Lesbijskie fantazje – część druga

12

Poprzedni wpis o lesbijskich fantazjach kobiecej kobiety (czyli mnie:)) wzbudził dużo emocji – więc pora na wyjaśnienie wątpliwości. Naprawdę myślicie, że zdrowa psychicznie heteroseksualna laska (znowu o mnie:)) nie potrafi wyobrazić sobie podwójnego dildo w akcji z piękną kobietą? Oj, potrafi.

Co więcej – na jednym dildo świat się nie kończy, więc opowiem Wam o czymś co brzmi o wiele bardziej kusząco… a co dotyczy odkrywania świata BDSM z kobietą. BDSM bierzemy tutaj w gruby cudzysłów, więc proszę mi się nie bulwersować, że na pewno pejcze znam wyłącznie ze smagania koni na krakowskim rynku ;) Wierzcie na słowo – co nieco o pejczach już wiemy.

Lesbijskie fantazje

A teraz przejdę do tematu głównego:

Dlaczego właśnie z kobietą?

Bo BDSM, zwłaszcza na etapie początkowych eksperymentów, wymaga dużej delikatności. To przecież wcale nie wygląda tak, że związujemy swoją dziewczynę i bez zbędnych ceregieli lejemy ją po tyłku szpicrutą, a ona wije się w spazmach rozkoszy. Pierwsze klapsy, także te ręką, wymagają odpowiedniego przygotowania i… delikatności. Dopiero potem można zwiększać siłę uderzenia i przerzucać się na konkretne, skórzane narzędzia.

I dlatego właśnie kobieta – bo ona mogłaby zrobić to nad wyraz delikatnie. Co więcej, my doskonale znamy swoje (kobiece) ciało, wiemy jak reaguje, wiemy, które miejsca są szczególnie uwrażliwione i dlaczego nie każde nadaje się do biczowania… Wiemy jak potem ukoić ból.

Jak to mogłoby wyglądać?

O ile w poprzednim wpisie chodziło mi przede wszystkim o konkretne orgazmy, to to chodzi mi o coś w rodzaju teatrzyku. Klasyczną scenkę, w której jedna z pań odgrywa panią, a druga jej służącą – służącą doskonałą, która spełni wszystkie zachcianki swojej Pani… Niech służąca nie krępuje się niezdarnie upuścić łyżeczkę czy przypadkiem zahaczyć o bucik swojej Pani – przecież im więcej potknięć, tym ciekawsza kara – w końcu na klapsy trzeba czymś zasłużyć ;)

I nie bójcie się, że w takiej scence orgazmy należą się tylko Pani… przecież Panie bywają miłosierne ;) co więcej – nawet w tak wytwornej scenerii przydaje się jakieś niecne dildo, którym można zarówno ukarać, jak i nagrodzić każdą z dam ;)

Ps. To znów tylko fantazje… – ale za to jakie interesujące. Prawda?

Komentarze12 komentarzy

  1. Ja chciałbym chodź raz w życiu być widzem/obserwatorem takiego aktu uniesienia/rozkoszy :) 3:) , gdzie główne role przypadają dwóm/trzem pieszczącym się paniom :) ( jednak nie jestem pewien, czy do końca wytrzymałbym tylko jako widz :D :P ) .
    Czasami oglądam porno z kategorii ‚ less ‚ i są one inne od wszystkich pozostałych, niesamowicie podniecające 3:) , kipią erotyzmem :) .
    Dwie panie nawet ‚ tylko ‚ całujące się, są nieziemsko sexowne 3:) i kuszące :) a co dopiero opisać, jakby po chwili owe kobietki miały się wspólnie zabawiać.

