Kobiecy orgazm – przewodnik dla faceta

21

Z pełną świadomością, że wchodzę na grząski teren, chciałbym dodać kilka słów na temat kobiecego orgazmu, o którym pisała Alicja. Z drugiej strony dla prawdziwego Drwala orgazm kobiety powinien nie mieć tajemnic tak samo jak co?… no oczywiście – wiązanie krawata i ostrzenie toporka ;)


Będzie to szybki samouczek, dekalog dla faceta jak doprowadzić swoją Panią do orgazmu, a wodę do wrzenia… (nie odwrotnie) :P

Po pierwsze: Ona kończy pierwsza

Doprowadź ją do orgazmu za wszelką cenę. Nie pozwól sobie na chwilę słabości, musisz to zrobić z uśmiechem i pasją. Nie pozwól jej nawet pomyśleć o tym, że to obowiązek. A jeżeli sam tak myślisz… to zajmij się może swoją nową konsolą, albo oglądaniem TV… a nie seksem. Seks na przymus to żadna przyjemność ani dla Ciebie, ani tym bardziej dla niej. Tylko nie płacz potem, że musisz to robić w chusteczkę…

Po drugie: nie spiesz się

Zwłaszcza jeżeli robisz to pierwszy raz, nie śpisz się. Masz przed sobą cały dzień/noc. Wyluzuj i nie buduj sztucznego napięcia. Jak Ci się gdzieś spieszy to odpuść sobie. Skup się na swojej Pani, nie na tym co będziesz robił po seksie. To ona jest najważniejsza.

Po trzecie: Tajna broń – mineta

Seks oralny to doskonały wstępniak, ale też cel sam w sobie. Możesz ją spokojnie doprowadzić do fantastycznego orgazmu tylko swoim językiem… zanim jeszcze rozepniesz pierwszy guzik swojej koszuli. I to nie raz… Pisałem już o idealnej minecie. Zapraszam zainteresowanych Drwali w długich krawatach ;)

Po czwarte: poszukaj jej ulubionej pozycji

Nie martw się, nie będę teraz rzucał słownikowymi tekstami. Poszukaj co ona lubi i wybieraj te pozycje, które pozwalają Ci dodatkowo pobawić się jej tyłkiem lub łechtaczką, a idealnie – jednocześnie i tym, i tym. Dlatego też pozycja z wypiętym tyłkiem (czyli na pieska), może wnieść bardzo dużo do waszej sypialni…
O pozycjach pewnie napiszemy niebawem, aczkolwiek zawsze możesz sięgnąć po klasyczną Kamasutrę, jeżeli brakuje Ci wyobraźni ;)

Po piąte: Musi być pikantnie

Już o tym wspomniałem. Ale im pikantniej i intensywniej (nie znaczy szybciej), tym bardziej prawdopodobny jest sukces. Nie poddawaj się i eksperymentuj. Nie mówię od razu o zabawie tyłkiem na poważnie, ale np. lekkie pieszczenie będzie działać cuda… Poza tym masz cały arsenał pikantnych metod, od lekkiego przygniatania, po wiązanie, kajdanki itp. Może tak być, że Twoja Pani lubi ostrzejszy seks, a Ty do tej pory oferowałeś jej jedynie delikatność misjonarza… czasami warto sprawdzić gdzie są granice. Delikatność na co dzień możesz rekompensować sobie ostrością w łóżku ;) Sprawdź na co pozwoli Ci Twoja dama ?

Po szóste: Pozwól sobie pomóc

Jeżeli jesteś ciekawy jak ona sama to robi lub nie jesteś pewny czy właściwie ją dotykasz, liżesz… czy robisz to co lubi – poproś ją delikatnie o pomoc, niech spróbuje Ci pokazać jak to robi sama, naśladuj jej ruchy… Poproś, by zrobiła to przy Tobie do końca, Ty tylko patrz lub jeżeli pozwoli lekko jej pomagaj. To bardzo ważna lekcja, możesz się dowiedzieć naprawdę dużo o Twojej Pani, więc… bądź pilnym uczniem.

