Kulki gejszy Lelo Luna Noir – recenzja Alicji

23

Zgodnie z obietnicą zaczynam nasz nowy cykl – ranking gadżetów połączony z dokładnymi, subiektywnymi i oczywiście skrajnie namiętnymi recenzjami. Ci z was, którzy czytają nas (i obserwują na instagramie) z pewnością wiedzą, że wybór pierwszego produktu po prostu nie mógł być inny – czarne kulki Lelo Luna Noir, które dostałam kiedyś od Drwala – i które były bohaterkami co najmniej kilku naszych wpisów.

Nie bardzo wiedziałam jak zrobić, by odpowiedzieć na wszystkie wasze pytania, a przy tym nie pominąć swoich własnych doświadczeń z kulkami – aż w końcu wpadłam na pomysł genialny, czyli wywiad z samą sobą! :D Może nie jestem jeszcze damskim Freudem, ani światowej sławy celebrytką mówiącą o wszystkim i o niczym, ale na kulkach Lelo znam się jak nikt inny. I robiłam z nimi rzeczy, o jakich fizjologom się nie śniło! ;)

Lelo Luna Noi

Zatem zaczynajmy! (Fizjolodzy to taki żart;)

Jak dokładnie wyglądają i z czego są wykonane?

Są piękne. To widzimy na długo zanim zerkniemy do szczegółów technicznych. Na półce z kulkami wyróżniają się niczym Laboutiny w szafce z butami, ręcznie robione praliny w sklepie z czekoladą lub organiczna kawa z fair trade’u sprzedawana w parku przez hipstera, który na wdzięcznym rowerku z koszyczkiem drażni was codziennie swoim eko-stylem. Jednym słowem: wyróżniają się totalnie.

Nie będę was zanudzać szczegółowym opisem technicznym, a więc tym, dlaczego połączenie poliwęglanu z kopolimerem akrylonitrylo-butadieno-styrenowym wpłynęło tak korzystnie na właściwości kuleczek. Szczerze mówiąc czytałam o tych związkach cały dzień, a i tak na koniec musiałam prosić Drwala, by mi te dwie nazwy prawidłowo WKLEIŁ do tekstu ;)

W każdym razie – kulki są dwie, ważą po 37g, mają po 29 mm średnicy (a więc jest to model pomniejszony!) i są wykonane z tego czegoś , co wpisałam wyżej, dzięki czemu wyglądają jak masa perłowa, a przy nagłym kontakcie z płytkami w łazience nie rozsypują się w drobny mak. Sprawdzone. Kulki trzyma obręcz wykonana z silikonu medycznego – bezpieczna, wygodna i wytrzymała, a całość spakowana jest w piękne, sztywne pudełko – razem z próbką lubrykantu, instrukcją obsługi i satynowym woreczkiem do codziennego przechowywania kulek.

Dla kogo są przeznaczone?

Moim zdaniem – dla wszystkich Pań, które nie mają poważnych anomalii w tamtych obszarach, są młode i jeszcze nie rodziły. Jeśli możesz używać jakiekolwiek kulki podwójne, a przy tym nie masz problemów z nadmiernym luzem, to z pewnością możesz wybrać kulki Luna Noir. Dlaczego? Bo są na tyle małe, że nie powodują bólu przy wkładaniu czy noszeniu, a przy tym na tyle „stabilne”, że nie wypadają. Ta ostatnia cecha jest akurat bardzo ważna, bo gładka, piękna, lśniąca perłowa powierzchnia jest trudniejsza do utrzymania siłą mięśni, przez co kulki mogłyby się wyślizgiwać z cipki. Mogłyby, ale nie wyślizgują, ponieważ jest jeszcze silikonowy pasek! :) Poza tym pamiętajcie – im trudniej, tym bardziej ćwiczymy mięśnie ;)

Jak ich używać?

W wersji podstawowej: tak, jak każdych innych kulek, a więc użyj trochę lubrykantu, delikatnie wprowadź kulki i… ciesz się życiem ;) Pamiętaj, że Twoje mięśnie pracują, gdy Ty jesteś w ruchu, więc leżenie z kulkami na kanapie raczej nie przyniesie za wiele efektów. Tu dodam jeszcze to, o czym pisałam w poprzednich tekstach: jeśli to Twoje pierwsze kulki, to nie przejmuj się lekkim bólem w dolnej części brzucha – on się pojawia, gdy ciało mówi: dość – i to zupełnie normalne. U mnie pojawiał się po dwóch godzinach noszenia, z czasem ten czas wydłużył się do kilku godzin :)

W wersji namiętnej: wykorzystaj nasze sprawdzone patenty, na przykład lizanie kulek gejszy, zemstę Pani na Drwalu lub po prostu zabawę nimi w ramach gry wstępnej ;) Niezależnie od tego, jaką wersję wybierzesz, nie zapomnij o dokładnej dezynfekcji, najlepiej przeznaczonym do tego preparatem – w końcu mówimy o czymś, co zamieszkuje naszą cipkę ;)

Jakie mają wady?