  2. obie części opisane fajnie i ciekawie nawet bardzo ale osobiście uważam, że nie na samym lizaniu cipki, „bdsm” czy didlo lesbijski seks się kończy lub zaczyna ;) tribbing jest też świetną opcją, a przynajmniej moja koleżanka lesbijka tak twierdzi :D i usilnie namawia na spróbowanie ;) pozdrawiam

    • Alicja

      „osobiście uważam, że nie na samym lizaniu cipki, „bdsm” czy didlo lesbijski seks się kończy lub zaczyna ;)” – a myślisz, że my tak uważamy? przecież to zaledwie wstęp do całkiem długiego cyklu… ;)

  3. Witam. Artykuł ciekawy ale to tylko czcze gadanie. Moja żona jest „mocno” biseksualna- zawsze była ale jakos mimo tego, ze szuka i kobiet i sytuacji to rzado zdarza się to o czym mowa w tym i poprzednim artykule. Od słów do czynów jest dluga droga, dla wiekszosci kobiet nie do pokonania. Jako mąż kobiety, która uwielbia kobiety i ktora byla w niejdnej intymnej sytuacji z kobieta i nie rzadko z parą(k i m), pod wielka watpliwosc poddaje komentarze ” myślimy, żeby spotkac się z kobietą ale nie wiemy czy nasz związek…czy mój mąż…” itp. Myślimy i na myśleniu sie kończy… To nielada sztuka znaleźć kobietę do trójkąta. Do takiego ukladu potrzebna jest kochanka a nie pani na godzine, ktora zgodzi przyjąć sie parę. A takich kobiet jest ile kulek na liczydle. Tak więc mówimy o rzeczach raczej nie z tej galaktyki ;-) A tak na marginesie to seks dwóch kobiet czy to z zabawkami, czy bdsm czy tylko intymne sytuacje nie jest seksem lesbijskim. Lesbijki żyją ze sobą nie dla seksu lecz dla potrzeb wyzszych a ich seks nie wyglada jak ten z filmow porno, tak traktuja sie tylko kobiety biseksualne. Pozdrawiam serdecznie;-)

    • Alicja

      Rafale, czy widzisz różnicę znaczeniową pomiędzy: „fantazje lesbijskie”, a „rzeczywisty zapis seksu w relacji lesbijskiej”?

      • Dziękuję za odpowiedź. Dziękuję za dodanie komentarza. W ogóle to dziekuje za trafne ustosunkowanie się do komentarza. I tu podziękowań nadszedł koniec bo chyba nie da sie z Wami podyskutowac a szkoda bo jeden punkt widzenia to troche mało.

        • Alicja

          Rafał, proszę Cię – trochę dystansu. Zbieramy wszystkie wasze komentarze, maile, generalnie tysiące waszych słów – analizujemy je potem i piszemy nowe teksty. Skoro piszesz mi: „czcze gadanie”, „od słów do czynów jest dluga droga”, „lesbijki żyją ze sobą nie dla seksu lecz dla potrzeb wyzszych a ich seks nie wyglada jak ten z filmow porno” – to wyraźnie zaznaczam Ci, że ja pisałam wyłącznie o fantazjach. Z drugą połową Twojego komentarza się zgadzam i po raz setny zaznaczę, że u nas trójkąt w ogóle nie wchodzi w grę.
          Nie ma co się obrażać ;)

    • Alicja

      Nic się z nim nie stało, po prostu byliśmy zajęci… ;) wszystkie komentarze przechodzą przez moderację. I uprzedzając teorie spiskowe – puszczamy tu wszystko, z wyjątkiem nagich fotek napalonych facetów liczących na to, że wyrwą tu jakąś laskę, linków do serwisów porno oraz pisanych pod wpływem komentarzy, w których na 10 słów wypada 8 wulgaryzmów ;)

        • Alicja

          Jesteśmy pewni, że udostępniamy wszystkie spełniające standardy kultury i wzajemnego szacunku. To samo napisałam wyżej. I nie licz Adamie, że zrobimy wyjątek dla Twoich wtrąceń na temat gejów, nie zrobimy – tym bardziej, że lojalnie uprzedzałam o tym w tekście głównym.

          Szanuję różne punkty widzenia, nie każę nikomu się ze mną zgadzać, ale to jest miejsce moje i Drwala – i nie pozwolimy na obrażanie kogokolwiek.

Napisz komentarz

Zapisz się na nasz gorący Newsletter

Otrzymasz od nas:

Wystarczy, że zostawisz swoje imię i adres email... Zapraszamy!

Zapisz się na Newsletter