Kobieta po 30-tce, 40-tce, 50-tce…

73

Jeśli jesteś kobietą, to niezależnie od tego ile masz lat, ten tekst jest o Tobie i dla Ciebie.

Nigdy nie byłam piękniejsza i bardziej seksowna niż teraz. Nigdy też nie będę już młodsza. Z każdą sekundą moje ciało się starzeje i choćbym stawała na rzęsach, to i tak pewnego dnia obudzę się, moja skóra będzie mniej napięta, pojawią się widoczne zmarszczki, a mój wiek będzie wyznaczony innymi cyframi. A potem będę jeszcze starsza, a moje ciało zupełnie nie będzie przypominać tego, które mam teraz. Wiem to – i jak każda kobieta odczuwam lekką panikę na myśl o tym, że są takie rzeczy, na które absolutnie nie mamy wpływu. Choćbym odżywiała się najzdrowiej na świecie, ćwiczyła, medytowała, robiła przysłowiowe cuda na kiju – i tak nie zatrzymam czasu. Wiem też, że Ty też byłaś lub będziesz w miejscu, w którym ja jestem teraz – bo każda z nas przechodzi tę samą szkołę życia.

Tymczasem świat już dawno upadł na głowę i przyjął zasadę: kobieta jest kobietą mniej więcej do 35 lat (chyba, że ma sztab stylistów i dobrego plastyka – to nawet do 50-tki uda jej się doczołgać w blasku chwały). Kończysz te 35 lat i z automatu faceci przestają Cię zauważać, Twój prywatny Drwal (podobno) zaczyna rozglądać się za młodszą, a ginekolog pyta o problemy z trzymaniem moczu. Patrzysz na jędrne ciałka z telewizji, potem na swoje – i czujesz się po prostu źle. Bo cellulit jest bardziej uparty niż kiedyś, piersi przeżyły karmienie Twoich maluchów, skóra na brzuchu przypomina o ciąży, a zmarszczki wokół oczu niekoniecznie są ze śmiechu. I może chciałabyś w przypływie nagłego entuzjazmu założyć seksowny gorset i uwieść raz jeszcze swojego faceta, ale potem pojawia się myśl, że może to śmieszne? niestosowne? może pora zapomnieć o „tych” rzeczach?…

Kobieta po 30-tce, 40-tce, 50-tce...

I pora to wreszcie zmienić!

Zobaczcie ile nas jest, nawet tutaj. Jesteśmy w różnym wieku, mamy różne ciała, różne historie, różne temperamenty… ale każda z nas zasługuje na to, by czuć się piękna i mieć genialny seks. Tak, seks – bo pora przestać udawać, że kobiety czterdziesto, pięćdziesięcio czy sześciesięcioletnie nie mają ochoty na prawdziwy, namiętny, intensywny seks! Wiadomo, że pewne rzeczy się zmieniają, że trzeba częściej sięgać po lubrykanty, a czasem wspomóc partnera magiczną tabletką, ale przecież to nie znaczy, że mamy się zamknąć na ekstremalnie namiętne doznania!

White Rvbbit Bardotki

Dostajemy od was maile z pytaniem: czy to wypada, żeby 40-latka robiła striptiz lub kochała się na tylnej kanapie auta. OCZYWIŚCIE, ŻE WYPADA! Niezależnie od tego ile masz lat i jak wygląda Twoje ciało, wypada Ci robić wszystko, na co masz ochotę. Bo to Twoje życie i Ty masz czerpać z niego ile się da. Znam kilka kobiet starszych ode mnie, które doskonale znają swoją wartość i bez kompleksów opowiadają mi o seksualnych podbojach – ale znam o wiele więcej takich, które czują się przezroczyste, znikają w tłumie i wycofują się z takich sfer jak: „wciąż jestem atrakcyjną babką, mam ochotę na szalone rzeczy i chcę eksperymentować w łóżku” – bo się wstydzą, bo ich faceci nie patrzą na nie z pożądaniem, bo młodsze laski złośliwie okazują im swoją seksualną przewagę. I w związku z tym mam dla nas wszystkich zadanie:

Jeśli jesteś młodą kobietą, zmotywuj starszą od siebie laskę do korzystania z życia. Po prostu wybierz jedną kobietę – koleżankę, siostrę, mamę, kogokolwiek – pomóż jej odkryć w sobie piękno i chęć podboju świata, wyciągnij ją na zakupy lub zainspiruj do namiętnej randki. Albo po prostu pokaż jej ten wpis :)

Jeśli jesteś laską po 30-tce, 40-tce, 50-tce, zostaw tu komentarz i pokaż młodszym od siebie, że można! Pokaż, że jesteś pełna pasji, namiętności i bez pruderii biegasz w koronkach – i bądź inspiracją! Uwierz, że dziewczyny przed 30-tką potrzebują takich lasek jak Ty, żeby się nie załamywać z każdą kolejną zmarszczką i przestać myśleć, że „w pewnym wieku nie wypada…”

Jeśli jesteś facetem, to pokaż swojej Pani, że jest najpiękniejszą laską na świecie. Potraktuj ją dzisiaj jak boginię – a potem powtarzaj to każdego kolejnego dnia ;) To Twoje wparcie i zachwyt w Twoich oczach sprawia, że ona zapomni o takich błahostkach jak cellulit czy zmarszczka na czole.