Po pierwsze – myje się je jakieś 30 sekund dłużej niż zwykłe, jednoczęściowe kulki – musisz przecież wyjąć je z silikonowej obręczy.

Po drugie – sznureczek jest za krótki, by Drwal mógł wyjąć je z cipki zębami… – no chyba, że się mylę? ;)

Po trzecie – są droższe niż inne kulki, choć uważam, że ich wielowymiarowa ekskluzywność w pełni rekompensuję tę cenę. Przypominam też, że Lelo daje na te kulki aż 10 lat gwarancji, przez pierwszy rok wymieniając je na zupełnie nowe, a w kolejnych dając 50% zniżki na zakup kolejnych. To chyba mówi samo za siebie

I po czwarte – jeśli pokażesz te kulki koleżankom, to przez moment będą bardzo zazdrosne ;)

Czy kupiłabyś je przyjaciółce?

Tak, o ile byłaby dla mnie akurat milutka ;) Kulki Lelo są jak piękna biżuteria – piękne, praktyczne i ponadczasowe. Poza tym od zawsze uważam, że każda kobieta powinna mieć kilka „ekskluzywnych” drobiazgów wyłącznie dla siebie, by czuć się rozpieszczana i warta tego, co najlepsze.

A mamie?

Też.

A teściowej? 

No nie wiem :)) Chyba jednak wolałabym być jedyną kobietą w najbliższym kręgu Drwala noszącą w sobie coś tak wyjątkowego :D

Czy to prawda, że to właśnie te kulki włożyłaś w tyłek Drwalowi?

Och nie zadawaj mi takich pytań! :)

Czy chciałabyś kogoś pozdrowić? 

Tak! :)) Chcę pozdrowić wszystkie nasze Panie, które wierzą w moc małych, pięknych drobiazgów – bez względu na to, czy są to kulki gejszy, porcelanowa filiżanka czy wymarzona torebka. To właśnie wy uzbrajacie ten świat w małe, pozytywne szaleństwa:)

Komentarze23 komentarze

    • Alicja

      Recenzje będą, nie chcę was nimi zarzucić :)) a jeśli wahasz się między konkretnymi modelami, to możesz napisać bezpośrednio do nas (tu, przez formularz lub na fejsbuku) – postaram się pomóc :)

  1. Recenzja aż mnie zachęciła do wypróbowania kulek, tylko jestem ciekawa Waszych opinii o innych wersjach kuleczek. ;)
    Pozdrawiam Was ciepło wraz z mym Panem! :)

  2. Co do gwarancji radzę zawsze się zapytać sprzedawcy, hurtownie w Polsce nie dają tego komfortu, więc i sklep tego nie da ;) Zamiennikiem kuleczek z Lelo mogą być kuleczki z Vibe therapy sylikon medyczny z niewielkimi wstawkami z plastiku i dość długa końcówka z sylikonu medycznego, w kształcie dwóch łez, no i cenowo też bardziej przystępne dla większości pań :) Pozdrawiam

    • Alicja

      Nie chodziło mi o to, że każdy sklep da gwarancję, tylko że sam fakt takiej gwarancji o czymś świadczy – i masz rację, najlepiej pytać sprzedawcy :)

      A co do kulek Vibe therapy zgadzam się, że są dobre, dlatego to właśnie te kulki wybrałam jako tańszą alternatywę do OdAlicji.pl :))) Tym bardziej cieszy mnie Twój komentarz. No i niedługo postaram się je dokładnie opisać :)

  3. Recenzja super!
    Ale mam pytanie, a zarazem prośbę troszkę z innej beczki. Mianowicie moja Pani chciałaby wypróbować na mnie plug analny. Trochę mnie zaskoczyła jej prośba ale czego się nie robi dla swojej Pani ;) zastanawiamy się tylko jaki wybrać, czy te z kulkami czy może klasyczne czy też koraliki. Bylibyśmy bardzo wdzięczni za mała pomoc ;)

    • Alicja

      Ojej, jakie pytanie :)) Tak zupełnie szczerze to – moim zdaniem – na pierwsze zabawy z wprowadzaniem rzeczy do tyłka najlepiej wybrać coś małego, gładkiego i jednoczęściowego, żeby po prostu nie przeżyć zbyt dużego szoku. Zresztą metoda małych kroków sprawdza się na wszystkim, co analne. Poza tym kulki jest trudniej włożyć na początku, no i łatwiej wyciągnąć nimi potem różne niespodzianki :)))
      Może spróbujcie na początek z normalnymi zatyczkami, takimi jak robi Marc Dorcel [Klik, klik] – w średnim rozmiarze? Ja je lubię bo są dobre i dla Pani, i dla Pana, więc zawsze będziesz mógł powiedzieć, że one wcale nie są Twoje ;)

      • Bardzo dziękujemy za pomoc ;) W pełni się zgadzam, że lepiej zacząć od czegoś małego. W końcu mógłbym przeżyć mały szok :D Przedyskutuje to z moją Panią i przyjrzymy się bardziej tradycyjnym zatyczkom :)

  4. Produkty LELO są generalnie:-) mam na razie tylko świetny wibrator (również używany w zabawach we dwoje;-) ale chyba skuszę się na te kulki.
    Alicja tak nimi kusisz, że nie mam wyboru:-*

  5. Jestem zdecydowany na zakup, ale martwi mnie jedna wada. Pytanie do Drwala: Czy rzeczywiście nie da się ich wyciągnąć za pętelkę z cipki zębami? ;) Czy możliwe jest zapłacenie kartą kredytową, i czy wysyłacie poprzez In post i ich paczkomaty. To ma być niespodzianka, więc muszę zachować ostrożność by nie być wyśledzonym.

