List do Alicji – II

7

Czasami, nawet gdy jesteśmy blisko, tak na kilka minut lub kilkaset kroków, też… potrzebujemy się.

Gdy dziś wychodziłem, jeszcze spałaś. Zostawiłem Ci małą wiadomość na stoliku. Mam nadzieję, że Ci smakowała. Wiem, że to drobiazg, ale drobiazgi są ważne.

Teraz siedzę przy biurku i marzę o tym błysku w Twoich oczach… Tym który widziałem, gdy półprzytomna zapytałaś, gdzie idę. Polubiłem to zdziwienie i leciutki niepokój w głosie, takie senne zmartwienie o swojego faceta…

Ukradłem Ci coś, pewnie już wiesz. Bawię się tym teraz i wyobrażam sobie jak tego szukasz. Lubię ten obrazek, gdy widzę Cię pochyloną nad walizką ze skupieniem i lekkim zdenerwowaniem w głosie mówiącą: „No tak, jak zwykle… niezły dowcip Drwalu”. Za te drobne humorki, wywołane moją potrzebą posiadania czegoś Twojego, mam coś w przeprosimy, coś co lubisz, mały drobiazg… ale nie pytaj proszę co to… niespodzianki mają swoje prawa, podobnie jak nieistotne drobiazgi, które są ważniejsze niż poważne sprawy.

Czy słyszałaś o tym, że podobno człowiek potrafi zakochać się w sekundę? Czasami wystarczy tylko błysk w oku, małe nic… które ma olbrzymie konsekwencje. I wiesz – może coś w tym jest, ta jedna sekunda – dlatego jest tak ważna, bo podświadomie zdajesz sobie sprawę, że gdy minie… a minie na pewno, mimo że takie sekundy lubią trwać wiecznie, Twoje życie zmieni się. Zmieni się bardziej niż potrafisz sobie wyobrazić…

List do Alicji

Żałuję, że nie zostałem. Gdy wychodziłem czułem jak popełniam błędy… pierwszym było założenie płaszcza i butów. Drugim karta i klik hotelowych drzwi. Trzecim dzwonek windy i świadomie wciśnięty przycisk parteru. Czwarty… dużo ich. Za dużo. Dlatego teraz jesteś sama gdzieś tam, a ja siedzę tutaj.

Gdybym został… pewnie wyszeptałbym Ci kilka niegrzecznych słów na temat… na wiesz, jaki temat.

Przytulił i zsunąłbym się niżej niby przypadkiem, przyzwyczajałbym Cię do siebie jak co rano. Byłabyś pozornie zła… W ten swój uroczy sposób gdy rano mi mówisz jak to przeze mnie się nie wysypiasz… Mówisz to z taką powagą, z jaką w to wierzę… drobiazg, ale lubię go. Gra pozorów, żeby nie było za łatwo ;)

Zsuwałbym się niżej i zupełnie przypadkiem drobne pocałunki zaczęłyby się zmieniać w coraz dłuższe. Czasami przypadkowo pojawiłby się język, na sekund… Pokonywałem tę drogę już tysiące razy, a zawsze czuję się jak odkrywca… Zanim dotarłbym do celu pocałunki zmieniłyby się w liźnięcia, liźnięcia w długie pociągnięcia… minąłbym swój cel, który może lekko zawiedziony, poczułby się lekko znieważony. To dobrze, będę miał za co ją przepraszać.

Wracając do Twoich ust, nadal mijając cel, zatrzymałbym się na chwilkę lub na dłużej przy Twoich piersiach. Wiesz jak konkretny jest czasami mój język, a one wymagają szczególnej opieki. Zatem to spotkanie z powitania przeszłoby szybko do regularnej rozmowy, gdzie argumentem nie jest słowo, tylko szybkość i precyzja dotknięcia.

Kilka długich pociągnięć języka i jestem przy Twoich ustach. To byłby długi pocałunek, takie spóźnione „Dzień Dobry…” z życzeniami na resztę dnia, tygodnia a może całego kwartału… Twoje rączki zupełnie przypadkiem trafiłby na toporek. Drobiazg, ale bardzo miły. Dotykałabyś go, poznając poznany już dawno kształt. Delikatnie opuszkami palców przypominając mu kto jest tutaj Panią sytuacji…

Lekko wyrwałbym się i wrócił do swojego celu, od razu… I bardzo konkretnie. To byłyby bardzo brutalne pociągnięcia językiem. Skoro mój toporek ma Panią… To tutaj musi być jakiś Pan. Zatem rozkazywałbym jej, błagałaby o jeszcze, a ja łaskawie dawałbym lub nie. Skończyłbym z Twoimi rękoma na swojej głowie i kilkoma konkretymi słowami na zachętę…

Ale wyrwałbym się znowu, podał Ci toporek i rozkazał (poprosił?)… ;) Lizałabyś z pasją równą mojemu przywitaniu. Długie „Dzień Dobry”, na dzień dobry… Musiałbym niestety przerwać tą pogawędkę…

Poprosiłbym, abyś usiadła niezbyt grzecznie na mnie…

Tęsknij…, wieczorem porozmawiamy o drobiazgach ;)

Komentarze7 komentarzy

  1. Drwalu Twoje listy do Alicji są rewelacyjne. Taka cząstka waszej intymności, którą dzielicie się z nami. Cudownie się czyta.

  2. Coś pięknego uroczego intymnego zazdraszczam mega pozytywnie Alicjo masz szczęście. Mam wrażenie ze oboje się gdzieś znaleźliscie strasznie poturbowani przez świat. I teraz tak mega mega dbacie o swoją miłość chyba Drwalu trudno było zdobyć miłość Alicji i jej zaufanie? Pozdrawiam cieplutko .w

  3. Dzisiaj rano moja znajoma udostępniła artykuł dotyczący tego , iż dzisiaj środa i w ten oto sposób zaczęłam podczytywać Wasze artykuły .
    Siedzę na nocce w pracy i nie mogę się oderwać !!!
    Jesteście rewelacyjni .
    Cieszę się , że Was odkryłam :-)
    Niektóre z Waszych porad na pewno wcielę w życie i pozostanę już stałym bywalcem u Was .

    Serdecznie pozdrawiam !!!!

Napisz komentarz

Zapisz się na nasz gorący Newsletter

Otrzymasz od nas:

Wystarczy, że zostawisz swoje imię i adres email... Zapraszamy!

Zapisz się na Newsletter