Kobiecy wytrysk wg Drwala

15

Kobiecy wytrysk często jest odbierany przez facetów jako forma nagrody, bardzo przyjemnej nagrody, za wykonaną „ciężką” pracę. Na pewno pamiętacie tekst Alicji, w którym z wdziękiem omawia wszystkie techniczne aspekty na jakie powinna zwrócić uwagę kobieta, gdy myśli o mokrych zabawach. Teraz zajmiemy się jednak facetem…

Zanim przejdę do szczegółów, dodam dwa słowa na temat squirtu z męskiego punktu widzenia. Kobiecy wytrysk, tak jak pisałem, może mieć formę nagrody za przyjemność, jaką sprawiasz swojej Pani. Facet może odebrać też to za rodzaj potwierdzenia swoich „umiejętności”, ale tutaj sugeruję daleko posuniętą ostrożność, zwłaszcza dla mniej doświadczonych Drwali – to, że raz coś się komuś udało, nie znaczy, że jest się w tym mistrzem. A nawet jeżeli myślisz, że jesteś, nie warto rezygnować z kolejnych ćwiczeń i poszukiwań… Te ćwiczenia nie przetrenowały jeszcze żadnego Drwala ;)

Skoro już pozwoliłem sobie na tradycyjną wycieczkę w stronę facetów, mogę skupić się na Paniach i na tym co Drwal może, musi lub powinien robić.

Warto zaznaczyć, że kobiecy wytrysk wcale nie musi łączyć się z orgazmem. Owszem, często Pani jest tak dobrze, że dokładnie w tym samym czasie szaleńczo pulsuje, jednak nieraz udawało mi się zatrzymywać Alicję tuż przed lub w czasie, gdy sama nie była w stanie powiedzieć czy to już, czy jeszcze nie ;)

Nie ma jednej sprawdzonej metody na wytrysk. To, co działa kilka razy, czasami nie działa przy kolejnej próbie… Co prawda z Alicją mamy jedną sprawdzoną metodę, przy której potrafię wycisnąć z niej każdą kropelkę już po kilku ruchach, ale o tym kiedyś ;) W końcu lepiej dać wędkę, niż rybę… a rybkę znajdźcie sami ;)

Kobiecy wytrysk wg Drwala

Po pierwsze –  pożądanie

… a dokładniej energia i emocje rozkręcone do tego stopnia, że przechodząc obok niej, nie możesz jej nie pogłaskać… nie sprawdzić jak pachnie. A gdy przychodzisz zapytać jak się czuje, co robi, co czyta, czy chce herbatę, to na Twoje jedno długie spojrzenie ona zapomina, o co pytałeś i robi się gęsto, konkretnie – i tylko trzeba zamykać oczy jak szarpiesz za koszulę (wspominałem już o trzaskających guzikach?)

Po drugie – dużo bodźców

Najlepiej w tym samym czasie. Ale buduj to napięcie powoli. Wcale nie musisz jej rozebrać, aby poczuła Cię wszędzie. Wystarczy, że będziesz precyzyjny, konkretny i będziesz długo budował napięcie. Polizanie jej sutków przez 3 sekundy i całus w szyję nie wystarczy. Wyliż ją konkretnie. Warunek konieczny to wypełnienie absolutne, czyli taki moment, gdy wiesz, że Twoja Pani jest po prostu CAŁKOWICIE Twoja i na każdym poziomie wypełniasz ją sobą. Musi czuć Cię absolutnie wszędzie i musi myśleć tylko o tym, że już nie wytrzymuje, już chce abyś w nią wszedł…a Ty się ciągle bawisz…

Po trzecie – nie spiesz się…

Masz mnóstwo czasu. Buduj napięcie powoli. Wyliż ją trochę i przerwij. Wróć do całowania. Nie pozwól, aby napięcie opadło, ale nie podsycaj go bardzo. Im dłużej jest podniecona, im dłużej jej nie dajesz tego, co chce, tym większy apetyt i gwałtowniejszy koniec. Baw się nią. Zbliżaj i odpuszczaj. Udawaj, że interesuje Cię coś innego. Niech nawet się trochę pozłości.

Po czwarte, rób to konkretnie

Gdy już będziesz widział, że jest na skraju… doprowadź ja jeszcze raz do wrzenia i odpuść, i jeszcze raz i odpuść. A gdy będziesz ją kończył… nie odpuszczaj. Nie daj się jej zsunąć, zeskoczyć, odepchnąć Cię. Przytrzymaj, przyduś jak trzeba i skończ ją bardzo konkretnie. Jak?…

Naprawdę mam powiedzieć?

Jesteście pewni?