Po siódme: Każda kobieta przeżywa to inaczej

Facet ma orgazm w standardzie i ciężko ukryć to czy skończył czy nie… U Twojej Pani nie jest to takie oczywiste i możesz przygotować się na różne reakcje. Możesz nawet nie zauważyć tego, że Twoja Pani już skończyła. Tutaj zaczyna się pole do szczerej rozmowy i wspólnej nauki siebie. Najważniejsze: jeżeli nie masz pojęcia czy Twoja Pani miała orgazm, nie narzucaj się i nie oczekuj fajerwerków. Naucz się jej reakcji, bądź bardzo uważny, z czasem zorientujesz się co się dzieje i gdzie jesteś…

Kobiecy orgazm przewodnik dla faceta

Po ósme: Nie daj się nabrać

No tak… niestety. I to nie jest złośliwe drogie Panie. Wiem, że czasami patrząc na nędzne męki waszych facetów staracie się ich jakoś pocieszyć… Pytanie tylko, czy nie rezygnujecie świadomie z czegoś, na co facet ciężko pracuje? Może dajcie mu jednak szansę?

A Tobie Drwalu radzę, jeżeli masz wątpliwości, nie zadawaj pytań. Jeżeli robisz to nie tak i czujesz, że możesz coś poprawić, to popraw. Twoja Pani, jeżeli wie jak to działa będzie mogła zasymulować praktycznie wszystko, łącznie z mitycznymi skurczami. Wiem, że to może być dla Ciebie trudne, ale nie szukaj tutaj złych intencji w jej zachowaniu. Spróbuj poszukać rozwiązania problemu. Stara jak świat zasada mówi, że dobry seks wieczorem zaczyna się przy śniadaniu. Może spróbuj bardzo się postarać, kino, kolacja, spacer, wino, obserwuj ją…. I do niczego nie zmuszaj. Orgazm nie jest celem samym w sobie… ale warto o niego powalczyć. Naprawdę warto!

Po dziewiąte: Nie pytaj „Miałaś?”

„Dobrze Ci było?”, „Doszłaś?”… dwie sekundy po fakcie… te pytania są takie smutne. Rozumiem, że czasami się wyrywają, ale najlepiej zapomnij o nich jeżeli potrafisz. Skup się na niej, a nie będziesz musiał więcej zadawać takich pytań. Chcesz o tym porozmawiać? Ok. Pogadaj, usiądź z nią, przytul ją, nalej wina i pogadajcie, na spokojnie. Nie tuż po – tuż po musisz ją przytulić… i tyle.

Po dziesiąte: Skończ ją drugi raz przed Tobą

Nie po to aby coś udowodnić… Po to, że to Twoja Pani, poza tym nie wiem czy wiesz, ale czeka Cię rewanż. A im bardziej na niego zapracujesz… tym więcej dostaniesz. Warto się postarać.

I kilka uwag dla prawdziwych Drwali. Gdy już dojdziesz do wprawy, rób tak, żeby masturbacja była jedynie nędzną namiastką seksu z Tobą. Wiem, że nie musi być to takie oczywiste. Ale to naprawdę niezły komplement… jeżeli jesteście wystarczająco szczerzy by sobie to mówić… Bo chyba mówisz jej, że czasami sam ostrzysz toporek? ;)

No i to o czym powtarzam całkiem często – skończ ją pięć razy zanim pomyślisz o finiszu. To nie bajka, ani efekciarski tekst. Skończ ją kilka razy. Traci przytomność po 5 razy? Zrób jej kawę i upewnij się, że nie zasypia (jak zasypia z nudów… robisz coś źle ;) ) Pamiętasz co mówiłem o rewanżu po drugim razie? Wyobraź sobie co będzie po ósmym, gdy już ustąpi drżenie. Możesz też poprosić o kanapkę. Jeżeli po waszym seksie jest w stanie dojść do kuchni i zrobić Ci kanapkę, słabo się spisałeś. Nie zasługujesz na tę kanapkę. Popracuj nad sobą… w łóżku nie je się kanapek. Sam wstań i wstaw wodę na kawę… czeka Cię długa noc (mówiłem że będziemy doprowadzać wodę do wrzenia?) ;)

Komentarze21 komentarzy

  1. Ja myślę, że po prostu niektóre kobiety, chyba nie są zdolne do orgazmu, anatomicznie, psychicznie itp,a tym którym się pod tym względem `powodzi` raczej tego nie zrozumieją :) Może i warto wyznaczać sobie cele, ale dążenie do czegoś za wszelką cenę, a czego się nigdy nie miało tylko słyszało o tym może być bardziej niezdrowe niż konstruktywne :) Jak kobieta nie szczytuje X lat, to chyba jedynym wyjściem jest się z tym pogodzić, a czy kiedyś przyjdzie ten orgazm czy też nie, pozostawić samemu sobie.. Pozdrawiam !

