Klapsy, czyli przyjemna kara

5

„Uderz mocniej…” znacie te słowa? Jeżeli nie, to wszystko przed Wami. Delikatna pieszczota, czasami siarczyste klepnięcie… oraz cała gama pośrednich muśnięć, dotknięć, szarpnięć i lekkich uderzeń –  czyli opowiem o tym, jak przyjemna, delikatna i konkretna może być kara.

W naszym związku mamy swój rytuał, który właściwie jest też naszą wadą. Zawsze, gdy gdzieś się wybieramy z Alicją, ubieramy się perfekcyjnie tylko po to, aby sprawdzić jak szybko można zmienić stan perfekcyjny na perfekcyjny i pachnący seksem. Kilka tygodni temu, kiedy szykowaliśmy się na uroczystą kolację, Alicja była zawrotnie ślicznie ubrana. Miałą na sobie idealną czarną sukienkę, pończochy, czarne szpilki… Już mieliśmy wychodzić, ale tak ślicznie pochylała się nad szkatułką z biżuterią, szukając czegoś w swoich drobiazgach. Pochylała się i nieopatrznie spojrzała mi w oczy, w ten swój niewinnie wulgarny sposób… A że kilka chwil wcześniej była bardzo niegrzeczna, cóż, musiała ją spotkać surowa kara.

Nieskazitelna czarna sukienka nie stanowiła przeszkody, zupełnie niepotrzebne majteczki również poddały się po pierwszym konkretnym szarpnięciu. Potem przyszedł czas na klapsy…

To nie było nasze pierwsze spotkanie z klapsami, ale pierwsze, po którym bardzo zależało nam, właściwie Alicji, aby nie siedzieć. Zatem po kurtuazyjnym odhaczeniu listy, wymknęliśmy się po angielsku skończyć rzeczy, które skończone być powinny…

Klapsy, czyli przyjemna kara

Nie martwcie się, nie będę was zanudzał tym o się działo później, opowiem za to coś o samych klapsach. Wcześniej jednak poczytajcie o słodkiej chłoście, czyli delikatnym wstępie do narzędzi sprawiających przyjemność nie tylko dla Pań ;)

Jeżeli nigdy nie dałeś klapsa swojej Pani i nie rozumiesz gdzie jest ta cała przyjemność, o której mówię… może wyjaśnię:

Po pierwsze – klaps to jedyny moment, gdy jako facet możesz podnieść rękę na kobietę. A że przy okazji sprawiasz jej tym przyjemność, zatem powinieneś korzystać.

Po drugie – klaps nie zrobi z Ciebie faceta, ale jeżeli nim jesteś i Twoja Pani przyjmie go z wdzięcznością, nie odmawiaj jej tej przyjemności.

Dlaczego?… cóż – może proszę się o kłopoty, ale Panie czasami potrzebują pokazania, kto tak naprawdę rządzi, a klaps to doskonały wstęp do takich pokazów… Potem możesz ją przyprzeć do ściany, zerwać ubranie, dokładnie, konkretnie i brutalnie zmęczyć bez pytania czy jej się podoba, a na koniec przytulić, pocałować i zapytać czy zrobić jej kanapkę (sama nie powinna w tym stanie wychodzić z łóżka).

Teraz pewnie oczekujecie dokładnego instruktażu jak dać klapsa?… Wybaczcie – uruchomcie wyobraźnię…

Podpowiem tylko, że poza klapsami masz jeszcze zęby… Możesz też poszarpać swoją Panią trochę za włosy, to też może sprawić jej przyjemność, ale przede wszystkim zacznij od kilku bardzo siarczystych klapsów. Idę o zakład, że po kilku razach usłyszysz „Uderz mocniej…”

W końcu nie tylko kwiatek uszczęśliwia kobiety ;)

Od Alicji - słodka chłosta i klapsy

Komentarze5 komentarzy

  1. Lubię i sama odwzajemniam :) pupa mojego drwala aż się o to prosi. Po sprzedaniu nieoczekiwanego klapsa uciekam niczym zwierzyna by obudzić w moim drwalu instynkt drapiezcy. A gdy już mnie złapie…. ;)

  2. Racja, racja i jeszcze raz racja.
    Muszę przyznać, że uwielbiam dostawać klapsy od swojego Drwala. Tak samo uwielbiam gdy szarpie mnie za włosy czy gryzie, choć nieraz zostają po tym widoczne ślady :)
    Ale trochę szalonego uniesienia jeszcze nikomu nie zaszkodziło :)

Napisz komentarz

Zapisz się na nasz gorący Newsletter

Otrzymasz od nas:

Wystarczy, że zostawisz swoje imię i adres email... Zapraszamy!

Zapisz się na Newsletter