I kochajcie się dziś wszyscy do utraty tchu. Bo jeśli nie teraz, to kiedy?

Komentarze73 komentarze

  1. Bliżej mi do 40 :) Nigdy nie czułam się bardziej seksowna niż teraz ☺Może ciało już nie jest takie sprężyste, trójka dzieci itd. No ale Panie w łóżku to ja mogę wszystko! I nie tylko w łóżku 😜Jestem świadoma swojego ciała, wiem co mnie kręci a co nie. . Wiek to stan umysłu. Seksownosc to stan umysłu. Nie dajmy się zwariować, ze „młode „mają przywilej dobrego seksu, jak zrobisz tak masz.

    • Witam Was! Moniko, Alicjo! jestem kobietą 40+ 😉😉😉 i tak jak piszesz, nigdy nie czułam się bardziej kobieco i dojrzale w swojej seksualności, uwielbiam eksperymentować ze swoim partnerem i uwielbiam jego zachwyt w oczach, kiedy mu to proponuję. Nigdy seks nie sprawiał mi takiej przyjemności jak teraz. Jestem też bardziej świadoma swojego ciała i swoich potrzeb. I dążę do tego, aby je zaspokajać i wierzcie mi, ńie jest to domena młodych dziewczyn, czy kobiet 😉😉😉 Pozdrawiam i życzę nam wszystkim cudownych przeżyć i pomysłów ….. Dorota

  2. mam 29 lat i stwierdzam ,że Im jesteśmy starsze tym bardziej świadome swojego ciała, potrzeb,pragnien tego co sie lubi i tego co naam przeszkadza. Jedyna zasada to nie mozemy przestac dbac o siebie, przestac byc atrakcyjne najpierw same dla siebie a potem dla reszty i tu wiek nie ma nic do rzeczy, bo nie jedna 40 wygląda dużo lepiej niz 18 ;-) a co do seksu slyszal ktoś o powiedzeniu ,,rycząca 30″z czegoś się to wzięło :-P

  3. Powiem Wam kochane moje czytelniczki że niedawno skończyłam 30 (tydzien pil alkohol zeby to jakoś przełknąć) ale do rzeczy. Przerobilam dwoje dzieci ciezkie malzenstwo i 30 kg nadwagi. Tak. I wiecie co odryłam że to wszystko bylo mi potrzebne do tego bym była tu gdzie jestem bym myslala to jak mysle i bym odkryła swój temperament i ogromny apetyt na seks. Bylo mi ze sobą zle zmieniłam to zacisnelam poslady schudłam i ppczulam sie lepiej wbiłam w obciale spodnie i szczuje drwali moich nie moich bez różnicy miech patrza i sie slinią. Myslicie ze gdy mialam lat 22 czy 27 taka byłam nie bo dopiero teraz otworzylam sie na siebie skierowalam mysli i uczucia na siebie odkryłam swoją seksualnosc i to ze mam temperament torpedy. Odkrylam to teraz właśnie w wieku 30 lat. I hestem z tego dumna i szczesliwa ze ten moment nastapił. Jestem kobieta pewną siebie swiadomą swojego ciała i swojej wartosci. Nosze głowe wysoko i wierzcie mi faceci lubią patrzeć uwielbiają nas w koronce w ponczochach i szpilach uwielbiają sluchać naszych jekow i wiedzieć ze doprowadzaja swoje kobiety do ekstazy. Musialam uczyc sie wyzbyć sie tych apolecznych zachamowań przestawic myśli na swoj tor nie na tor ogółu. Czerpie teraz z tego ogromna radoś nie wydzielam swojemu drwalowi dawki szczescia bo po dobrej intensywnej nocy mam MOC. Mam ochote Wam wykrzyczeć ze jestem dumna z tego jaka jestem z tego ile mam lat u z tego ze nareszcie odkryłam orgazm na jedzca i seks analny…. wczesniej bym sie nawet nie odważyła o tym pomysleć. mam wrazenie ze dojrzałość kobiety pozwala jej sie wykluć z kokonu zachamowań by potem powstał piekny zadowolony z zycia i seksu motyl.