No dobra, przekonaliście mnie ;)

Zakładam, że Twoja Pani jest na skraju i błaga, abyś ją skończył lub sama się za to zabiera. Nie pozwól jej. Jesteś dżentelmenem? Zatem do pracy, nie pozwól swojej Pani się samej tak długo męczyć.

Podczas lizania

Gdy kończysz, skup się w ostatniej fazie na łechtaczce i staraj się być maksymalnie precyzyjny. Cała trudność tutaj polega na tym, że Twoja Pani może chcieć Ci uciec, skopać Cię lub będzie chciała wykręcić się z tej pozycji, gdy już dojdzie. Nie pozwól jej. Musisz ją bardzo mocno przytrzymać. To nie będzie łatwe. Ale im dłużej będziesz pracował językiem – podczas gdy ona w spazmach będzie odpadała – tym większa szansa, że zaliczysz ciepły prysznic prosto w nos… Podpowiem że kulki potrafią przyśpieszyć i wzmocnić jeszcze ten strumień, o czym już pisaliśmy ;)

Podczas zabawy palcami

Tutaj najlepiej, abyś w ostatniej fazie wylądował za Panią, oplótł ją konkretnie (ręce rękoma i nogi nogami) i bardzo mocno przytrzymał. Gdy będziesz tak kończył, zasada jak powyżej. Precyzja i finisz na Twoich warunkach…

Gdy jesteś na Pani

Tutaj cała nadzieja w Twoim toporku. Musisz ja wypełniać maksymalnie i szukać takich pozycji, które pozwalają na głęboką i bardzo ciasną zabawę. Podpowiadam, że doskonale przy tym smakują jej paluszki (wysil wyobraźnię ;) Co do finiszu, zasada jak powyżej, Twoje warunki, nie pozwól jej uciec… Tu masz łatwiej, bo masz do dyspozycji swój ciężar.

Gdy jesteś za Panią

W czasie gdy jesteś za Panią, bardzo pomaga równoczesna zabawa jej łechtaczką lub tyłkiem… resztę znasz.

Gdy Pani na Tobie siedzi

Na koniec najłatwiejsza pozycja. Wystarczy jej trochę pomóc, bardzo do siebie przytulić, rozkołysać rękoma jej biodra, opleść i gdy chce kończyć, skończyć za nią…

Co dalej?

Panie teraz idą wypić trochę wody, soczku, wina.. (dbamy o nieodwodnienie ;)) a Panowie… rozgrzewka i do dzieła. Soczystych eksperymentów ;)

Komentarze15 komentarzy

  1. Jestem biseksualna i wypowiem się z dwóch (trochę sprzecznych) stron:
    1. Jako dziewczyna nie jestem pewna czy chciałabym przeżyć wytrysk z moim Drwalem. Jest to dla mnie… raczej krępujące. Po mimo, że jest to pewnego rodzaju “nagroda” moja psychika stawia mi lekki opór.
    2. Ale z drugiej strony, gdybym była z partnerką, taki wytrysk na pewno byłby dla mnie pewną satysfakcją i dowodem na to, że jednak dałam jej rozkosz.
    Podsumowując, trzeba przełamać tą psychiczną blokadę i gdyby kiedyś zdarzyło mi się “wytrysnąć” spojrzę mu w oczy a nie schowam twarz w poduszkę :)

      • No właśnie moja dziewczyna też się boi,zawsze gdy czuje że to nadchodzi…to każe mi przerwać. Jak to ona mówi “Nie chcę sikać do łóżka”…

        • Tez tak mialam… zawsze bylo ze bedzie lozko mokre, auto mokre. Az wkoncu moj powiedzial: w dupie ma to lozko, przyssal sie do lechtaczki czujac jaka jest nabrzmiala i poszlo… a raczej trysnelo mu z impetem prosto w twarz :-) … a pozniej juz nie bylo hamulcos …

  2. Przyznam się Wam do czegoś… Kiedyś podczas minetki wraz z penetracją palcami poczułam specyficzne doznanie. Tak jakby COŚ właśnie się zbierało do wytryśnięcia… Niestety w obawie o skutki, przerwałam (zmieniłam) tę sytuację… Dziwne, prawda? No, ale cóż. Do tej pory to się nie powtórzyło, jeśli jednak nastąpi, to podzielę się z Wami finałem :-)

  3. No właśnie jak to jest z tym wytryskiem? Cieszę się że poruszyliście ten temat, sama się kiedyś w to zagłębiałam i okazuje się ze w skład owego wytrysku wchodzi jedynie mocz, więc powiedzmy sobie że siusiamy przy orgazmie? czy jest to COŚ z środka? wg naukowców nie ma nic z środka oprócz kobiecych soczków a one nie tryskają z takim impetem , to kurde jak to jest?
    pozdrawiam! :*