    • Kupiłem :)))) To moja i mojej Pani pierwsza zabawka, zdałem się całkowicie na Wasze wskazówki. Aż nie mogę się doczekać miny mojej Pani, a i ja chętnie … ;)

    • Przemo, da się wyciągnąć i językiem i zębami, testowane wielokrotnie. Alicja droczy się ze mną, bo chce abym sprawdził kolejny raz ;)

      Co do spraw technicznych, to najlepiej skontaktuj się ze sklepem: kontakt@odalicji.pl – to najszybsza droga aby uzyskać odpowiedzi na te pytania.

  6. Świetna recenzja, uwielbiam Twój styl pisania. :))

    Zastanawiam się nad kulkami, a te kuszą niezmiernie.. pierwsza myśl jak zobaczyłam ich zdjęcie: ojej jakie piękne! Jedyne co mnie powstrzymuje to ta cena…

    • Julia, ja też się czaiłam, a teraz już JE MAM :D to znaczy prawie mam, są w drodze, pewnie jutro je wreszcie poczuję :D I też ich sobie odmawiałam ze względu na cene aż… wkurzył mnie mój facet. Dokładnie wczoraj. Ale tak konkretnie mnie wkurzył. I pomyślalam sobie ze spoko, jemu to zawsze na prezent odkładam, staram się spełniać marzenia i nigdy na niego nie żałuje, a na siebie zawsze, bo za drogie, bo niepotrzebne. No i wczoraj jak go przyłapałam na ostrym kłamstwi takiego sobie żalu nabralam, ze powiedziałam DOŚĆ. No a potem wlazłam tutaj jak zawsze :P i przypomniałam sobie o kulkach. A co! Raz się żyje :D
      Kup sobie też, ZASŁUGUJESZ :))) a i one teraz są w promocji nawet, więc ja wręcz ten zakup podciągam pod oszczędności :D

      Ps. Alicjo zrecenzuj wibrator jakiś w końcu :P

  7. Chcę te kulki ale jestem po trzydziestce i rodzilam. Czy koniecznie muszę znaleźć inne skoro te tak barszo mi sie podobają?

    • Alicja

      Musisz ocenić kondycję swoich mięśni :) w razie czego, jeśli masz słabe mięśnie, a koniecznie chcesz te kulki, to na początku możesz po prostu wkładać jedną – a potem dołożyć do obręczy drugą ;) Wiele kobiet tak robi :)

  8. Kulki mam od jakiegoś czasu, kupił mi je mój luby z tym że jakoś się z nim nie mogę na dłużej zaprzyjaźnić, denerwuje mnie zbyt długa końcówka, która że mnie wystaje może pora uciąć z tym że straci trochę na uroku hehe

  9. Alicjo, zastanawiam się nad zakupem kulek i czaję się właśnie na te, bo są piękne, a po Twoim opisie sądzę, że najbardziej by się dla mnie nadawały :) Ewentualnie myślałam jeszcze o Greyu, albo Vibe Therapy. Powiem tak, mam trochę ponad 26 lat, nigdy nie rodziłam, a mój chłopak twierdzi, że cipka jest ciasna, może tylko niewiele luźniejsza niż tyłeczek ;) Ja mam jednak obawy, że moje mięśnie są dość słabe i niewyćwiczone. Co sądzisz? Noir nadają się na pierwszy raz, czy lepiej wybrać inne kulki?

    • Alicja

      Poprawią kondycję mięśni, czyli będziesz mogła swobodnie je zaciskać, kiedy chcesz i z jaką siłą chcesz ;)

  10. Już od dawna o nich myślałam i w końcu się zdecydowałam :)) Poprosiłam o erotyczny prezent mojego kochanka. Nie powiedziałam wprost co mi po głowie chodzi, wspomniałam tylko, że mogłabym je mieć w sobie, kiedy pójdziemy gdzieś na elegancką kolację. Domyślił się skubany:)) Pozwoliłam wybrać mu rodzaj i kolor, bo wiem, że ma wyrafinowany gust i zrobi mi niespodziankę… Już się nie mogę doczekać naszej randki:)

Napisz komentarz

Zapisz się na nasz gorący Newsletter

Otrzymasz od nas:

Wystarczy, że zostawisz swoje imię i adres email... Zapraszamy!

Zapisz się na Newsletter