    • Alicja

      Marto, cieszę się Twoją radością życia i pewnością siebie! Tylko wiesz, z tym szczuciem nie przesadzaj, bo jak trafisz na mojego Drwala, to ja z zasady wydrapuję oczy :D – żartuję oczywiście :***

    • Marto,choć Cię nie znam to myślę,że mogę powiedzieć że jestem z Ciebie dumna! :) uwielbiam kobiety tak pewne swej wartości,szczęśliwe :)

    • Podpisuję się pod tym postem rękami i nogami, tylko, że mam 40+ i trójkę dzieci. Obudziłam sie ze snu i moge góry przenosić. Do boju dziewczyny.

  4. O co chodzi?Jestem po czterdziestce i jak bede sie chciala z facetem bzykac na siedzeniu (tylnim .przednim)to nie ma takiej sily zeby mi zabronila.Czlowiek ma tyle lat na ile sie czuje.Znam mlode dziewczyny ktore nawet o tym nie pomysla.Wiec wiek tu nie ma zadnego znaczenia.
    Jesli ktos niepotrafi czerpac z z zycia to juz jego sprawa.
    Po czterdziestce dopiero ma sie apetyt.

    • O to to Żaneta !! .. .. święte słowa :) mam 43 lata i dopiero teraz wiem że mogę wszystko , włącznie z ,, bzykaniem ,, na tylnej kanapie samochodu :) bo niby dlaczego nie ? Myślę że właśnie po 40 – stce kobieta potrafi czerpać z życia / sexu najwięcej .. broń Boże nie ujmuje nic młodym kobieta , ale ja wiem że teraz dopiero jestem spokojniejsza ( a może właśnie bardziej szalona ?) Może mniej zabiegana, mniej zmęczona , a może poprostu wiem czego chcę i co mi potrzeba i nie boję się z tego korzystać :) w każdym razie upływającego lata nic nie mają do czerpania radości z życia , tak uważam :)

  5. Mam 41 lat. Życie seksualne zawsze miałam udane, bo….po prostu lubię seks;-). Teraz przeżywam Najlepszy okres w życiu. Mam gdzieś: wałki, centymetry, milimetry, kilogramy….i czyjeś zdanie na ten temat. Mój facet ma 38 lat i jest najseksowniejszą bestią pod słońcem. Piszemy sprośne smsy w ciągu dnia…a jak wchodzę do mieszkania …to czasem nie docieramy z przedpokoju do sypialni. Noszę szpilki, kolczyk w pępku i czerwoną szminkę.;-) Mam świadomośc siebie na codzień, tego kim jestem. Gdy dostaję smsa” chcę Cię pi****yć” podczas zebrania w pracy mam dreszcze…;-)O co chodzi z tym wiekiem? Bądźmy dobrzy dla siebie, swojego ciała i umysłu. Alicjo i Drwalu, pozdrawiam. Robicie świetną robotę:-)

    • Alicja

      Blacky, z wszystkim się zgadzam poza jednym – to mój facet jest najseksowniejszą bestią :))))
      A na serio – pozdrawiamy Was oboje! :)

  6. Prosze nie pisac ze kobieta jest sie do 35roku zycia :) Facet ktory leci do mlodszej majac kobiete w wieku 35 + to dupa nie facet.Jestesmy kobietami w kazdym wieku,kazda jest piekna na swoj sposob,nie zaleznie od metryki,bo jak wiadomo my zawsze mamy 18lat ;) …najwiecej witaminy maja polskie dziewczyny…i tego sie trzymajmy drogie kobitki :)

      • Cyt. „…Tymczasem swiat juz dawno upadl na glowe i przyjal zasade:kobieta jest kobieta mniej wiecej do 35 lat.” Swiat tworza ludzie.Potrafie czytac ze zrozumieniem.Skoro ludzie zyja ta zasada(a jest ich nie malo)to trzeba pokazac ze majac nawet 40 lat potrafimy wygladac i byc pelne energii niz nie jedna nastolatka ;) P.s.Nie napisalam „Alicjo nie pisz…itd.”Alicjo tych slow nie kierowalam do Ciebie,a do osob ktore zyja ta zasada,a Ty to tylko zacytowalas. :)

  7. No nie na darmo sie mówi o ryczacych 40… mam wrażenie, że dopiero teraz zaczynam rozumieć sex… dopiero teraz poznaję pewne rzeczy…. Póki jest w nas ciekawość świata i drugiego człowieka…. wszystko się może zdarzyć… sex na tylnej kanapie…a może w przebieralni w sklepie… może w kinie… najważniejszy jest otwarty umysł… a jak komuś przeszkadza metryczka….niech ją spali… ;)
    Ps uwielbiam Was moi drodzy. I w tajemnicy powiem, że polecam komu tylko mogę. Szczególnie panowie sa wdzięczni. :*

