Kanapeczki ze śledziem

0

Nigdy nie potrafiłam przekonać się do śledzi. Nastał jednak taki dzień, w którym oczywiście padło magiczne zdanie „ale ja lubię śledzie”. Tak, znowu Drwal ;) Miłość to jednak przedziwne uczucie, przez które można przekonać się nawet do śledzi – aby jednak nie było zbyt hardcorowo, zaczęłam od kanapek.

Kanapeczki ze śledziem

Kanapeczki ze śledziem to nic innego, tylko moja wariacja na temat popularnej, podobno rosyjskiej, sałatki.

  • 2 filety śledziowe
  • 2 buraki
  • 1 bagietka
  • szczypta soli i pieprzu
  • sok z cytryny
  • 2-3 ogórki konserwowe
  • 2 łyżki majonezu
  • 1 łyżka jogurtu greckiego
  • oraz opcjonalnie: pół czerwonej cebuli

Wykonanie kanapeczek jest, jak się domyślasz, banalne – choć trzeba się trochę przy nich pobawić. Zacznij od wyszorowania buraków, owinięcia ich pojedynczo w folię aluminiową i upieczenia – ok. 40 min. w piekarniku nagrzanym do 180 stopni. Gdy będą miękkie (sprawdź to widelcem), wyjmij je z piekarnika, ostudź, obierz ze skórki i zetrzyj na tarce. Jeśli nie chcesz skończyć z dłońmi przypominającymi barwą oparzenia trzeciego stopnia – rób to wszystko w rękawiczkach;)

Teraz już będzie z górki. Starte buraczki połącz z majonezem i jogurtem. Dopraw solą, pieprzem oraz skrop sokiem z cytryny. Bagietki pokrój, jeśli chcesz możesz je podpiec chwilkę w piekarniku. Ogórki pokrój na plasterki, a śledzie na niewielkie prostokąty.

Na każdą kromkę połóż buraczki, dwa plasterki ogórka i kawałek śledzia. Jeśli chcesz, możesz wykończyć całość półokrągłym plasterkiem cebuli (ja zwykle pomijam cebulę;)

 

Napisz komentarz

Zapisz się na nasz gorący Newsletter

Otrzymasz od nas:

Wystarczy, że zostawisz swoje imię i adres email... Zapraszamy!

Zapisz się na Newsletter