Po co kobiecie seksowna bielizna?

14

Dawno dawno temu, gdy jeszcze nie mieszkałam z Drwalem i pielęgnowaliśmy zwyczaj weekendowych hotelowych randek zdarzyło mi się otworzyć mu drzwi w uwodzicielskich czarnych koronkach. Nie spodziewał się tego wówczas zupełnie, bo znał mój rozkład dnia, wiedział dokładnie o której dojadę na miejsce i – co istotne – gdy tylko wyszedł ze swojej pracy od razu do mnie zadzwonił. Rozmawiał ze mną o nieistotnych rzeczach blokując mi tym samym opcję zrobienia się na bóstwo. A przynajmniej taki miał plan, bo okazałam się od niego trochę sprytniejsza – i po prostu wyszłam z pracy godzinę wcześniej niż zawsze ;)

Zdążyłam wziąć prysznic, poprawić makijaż, założyć bieliznę, której nigdy wcześniej nie widział. Wciągnęłam na nogi pończochy, założyłam szpilki i… odebrałam jego telefon. Rozmawialiśmy jak zawsze, splatając ze sobą nasze ulubione emocje – lekkie zmęczenie kończącym się dniem pracy, nostalgię spowodowaną kolejnym zachodzącym słońcem, ekscytację tym, że za chwilę wtulimy się w swoje ramiona. Rozmawialiśmy tak długo, aż on zapukał do drzwi, ja mu otworzyłam i…

wyjdź za mnie – powiedział bez chwili zawahania ;) Zresztą w tekście o seksownej bieliźnie Drwal sam się przyznał do tej wielce męskiej reakcji. Cóż, gdy w grę wchodzą podwiązki i przezroczysty stanik facet przestaje panować nad swoimi myślami ;)

Po co kobiecie seksowna bielizna

Po co o tym wszystkim opowiadam? Po to, że na pierwszy rzut oka można odnieść wrażenie, że jest to krótka opowieść o tym jak pomieszać zmysły seksowemu facetowi. Nic jednak bardziej mylnego. Ta opowieść nie jest wcale o facecie tylko o tym, ile w naszej głowie zmienia kilka skrawków sugestywnego materiału.

Za każdym razem, gdy zakładam piękną bieliznę mimowolnie zerkam w lustro i… widzę jaka jestem piękna. Nie chodzi o proporcje ciała, o sylwetkę, pełny biust czy uda – nie. Chodzi mi o siłę kobiecości, jaka błyska gdzieś między koronkami. Stoję przed tym lustrem, patrzę i po prostu uśmiecham się do siebie. Czasem sobie przy okazji potańczę, innym razem pooglądam się z każdej strony, jeszcze innym – wybiorę najlepszą pozycję i zrobię zdjęcie dla Drwala. Dorosłam do tego, by podobać się sobie w koronkach i bez, by akceptować swoje ciało i wiedzieć jak je ładnie opakować. Przestałam trzymać najlepsze rzeczy na „lepsze okazje”, bo cóż jest lepszą okazją od dnia, w którym budzę się zdrowa, szczęśliwa, zakochana we wspaniałym mężczyźnie, który w dodatku odwzajemnia to uczucie? Jeśli coś daje ci szczęście, to po prostu to rób, głosi jakieś mądre przysłowie – i przecież jest w nim tak wiele prostej prawdy. Po co trzymać w koronki w szufladzie, skoro założone nawet pod zwykły dres od razu dodają mi sto punktów seksapilu? ;)

Wtedy w hotelu, gdy zapinałam podwiązki pasa zerknęłam w lustro – i wiedziałam. Wiedziałam, że Drwal zachwyci się nie nowym kompletem bielizny, tylko tym jak zmysłowo się w nim poruszam. Wiedziałam, że nie będzie się mógł opanować i zacznie całować moje ciało przez materiał, delikatnie przegryzać odznaczające się sutki, zachłannie lizać wszystkie skrawki materiału… bo przecież delikatne koronki nie wymagają nawet zdejmowania. Wiedziałam, że pozostanę ubrana przez co najmniej kilka intensywnie namiętnych razów… Wiedziałam, że tworzę mu w głowie kolejny obrazek życia, który już zawsze będzie widział po przymknięciu powiek. Wiedziałam to, bo czułam się wtedy najseksowniejszą kobietą świata.