    • 34 lata 2 dzieci w tym 1 chore . Jestem w trakcie rozwodu a sex z obecnym jeszcze mężem ciągle był taki sam . Na dzień dzisiejszy nie widzę dla siebie przyszłości gdyż boje się być sama a mam małe możliwosci poznania kogoś bo większość czasu spędzam w domu ….. co to jest w ogóle dobry sex ? :) może się kiedyś dowiem :)

      • Ja mam 39 i rozpoczęłam batalię rozwodową. Mam dwie córki. Spotykam się z facetem, który ma 35 lat. Sex z ex był przykrym obowiązkiem. Teraz dopiero wiem, że żyję. Nic nie jest dla mnie straszne, niczego się nie obawiam, przed niczym nie mam zahamowań. A po tym jak rok temu odeszłam z dziećmi też zastanawiałam się co ze sobą zrobić. A teraz jest bosko.
        Tak że głowa do góry i nie poddawaj się. Wszystko się ułoży. Zaczniesz żyć na nowo.

  8. Własnie wczoraj z młodą kobietą (22 lat) rozmawiałam na podobny temat.Okazało się,że ona czuję się bardziej staro ode mnie (45 lat),rozmawiałyśmy o moim życiu,kobiecości ,pewności siebie.Ma nadzieję,że kiedy będzie w moim wieku to dopiero zacznie żyć,wręcz mi powiedziała że nie może się doczekać kiedy będzie w pełni kobietą,za którą mnie uważa.

    • Alicja

      Katarzyno, bardzo dziękuję Ci za ten komentarz. To miłe czytać, że kobiety w różnym wieku stać na takie rozmowy i relacje :) Pozdrawiamy!

  9. Mam 25 lat i uwielbiam seks oraz wszystko co jest z nim związane. Nie jestem może pewna siebie w 100%,mam też swoje kochane wałeczki,ale myślę, że jeśli partnerowi podobasz się taką jaką jesteś w ciuchach czy też bez nich:) to czemu i ja mam tego nie zaakceptować?!

  10. Kochani mam 26 lat, jestem po rozpadzie dziewięcioletniego związku, często myślałam, że jest coś ze mną nie tak bo… nie lubiłam seksu. Na prawdę! Mimo częstych rozmów z partnerem co lubimy a czego nie, nic z tego nie było. Albo było niewiele. Teraz… Nowy Drwal… i seks w każdym momencie kiedy zostajemy sami :D Prawdziwy Drwal dopiero uświadomił mi jak bardzo jestem seksowna, jak nieistotne są wałeczki (które dla niego są zwiększoną powierzchnią erotyczną ;)) i inne niedoskonałości, jak nie warto przejmować się tym jak wyglądam (oczywiście w granicach normy, nie mówimy o zaniedbaniu ;)) i ile ma się lat. Dopiero (lub już) teraz wiem, że dobry seks zaczyna się w głowie, że warto eksperymentować i nie przejmować się jak wyglądam w tej czy innej pozycji. Zawsze zazdrościłam kobietom tego „luzu” teraz sama się go uczę i to jest cudowne! Poza Drwalem znalazłam też wsparcie w 10 lat starszej przyjaciółce. Jest niesamowitą kobietą :) Tak więc Cudowny Drwal, Kochana Przyjaciółka i Ten blog (Alicjo, Drwalu pokłony dla Was :* ) zmieniły moje życie (nie tylko seksualne) na znacznie lepsze. Jeszcze wiele przede mną ale wiem już że warto :D

  11. Od niedawna, zaczęłam czytać wasze artykuły, niejedem przyspieszył mi bicie serca;)
    Mam 35 lat, dopiero od dwóch odkrywam czym tak naprawdę jest siła kobiecości, od niedawna noszę pas, pończochy itd. I jest mi z tym bosko.
    Dopiero teraz wiem co mnie kręci, co lubię, nie przejmuję się ani wałeczkami, ani rozstępami, ani pojawiającymi się zmarszczkami:)
    Panowie Drwalowie, tak wiele od was zależy, pokazujcie swoim kobietom, że są piękne i je akceptujecie w całości, a odwdzięczą się z nawiązką.
    Mam zamiar korzystać z rozkoszy jaką daje mi seks, póki starczy sił.
    Wiek nie ma znaczenia, wszystko jest w głowie:)

  12. Jestem przed 40 od zawsze mialam duzy temperament jestem kobietka o krągłych kształtach uwielbiam sex po dzis dzien ale od pewnego czasu mam cos takiego ze wstdzę sie przed męzem mimo tego ze mąż cały czas powtarza ze jestę piekna pod każdym względem ,kocham twoje piersi ,twoje blizny itd ale mimo to mam nie raz takiego jakbym nie dowiezała temu dlaczego tak jest czy któraś z was tez tak ma