    • No dokladnie. Nigdy w zyciu nie doszłam dzieki komuś…i chocby nie wiem jak sie starac nie umiem…i co z tym zrobisz…no nic.

      • Alicjo wszystko przed Tobą. Absolutnie pomaga ćwiczenie mięśni Kegla (pomyśl o kulkach gejszy :)) plus przestań myśleć w łóżku. W łóżku masz tylko i wyłącznie czuć. I też myślałam, że to nie możliwe. Możliwe! Trochę trwa doprowadzenie się do tego stanu, ale trudno o przyjemniejsze ćwiczenia :)

        Cierpliwy partner to skarb, ale najwięcej zależy od Ciebie.

    • Ja nie szczytowalam 10 lat. Potem sie okazało ze chyba byłam niewystarczająco dojrzała. I niedługo potem facetowi tez sie udało osiągnąć u mnie sukces. Mega zaufanie, uczucie i absolutnie nie spinanie sie, nie oczekiwanie ze to musi nastąpić. I w koncu sie uda :)

    • Absolutna bzdura! Poza kilkoma może przypadkami medycznymi. Każda zdrowa kobieta jest zdolna do orgazmu. I to każdego. Wystarczy tylko ćwiczyć z chętnym partnerem. Nie miałam orgazmu pochwowego przez 14 lat mojego małżeństwa bo mi wmówiono, że jak mam łechtaczkowy to mam się cieszyć. A tu proszę! Gdy przestałam wierzyć w te bzdury to i orgazm i wytrysk jest.
      Tak więc drogie panie, nie dajcie sobie wmówić, że to jest niemożliwe. Nasze ciała są zdolne i do 8 wspaniałych orgazmów.

      Panowie czytać i wziąć do serca co napisane powyżej!

      Ps. A nagroda po sprezentowaniu kobiecie czegoś takiego zapewniam jest warta starań :)

  2. Czytając wasze teksty, aż z przyjemnością oceniam starania mojego faceta na 9 z 10 pkt. :) „Przypadkowe” pozostawienie otwartej strony na telefonie dostarczyło kolejnych punktów ;) Najbardziej cieszy mnie sam fakt, że nie musiałam go namawiać czy zmuszać a sam zechciał wypróbować czegoś nowego I być pilnym uczniem. . :)

  3. Ja powiedziałam o Was mojemu facetowi, ze znalazłam świetne miejsce w necie :p i czasem podsyłam mu różne smaczki :) Skoro rozmawiamy o różnych zainteresowaniach, to przecież podzieliłam się zainteresowaniem :p

  4. jest jakiś sposób aby osiągnąć orgazm podczas seksu…? jedyny jaki potrafię osiągnąć to gdy ja jestem na górze i mam kontrole…
    prosze o rade

  5. Czytam Was od niedawna i nie ukrywam jestem pod wrażeniem :) jeśli jest jakiś tekst który chce przekazać swojemu drwalowi a nie jesteśmy akurat blisko siebie robię scrina ( za pierwszym razem byl to fragment o skończeniu kobiety -był w szoku że dostał ode mnie taki tekst ) potem dyskusja na dany temat albo bez słów bierze się do pracy :)
    Alicjo,Drwalu DZIĘKUJĘ :)

  6. Ja niestety trace nadzieje by zadowolic moja Żonę. Czytam od pewnego czasu bezfaruszka ale i wczesniej staralem sie bardziej skupic na kobiecie niz na sobie (moze dlatego ze mam zawsze problem z dluzszym wspolzyciem). Z gry wstepnej z reguly jest masaz, rozluznienie, a potem wiadomo rozne pozycje ale jezeli dochodzi do calowania jej piersi to kategorycznie nie chce, dalej.. minetka kiedys (3-4 lata temu) byla bardziej „otwarta” teraz jak tylko sie zblizam w tamte okolice to od razu sie prezy i nie chce, nawet ostatnio zaczalem tak pytac wczesniej do uszka czy moze chce, to od razu odrzuca pomysl. Przestaly ja tez interesowac albo inaczej nie chce sie angazowac (jak wczesniej) w rozne pozycje. Tylko klasyka. Nie chce tutaj sie żalić ale bardziej wypunktowac fakt ze jezeli facet stara sie, chce cos urozmaicic itp i nie ma aprobaty z drugiej storny to po pewnym czasie facet tez odpuszcza powoli.

Napisz komentarz

Zapisz się na nasz gorący Newsletter

Otrzymasz od nas:

Wystarczy, że zostawisz swoje imię i adres email... Zapraszamy!

Zapisz się na Newsletter