    • ja akurat tryskam z impetem, dla przykladu : bywa, ze bedac w pozycji kucznej mam taki wytrysk, ze plyn wylatujac odbija sie od cial i spryskuje nasze twarze, fakt, ze to raczej spektakularny wyczyn bo jakos nie spotykam sie na forach by opowiadano o tak silnym cisnieniu, i nie za kazdym razem jest taki silny ale “zwykle” cisnienie jest calkiem, calkiem i , w zaleznosci od pozycji, odczuwamy go na naszych cialach co wyzwala w nas dodatkowa radosc;
      poza tym, ilosci plynu i ilosci wytryskow zmusily mnie do zakupu przescieradel nieprzemakalnych – nie zartuje, norma jest 3/4 przescieradla mokrego, jednego razu wylecialo ze mnie tyle, ze jak stanelam stopa calym ciezarem w tym plynie to stopa byla w nim zanurzona, dziwne, bo chyba nawet tyle nie wysikam na raz, normalnie pompa strazacka ze mnie….
      moj mistrzunio potrafi wycisnac ze mnie tyle wytryskow ile zechce, owszem, wymaga to chwilki pracy ale efekt jest za kazdym razem, ale i ja sie przy tym napracuje, caly czas pracuje miesniami kegla, zaciskam i luzuje
      oprocz roznych elementow skladajacych sie na szczesliwy” happy end” dla kobiet typu, checi, otwartosc na sex, akceptacja wlasnegp ciala, cwiczenie miesni kegla i wiele innych, dzis wiem, ze trzeba znalezc wlasciwy kat “wejscia” , bez znaczenia jaka to bedzie pozycja i czy to bedzie palec czy fiut,
      i na koniec jeszcze jedno, nie wiem czy sam wytrysk jest orgazmem ( spotykam sie z takim jego okresleniem ), ale zdarzylo mi sie , ze mialam i wytrysk i orgazm jednoczesnie- JAZDA BEZ TRZYMANKI !!!! bylam w krainie szczesliwosci i wszystko inne bylo niewazne, co ja gadam ! w tych momentach nic innego nie istnieje, to jakis inny wymiar

  4. U nas z wytryskiem jest tak, że z moim Miśkiem zalewam wszystko ;) Gdzie tylko uprawiamy seks, tam później trzeba sprzątać :p
    Jest pierwszym facetem, który potrafi doprowadzić mnie do takiego stanu :)
    Oczywiście czasami mnie to krępuje. Jesteśmy ze sobą 10 lat i Misiek twierdzi, że już najwyższy czas żeby przestało, no ale nic na to nie poradzę, to jest silniejsze zwłaszcza gdy nie odsunie twarzy pomimo, że mu ją zalewa. Jego to naprawdę cieszy. Nie muszę chyba wspominać, że mnie również :D

  5. Ja swój pierwszy raz przeżyłam niedawno – byłam mocno zaskoczona i zdziwiona :) Myślałam, że jak tyle lat nie udało sie (jestem po 40-tce) to pewnie nie uda się nigdy, zazdrościłam innym kobietom. Na szczęście mój Piesek i jego ogonek działają cuda….i właściwie teraz nie wiem dlaczego byłam zdziwiona ;)

  6. Mój “pierwszy raz” pierwszy wytrysk…w drodze do Poznania… zajechalismy do lasku;)w aucie na przednim siedzeniu kierowcy:) i było cudownie 💖💖💖

  7. Ten orgazm to nic innego jak mocz na skutek zbyt intensywnego pieszczenia łechtaczki wiec nie ma w tym nic nadzwyczajnego panowie i panie Jeśli kobieta ma słabe zawory to tym szybciej dochodzi do wytrysku lub jeśli wypiła sporo przed Jest dużo zależności ale orgazm kobieta przeżywa niezależnie od tego niby wtrysku i on jest najcudowniejszym uczuciem także dla partnera tuż po chyba nie muszę dodawać dlaczego ; )

    • Poczytaj, doucz się, wtedy wróć – i pogadamy, bo póki co ten komentarz nie ma żadnej wartości merytorycznej.
      Skład moczu i ejakulatu można sobie wygooglować ;)

    • ze ty nie doswiadczasz tego ze swoja pania nie znaczy, ze kobiecy wytrysk nie istnieje, w jednym masz racje, kobieta przezywa wytrysk niezaleznie od orgazmu, bo jesli ten wytrysk jest podciagniety pod taki, to ja doswiaczam w takim razie obu naraz

  8. Kiedyś za moją ciężka acz przyjemna pracę jedna wspaniałą dziewczyna wynagradzała mnie wytryskami. To było cudowne.

Napisz komentarz