Napisaliśmy kiedyś, że bieliznę kobieta zakłada przede wszystkim dla siebie, by czuć się pięknie, seksownie, uwodzicielsko. Tak właśnie powinno być. Powinnaś wkładać na siebie swoją najlepszą bieliznę, odważnie patrzeć w lustro i widzieć tę kobietę, która może podbić świat. Bo gdy Ty będziesz widzieć w sobie boginię, to to samo zobaczysz w spojrzeniu swojego faceta.

Ps. Tylko tego wyjdź za mnie nie traktuj zbyt poważnie. To po prostu krew odpłynęła chwilowo z mózgu ;)

White Rvbbit – Mad Cat No. 1

 

Komentarze14 komentarzy

  1. I jak tu Was nie kochać… ?😘 💝👙💄💅 Bielizna potrafi zdziałać cuda ,też coś o tym wiem 😈

  2. A jeśli nie czyje sie seksowna a skrępowana?? Mimo tego ze wiem, że moj P patrzy na mnie z porządkiem?? Nie chodzi o to ze mam w wielu miejscach za duzo, ale chodzi o blizny ktore sa i nie umiem o nich zapomnieć??

      • Alicjo blizny po stracie odrobiny kobiecości, po usunięciu jajnika, po usunięciu guza w prawej piersi, blizny tygrysie paski ( tak wiem pokazują, że mam dwójkę dzieci… mimo, że dawali mi z jednym janikime 40 % szansy na bycie matką ) nie umiem Ci tego wytłumaczyć, czie czuję się seksowna, czuję się czasem zbyt skrępowana. Zbyt duży biust zbyt duże biodra, nawet to aż tak mi nie przeszkadza.

        • Agnieszko dawno czytam tego bloga;dawno zbieram sie na napisanie kilku slow do Alicji i Drwala,ale to Ty mnie zobilozowalas… Każda z nas ma mankament;blizny czasem z naszej winy czasem nie. Ty jestes bohaterką! Masz dwoje dzieci na ktore mialas nikle szanse. Dzieci to nie sama słodycz, ale z pewnoscia gwarancja milosci bezwarunkowej!!! Tyle sily do tegp potrzeba… To wlasnie Twoj mezczyzna powinien zauważyć! A jesli nie…. bo jest zabiegamy praca, dziecmi, grami czymkolwiek-zaskocz go. Najpierw uwierz w siebie usiadom sobie jak jestes SILNA(tyle przeszlas) a pozniej okaz mu to w super bieliznie. Nie musi byc droga, nie z markowego sklepu, nie musi pokazywac ciala(jesli wolisz); zaskocz go i czekaj na jego rekacje. Uwierz w siebie!

          • Dziękuję Ci za miłę słowa :) aż łezka się mi w oku pokazała, muszę się zmobilizować aby zacząć walczyć o lepsze ciało, może wtedy blizny będą mniej przeszkadzały …. wiem, że każda blizna ma swoją historię, każda blizna jest ważna. Moje leczenie hormonalne teraz trwało 8 miesięcy, zmieniło mnie to , moje myślenie i że stałam się inna , boje się aby nie usunęli mi jajnika drugiego ( mieć 40 lat i nie być kobietą??) Dlatego walczę, i chyba to sprawiło, że stałą się grubsza, zgorzkniała?? Muszę przykleić uśmiech i znów zacząć być seksi <3

