Kuloodporna kawa

13

Nie wiem jak to się stało, że do tej pory nie podzieliłam się z wami tym przepisem – bo przecież kuloodporna kawa jest stałą pozycją naszego menu. Szczerze mówiąc dopiero wasze komentarze uświadomiły mi, że nie macie pojęcia dlaczego dodaję do kawy olej kokosowy ;) A zatem tłumaczę.

Kuloodporna kawa to wynalazek Davida Aspreya, jej podstawowym zadaniem jest dostarczenie energetycznego kopniaka na cały dzień, a przy tym oczyszczenie naszego zmęczonego umysłu. Cudowny wynalazek, chciałoby się rzec. W praktyce wygląda to tak, że gdy z jakiegoś powodu nie chcesz lub nie możesz zjeść normalnego śniadania, to ta kawa Cię uratuje. Serio :)

Kuloodporna kawa

Podam wam oryginalny przepis, choć ja pomijam masło i daję sam olej kokosowy – mi w zupełności wystarcza. Pamiętaj, że musisz mieć blender, bo inaczej wyjdzie Ci rosół ;)

  • Twoja ulubiona kawa (200-250 ml)
  • 2 łyżeczki masła (niesolonego, najlepiej organicznego) – ja pomijam to zupełnie
  • łyżeczka nierafinowanego oleju kokosowego
  • opcjonalnie: ulubione przyprawy do kawy

Cała receptura polega na tym, że robisz sobie swoja ulubioną kawę, taką jak zawsze, a potem dodajesz olej kokosowy i/lub masło, dopraw jeśli chcesz przyprawami i blenduj, aż olej się rozpuści. I gotowe! Wypij, a potem ciesz się kokosową energią, przez co najmniej kilka godzin :)

 

Komentarze13 komentarzy

  1. Pierwsze słyszę. A w smaku nie jest trochę tłusta?:D Olej kokosowy sam w sobie lubię, ale żeby tak do kawy… Abstrakcja:D

    • Alicja

      Nie czuć „oleju”, czuć trochę kokosy :)) ja w ogóle polecam olej kokosowy do wielu rzeczy, to podobno król olejów :D

      • Król olej kokosowy awansował jakiś czas temu na boga. Od lat używałam i w kuchni i w łazience, a nawet w sypialni. Teraz poza masażami z jego udziałem jest najcudowniejszym lubrykantem wszechczasów. Nie znosiłam tych chemicznych, z każdym był jakiś problem ( a to smak, a to silikon, a to gliceryna, a to nawilżał tylko na chwilę lub lepił się niemiłosiernie). A własnie niedawno dowiedziałam się, że ten olej jako jeden z nielicznych nie zmienia środowiska naturalnego pochwy ( potwierdzam z całą odpowiedzialnością, że nie robi żadnego kuku od kilku miesięcy) i wręcz działa przeciwgrzybiczo i antybakteryjnie. A cudownie nawilża, daje poślizg i smakuje świetnie :) Tak, że polecam.

  2. To coś dla mnie… Niby śniadanie to podstawa dnia, a ja średnio raz w tygodniu mam na nie czas… :-( więc na pewno sprawdzę jak to jest z tą kawą :-)

  3. Właśnie ją zrobiłam,jest przepyszna! Jako kawoholiczka,na pewno znajdzie u mnie miejsce na liście . :-)
    Pozdrowienia, M.

    • Alicja

      Nie, bo nie chodzi o smak, tylko właśnie o tej olej ;) On ma zwartą konsystencję, to nie jest taki płynny olej jak np słonecznikowy.

  4. Dobrze wlać wszystko do blenedera kielichowego i zlendować przez kilka sekund aby rozbić oczka tłuszczu. Wtedy kawa robi się bardziej delikatna. Bulletproof coffee nadaje się znakomicie jako posiłek przedtreningowy – kofeina podnosi ciśnienie a tłuszcze zapewniają odpowiednią dawkę energii

Napisz komentarz

Zapisz się na nasz gorący Newsletter

Otrzymasz od nas:

Wystarczy, że zostawisz swoje imię i adres email... Zapraszamy!

Zapisz się na Newsletter