Lody – lizać czy gryźć?

25

No moje Drogie, męczyłyście mnie, męczyłyście – i wymęczyłyście ;) Specjalnie dla Was opiszę dzisiaj jakie lody lubię najbardziej i dlaczego śmietanowe są lepsze niż sorbety :P

Na początek uwaga ogólna – facetom wydaje się często, że robienie laski jest naszym cholernym obowiązkiem, więc powinna nam kapać ślina z radości na samą myśl o możliwości polizania jego toporka (odkąd Drwal wymyślił to określenie szalenie je uwielbiam:P). Nic bardziej mylnego. To nie jest żaden obowiązek, to ma być przyjemność! Jeśli miałabym napisać główne zasady kręcenia lodów to najważniejsza brzmiałaby: NIC NA SIŁĘ. A jak wszystkie wiemy zdecydowanie częściej nam się nie chce klękać, niż chce – chyba, że mamy naprawdę zajebistego faceta.

Lody lizać czy gryźć

Wiem, że wszystkie tutaj jesteście świntuszkami, więc specjalnie dla Was przeprowadzę teraz wywiad z najseksowniejszą laską jaką znam (czyli ze mną) – zróbmy w końcu pożytek z mojej schizofrenii! :D

Czy Ty w ogóle lubisz klękać?

Tak, ale nie przed każdym i nie zawsze. Teraz akurat mam fajnego faceta, więc kolana mam zdarte jakbym zawodowo grała w rugby – ale moje poprzednie porażki, to znaczy moi poprzedni faceci, raczej nie zasługiwali na regularne (albo w sumie jakiekolwiek) obciąganie.

Czego nie lubisz w obciąganiu?

Och dziękuję Ci za to pytanie! :)) Przede wszystkim: nienawidzę jak facet podsuwa mi pod nos swoją brudną, śmierdzącą, owłosioną pałę i dziwi się potem, że mu niechcący zwymiotowałam na buty. Mam fioła na punkcie higieny, więc jak chcesz mieć dobrze wylizany sprzęt, to musisz go starannie wyszorować.

Co poza tym? Traktowanie mnie jak kukły, czyli kręcenie moją głową na prawo i lewo przez cały czas – ja wszystko rozumiem i cenię sobie pomoc dżentelmena, który akurat chce szybko dojść, ale nabijanie mnie na pal i robienie z mojej głowy karuzeli nikomu nie wyjdzie na dobre. To samo tyczy się dopychania sprzętu po same migdałki, gdy ja się zwyczajnie dławię, bo Matka Natura wyposażyła mnie w dość drobne gardło.

To co powinien robić facet?

Współpracować. Ma docenić to, że się staram, bo przecież się staram, żeby jemu było dobrze. Jak robię coś źle, to powinien mi powiedzieć, a nie czekać, aż odpadnie mi język albo zasnę na jego jajach (uwierzcie mi, że to możliwe). Jak robię dobrze, to niech też mi to powie, bo przecież to nam ułatwi dalsze działania. I niech się potem odwdzięczy! ;)

Jak się zabrać do rzeczy?

O tym już pisał Drwal. Z doświadczenia potwierdzę, że faceci panicznie boją się zębów, więc lepiej je po prostu schować ;) W życiu nie spotkałam się natomiast z negatywną reakcją na lizanie, zasysanie – taki konkretny odkurzacz, ocieranie o wnętrze policzka, akrobacje językiem po główce penisa, łapczywe zjadanie go niemal w całości, sprawdzanie jak daleko jesteśmy w stanie go wciągnąć i oczywiście połykanie spermy. Kolejność dowolna – ważne, by działało ;) Obserwuj faceta i wprost poproś, by powiedział, gdy jest bardzo ok – taka współpraca obojgu Wam wyjdzie na zdrowie.

W jakiej pozycji najlepiej?

Ja lubię klękanie, bo facet czuje się wtedy taaaaaaaaki męski ;) ale to oczywiście żadna zasada. Obciągać da się w każdej pozycji, w każdych warunkach – możesz na przykład zbudzić w ten sposób swojego faceta wcześnie rano…

Co z połykaniem?

Jeśli lubisz – to oczywiście połykaj, jeśli nie lubisz – nie zmuszaj się, jeśli nie wiesz, czy lubisz – poczytaj mój tekst o połykaniu. Generalnie połykanie jest mega praktyczne, bo nie musisz się zastanawiać w jaki sposób skończyć, żeby nie oberwać spermą – i żeby Twój facet nie poczuł się urażony. Pamiętaj jednak, że to nie jest Twój obowiązek i że jeśli Ty nie masz z tego żadnej przyjemności, to on to z pewnością wyczuje.

Czy działać samym językiem?