  13. Mam 44 lata, zawsze uważałam się za kobietę pełna seksapilu ale dopiero po 40 nauczyłam sie tym cieszyć. Zaczęłam eksperymentować w łóżku. Nie jestem typem szczupłej i wysportowanej a raczej takiej lekko pulchnej ale potrafię zatrzymać faceta wzrokiem, bez względu na to ile ma lat . Seksapil jest w naszych głowach. Pewności siebie i akceptacja tego jaką jestem to najlepszy magnez dla faceta. Chciała bym zadedykować piosenkę wszystkim kobietom po 40 ze spektaklu „Klimakterium” – „Być kobietą po 40-tce”. Dziewczyny bez względu na wiek po prostu kochajcie siebie same :))

  14. „Jeśli jesteś facetem, to pokaż swojej Pani, że jest najpiękniejszą laską na świecie. Potraktuj ją dzisiaj jak boginię – a potem powtarzaj to każdego kolejnego dnia ;) To Twoje wparcie i zachwyt w Twoich oczach sprawia, że ona zapomni o takich błahostkach jak cellulit czy zmarszczka na czole.”

    mam prawie 40 a moja Pani jest nieco starsza co w niczym mi nie przeszkadza żeby pokazywać jej właśnie to że jest najpiękniejszą laską (boginią sexu) na świecie. . Jesteśmy kochankami i tworzymy perfekcyjny duet, odkrywamy nowe lądy bez zwracania uwagi na wiek. Pani moja była na początku bardzo onieśmielona moimi poczynaniami lecz szybko sprowadziłem ją na odpowiednie tory i jedziemy razem na wysokich obrotach.

    • No i to jest cudowne :) kocham tego Drwala jak mawiacie (świetnie nazwane). Pomimo wieku odkrywam siebie, nowe lądy jak pisze, jest po prostu ekscytująco. Wysokie obroty z nim są piękne i mam nadzieję, jeszcze na nie jedne i jeszcze wyższe. Nigdy nie myślałam o sobie w kwestiach bogini, ale teraz wiem, że czasem warto zobaczyć samą siebie z innej strony. Wasza stronka nam się bardzo spodobała i dzięki Wam za to, że piszecie o wszystkim i bardzo normalnie. Pozdrawiam

  15. Jestem obecnie przed 40 tką i powiem szczerze że wszystko siedzi w naszej głowie .Dopóki same siebie nie zaakceptujemy to choćby nam nasz Drwal prawił komplementy 24 godz na dobę to i tak my przecież wiemy lepiej :( I ze mną było tak samo ,tyle że w pewnym momencie zdałam sobie sprawę że ja już młodsza nie będę i albo zaczne myśleć pozytywnie albo stane się zgorzkniałą babą .Udało się z czego się cieszę i teraz wiem że mogę wszystko .Dopiero teraz cięszymy się z moim Drwalem z udanego seksu i razem się śmiejemy co jeszcze nam przyjdzie do głowy za 10 ,20 lat .Oczywiście nie doszłabym do tego stanu bez mojego faceta bo to że trwał przy mnie i pozwolił bym w końcu pozbyła się kompleksów znaczy bardzo dużo ,no ale to chyba jest …miłość .
    Pozdrtawiamy Was serdecznie :)

    • Alicja

      Baśka, dziękuję za ten komentarz! i masz rację – po pierwsze wiara w siebie i samoakceptacja, po drugie – wsparcie i Miłość faceta. Pozdrawiamy :)

  16. U mnie juz niedługo 3 z przodu zniknie ale …. na zdjęciu moja jak ją nazywamy specjalna szuflada…całkiem pojemna a po brzegi wypełniona ;-) grunt to akceptacja siebie i kochający partner :)

  17. No to ja już po 40 rok jestem… czasem w chwilach zwątpienia mam doły na temat tego jak wyglądam, ale jak mi się chce faceta to wychodzi ze mnie demon i podobno widać to wtedy w moich oczach… Nie ma wtedy takiego faceta, który by na to nie poleciał… nie znaczy to, że z każdego korzystam ;-) po prostu łechce to moją kobiecą próżność… mam swojego drwala w domu, ale ta świadomość siebie i swojego potencjału… ehhh….

  18. Jesteśmy jak wino, doświadczam tego na sobie :)
    Mam 44 lata,wyglądam młodo, cieszę się szczupłą wysportowaną sylwetką i nie jestem przezroczysta dla płci przeciwnej :). Od roku posiadam kilka lat młodszego partnera.
    Kiedy przekroczyłam czterdziestkę poczułam się naprawdę uwodzicielska i świadoma swojej kobiecości :)

  19. Hej.
    Mam 41 lat. Zawsze miałam kompleksy. Zawsze wydawało mi się , że muszę mieć starszego od siebie faceta bo wtedy zawsze będę się czuła młoda i atrakcyjna. BZDURA. Okazało się, że dopiero w momencie kiedy poznałam mężczyznę młodszego od siebie o ( uwaga – 15 lat) nabrałam pewności siebie.Poczułam się piękna. Dowartościowana, po dość krótkim ( ale soczystym ) romansie, z pełną świadomością mojej atrakcyjności idę dalej, z uśmiechem na twarzy.
    Jestem zboczona i dobrze mi z tym.

