiem, jakim prawem ktoś może odbierać wolność wyboru Kobietom? Jak w imię średniowiecznej instytucji zarządzanej przez facetów będących w teoretycznym celibacie,  samotny kawaler, stroniący od związków, nadaje sobie prawo do zakazywanie kobietom czegokolwiek, w konsekwencji skazując je na utratę zdrowia lub życia?

Spokojnie, to nie będzie blog polityczny i nigdy temu tematowi nie poświecimy ani grama waszego czasu. Jedno jest jednak ważne – nasz blog to miejsce, gdzie czcimy przede wszystkim wolność. Jesteśmy dorośli, bierzemy odpowiedzialność za swoje działania i chcemy ponosić za to konsekwencje. A zakaz oznacza nakaz – nie ma tu miejsca na decyzję.

Nie ma w nas litości ani zrozumienia dla tak ograniczonego myślenia, cynicznie obliczonego na jakiś handel polityczno-społeczny, które zakazuje wyboru i ogranicza wolność.

Nikogo do niczego nie namawiamy, nie zachęcamy do działania wbrew sobie, swojej wierze, przekonaniom, filozofii i życiu. W całym tym proteście chodzi o wolność… wolność wyboru.

To nie jest protest kobiet czy mężczyzn. To protest ludzi, którym zależy na możliwości wyboru.

Szczerze mi wstyd też za to, że najbardziej piskliwi, krzykliwi i wulgarni w komentarzach są panowie. Co wam daje to przeklejenie obraźliwych komentarzy, wyzywanie kobiet, wrzucanie dwuznacznych aluzji, aby po chwili oburzać się i komentować jak to niesmaczne jest zaklęcie „Wypierdalać”. Swoją drogą to niezła hipokryzja, bo jak panowie „mówią brzydko” to są tacy męscy, a jak kobiety przyparte do muru wyrażają swój gniew raptem jednym słowem to „męscy panowie” klasycznie próbują zawstydzania i protekcjonalnych upomnień, bo przecież kobiety mogą się najwyżej uśmiechać i prosić.

Jak można być taką dualną, rozchybotaną, tępą dzidą? Mówię do was Panowie piszący z capslokiem, jak to „UNFOLLOW, D….” albo „K…” czy próbujący edukować komentarzami z linkiem do telewizji partyjnej – proponuję grzecznie:  maseczka na mordeczkę i zapraszam na ulicę.

Sami ocenicie na własne oczy, nie tylko przez ekran komputera, kto jest na proteście. W tłumie ludzi  znajdziecie i młodych i starych, pary, całe rodziny. Wiele kobiet przychodzi ze swoim facetami, którzy nie kryją oburzenia na to co się dzieje. I nie wszyscy mają takie same poglądy, ale wszystko sprowadza się do tego, że Kobieta ma prawo wyboru. Sprzed monitora nie zbawisz świata.

A tym którym się nie chce ruszyć tyłka, wolą siedzieć i komentować przy piwku, warto przypomnieć starą maksymę: Kozak w necie….

Avatar

Komentarze2 komentarze

Napisz komentarz