Nie. Masz jeszcze włosy i 10 palców, czyli całkiem potężną broń ;) Włosy rozpuść, niech facet ma radochę, że może Cię trochę poczochrać, sterując przy tym trochę Twoją głową. Trochę = trochę, więc jak przegina, to mu powiedz. I zupełnie serio – daj mu się tymi włosami pobawić, nie przeżywaj, że Ci się gniotą fale albo przetłuszcza grzywka – to da się przecież potem naprawić ;) A co z palcami? Niech się pobawią jego ciałem, z tym, że ciało to w przypadku obciągania fragment od linii pępka do maksymalnie połowy uda, nic więcej ;) Pobaw się jego kulkami, spróbuj popieścić tyłek – wszystko oczywiście w obszarze Waszej akceptacji i komfortu. Z tyłkiem jest tak, że jeśli z zaskoczenia wbijesz w niego swój palec, to wprawdzie toporek zamieni się w sekundę w topór, ale Drwal może tego nie przeżyć psychicznie :)) takie zabawy wymagają ostrożności, czasu, rozluźnienia i… spiłowanych paznokci ;)

A teraz pytanie do Was: POMOGŁAM? ;)

Komentarze25 komentarzy

    • Alicja

      Specjalnie dla Ciebie zamknę się z Drwalem w sypialni i spróbujemy ustalić jakieś rozwiązanie :)) Damy znać co nam wyszło! ;)

  1. jedynyproblem

    wszystko fajnie, z zębami też brak problemu. Jedyny problem to połykanie.
    Chciałaby, jednak mój żołądek mnie powstrzymuje.

      • Alicja

        Pamiętaj, że nic na siłę – seks ma być przyjemnością, więc zapomnij o jakimkolwiek zmuszaniu. I absolutnie nie czuj się przez to gorsza – gdybyś wiedziała jak długo ja dochodziłam do połykania, z pewnością poprawiłby Ci się humor ;)

        • jedynyproblem

          boję się, że zwymiotuję. ;/
          z moim pierwszym chłopakiem spróbowałam i po prostu myślałam, że zwymiotuje

          • Alicja

            A możesz spróbować opisać, co Ci najbardziej przeszkadza? Chodzi o smak, o konsystencję? czy po prostu masz taką blokadę „w głowie”? Smak spermy można trochę poprawić, gorzej z konsystencją i tym, że sperma jest ciepła. Mi kiedyś do głowy nie przychodziło połykanie, to było dla mnie nie do przejścia. Nie i koniec. Tak naprawę dopiero Drwal to zmienił… DRWALU NIE CZYTAJ TERAZ ;) I wiesz – ja też mam czasem taki moment zawahania, ale u mnie to siedzi w głowie. Nie rób niczego na siłę.

  2. Alanamnie mowia

    Alicjo jesteś prześwietna ! Mega artykuł, wszystkie nasze obawy, zmory co do lodów zawarte w jednym tekście :p No coś wspaniałego.. jednak co kobieta to kobieta :D

  3. Alicja jak patrzyłem na Twój awatar to myślałem że zdjęcie przedstawia czerwonego drwala a tu jednak szpilka :D
    Wasze artykuły pobudzają zmysły

  4. Genialny tekst. Ja kiedyś nie miałam problemu z połykaniem, ale od jakiegoś czasu czuje duży opór i zamiast połykać pozwalam mu kończyć na sobie ;). Później po prostu nasze igraszki przenosimy do łazienki.

  5. Danio Waniliowe ♏️

    Hej Alicja. Mega tekst. Trzymam kciuki zebyscie sie nigdy nie rozstali. Drwal juz nie bedzie tym Drwalem a Ty juz ta Alicja 😘✊

  6. Zawsze lubiłam lody ale nie mogłam jakoś zaakceptować połknięcia, dopiero zmiana partnera spowodowała ze jest to mega odjazd. To było przy Nim spontaniczne i naturalne :))

  7. kiedyś spróbowałam ,nie pamietam jak było, ale teraz ale myśl o konsystencji i okropnym kwaskowatym smaku nie pozwala mi tego zrobić chociaż bardzo bym chciała, jak się przełamać ?

  8. Alicjo,
    jesteś wielka a dokładniej Twoje uwagi. Zaczęłam dosyć późno swoją życiową przygodę z toporkiem. Własnie, z toporkiem bo traktuję go inaczej niż właściciela ;) Jednak rzadko robię to na kolanach, zazwyczaj gdy na prawdę mój Drwal zasłuży. Częściej po prostu leżymy w sypialni a ja stwierdzam,że czegoś mi brakuje, na coś mam ochotę. Wtedy uwagę poświęcam toporkowi, połykam i zadowolona z siebie idę spać a mój Drwal czuje się bardzo przyjemnie domęczony. Chociaż zwykłe „dobranoc” też jest miłe ;)

  9. To jak poradzić sobie z tymi zębami? I jak można poprawić smak spermy?
    Świetny artykuł, zresztą jak cała strona. Dobra robota!

  10. Blehlehue…
    Czytam i czytam. Ale ten tekst mnie „rozwalił” . Alicjo masz/cie MEGA poczucie humoru. Koniecznie mój mąż musi to przeczytać. Uwielbiam Was.
    Świetne teksty.

  11. Gratuluję! Super tekst. Uśmiałam się nie z tej ziemi. Ja pierwszy raz polknelam nie mojemu mężowi (na samą myśl miałam odruch wymiotny) tylko gdy po rozwodzie związałam się z innym facetem. Facet dla którego oszalałam z miłości. Tak więc drogie Panie, z właściwym mężczyzną można wszystko😘😘😘

  12. Haha… Alicjo, uwielbiam Twoje teksty :) Najbardziej rozbawił mnie tekst o traktowaniu nas jak kukły haha 😂
    Ja ostatnio zaszalałam i główkę toporka (świetne określenie ;) ) zaczęłam lekko z wyczuciem podgryzać i baaardzo się to spodobało mojemu Kochanemu XD <3

Napisz komentarz

Zapisz się na nasz gorący Newsletter

Otrzymasz od nas:

Wystarczy, że zostawisz swoje imię i adres email... Zapraszamy!

Zapisz się na Newsletter