    Bardzo dziękuję za te wszystkie artykuły Alicjo. Pozdrawiam

  20. Właśnie skończyłam przysłowiową „trzydziechę” … bagaż życia…Nieudane małżeństwo…w którym miałam wpajane, iż nie jestem atrakcyjna itp. mam za sobą…. miałam bardzo wielki dystans do swojego ciała, jego seksualności…czułam się beznadziejnie! Ha! nie czułam się kobietą…. jednak… od 1,5 roku po tym jak zrobiłam porządek w swoim życiu, na nowo odkryłam siebie… tym razem świadomie…. mam stałego partnera, który pomógł mi odkryć to, czego nie wiedziałam do tej pory… sex przybrał zupełnie inny wymiar, ma ogromną wartość uczuciową, ale również „techniczną”, przełamałam się względem rzeczy, które kiedyś bym nie zrobiła… każda namiętna chwila daje satysfakcję obojgu stronom…uznanie, czułość ze strony partnera, szacunek, którego dawniej nie miałam pozwoliła mi stać się kobietą, tą pożądaną, tą która potrafi rozpalić mężczyznę w ciągu chwili… tą która potrafi powiedzieć otwarcie o swoich oczekiwaniach oraz sprostać oczekiwaniom partnera (po mojemu „autouzupełnianie”)… jestem dumna z tego co osiągnęłam, z tego, że wyszłam z cienia, kogoś, kto uważał, że nie mam kobiecości…nie oczekuję deklaracji od partnera, nie chcę, życie puściłam swoim torem i jest ok…uważam, że kobietą można czuć się w każdym wieku, w zależności od tego jak siebie postrzegamy… ja straciłam 5 lat by odkryć siebie…. ale zrobiłam to…. lubię swoją zboczoność, lubię swoją otwartość względem swojego partnera, lubię wyskoczyć „jak Filip z konopii” z tekstem… a teraz pora „na kiełbaskę”… nie zamienię tego, bo ta zołzowatość, ta ukryta dzikość wobec spokojnej na co dzień natury przyciąga partnera…. dopiero teraz wiem jak to jest pociągać kogoś i być pociąganym…. a przy okazji być szanowanym…znakiem tego jest zawsze Jego pocałunek w czoło i nos… po dzikich akcjach łóżkowych, gdzie ukazuje się natura „lwicy i lwa”…. nigdy nie wymagam słów… to wystarczy dla nowoodkrytej trzydziestki!

  21. Czas biegnie, a ja mimo że mam 45 lat ciągle go gonię… Nie poddaję się !!! Odkrywam nowe fascynujące doznania i sprawia mi to ogromną radość i satysfakcję . Nigdy, ale to przenigdy nie zamykajcie się … bo nie wypada, bo jestem za stara, bo może już za późno… Nigdy nie jest za późno by żyć !!!
    Pozdrawiam wszystkich

  22. A ja w wieku 41 lat (chociaż jak mówią nie wygladam), dwóch małżeństwach i z dwójką dzieci od półtora roku jestem w szczesliwym związku z 30 latkiem :))).Mieszkamy razem i uczymy się siebie o sypialni nie wspomnę:) Wiek wiekiem a co w głowie i sercu to już moje drogie indywidualne podejście do tematu.Młode niech nam zazdroszczą :)))

  23. Witajcie
    Jestem kobietą 40+ po 21 latach małżeństwa się rozwiodłam. Dwa lata temu poznałam wspaniałego faceta z którym przeżywam drugą młodość i muszę wam powiedzieć że tak na prawdę to teraz wiem jak smakuje wspaniały seks. Dopiero teraz nauczyłam się czerpać przyjemność w sypialni i nowych rzeczy o których wcześniej nie miałam pojęcia.
    Pozdrawiam wszystkich Kaśka

  24. Witajcie. Ja dopiero od niedawna jestem po 30-tce ale już przeszłam rozwód i urodziłam troje dzieci. Uwierzcie mi, moje ciało nie jest idealne ale mój Pan (obecny) uważa wręcz przeciwnie i to on mi pokazał że mimo dodatkowych kilogramów i innych ” pozostałości” nasz sex może być absolutnie kosmiczny. Kocham go za to i dzięki niemu pokochałam siebie. I pokochałam sex.