        • Agnieszka Twoje blizny to nie są Twoje wady czy niedoskonałości, to Twoja oryginalność, Twoja walka, Twoja siła i w końcu Twoje doświadczenie. Jeśli chodzi o blizny na brzuszku, wystarczy że skomponujesz sobie szerszy pas do pończoch z gęstej koronki. Polecam czarny wtedy możesz go komponować z różnymi kolorami i z czernią i zawsze będzie pasował.. Ja mam blizny na nogach, latem chodzę w leginsach, bo inaczej mam wrażenie że każdy patrzy na te blizny.. Przy moim drwalu mogę chodzić w ponczochach, albo bez i w jego spojrzeniu nie ma krytyki, lecz oczarowanie moim wygladem, to on daje mi siłę i to on utwierdza mnie w przekonaniu że jestem piękna. Z tego co napisałaś również wynika że i Twój drwal tak twierdzi na Twój temat, zaufaj mu i uwierz w jego spojrzenie, jego słowa. To z nim żyjesz na codzień i jeśli on wracając po pracy wraca do Ciebie i tak twierdzi to wierz mi że jest to prawda. Kiedyś słyszałam takie słowa „Moja kobieta, nie ważne czy ma cellulit, albo blizny, to jest to moja kobieta i jest najlepsza” Nie warto tracić czasu na szukanie niedoskonałości, chcesz poćwiczyć czy pobiegać? Idealnie, lecz nie rób tego dla innych, zrób to dla siebie, bo efekty też osiągniesz Ty a nie inni, inni będą Ci albo gratulowac, albo zazdrościć. Ważne żebyś Ty czuła się dobrze. Zawsze walcz o siebie, jesteś piękna <

    • Kazdy ma swoje mankamenty i kompleksy… Ale powinnas z rozumiec ze do szczescia trzeba akceptacji samego siebie… Samiec zawsze popatrzy za „ladna” ale jesli naprawde kocha to dla niego ty bedziesz boginia i on te twoje mankamenty bedzie traktowal jako to cos co cie odroznia od tych wszystkich innych … Ja wiem ze wiekszosc uwaza ze facet to swinia ale tylko do chwili az znajdzie swoja polowke wowczas siw duzo zmienia… Wiec kolezanko obroc blizny w atut a nie kompleks.. powodzenia ;)

      • Możliwe, że masz rację tyle, że ja się krępuję i nie potrafię być seksowana dla swojego P, nie emanuje ze mnie sexapil :) nie slyszę słów, nie słyszę komplementó może to też mnie odstrasza?

    • Agnieszko ja też mam straszne blizny na ręce nodze i biodrze wszystko po jednej stronie-wypadek 10 lat temu i powiem Ci że właśnie w takich fatałaszkach czuję się bardziej seksi niż nago. Uwierz w siebie i poeksperymentuj z ciuszkami a poczujesz się lepiej.

  3. Dokładnie! To jak się ze sobą czujemy odzwierciedla się na zewnątrz. Jeżeli będziemy się czuły boginiami w przepięknych pończoszkach to nimi będziemy, a potem to już tylko szalono :)

  4. Na Instagramie gorąco polecasz White Rvbbit, skusiłam się na komplet, ale póki co nosiłam bez pasa – rewelacja. Alicjo, jak to jest z pasami u nich? Da się nosić na co dzień, czy jednak 4-żabkowy pas jest za słaby na chodzenie po mieście i lepiej go zostawić na łóżkowe zabawy?

    • Alicja

      M. chyba tylko pas Stripes noszę normalnie w dzień, resztę zostawiam do łóżka lub noszę do pończoch samonośnych (tak lekko je łapię wtedy, tylko dla efektu wizualnego). Szczerze mówiąc to z niecierpliwością czekam, aż wreszcie wypuszczą pasy dzienne, a wiem, że będą warte grzechu bo jeden nawet testowałam na początku roku. Przeboski. 6 dużych metalowych żabek, więc pełne trzymanie pończochy i design taki z pazurem. Póki co – czekamy :)

Napisz komentarz

Zapisz się na nasz gorący Newsletter

Otrzymasz od nas:

Wystarczy, że zostawisz swoje imię i adres email... Zapraszamy!

Zapisz się na Newsletter