      • Moze,ale ja dopiero po 40 poczulam w sobie sexapil.duzo zmienia facet.jesli docenia to ty masz ochote czesciej zamiast w dresach witac go w pinczochach i bardziej eksperymentowac w lozku..
        Nie poddawajcie sie

  25. Alicjo uwielbiam czytać Wasze teksty na każdy poruszany tutaj temat. Do powyższego artykułu co Nam wypada czy nie wypada robić w sferze intymnej po 30 tce 40 tce czy 50 tce to odpowiem tak : Kobietki przedewszystkim zaakceptujcie Siebie w pełni nie Jesteśmy idealni czy to kobiety czy mężczyźni, jeżeli z dystansem podejdziemy do swoich niedoskonałości od razu lepiej będzie się nam żyło i uśmiechając się pokonamy każde przeciwności losu! Także Drogie Panie i Panowie młodość to stan ducha a nie metryki 😀Pozdrawiam z uśmiechem Asia lat 45

  26. Mam 53 lata. I powiem Wam: nie bójcie się Dziewczyny!!!! Co z tego, że mam wnuki? Co z tego, że metryka wciąż się przypomina. Człowiek może być młody duchem. A na punkcie ciała nie wariujmy. Nie jest wcale tak źle, wystarczy dbać. I nie czuję się „niewidzialna” czy stara. Jesteśmy na tyle piękne i seksowne na ile się czujemy. Więc cycki do przodu i kręcić tyłkiem, i naprzód bo to nasze życie i nie spieprzmy go, bo jakiś idiota wymyślił bezsensowną granicę. Bądźmy kolorowe, szczęśliwe i piękne. Aż do końca :-)

  27. Typowe dla młodych kobiet :) Mam 40 lat i wokół siebie masę kobiet. Przeżywamy często właśnie kolejne namiętne związki, kolejne miłości, niekiedy lekko zakazane, a dla wielu z nas dopiero teraz przyszedł czas na seks w schowku na szczotki czy świadomy striptiz. Słuchamy o zimnych żonach, które już zapomniały co to seks ;) Nasi partnerzy raczej nie potrzebują tabletek i chodzimy bez balkonika :) Umiemy też zrobić szpagat przebiec maraton a temperament kobiety po 40 jest znacznie – ZNACZNIE – wyższy niż jeszcze 10 lat temu. Ale też mając 30 lat sądziłam, że wiem już o seksie wszystko a ci starsi to już tylko trzymają się za rączkę. To nawet nie chodzi o to, że po 40 TEŻ można. Wtedy to dopiero można!

  28. Mam 30+ mojego partnera kręcąc jak młodziutka kobieta choć jestem po dwóch ciazach mówi mi że jestem sprezynka a sex w samochodzie zawsze go uwielbialam i uwielbiam tam wyprawia cuda wianki

  29. dopiero niedawno skonczylam 30 lat .. mam za soba dwie ciaze nieudane malzenstwo itd itd… od roku spotykam sie z mezczyzna o 9 lat starszym ode mnie i wiecie co … strzal w 10 … w zyciu nie bylo mi tak dobrze. to on codziennie powtarza ze kocha kazdy mm mojego ciala. ze kocha mnie za to jaka jestem ( ja ktora kiedys zakrywalam chociazby brzuch bo po dwoch ciazach nie wyglada rewelacyjnie teraz przy Nim bez wstydu potrafie rozebrac sie i paradowac nago..) kocham sex z moim Panem wiem czego chce znam swoje cialo i potrzeby… sex z moim lubym jest boski …

  30. Mam 30latek i wiem czego chce i to lubie wrecz uwielbiam szalec z moim Drwalem ;) Jak dla mnie wiek nie ma znaczenia i mam nadzieje ze tak zostanie ;)))))))

  31. Drogie Panie, Panowie
    Zacznę od tego ze mam lat 28, moja kobieta 44 . Jesteśmy ze sobą już blisko 2 lata. Powiem wam że nigdy przedtem nie spotkałem choć by w połowie pięknej blyskotliwej i seksowne kobiety. Jej tyleczek to aksamit który gryze każdego dnia, piesi to jedwab, delikatne i kragle, kocham je. Moja kobieta jest najcudowniejszym Skarbem jaki mógł bym sobie wyobrazić. Drogie Panie im jesteście starsze tym bardziej chce się was zchrupac. Mmmmmmmmm 😉

  32. Witaj..
    Jestem bliżej 40 i BARDZO dobrze mi z tym, korzystam z życia i jego uroków w tym erotycznych i planuje to robić jeszcze przez długi okres czasu..

    Pozdrawiam i polecam żyć dniem :-)

  33. Anka, 30dZiestka po porodzie, nie biegam bezpruderyjnie w koronkach, zdecydowanie biegam nago 😀 Mój facet nie pozwala mi się w łóżku ubierać 😂😂😂

  34. Ja w tym roku przeżyłam 40-tke i żyje :). Pomimo, ze nie jestem jakaś mega laska, przydałoby sie zrzucić pare kilo i wszystkie pozostałe katastrofy sa mi bliskie (typu cellulit). Spotykam sie z 8lat młodszym facetem, którego kręci mądra partnerka. A sex jest lepszy niż kiedykolwiek ;p. Dziewczyny- bierzcie z tego życia garściami!!!

  35. Jestem facetem po 40ce i przyznam się, że najbardziej „pożądliwym” wzrokiem spoglądam na koleżanki po 35ce, 😜 więc drogie Panie nie ma co się przejmować wiekiem. Dojrzały facet wie „co dobre” (sorry za kolokwializm 😉).

  36. Drodzy!
    Wszystko jest w głowie, nie w metryce. Wszystko jest w prawdziwej bliskości, a bliskość jest szersza niż seks. Seks jest jedną z form jej przeżywania i okazywania. Formą niesamowitą i cudowną. Razem z moim ukochanym mężczyzną mamy więcej niż sto lat i dodam, że nie ma pomiędzy nami dużej różnicy wieku :-) Oboje mamy, rzecz jasna przeszłość z poprzednich, długoletnich, acz niespelnionych związków. Zostawiliśmy je, bo chcieliśmy być sobą. Ze sobą. Bliskość, w tym seks, jaki ze sobą przeżywamy, są bajeczne. Przerastaja wszystkie marzenia i oczekiwania. On jest najfantastyczniejszym facetem globu, ja – jego najpiękniejszą, najatrakcyjniejsza dziewczyną. Potrafimy kochajac się śmiać się i płakać, śmiać się do siebie i z siebie. Wanna, auto, biurko, park, ulica pi północy czy drzewo w lesie – pragniemy się bardzo. Spokojny wieczór przy winie i tv tchnacy seksem w powietrzu. Wiemy o tym, że kiedyś ciało może nienadazac za nami, ale nie boimy się tego, kochamy i pragniemy naszych ciał i dusz i dbamy o nie nawzajem jak potrafimy, bo czujemy, że chcemy albo być ze sobą albo nie istnieć wcale.

  37. A ja dołączę do grona 40tek:) Wcześniej nie byłam zbyt pewna siebie ale po latach to się mocno zmieniło. Nie wiem jak to możliwe ale od lat mam tego samego mojego Drwala, mamy za sobą 11 lat małżeństwa, cudowne dziecko i ciągle genialny sex. Były także gorsze momenty ale zawsze stawiamy nasze wspólne szczęście na 1 miejscu. Kocham mojego faceta i to , co ze mną wyprawia. Z dzieckiem w domu czasami trudno realizować wszystkie swoje fantazje ale gdy jesteśmy bez dziecka (wyjazdy do babci, nocowanie u koleżanek) wtedy rzucamy się na siebie nie tylko w sypialni:) Uwielbiam kusić Go koronkami, szpilkami i oglądać błysk w oku.
    Życzę Wam i sobie wiele genialnych i niezapomnianych dni i nocy. Czytam Was z ogromną przyjemnością.

  38. drogie My! W naszym wieku, jeśli się schodzi z murawy, to tylko po to, żeby przejść na…ławkę trenerską ;) pamiętajcie o Tym!

  39. Można…. można a nawet trzeba 😊 ja mam 40 i …. wiem że żyję… w sypialni też 😜. Pełna świadomość swoich potrzeb pozwala cieszyć się sobą a i młodzieńcza wstydliwość odeszła w zapomnienie więc mogę stwierdzić że nigdy nie miałam bardziej udanego zycia „sypialnianego ” 😁

  40. Jestem kobietą po 30-tce. No ok, bliżej 40-stki. Ostatni rok były to cudowne doznania seksualne. Tak jak poznałam swoje ciało, potrzeby, poczułam się 100% Kobietą przez duże”K” to tylko mogę życzyć każdej z Was. Dlatego zgadzam się, że wiek nie gra roli. Jeśli jest się z odpowiednim Mężczyzną, który doceni, ubóstwia (my także nie zapominajmy żeby adorować Jego) to seks w każdym wieku będzie przewspaniały i nieziemski. Dojrzalsze kobiety chyba wyzbywają się wstydu kiedy spotkają na swej drodze mężczyznę, z którym można otwarcie porozmawiać. Do kogoś takiego warto sie stroić w seksowne szatki, a my same jak się czujemy mega, mega pięknie. I co z tego, że ciało nie jest idealne? Kiedy czujesz się akceptowana i widzisz zachwyt w Jego oczach to czujesz, że możesz wszystko!
    Pozdrawiam wszystkie Kobiety!

Napisz komentarz

Zapisz się na nasz gorący Newsletter

Otrzymasz od nas:

Wystarczy, że zostawisz swoje imię i adres email... Zapraszamy!

Zapisz się na Newsletter